kAs-09 Opublikowano 27 Marca 2019 Opublikowano 27 Marca 2019 Witajcie, zdecydowałem się na zakup roweru szosowego, który chciałbym wykorzystywać m.in. na dojazdy do pracy. Drogę generalnie mam dobrą asfaltową. Pomóżcie mi rozwiać 2 dylematy. 1. Jak najlepiej się ubrać jadąc do pracy rowerem szosowym? Czy założenie obcisłych ubrań rowerowych podczas dojazdy do pracy a później przebranie się w normalne ciuchy jest jedynym rozwiązaniem? Może istnieje coś uniwersalnego? 2. Tak się zastanawiam. Skoro ubiór byłby dosyć problematycznym rozwiązaniem to może lepiej byłoby kupić rower crossowy zamiast tego szosowego.... ? Moglibyście mi udzielić jakiś porad? Pozdrawiam !
seraph Opublikowano 27 Marca 2019 Opublikowano 27 Marca 2019 A gdzie pracujesz, czy masz warunki się przebrać i jak daleko masz do pracy?
IOO Opublikowano 27 Marca 2019 Opublikowano 27 Marca 2019 Jak masz wiecej niz 15 minut to by wypadalo sie wykąpać i przebrać. Ja rozwiazalem to tak, ze raz w tygodniu zabieram plecak z gratami na przebranie, czasem pada to wtedy autem i wogle nie ma problemu.
kAs-09 Opublikowano 27 Marca 2019 Autor Opublikowano 27 Marca 2019 9 minut temu, seraph napisał: A gdzie pracujesz, czy masz warunki się przebrać i jak daleko masz do pracy? Cześć. Jest to praca biurowa. Jest prysznic, także mogę się umyć po jeździe. Jeśli chodzi o dystans to ok. 6,5 km.
Chrismel Opublikowano 27 Marca 2019 Opublikowano 27 Marca 2019 6 minut temu, kAs-09 napisał: Jest prysznic, także mogę się umyć po jeździe. Jeśli chodzi o dystans to ok. 6,5 km. To jest 20 min tempem spacerowym i żaden prysznic nie jest Ci potrzebny. Problem jest inny. Jak pojedziesz w normalnych ciuchach to co zrobisz jak trzeba będzie wracać po pracy w deszczu bez błotników ? A moim zdaniem przebieranie się za każdym razem przed jazdą do pracy i przed powrotem odbierze Ci ochotę po krótkim czasie na korzystanie z tej formy dojazdu. Za duży zamach na tak krótki dystans. Kup sobie rower miejski/treking na dojazdy a drugi dla funu.
elmapeto Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Ja robię do pracy podobny dystans. Zawsze w ciuchach na rower. Skoro są to po co się męczyć w normalnych rzeczach. Po drugie to ich szkoda,bo chcąc czy nie chcąc zawsze się coś pobrudzić.
Bujak Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Jeżdżę dwa lata praktycznie bez przerwy i bez względu na pogodę. Odległość 8 km, ale jeżdżę dłuższą drogą 10 km.Na początku jeździłem w zwykłym ubraniu +ewentualnie osłony na spodnie i tułów (spodnie żeglarskie i kurtka w plecaku). W pracy miałem ubranie na zmianę, ale przebierałem się w zależności od tego czy czułem się spocony lub brudny.Z czasem przeszedłem na ubranie rowerowe. Jest wygodniej, nie pocę się bo ubranie odprowadza wilgoć.
cowall Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Moim zdaniem powinieneś mieć rower inny niż typowa szosa na dojazdy do pracy. Bo przyda Ci się w codziennym użytkowaniu bagażnik i błotniki. Zwróć uwagę kiedy latem zmienia się pogoda. Nagłe deszcze czy burzę to przeważnie godziny popołudniowe, a na to trzeba być przygotowanym i mieć przynajmniej błotniki aby nie dojeżdżać codziennie mokrym do domu i nie spędzać wieczoru na myciu roweru. Kupujesz sobie jakikolwiek rower do którego montujesz błotniki i bagażnik, nie jeździsz z żadnym plecakiem i wtedy taka podróż to sama przyjemność. Dla mnie najistotniejszym czynnikiem w dojazdach do pracy rowerem jest dotlenienie mózgu przed praca biurowa i zaczerpnięcie odrobiny radości z wysiłku fizycznego, poranki od razu będą radośniejsze.
