Administrator SzajBajk Opublikowano 23 Grudnia 2018 Administrator Opublikowano 23 Grudnia 2018 Żaba NX, czyli Żabenix... W minionym sezonie wykonałem długodystansowy test Meridy Big Nine Lite 500 2018 i byłem bardzo zadowolony z wyników. Najkrócej podsumowałbym ów test w taki sposób: świetna, precyzyjnie wykonana, aluminiowa rama, bardzo dobre, dosyć lekkie koła, spisujący się świetnie w każdych warunkach, napęd Shimano Deore M6000, sztywny bocznie i lekki amortyzator Manitou Markhor. Naprawdę trudno było się do czegoś przyczepić. W tym sezonie, zgodnie z Waszymi głosami w ankiecie na Facebook'u, przesiadłem się na bardzo podobny rower - Meridę Big Nine NX Edition, którego różnią od znanej z poprzedniego roku, zielonej "Żaby" głównie: napęd Sram NX Eagle 1x12, widelec Markhor, ale ze sztywną osią i fabryczną manetką blokady, dwu- lub jednopalcowe hamulce Shimano MT-500. Tysiak kilometrów... 1000 km już dawno za nami, zaliczone sporo treningów i jeden, bardzo błotny wyścig przełajowy w Strzelcach Krajeńskich. Czas na podsumowanie moich wrażeń z jazdy: jakość ramy i prowadzenia linek pozostała na wzorowym poziomie, napęd Sram NX Eagle, z kasetą dwunastorzędową o zakresie 11-50 zębów (nie 10-50), działa bardzo dobrze, po kilkuset kilometrach dociera się i biegi wchodzą w moim odczuciu jeszcze płynniej, polubicie go i tyle! hamulce dają wystarczającą w Cross Country siłę hamowania, ale UWAGA - klocki wymagają dotarcia (około 50 km w górach), dobrze, że mają małe klamki, bo na tym poziomie kolarz górski powinien uczyć się hamowania jednym palcem, co daje pewny chwyt kiery, NIE odczuwam większej sztywności przodu, mimo dodania osi przelotowej 110x15 mm, w poprzedniej Żabie miałem wystarczająco dużo sztywności w ciasnych zakrętach, żadnego strzelania w suporcie - ani w poprzedniku, ani tutaj (właśnie takie detale świadczą o jakości wykonania ramy), obręcze i oryginalne opony Maxxis Ikon bardzo łatwo się uszczelniają w systemie Tubeless. Cena - czy dobra? Ciekawy temat, w którym początkujący szybko się zagubią, więc śpieszę z pomocą. Po pierwsze - moim zdaniem wszystkie rowery, wyposażone w najnowszą grupę Sram NX Eagle, są przynajmniej o parę stówek za drogie. Rzecz zrozumiała - każdy chce mieć "igla", więc branie na te maszyny jest. Po drugie - wiele innych marek depcze Żabenixowi cenowo po piętach i wcale nie zakładam, że Żabenix jest po prostu najlepszy. Przykład: Scott Scale 980 kosztuje 4099 zł - duuużo taniej, od Meridy Big Nine NX Edition. Do tego jest również wyposażony w napęd NX Eagle, ale... Bardziej wprawne oko zauważy w opisie kilka znaczących różnic. Scale 980, to nie nowa platforma - ani z przodu, ani z tyłu nie mamy "sztywnej osi", tylko zaciski. Jak wspomniałem, dobrze wykonane koła i sztywny amor dadzą radę ze zwykłym zaciskiem, ale z tyłu, na napędzanym kole robi to już różnicę. Jeśli dodamy do tego ciężki widelec RockShox 30 Silver (ponad 2 kg) oraz hamulce Shimano MT201, widać już, dlaczego Merida Big Nine NX Edition waży 11,95 kg, a Scott Scale 980 - 12,6 kg. Kolejna uwaga - nie uważam wcale, że Scott nie jest świetną ofertą. Podsumowałbym sprawę następująco: dla osób, szukających dobrego górala, właśnie Scale 980 w tym sezonie się wyróżnia, dla tych z zacięciem sportowym, zwłaszcza ścigającym się w górach i na trasach XC - Big Nine NX Edition zrobi robotę. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się