Skocz do zawartości

Czy na rowerze kross hexagon 3.0 2019 przejdę maraton mtb?


Olka

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam, 

Czy na rowerze kross hexagon 3.0 2019 przejdę maraton mtb? Jestem nowa i chce spróbować się za jakiś czas (5 miesięcy) wystartować w swoim pierwszym maratonie mtb. Czy lepiej zainwestować w coś innego. Cena około 2500.

 

 

Edytowane przez Olka
Niedokończone pytanie
Opublikowano

Da się nawet na Wigry jak ktoś się uprze.

Na początek wystarczy ale jeśli jeszcze nie kupiłaś a Twój budżet to 2,5k to odsyłam Cię tu...

Poczytaj i może znajdziesz coś ciekawszego w tej kwocie.

Opublikowano
27 minut temu, Olka napisał:

Witam, 

Czy na rowerze kross hexagon 3.0 2019 przejdę maraton mtb? Jestem nowa i chce spróbować się za jakiś czas (5 miesięcy) wystartować w swoim pierwszym maratonie mtb. Czy lepiej zainwestować w coś innego. Cena około 2500.

 

 

Na początek to wg mnie ważne aby:

- rower był sprawny,

- przygotować się kondycyjne i zapoznać się na forach z podstawowymi zasadami na maratonach.

Opublikowano (edytowane)

No i gdzie ten maraton, bo im bardziej na południe Polski to tym częściej można na trasie nawet ludzi na crossach spotkać, bo bez problemu dają radę.

Jak się uprzeć to i na składaku pojedziesz jak kolega wspomniał - przecież nikt Ci nie zabroni, a zobaczysz z czym to się je.

Edytowane przez seraph
Opublikowano
11 minut temu, seraph napisał:

No i gdzie ten maraton, bo im bardziej na południe Polski to tym częściej można na trasie nawet ludzi na crossach spotkać, bo bez problemu dają radę.

Jak się uprzeć to i na składaku pojedziesz jak kolega wspomniał - przecież nikt Ci nie zabroni, a zobaczysz z czym to się je.

Maraton w Wielkopolsce, okolice Leszna. 

Nie chce się osmieszyc rowerem. 

Wiem, że kondycja jest najważniejsza, ale odpowiedni rower może dodać trochę pewności siebie w czasie wyścigu. 

Opublikowano (edytowane)

No wiesz co. Maratony MTB to jeden z najbardziej demokratycznych sportów. Startuję z ostatniego sektora i obok siebie stoją fulle z carbonu i 20 letnie mtb na 26 calowych kołach. Liczy się przede wszystkim nie rower i nie kondycja ale samozaparcie i chęć dojechania do mety - w pierwszym maratonie tego chyba potrzeba najwięcej.

Dodatkowo wśród osób które poznałem przy okazji maratonów MTB stwierdzam, że jest tam najwięcej pozytywnie zakręconych osób.

Edytowane przez malkontent
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Przeżywałem to samo... lecz ELITA i tak nie będzie zwracać uwagi na Ciebie a reszta, kilkaset osób raczej będzie "spięta" samym startem jak Ty :)

Opublikowano

Ja swój pierwszy maraton przejechałem na tym w najzwyklejszej bluzie i szortach:

gallery_146533_2295_290752.jpg

Nikt nawet uwagi nie zwracał na czym jadę i wcale nie byłem ostatni😀

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, Olka napisał:

Maraton w Wielkopolsce, okolice Leszna. 

Nie chce się osmieszyc rowerem. 

Wiem, że kondycja jest najważniejsza, ale odpowiedni rower może dodać trochę pewności siebie w czasie wyścigu. 

Jeśli na obecnym rowerze czujesz się dobrze i masz wszystko sprawne, to ja bym się nie obawiała. Swój pierwszy maraton w zeszłym roku przejechałam na tym rowerze:

 

W stajni stała u mnie karbonowa Merida FLX Race i full Kross Soil, ale wolałam pojechać za pierwszym razem na rowerze, którego nie byłoby mi żal przy kraksie czy wywrotce. Nikt nie zwracał na mnie uwagi poza jednym gościem na asfaltowej prostej, który powiedział mi, że takie zabytki bardzo lubi :D 

Tak więc, jeśli i tak chcesz wymienić rower, to kupuj coś nowego, ale gdybyś miała wydawać pieniądze tylko dlatego, że boisz się "co ludzie powiedzą" na maratonie, to jest to bezcelowe.

