Rama karbon czy aluminium? - Odwieczne dywagacje który materiał lepszy.


Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiałem się ostatnio nad wymianą roweru z alu na karbon, czy to prawda że póki co dla dość amatorskiego użytku nie warto kupować carbonowego? ktoś mi opowiadał że ramy karbonowe łatwo pękają? i czy rzeczywiście lepiej kupić lepszą ramę aluminiową?

 

edit: zapomniałem dodać że chodzi o MTB

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas

Proponuję abyś zajrzał na olx-a i wpisał frazę pod tytułem rama karbonowa lub coś podobnego, zobaczysz ile jest w sprzedaży ram karbonowych uszkodznych, w tym momencie odpowiedz sobie sam na pytanie czy chcesz mieć drogą, lekką, ładnie wyglądającą ramę karbonową przy której trzeba uważać podczas dokręcania każdej śrubki, gdzie poważny upadek może skończyć się dla ramy jej pęknięciem, czy chcesz tańszy  aluminiowy odpowiednik nie posiadający wad karbonu ale też jego pewnych zalet . Pewnie ktoś pomyśli że jestem przeciwnikiem karbonu ale tak nie jest, gdyż mam kilka elementów zrobionych z tego materiału w swoim rowerze ale napewno nie jest to rama.

Edytowane przez leejoonidas
  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KrzysiekMTB

Nie ma się co bać karbonu. Mam enduro w karbonie, zawody, masa gleb i jest ok. Jak karbon pęknie to alu już by dawno pękło. Karbon jest droższy ale przeważnie lżejszy. Problem karbonu to to, że czasem z zewnątrz nie widać, że coś jest nie tak z ramą po wypadku, alu zawsze widać, że jest uszkodzona. 

Pozdrawiam

Krzysiek

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam mtb na alu i na karbonie. Zauważyłem, że w górach podczas zjazdu jak luźny kamień uderzy mocno w ramę karbonową to jest ślad jak gdybyś tępym nożem porysował plastik. Na ramie alu są w takich miejscach lekkie odpryski farby. Osobiście uważam, że rama karbonowa jest dobra jak już naprawdę chcesz się ścigać i i celujesz w pierwszy sektor na zawodach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer

Ramę karbonową kupują Ci, których na nią stać. Dobra aluminowa rama wcale nie jest o wiele tańsza. Jestem ciężki i jeżdzę na wylajtowanej ramie karbonowej MTB w trudnym terenie. Nigdy nic sie ramie nie przydażyło, podobnie jak aluminiowej, na której jeździłem wcześniej. W obecnych czasach okazuje się, że dużo łatwiej jest naprawić ramę krabonową niża luminiową, gdyby coś się przydazyło. Tak samo możesz uszkodzić krabonową ramę jak i aluminiową. Wszystkim wydaje się, ze jak rama aluminiowa to można zapomnieć o zastosowaniu właściwego momentu dokrecania, z czym kompletenie się nie zgadzam. Tak na prawdę jedynym rózniącym obie ramy newralgicznym miejscem, gdzie rama aluminiowa ma przewagę to rura podsiodłowa w miejscu montowania obejmy sztycy. Jednak dotyczy to przypadku, gdy stosuje się sztycę karbonową. Jeśli do karbonu wsadzisz sztycę aluminiową to momenty dokręcania  dla karbonu i alu będą niemalże identyczne. Poza tym tam i tak nie stosuje się większego momentu niż 7-8 Nm. W necie jest wiele testów, które pokazuja, że dobry karbon bije na głowę aluminium. Tania rama karbonowa niewiele zmieni i tutaj wolałbym alu. Droższa, porządnie wykonana rama karbonowa zamienia wiele...niestety...to kosztuje. :(

Miałbym "duże oko" na ramy nieznanych producentów, bo mogą okazać się fajne, albo całkowicie do bani - jak w rosyjskiej ruletce.

10 godzin temu, mari0 napisał:

mam też na mysli to że na karbonie bedzie lepsze tłumienie nierówności w hardtailu ?

Karbon tłumi drgania lepiej niż aluminium czy stal, ale w określonym zakresie, którego wcale możesz nie poczuć, a tanich ramach karbonowych to jest to iluzja ;) 

Jeśłi liczysz, że sama rama bedzie wybierac nierówności to się mocno pomylisz. Większą robotę robi tutaj odpowiednia sztyca, która końcowo przenosi drgania na kręgosłup. Zatem na tym bym się skupił. Jednak dobrą amortyzację daje porządny widelec oraz koła. Sam karbon to dodatek. 

