Skocz do zawartości

E-bike dla 60+


leczyslaw

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć! 

Zostałem postawiony przed zadaniem znalezienia roweru ze wspomaganiem dla pani 60+, żeby mogła nadążyć za swoim panem 65+. Zrobiłem wstępne rozeznanie i jak widzę ceny takich rowerów dalece odbiegają od cen "zwykłych" rowerów, dlatego wolę się dokładnie poradzić. 

Otóż pani ta mieszka pod lasem i jeździ głównie po tym lesie. Obecnie ma miejską damkę holenderkę, którą określa jako wywrotną (z tego co pamiętam, faktycznie rower ma bardzo duży promień skrętu), co w połączeniu z korzeniami, piachami i innymi leśnymi przygodami nie stanowi wygodnej opcji. Zrobiłem rozeznanie e-rowerów "leśnych" w kilku markach, ale ceny tam się zaczynają od 7-8 tysięcy, co jak na jeżdżenie "do kościoła" jest trochę na wyrost. Czy coś przegapiłem? Są jakieś firmy, które robią e-rowery, które na korzeniach nikogo nie zabiją a i nie zabiją seniorów ceną? 

Z góry dzięki za poradę i pozdrawiam! 

L

PS znalazłem w Decathlonie jakąś tańszą opcję: RIVERSIDE 500 E B'TWIN. Ktoś ma jakieś doświadczenia z tym modelem? 

Edytowane przez leczyslaw
Opublikowano
4 godziny temu, leczyslaw napisał:

Zrobiłem wstępne rozeznanie i jak widzę ceny takich rowerów dalece odbiegają od cen "zwykłych" rowerów

Robiłem kiedyś orientacyjne rozeznanie w kwestii porównania cen i z grubsza wygląda to tak. Rower zwykły - 2500 zł. E-bike na porównywalnym klasowo osprzęcie - 10.000 zł. W mojej ocenie jest to ciągle płacenie za nowość.

 

4 godziny temu, leczyslaw napisał:

znalazłem w Decathlonie jakąś tańszą opcję: RIVERSIDE 500 E B'TWIN. Ktoś ma jakieś doświadczenia z tym modelem?

Zdecydowanie bym nie kupił. Od razu napiszę że nie mam żadnego doświadczenia z tym modelem ale spojrzałem na specyfikację. Zrobiony jest maksymalnie "po taniości". To nie będzie działać. Po prostu szkoda kasy.

Jak przejrzysz forum to takie zakupy zwykle kończą się wymianą przerzutek, amortyzatora, siodełka itd. Po pewnym czasie często zostaje sama rama z oryginalnego roweru.

Osobiście mając tyle kasy do wydania kupiłbym porządny zwykły rower na kołach 28-29 za 2500-3000 zł. Wtedy jedynymi rzeczami do zmiany będzie pewnie siodełko i być może amortyzator na lepszy/sztywny.  Taki rower będzie służył dłuuugo, będzie wygodny i bezawaryjny.

PS. Osobna kwestia to realny zasięg e-bików. To co podają producenci można od razu dzielić co najmniej przez 2. A jak teren jest trochę trudniejszy to przez 3.

Opublikowano

Dzięki @Chrismelza odpowiedź!.

Strzeliłem gafę bo nie zauważyłem, że B'TWIN może mieć po kilka modeli nazwanych tak samo. Rower o który mi chodziło to ten: LINK. Specyfikacja ciut inna ale porównywalna. A o tym rowerze myślę właśnie o tej pani 60+ lat. Stawiam, że jej facet jakieś proste niedogodności będzie w stanie naprawić, ale komfort użytkowania jest tutaj raczej najważniejszy, w końcu ten rower ma ją motywować do ruchu - choć wspomaganego. 