A ten maraton w Lesznie, to który konkretnie? Teraz 6 kwietnia będzie maraton w Rydzynie.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

A co chcesz osiągnąć w czasie tego maratonu? Można pojechać wszystkim, ale jak chcesz o coś walczyć to za 2,5 tyś nie ma maszyny do ścigania. Chyba, że dobrze trafisz z czymś używanym. Rowery na których można myśleć o ściganiu to raczej w kwocie ok 5 tyś się kręcą.

Za 2,5 tyś masz ciężkie koła, ledwie podstawowy set napędu, który nie jest ani lekki ani precyzyjny, ani szybki. Korba w twoim rowerze będzie słabo transferowała moc bo będzie się gięła. biegi nie będą wchodzić pod obciążeniem. rama będzie miała geometrie nie sprzyjającą osiąganiu właściwej wydajności i prędkości. Opony w twoim rowerze będą miał słaba przyczepność, będą wykonane z kiepskich mieszanek. Hamulce w takim rowerze nie dadzą Ci dobrej skuteczności i modulacji. 

Opublikowano
W dniu 2.04.2019 o 19:10, GrochowaMTB napisał:

 

Autorka tematu dopiero wkracza w świat mtb, a ty jej piszesz m.in. o niesztywnej korbie i oponach z kiepskiej mieszanki. Serio? 🙄

 

@Olka Na większość maratonów można wybrać się każdym sprawnym rowerem. Wcześniej warto trochę pojeździć po bezdrożach, żeby poznać jego słabsze i lepsze strony.

Mając słabszy rower i brak doświadczenia odpuściłbym sobie jedynie maratony górskie, np. w Ustroniu (zjazd z Małej Czantorii pozdrawia).

Opublikowano
W dniu 2.04.2019 o 19:10, GrochowaMTB napisał:

A co chcesz osiągnąć w czasie tego maratonu? Można pojechać wszystkim, ale jak chcesz o coś walczyć to za 2,5 tyś nie ma maszyny do ścigania. Chyba, że dobrze trafisz z czymś używanym. Rowery na których można myśleć o ściganiu to raczej w kwocie ok 5 tyś się kręcą.

Za 2,5 tyś masz ciężkie koła, ledwie podstawowy set napędu, który nie jest ani lekki ani precyzyjny, ani szybki. Korba w twoim rowerze będzie słabo transferowała moc bo będzie się gięła. biegi nie będą wchodzić pod obciążeniem. rama będzie miała geometrie nie sprzyjającą osiąganiu właściwej wydajności i prędkości. Opony w twoim rowerze będą miał słaba przyczepność, będą wykonane z kiepskich mieszanek. Hamulce w takim rowerze nie dadzą Ci dobrej skuteczności i modulacji. 

Ja bym aż tak nie demonizowała.

Opublikowano
49 minut temu, isek napisał:

Autorka tematu dopiero wkracza w świat mtb, a ty jej piszesz m.in. o niesztywnej korbie i oponach z kiepskiej mieszanki. Serio? 🙄

 

@Olka Na większość maratonów można wybrać się każdym sprawnym rowerem. Wcześniej warto trochę pojeździć po bezdrożach, żeby poznać jego słabsze i lepsze strony.

Mając słabszy rower i brak doświadczenia odpuściłbym sobie jedynie maratony górskie, np. w Ustroniu (zjazd z Małej Czantorii pozdrawia).

 

12 minut temu, Sziva napisał:

Ja bym aż tak nie demonizowała.

Dlatego zapytałem co zamierza tak naprawdę. Przecież dobrze wiecie, że jeśli ktoś jest zorientowany na wynik to takim rowerem nie powalczy się a można zrobić sobie jeszcze krzywdę w ferworze walki. Maraton pojechać można. Być może nawet tańszym rowerem. Mam wielu znajomych, którzy zaczynali swoje kariery takimi wieloletnimi złomikami jeszcze na kołach 26 cali, które nadawały się raczej do muzeum.  Ale gdy ileś tym maratonów zaliczyli to niestety, pieniądze poszły w ruch i zostały kupione nowe rowery. Maszyny do ścigania zaczynają się od kwot ok 5 tyś złotych i na poparcie tej tezy jest wiele argumentów merytorycznych i nie ma co sobie robić tu pośmiechujek :) 

Więc napiszę to wyraźnie. Można pojechać maraton rowerem 1500 zł. Ale jak chcesz naprawdę walczyć w tych maratonach a nie dojechać to dla własnego bezpieczeństwa (i dla wyniku sportowego) trzeba by kupić maszynę do tego celu przeznaczoną. Nawet producent wyraźnie określa kategorię takiego roweru, że nie jest on przeznaczony do sportu i intensywnego użytkowania w trudnym terenie.