Bartosh Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 12 godzin temu, kAs-09 napisał: Witajcie, zdecydowałem się na zakup roweru szosowego, który chciałbym wykorzystywać m.in. na dojazdy do pracy. Drogę generalnie mam dobrą asfaltową. Pomóżcie mi rozwiać 2 dylematy. 1. Jak najlepiej się ubrać jadąc do pracy rowerem szosowym? Czy założenie obcisłych ubrań rowerowych podczas dojazdy do pracy a później przebranie się w normalne ciuchy jest jedynym rozwiązaniem? Może istnieje coś uniwersalnego? 2. Tak się zastanawiam. Skoro ubiór byłby dosyć problematycznym rozwiązaniem to może lepiej byłoby kupić rower crossowy zamiast tego szosowego.... ? Moglibyście mi udzielić jakiś porad? Pozdrawiam ! Typ roweru nie ma znaczenia - na każdym będzie Ci najwygodniej w ciuchach rowerowych, ewentualnie sportowych. 1
m0cna Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Ja dojeżdżam w rowerowych i przebieram się i myję w pracy. Zaleta jest taka, że po robocie mogę wracać na około i mieć dłuższą przejażdżkę. Są błotniki do szosy i warto je mieć na dojazdy.
M.C Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Ja właśnie jestem w trakcie wymiany crossa na gravela (tylko na dojazdy do pracy). Niestety, ale tutaj sam dopiero zauważysz co Ci pasuje. Mnie zlało jak miałem małe błotniczki po czym dokupiłem pełne i nie było problemu podczas jazdy w deszczu, tak samo z ubraniami. Raz trzeba zmarznąć lub się upocić żeby się nauczyć. Ja dojeżdzam około 15km w jedną stronę i polecam szosówkę jeżeli po drodze nie masz dziur czy większych nierówności. Na dystanse 6 km nie chciało by mi się ubierać, kąpać itp.
kAs-09 Opublikowano 28 Marca 2019 Autor Opublikowano 28 Marca 2019 20 godzin temu, Chrismel napisał: Za duży zamach na tak krótki dystans. Kup sobie rower miejski/treking na dojazdy a drugi dla funu. Masz na myśli to, żeby nie brać roweru szosowego? 15 godzin temu, elmapeto napisał: Ja robię do pracy podobny dystans. Zawsze w ciuchach na rower. Skoro są to po co się męczyć w normalnych rzeczach. Po drugie to ich szkoda,bo chcąc czy nie chcąc zawsze się coś pobrudzić. Jakie ubrania rowerowe używasz? 15 godzin temu, Bujak napisał: Z czasem przeszedłem na ubranie rowerowe. Jest wygodniej, nie pocę się bo ubranie odprowadza wilgoć. Używasz takie typowe obcisłe ubrania rowerowe na szosówkę czy raczej coś luźniejszego? 11 godzin temu, cowall napisał: Moim zdaniem powinieneś mieć rower inny niż typowa szosa na dojazdy do pracy. Bo przyda Ci się w codziennym użytkowaniu bagażnik i błotniki. Zgadzam się, ale doszedłem do wniosku, że jak będzie padać deszcz to wezmę chyba autobus. Przystanki autobusowe mam pod samym domem i wysiadam pod samą pracą... (wiem szczęściarz ze mnie ) 9 godzin temu, Bartosh napisał: Typ roweru nie ma znaczenia - na każdym będzie Ci najwygodniej w ciuchach rowerowych, ewentualnie sportowych. Mógłbyś przybliżyć temat sportowych ciuchów? One są jakieś luźniejsze na rower? 5 godzin temu, m0cna napisał: Są błotniki do szosy i warto je mieć na dojazdy. To nie jest głupie w sumie... Nie wiedziałem, że coś takiego jest... to wychodzi na to, że dobrym punktem będzie nie cross z błotnikami ale właśnie szosa z błotnikami... 4 godziny temu, M.C napisał: Na dystanse 6 km nie chciało by mi się ubierać, kąpać itp. Co masz na myśli? To w czym byś jechał? W dżinsach czy w ogóle byś nie jechał rowerem? Mógłbyś wrzucić jakiś przykład ubrania ?