Opublikowano (edytowane)

Tej klasy rowery mają sens tylko dla osób które bardzo mało jeżdżą a do tego w dobrych warunkach, najlepiej po mieście. Moi znajomi kupili sobie kilka temu 2 rowery po kilkaset złotych. Działają im świetnie. Tylko że oni na nich wyjeżdżają 2-3 weekendy w roku robiąc zwykle 15-20 km. Czyli ich przebieg od nowości to pewnie góra 500 km. Czy zakup e-bików skłoniłby ich do częstszej jazdy ? Nie sądzę. Ale życzę żeby udało się zmotywować dziewczynę do jeżdżenia. A może ważniejszy będzie jego kolor niż rodzaj napędu ? :)

Edytowane przez Chrismel
Opublikowano
8 godzin temu, leczyslaw napisał:

nie zabiją seniorów ceną? 

Taniego rozwiązania na tą chwile nie ma. Sam się trochę rozglądałem. Najtaniej chyba wyjdzie konwersja roweru ale to tez kosmiczne ceny. ebike.thumb.JPG.671ab9f92083c8ee8e08f8ed52c1cb8f.JPG

A do tego jeszcze jakiś rower musisz mieć.

Ogólnie cenę robi bateria, a tego chińczyki jeszcze nie przeskoczyli ;) 

Może rzeczywiście warto pójść w jakiś rower damski trekingowy ?  Na 100% będzie się na nim jeździło łatwiej i przyjemniej na dobrze dopasowanym rowerze niżeli na holenderce która już zapewne swoje przejeździła :)

Na osprzęt bym na Twoim miejscu nie patrzył bo na 99% nie będziesz tego roweru usprawniał do jakiś wyczynowych  zadań. Rozumiem że ma być wygodny,  łatwo na niego wejść i zejść dla kobiety  i tego aby miał możliwość założenia  szerszych opon (ale nie topornych) cenowo aby nie była przesada. 

To może coś takiego ? 

https://www.decathlon.pl/rower-trekkingowy-riverside500-id_8550466.html

lub 

https://www.decathlon.pl/rower-mtb-st-520-275-d-id_8517594.html

Oczywiście to tylko propozycje poglądowe.

 

Pozdrawiam

 

Opublikowano

@punky10, @Chrismel, dzięki za uwagi! Przekazałem wszystko do odpowiednich decydentów i ciekawy jestem rozstrzygnięcia :) 

A ja sam tym czasem w końcu zacząć swój sezon rowerowy :/ 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 18.03.2019 o 16:59, Chrismel napisał:

PS. Osobna kwestia to realny zasięg e-bików. To co podają producenci można od razu dzielić co najmniej przez 2. A jak teren jest trochę trudniejszy to przez 3.

Pewnie nie miałeś okazji pojeździć na elektryku, stąd Twoja opinia. Poruszam się od jakiegoś czasu na rowerku ze wspomaganiem i wartości podane przez producenta niewiele odbiegają od rzeczywistości, średnio zużywam 10% zasobów baterii na 10 km. A teren nie zawsze łatwy i płaski.

55543693_407259223417984_91832782895133456205134_161190274822074_526695888374149

W dniu 18.03.2019 o 21:06, punky10 napisał:

Taniego rozwiązania na tą chwile nie ma. Sam się trochę rozglądałem. Najtaniej chyba wyjdzie konwersja roweru ale to tez kosmiczne ceny. 

Sam się przymierzam do konwersji na prąd, ceny są nadal wysokie ale już nie zabójcze. Przekopałem internety i z moich wykopalisk wynika, że silnik środkowy można kupić do1500PLN a baterię ok. 400Wh do 1200PLN, mając do tego ramę z jakimś osprzętem nie wychodzi koszmarnie drogo.

shopping?q=tbn:ANd9GcQIYQa3E38_eCpAS4UoVs-l200.jpg

Edytowane przez 13Surykatek
Opublikowano

W takiej cenie nie znajdziesz nic lepszego. Największa zaleta to gwarancja Decathlonu. W elektrykach to wyjątkowo ważne. Zastanawia mnie tylko czy nie byłaby wskazana rama typowo damska z b. małym przekrokiem. Druga sprawa jeśli myślisz że Pani 60 będzie musiała nadążąć za Tobą to się grubo mylisz. Jeśli pojedziesz na tradycyjnym rowerze to Ty będziesz miał problem z nadążeniem. 