 

Opublikowano
2 minuty temu, GrochowaMTB napisał:

 

Dlatego zapytałem co zamierza tak naprawdę. Przecież dobrze wiecie, że jeśli ktoś jest zorientowany na wynik to takim rowerem nie powalczy się a można zrobić sobie jeszcze krzywdę w ferworze walki. Maraton pojechać można. Być może nawet tańszym rowerem. Mam wielu znajomych, którzy zaczynali swoje kariery takimi wieloletnimi złomikami jeszcze na kołach 26 cali, które nadawały się raczej do muzeum.  Ale gdy ileś tym maratonów zaliczyli to niestety, pieniądze poszły w ruch i zostały kupione nowe rowery. Maszyny do ścigania zaczynają się od kwot ok 5 tyś złotych i na poparcie tej tezy jest wiele argumentów merytorycznych i nie ma co sobie robić tu pośmiechujek :) 

Więc napiszę to wyraźnie. Można pojechać maraton rowerem 1500 zł. Ale jak chcesz naprawdę walczyć w tych maratonach a nie dojechać to dla własnego bezpieczeństwa (i dla wyniku sportowego) trzeba by kupić maszynę do tego celu przeznaczoną. Nawet producent wyraźnie określa kategorię takiego roweru, że nie jest on przeznaczony do sportu i intensywnego użytkowania w trudnym terenie.

 

Tak, ale koleżanka pisze tutaj o "spróbowaniu się", czy przejedzie maraton i czy nie ośmieszy się na obecnym sprzęcie. Nie pyta się o zajęcie pudła i urywanie sekund na podjazdach. Moim zdaniem powinna pierwszy maraton przejechać na tym co ma (o ile wszystko jest sprawne), a potem sama oceni czy jej to odpowiada, czy chce jeździć częściej, co w sprzęcie należałoby zmienić, czy coś szczególnie ją ograniczało itd. Maraton ma być w Wielkopolsce, więc to raczej Tatry nie będą. Do tego przed  wyścigiem można na spokojnie przejechać sobie trasę i ocenić możliwości swoje i roweru.

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, Sziva napisał:

Tak, ale koleżanka pisze tutaj o "spróbowaniu się", czy przejedzie maraton i czy nie ośmieszy się na obecnym sprzęcie. Nie pyta się o zajęcie pudła i urywanie sekund na podjazdach. Moim zdaniem powinna pierwszy maraton przejechać na tym co ma (o ile wszystko jest sprawne), a potem sama oceni czy jej to odpowiada, czy chce jeździć częściej, co w sprzęcie należałoby zmienić, czy coś szczególnie ją ograniczało itd. Maraton ma być w Wielkopolsce, więc to raczej Tatry nie będą. Do tego przed  wyścigiem można na spokojnie przejechać sobie trasę i ocenić możliwości swoje i roweru.

Wiesz co, może i tak. Tu gdzie mieszkam maratony odbywają się naprawdę w trudnych warunkach. Np w Bardo. Trasa jest dosyć karkołomna i miejscami niebezpieczna dla amatora. Ale masz rację, nie wszędzie maratony tak wyglądają.

Tak, spróbować się można. Ale niech dziewczyna ma po prostu świadomość, że jedzie na rowerze nie do tego przeznaczonym i aby uważała na siebie i rower i broń boże nie naśladowała starych wyjadaczy.