10 godzin temu, leejoonidas napisał:

Pewnie ktoś pomyśli że jestem przeciwnikiem karbonu ale tak nie jest, gdyż mam kilka elementów zrobionych z tego materiału w swoim rowerze ale napewno nie jest to rama.

Każdy ma prawo do swojego zdania, ale sugerowałbym (pdoobnie ja robisz to Ty) przeglądnać testy karbonu,bo wiele sie w tym zakresie zmieniło ;) 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze zdanie 100% prawdziwe, w drugiej kolejności ci którzy taka potrzebują. W amatorskiej jeździe taka rama nie dostanie tak w kość jak w zawodowej. Trzeba trochę na nią uważać, przestrzegać odpowiednich momentów dokręcenia i wszystko powinno być ok. Więc jak cię stać, to kupuj.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KrzysiekMTB
18 minut temu, mari0 napisał:

A co myślicie o ISOSPEED w ramach treka? 

Szczerze mówiąc - sam piszesz, że jeździsz amatorsko, wątpię, że takie bajery będą dla Ciebie super wyczuwalne... Generalnie ciekawa technologia, ale większy wpływ na komfort będzie miała sztyca, koła i opony (tak jak napisał kolega wcześniej).

Pozdrawiam

Krzysiek

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam iso w domane ale na alu ramie i alu sztycy. Nie jest to amortyzator ale jednak część drgań na pewno będzie tłumić/nie przenosić wyżej. Czy jest to wyczuwalne? Na pewno nie da się tego zmierzyć ale jest tutaj podobnie jak jazdą na oponach 28c a np 32c - jeden powie, że i tak trzęsie a inny powie, że na szerszej jest lepiej.

Jak dla mnie system działa, dlatego też wybrałem treka 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat trochę taki ryzykowny, wsadzanie kija w mrowisko, oczywiście tylko wtedy jak się trafi fanatyk karbonu czy alu.

 

Powiem z własnego doświadczenia. Przejeździłem 4 sezony na aluminiaku, bez cieniowań, rama czołg, a przesiadłem się na Karbon po wielu obawach i strachu, w sumie dalej się trochę boje ale nie o tym. Różnica między taką ramą alu bez cieniowań itp. a karbonem...jest różnica, nawet taki laik jak ja wyczuł różnicę. Oczywiście Bardzo ważna sprawa to opony a potem sztyca. Czemu?

 

Opony kupiłem porządne, Rocket rony zwijane z addixem, z przesiadki z Black jacka i Smart sama, noo mega różnica. Warto kupić dobre opony, teraz to wiem, kiedyś w to nie wierzyłem :)

Sztyca. W Hardtailach no nie mamy amortyzacji tylnej jak wiadomo, możemy liczyć tylko na pochłanianie drgań przez ramę czy sztycę no i mostek też z kierownicą. Ja kupiłem sobie amortyzowaną sztycę ThudBuster i w połączeniu z karbonową ramą( stara, ale nowa, leżak, za to najwyższy model tej firmy), zaczynam się zastanawiać czy tego roweru nie schować bo za kilka lat będzie już typowym old schoolem :D a  rama i amor nówki 26 co teraz ciężko zwłaszcza wysokie modele )  z dobrymi oponami i dobrą sztycą daje bardzo wiele.

 

Karbon hmmyyyy...jest trochę "dzieckiem" specjalnej troski, to tak trochę jak z różą, gleba nie taka, przelejesz, czy na za ostre słońce dasz, to zwiędnie ale za to jak dbasz o różę to masz piękny kwiat, jak nie najpiękniejszy. Tak samo z karbonem tak myślę. jak dbasz i przestrzegasz pewnych zasad to Ci taka rama dłuuugo posłuży. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zdania, że najlepiej kupić karbona i samemu sprawdzić :D i tyle w temacie, sam planuje tak zrobić ale dopiero za jakiś czas.