Chrismel Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 7 minut temu, kAs-09 napisał: jak będzie padać deszcz to wezmę chyba autobus Często jest tak że rano jest ładna pogoda a po południu musisz wracać w deszczu. Dlatego sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, pojechałeś rowerem, chcesz wracać a tu leje i co dalej ? Masz gdzie w robocie zostawić rower do następnego dnia ? 11 minut temu, kAs-09 napisał: Masz na myśli to, żeby nie brać roweru szosowego? Nie wiem. Ja miałem zawsze dwa rowery. Jeden treking, z błotnikami, bagażnikiem, zamontowanym NA STAŁE oświetleniem przednim i tylnym oraz drugi "for fun". Na pierwszym mogłem pojechać w codziennym ubraniu bez planowania kiedy będę wracał i sprawdzania prognoz meteorologicznych. A na drugim wyjeżdżałem kiedy szedłem konkretnie w celu pojeżdżenia na rowerze.
kAs-09 Opublikowano 28 Marca 2019 Autor Opublikowano 28 Marca 2019 18 minut temu, Chrismel napisał: Często jest tak że rano jest ładna pogoda a po południu musisz wracać w deszczu. Dlatego sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, pojechałeś rowerem, chcesz wracać a tu leje i co dalej ? Masz gdzie w robocie zostawić rower do następnego dnia ? Nie wiem. Ja miałem zawsze dwa rowery. Jeden treking, z błotnikami, bagażnikiem, zamontowanym NA STAŁE oświetleniem przednim i tylnym oraz drugi "for fun". Na pierwszym mogłem pojechać w codziennym ubraniu bez planowania kiedy będę wracał i sprawdzania prognoz meteorologicznych. A na drugim wyjeżdżałem kiedy szedłem konkretnie w celu pojeżdżenia na rowerze. Ta, nie ma problemu z zostawieniem roweru, wieć może ta szosa byłaby ok tylko to ubranie.... patrzyłem na różne rzeczy.... no nie wiem jest coś pośredniego z ubrań, żebym nie wyglądał jak po Tour de France w biurze? To jest mój główny problem No najlepiej mieć kilka rowerów
elmapeto Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 Ja jeżdżę cały rok w każdej pogodzie . Ciuchy rowerowe zawsze,bo nawet jak zmokne to szybko schną i w pracy i w domu. Prysznica nie biorę,bo jadę 15 min jeśli jadę prosto do celu bez dodatkowych kilometrów. Jeśli przed pracą jadę trochę dłużej to ogarniam się przed pracą ,gdyż są do tego warunki. Tak poza tym to jak dla mnie to możesz jechać nawet w japonkach i kimonie do judo jeśli Tobie w tym wygodnie. Wszystko to kwestia osobistych preferencji.
M.C Opublikowano 28 Marca 2019 Opublikowano 28 Marca 2019 (edytowane) 1 godzinę temu, kAs-09 napisał: Co masz na myśli? To w czym byś jechał? W dżinsach czy w ogóle byś nie jechał rowerem? Mógłbyś wrzucić jakiś przykład ubrania ? W ogóle bym nie jechał. Co do ubrań to zależnie od pogody jakieś rowerowe. Na pogodę poniżej 10 stopni mam ocieplane spodnie i kurtkę, a powyżej bardziej przewiewne ciuszki + dodatkowa kurtka jakby deszcz złapał. Przejeździłem całą zimę - codziennie i u mnie to się sprawdzało. Bardzo przydatny jest komin rowerowy na szyję (z decathlona są bardzo dobre), można go na twarz zakładać jak jest mroźno. Jeżeli nie masz podjazdów w ciągu tych 6km to też jakoś specjalnie nie będziesz się musiał pocić. Edytowane 28 Marca 2019 przez M.C
kAs-09 Opublikowano 29 Marca 2019 Autor Opublikowano 29 Marca 2019 W dniu 27.03.2019 o 22:15, Chrismel napisał: Kup sobie rower miejski/treking na dojazdy a drugi dla funu. Wiesz co... decyzję zmieniłem. Kupię Giant Fastroad SLR 1. Problem rozwiązany z ubiorem (chodzi o to, że można się luźniej ubrać na takim rowerze). Baranek jest mi niepotrzebny do dojazdów do pracy no i mam w zasadzie szosę z rogami. Wygodny i szybki rower, gdzie mam asfalt cały czas no i wydaje mi się, że dobiorę do takiego roweru takie ubrania, że nie będę wyglądał wyprawiony jak na turniej kolarski.... W zasadzie to chciałem rower szosowy tylko sposób ubioru mi nie pasował a tu nagle się Fastroad pojawił!!!! co o tym sądzicie?