Tak zupełnie na marginesie. Moja ex tak zapatrzyła się w bardziej doświadczonych rowerzystów na dobrych rowerach. (sama nie miała dobrze przygotowanego sprzętu a przede wszystkim umiejętności). Mimo gorących próśb aby pewnych rzeczy po prostu nie robiła... Na szybkim zjeździe nie doceniła sytuacji i warunków. Skończyło się... źle. W szczegółach. Panowie na dobrych rowerach, na fulach polecieli bez problemu. Moja Ex niestety, nie dała rady. Wyleciała rowerem z trasy. W akcji uczestniczyły 2 wozy GOPR i Jeden Straży pożarnej, na koniec dotarła tam jeszcze jakaś policja. ostatecznie przyleciał helikopter LPR. Drogę do szpitala odbyła więc w powietrzu i ekspresowo. Chcę po prostu uświadomić wagę problemów. Bezpieczeństwo ponad wszystko!

Dla zainteresowanych, to ta koszmarna historia skończyła się ostatecznie dobrze. Przede wszystkim nie było na szczęście żadnego poważnego urazu kręgosłupa. Skończyło się kilkoma bliznami i niestety problemami ze stawem łokciowym - pewnie już do końca życia. Rower poważnie uszkodzony. Najniższy możliwy wymiar kary.

Edytowane przez GrochowaMTB
Opublikowano
10 minut temu, GrochowaMTB napisał:

Wiesz co, może i tak. Tu gdzie mieszkam maratony odbywają się naprawdę w trudnych warunkach. Np w Bardo. Trasa jest dosyć karkołomna i miejscami niebezpieczna dla amatora. Ale masz rację, nie wszędzie maratony tak wyglądają.

Tak, spróbować się można. Ale niech dziewczyna ma po prostu świadomość, że jedzie na rowerze nie do tego przeznaczonym i aby uważała na siebie i rower i broń boże nie naśladowała starych wyjadaczy.

Tak zupełnie na marginesie. Moja ex tak zapatrzyła się w bardziej doświadczonych rowerzystów na dobrych rowerach. (sama nie miała dobrze przygotowanego sprzętu a przede wszystkim umiejętności). Mimo gorących próśb aby pewnych rzeczy po prostu nie robiła... Na szybkim zjeździe nie doceniła sytuacji i warunków. Skończyło się... źle. W szczegółach. Panowie na dobrych rowerach, na fulach polecieli bez problemu. Moja Ex niestety, nie dała rady. Wyleciała rowerem z trasy. W akcji uczestniczyły 2 wozy GOPR i Jeden Straży pożarnej, na koniec dotarła tam jeszcze jakaś policja. ostatecznie przyleciał helikopter LPR. Drogę do szpitala odbyła więc w powietrzu i ekspresowo. Chcę po prostu uświadomić wagę problemów. Bezpieczeństwo ponad wszystko!

Dla zainteresowanych, to ta koszmarna historia skończyła się ostatecznie dobrze. Przede wszystkim nie było na szczęście żadnego poważnego urazu kręgosłupa. Skończyło się kilkoma bliznami i niestety problemami ze stawem łokciowym - pewnie już do końca życia. Rower poważnie uszkodzony. Najniższy możliwy wymiar kary.

Słusznie i mądrze Waść prawicie!

Opublikowano

Myślę, że Olka ma świadomość, że to nie jest rower maratonowy, dlatego zadaje to pytanie :)

JEDZIESZ MALEŃKA !! 

i daj znać jak było.. :)

[w ofercie krossa za te sama kase moim zdaniem o wiele lepiej będzie Ci na LEA 8.0 czy nawet 7.0]

  • 11 miesięcy temu...
Opublikowano

Mam pytanie odnośnie tego roweru. Jaki czas temu kolega kupił właśnie Kross Hexagon 3.0. Sprzedawca twierdził że to generalnie ten sam rower co z roku 2020, tylko że jest różnica w roczniku, stąd rabat. W specyfikacji ciężko dopatrzeć mi się jakiś różnic, ale jakaś musi być skoro tamten jest tańszy i to sporo. Jak to naprawdę jest z tymi rowerami? Wypowie się ktoś kto się zna na rzeczy? Tak wygląda specyfikacja z tego roku:  https://kross.eu/pl/rowery/gorskie/mtb/hexagon-3-0-krhe3z26x17m001649

Opublikowano

Rocznikiem się różni i to wszystko. Jak z samochodami - młodszy zawsze będzie droższy choćby był identyczny. Starsze roczniki to jest towar zalegający, wiec sprzedawcy chcą się ich pozbyć stąd cena. Nie znaczy to w żadnym razie, że to towar gorszy - wręcz przeciwnie, bo dostajemy to samo za mniej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...