I nie rozumiem takich stwierdzeń, że trzeba jakoś szczególnie dbać; oczywiście momenty dokręcania itd., jakieś podstawy jasna sprawa, ale to samo tyczy się alu (momenty dokręcania, podstawy podstaw), bo nie wyobrażam sobie akcji, że jadę do lasu na alu i ogień ile fabryka dała, a na karbonie oj trzeba uważać żeby nie wyglebić, czy coś, pęknie ram będzie się myśleć :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Michal2008 napisał:

pęknie ram będzie się myśleć :D

Powiedz to ludziom, którzy biorą kredyty na rowery/odkładają siano przez kilka lat.

Zarówno alu jak i karbon mają swoje wady i zalety, kwestia upodobań/priorytetów. Osobiście, jako amator bez aspiracji wyścigowych, który sam grzebie przy swoim rowerze, wozi go w aucie "byle jak" i chce mieć coś trwałego nie widzę siebie na karbonie.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.01.2019 o 21:33, mari0 napisał:

 Ktoś mi opowiadał że ramy karbonowe łatwo pękają? i czy rzeczywiście lepiej kupić lepszą ramę aluminiową?

Każda rama się podda jak będzie uderzona w newralgiczne miejsce z odpowiednią siłą. Nie ma znaczenia czy to będzie alu czy karbon. Kwesta jaka to rama, jak wykonana i przez kogo i czy nie jest zbyt wylajtowana. Tylko znowu w przypadku alu jest tak samo. Jednak obecnie ramy karbonowe są bardziej pancerne od tych alu. 

Z drugim pytaniem to jest kwestia raczej wyposażenia bo po co komu rama karbonowa gdzie reszta jest słaba. Taki rower będzie jako taki słabiej tutaj wypadał na tle konkurenta a lepszymi podzespołami. Dla mnie obecnie waga obu materiałów jest sprawą pomijalną. Karbon to głównie wygląd i materiał, który nie ulega procesowi starzenia. Innymi słowy kupowanie dla samego materiału kosztem osprzętu jest bezcelowe. 

Jak ktoś bierze rower na kredyt czy ciuła latami i boi się, że pęknie rama to przepłacił ergo nie stać go na ten konkretny model. Brutalne ale taka jest prawda. 

Edytowane przez Ares
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KrzysiekMTB

Polecam to: 

 Nie generalizujmy proszę, że karbon jest bardziej delikatny, podatny na pękanie, mniej wytrzymały. Jak weźmiemy ramę karbonową za 350pln z ali express to może, ale tak jak pisałem, jeśli karbon pęknie alu zwykle wcześniej by padło. Mam zarówno karbon jak i alu.

Pozdrawiam

Krzysiek

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam przypadki gdzie karbon strzelił lub trzeba było naprawiać a w przypadku alu było by wgniecenie. Nie mniej były to pechowe sprawy i z tego punktu widzenia pomijalne. Kolega wyżej wkleił materiał z jednymi z najbardziej wytrzymałych ram na runku a jednak jak pech to pech i taki Greg Minnaar w val di Sole zabił taką ramę. W przypadku alu nie było by tak efektownie ale też by padła. 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy kolarze źle rozumieją dbanie o ramy karbonowe, ludzie latają na karbonach i nogi łamią a ramy całe :D Nie mniej karbon wymaga przede wszystkim odpowiedniego dokręcania komponentów do ramy, sprawdzanie stanu co jakiś czas newralgicznych miejsc ( moje zdanie ) aby ewentualne uszkodzenia naglenie pękły podczas jazdy. Karbon ma jak wiadomo o wiele lepsze pochłanianie drgań niż alu, doskonale to słychać jak puka pancerz w środku ramy podczas jazdy, za boga nie wiadomo z którego miejsca, pudło rezonansowe :P  Nie mniej czasami głupi upadek roweru nawet pod sklepem może czyt. nie musi, spowodować jakiś uszkodzenie struktury karbonu.

 

Mnie osobiście trochę razi to w karbonie że w niektórych miejscach ( rura główna) jest tak mało materiału, kogo by zbawiło 100 gram więcej ? ...a tak by rama była mocniejsza tak mi się wydaje, nie mniej nie jestem materiałoznawcą ino na słuch i wzrok można zaobserwować że rama Karbonowa zwłaszcza te nowe są mega wylajtowane.