Opublikowano

@13Surykatek, z tego co się orientuję to chyba nie będą mieli czego przekonwertować - jest owszem miejska Merida, ale ona jest lipna właśnie jak na las. Więc pewnie pójdą w nówkę jakąś. Dzięki za dodanie wiary w baterie tych rowerów! Przy okazji, nie ma na elektryku w czasie jazdy po śniegu (piachu) tych problemów co normalnym rowerem bez SPD'ów? 

@Yossarian, pytałem jej o ten przekrok to mówi, że jest ok i da radę, ale po rower wybiera się dopiero "w kwietniu", cokolwiek to by miało znaczyć ;) , więc jeszcze go nie widziała i nie wypróbowała. No a co do przeganiania to tu chodzi o moją ciotkę, no i jak sobie swojego pana 65+ przegoni to nikt płakać nie będzie :) 

Opublikowano

Po śniegu i piachu to się tylko chyba Fatbike'm dobrze jeździ😉, a o jakich konkretnie problemach myślisz? A stara Merida nie jest zła😊 moja Kalahari, która ma już dobre 20 lat, i spokojnie czeka na konwersję.

 

Opublikowano

Największym z problemów jazdy po śniegu / piachu to automatyczne zatrzymywanie się opon - czyli jak nie pedałujesz to koło natychmiast się zatrzymuje, więc cały czas musisz cisnąć, a jak masz korby prostopadle do ziemi a koła się zatrzymują to bardzo ciężko to pchnąć dalej (bez SPD). No i ciekawy jestem, czy napęd elektryczny jakoś ułatwia ten manewr? 

No a co do Meridy, to jest to jakaś "mieszczanka"(?) z bardzo dużym promieniem skrętu i jakkolwiek rower jest sprawny, to jednak do jazdy po lesie się nie nadaje zupełnie. A do tego właśnie piachy jakieś dochodzą. Jego jedyną zaletą w tym ujęciu jest to, że to damka :) Prawdę mówiąc sam na nim parę razy jechałem to już nawet pomijając małą ramę dziwnie się na nim jeździ :/ Jak to ciotka określa "niestabilnie". Może z moje strony to kwestia przesiadki z mojego wielgachnego crossa z SPD'ami, ale chyba wszystkie dziewczyny, które na nim jeździły miały wywrotki... 

Dobra, znalazłem nawet 2 zdjęcia tego roweru. Merida to Merida, mój to ten czarny.

Nawiasem mówiąc, ten czerwony to rower pana 65+, z tego co pamiętam nic w nim nie działało, tyle, że jeździł. Teraz dostał rower, w którym wszystko działa i nagle jeździ 3 razy szybciej ;) no i pani ma problem :( 

:D 

rower - 1.jpg merida.jpg
Opublikowano

Ta czarna damka wygląda bardzo podobnie do Ortlera mojej żony, na którym moja Pani nieźle sobie radzi w terenie, musi tylko uważać na dużych wybojach, bo jaszcze się nie dorobiła tubless'ów. Co do jazdy w piachu lub śniegu większej różnicy nie widzę, poza tą, że rower jest cięższy i szybciej grzęźnie w głębokim piachu, a jak go chcesz wyciągnąć i dasz więcej wspomagania zrywa przyczepność. Sam zmieniłem SPD na platformy, bo wiek już nie ten, zaliczyłem kilka ładnych "gleb" i trochę się o moje kości obawiam.

 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

To tak tytułem podsumowanie, trochę niespodziewanie padło na jakiegoś lovelec'a (podobno czeskie). Byliśmy na wycieczce, to przez piach i tak pani prowadziła. Ja jechałem na tym jej starym rowerze - przecisnąłem się przez piach, ale komfortowe to to nie było :)  Tak czy inaczej, ten jej elektryk fajnie działa (jak na 100m co się nim przejechałem). Przyznam, że robiąc ostry zakręt na 5 biegu się nie zabiłem, co przy podobnych zakrętach na tym jej starym nie było zbyt komfortowe, więc coś ze stabilnością musi być na rzeczy.  

DSC_0305.jpg
  • 3 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...