Bartosh Opublikowano 29 Marca 2019 Opublikowano 29 Marca 2019 27 minut temu, kAs-09 napisał: Wiesz co... decyzję zmieniłem. Kupię Giant Fastroad SLR 1. Problem rozwiązany z ubiorem (chodzi o to, że można się luźniej ubrać na takim rowerze). Baranek jest mi niepotrzebny do dojazdów do pracy no i mam w zasadzie szosę z rogami. Wygodny i szybki rower, gdzie mam asfalt cały czas no i wydaje mi się, że dobiorę do takiego roweru takie ubrania, że nie będę wyglądał wyprawiony jak na turniej kolarski.... W zasadzie to chciałem rower szosowy tylko sposób ubioru mi nie pasował a tu nagle się Fastroad pojawił!!!! co o tym sądzicie? Moim zdaniem bezsensu. Jak masz kupować Fastroad to już lepiej kup Anyroad. Ubrać się mniej kolarsko możesz na jeden i na drugi. Nikt Ci nie zabroni. 1
kAs-09 Opublikowano 29 Marca 2019 Autor Opublikowano 29 Marca 2019 (edytowane) Godzinę temu, Bartosh napisał: Moim zdaniem bezsensu. Jak masz kupować Fastroad to już lepiej kup Anyroad. Ubrać się mniej kolarsko możesz na jeden i na drugi. Nikt Ci nie zabroni. Czemu bez sensu ? No właśnie czytam o tym Anyroad. Ciekawy rower. Mieszkam w Norwegii i takiego tutaj nie sprzedają, więc odpada niestety.... w ogóle to pierwotnie byłem nastawiony na Giant Roam 2 Ahh to wszystko jest zbyt skomplikowane Edytowane 29 Marca 2019 przez kAs-09
Chrismel Opublikowano 29 Marca 2019 Opublikowano 29 Marca 2019 Godzinę temu, kAs-09 napisał: Mieszkam w Norwegi Czyli nie potrzebujesz amortyzatora z przodu i roweru który może się poruszać w cięższym terenie niż szutrowa utwardzona nawierzchnia. W zimę raczej nie solą więc mógłbyś chcieć śmigać cały rok - tylko musiałbyś mieć możliwość założenia opon z kolcami. A jak mieszkasz w Bergen to błotniki koniecznie Godzinę temu, kAs-09 napisał: Ahh to wszystko jest zbyt skomplikowane Musisz sam ściśle określić swoje potrzeby bo Tobie najłatwiej będzie podjąć właściwą decyzję.
kAs-09 Opublikowano 30 Marca 2019 Autor Opublikowano 30 Marca 2019 17 godzin temu, Chrismel napisał: Czyli nie potrzebujesz amortyzatora z przodu i roweru który może się poruszać w cięższym terenie niż szutrowa utwardzona nawierzchnia. W zimę raczej nie solą więc mógłbyś chcieć śmigać cały rok - tylko musiałbyś mieć możliwość założenia opon z kolcami. A jak mieszkasz w Bergen to błotniki koniecznie Musisz sam ściśle określić swoje potrzeby bo Tobie najłatwiej będzie podjąć właściwą decyzję. No to chyba Giant FastRoad.... Panowie, dziękuję wszystkim za udzielenie się w temacie. Wniosek jest z tego taki, że co rowerzysta to inne upodobania, więc i ja muszę sam na sobie potestować. Dziękuję, bo mi pomogliście
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się