 

Kolejna sprawa ciekawa mnie zastanawia czemu nie budują "sandwitch'ów "  tak zwanych, przecież cieniutki szkielet alu czy magnezowy oklejony karbonem dałby o wiele lepszą trwałość, wagi może by przybyło ale no bez przesady.

To prawda, Santa Cruz to robi pancerne Karbonowe ramy ale są mega drogie :D marzenie ehh... Nie mniej dokładnie tak, jak się trafi w newralgiczne miejsce to karbon pęknie a alu wytrzyma.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas

Mój pierwszy karbon zakupiłem dwadzieścia kilka lat temu w jakiejś czeskiej manufakturze, była to rama szosowa, od tego czasu technologia wykonania ram z karbonu poszła bardzo do przodu ale wady ram karbonowych pozostały te same które inni już tutaj wymienili, karbon jest świetnym materiałem ale jak już ktoś tutaj zauważył producenci mogliby robić niektóre elementy ram z większą ilością materiału aby całość była wytrzymalsza, dlatego wolę aluminiową ramę z karbonowymi dodatkami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer
16 minut temu, Kruk napisał:

Kolejna sprawa ciekawa mnie zastanawia czemu nie budują "sandwitch'ów "  tak zwanych, przecież cieniutki szkielet alu czy magnezowy oklejony karbonem dałby o wiele lepszą trwałość, wagi może by przybyło ale no bez przesady.

Z prostej przyczyny... Alu nie da się tak kształtować jak karbon. Wystarczy rzucić okiem na proces powstawania ramy karbonowej. Miałoby się z celem oplatanie alu karbonem. No chyba, że ze względów estetycznych. O ile pamiętam to Fsa robiło kierownice karbonowe z rdzeniem aluminiowym. Jednak nie kontynuowali rozwoju w tym zakresie. Po to stosują karbon, aby rama była możliwie najlżejsza, a jednocześnie była wytrzymała i sztywna. Drugim walorem karbonu jest możliwość uzyskania pięknych kształtów czego w alu się nie da uchwycić. Wyjątkiem może być rama Chisela Speca, która dzięki autorskiej technice spawania pozwoliła uzyskać kształty alu do złudzenia przypominające karbonu. Ale sądzę, że to wszystko co mogli wycisnąć. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, karbonowe ramy są po prostu piękne, gładkie i takie jakby miały same się wciąć w powietrze. Wiesz, jakby był rdzeń alu, magnezowy czy może tytanowy i łądny oplot karbonowy to może miałoby to sens i wygląd ale koszty pewnie by zjadły taki projekt. Ktoś kto ma warsztat i tworzy swoje ramy może kombinować :D 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer

Podsumowując:

Jeśli ktoś decyduje się na karbon to warto kupić coś markowego, sprawdzonego i z pewnego źródła pochodzenia. Wtedy kupuje się karbon, który spełnia rolę jaka jest mu pisana i nie będzie się musiał zastanawiać nad pierdołami o których w kółko się pisze. Jeśli stać kogoś tylko na tani karbon to lepiej rozglądać się za bardziej topowym aluminium. Czasem wydaje mi się, że firmy kombinują jak mogą z karbonem, aby tylko podnieść wartość marketingową swoich produktów. Wystarczy rzucić okiem na ilość rodzajów ram karbonowych Krossa. 

 

@Kruk chyba odpuściłbym takie kombinacje. Kupiłbym albo piękną karbonową albo piękną alu lub inną. Podobnie z pozostałymi komponentami. Koryak robi piękne kierownice i z alu, które są w wersji nawet lżejszej od karbonu i piękne karbonowe. Jest w czym wybierać i to bez kombinacji 😉

  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak uważam mi się np Hard taile Cuba podobają zaś szczerze kupiłem rok temu nową kierownicę aerozine alu i jest lżejsza od karbonu O_O Ale to już offtop się robi :)

Zawsze można porozmawiać o wszystkim, tak myślę że gdyby ramy alu miały prawie identyczny wygląd jak Karbonowe to o wiele więcej ludzi by wybierali Alu :) Może kiedyś tak będzie, pożyjemy, zobaczymy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jeszcze takie pytanie czy xcalibra 8 z 2018 warto wyminieć na procalibra 8 z 2018 (jest dobra okazja) dopłacając ale dostając lepsze zawieszenie, ramę i osprzęt? hmm

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Kruk pinned this temat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się