Skocz do zawartości

Fuji Jari 1.5 2018


Rekomendowane odpowiedzi

Fajny opis, tylko trzeba mieć się na baczności, bo nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się jakiś żarcik :P

 

Masz jakieś zdjęcia jak świeci ten Convoy? Przymierzam się do wymiany Mactronica Noise Pro 500 na coś lepszego, przy czym jednym z kryteriów jest nieoślepianie ludzi jadących z naprzeciwka.

 

Jeszcze pytanie o lusterko - jak się sprawdza? Zastanawiałem się nad dodaniem jakiegoś lusterka, ale mam wrażenie, że każdy dostępny na rynku model będzie przeszkadzał. Albo zahaczy np. o framugę, albo dostanie kolanem podczas jazdy..

 

Na koniec dodam, że jako posiadacz Jari 1.3 zgadzam się ze wszystkimi pozytywami, które wymieniłeś :)

Edytowane przez RadS
Odnośnik do komentarza

Nie mam zdjęć samej lampki w akcji, ciężko mi też będzie je zrobić komórką. Lampka sieci bardzo dobrze, na forum światełka.pl albo jakoś tak jest spec, który te latarki przerabia właśnie pod rower. Po założeniu kalimatora światło rozkłada się bardziej na boki i raczej nie oślepia ludzi w autach.

Odnośnik do komentarza
W dniu 9.12.2018 o 11:30, Morgens napisał:

Cześć,

Udzielaliście się, pomagaliście, więc postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami na temat roweru, który pomogliście wybrać. Tytułowy egzemplarz Fuji Jari 1.5

Poszukując roweru szukałem uniwersalności i szerokorozumianej swobody, ale także bezobsługowego użytkowania. Generalnie rzeczy jakie kupuję, mają być w założeniach jak najmniej angażujące w obsługę z mojej strony. Auto Citroen, no dobra może to zły przykład, motocykl na Kardnie i teraz rower.

Na początku zastanawiałem się na Authorem Roninem, później kupiłem Rometa „Widmo” Boreas 2. Ta ostatnia opcja nie doszła do skutku i po krótkich poszukiwaniach stanęło na Fuji, model Jari 1.5, cena katalogowo 6400 PLN, o cenie będzie trochę więcej na końcu.

Niespecyficzna specyfikacja, czyli suche fakty:

RAMA:

MATERIAŁ: A6-SL CUSTOM-BUTTED ALLOY, SEMI-INTERNAL CABLE ROUTING, FLAT-MOUNT DISC & CONVERTIBLE AXLE DROPOUT
ROZMIAR: XXS (46CM) / XS (49CM) / S (52CM) / M (54CM) / L (56CM) / XL (58CM) mój rozmiar / XXL (61CM) nigdy nie widziany w sklepach.
WAGA: 22.15 LBS / 10.06 KG
WIDELEC: FC-440 CROSS CARBON MONOCOQUE, 12MM THRU-AXLE W/ FLAT-MOUNT DISC TABS, TAPERED STEERER, RACK/WATER BOTTLE MOUNTS
STERY: FSA NO. 42, 1 1/8" - 1 1/2", INTEGRATED CARTRIDGE

KOMPONENTY:

KIEROWNICA: OVAL CONCEPTS 325, 6061 ALLOY, 31.8MM CLAMP, 125MM DROP, 25° FLARE, 4° SWEEP
WSPORNIKI KIEROWNICY: OVAL CONCEPTS 313, 3D-FORGED 6061 STEM BODY, +/-7°
SIODŁO: OVAL CONCEPTS 238, STEEL RAIL
SZTYCA: OVAL CONCEPTS 300, 6061 ALLOY, 27.2MM DIAMETER

NAPĘD:

MANETKI: SRAM APEX 1X, 11-SPEED
PRZERZUTKA PRZÓD: gdzie moja zmieniarka?
PRZERZUTKA TYŁ: SRAM APEX 1X, LONG CAGE
KORBA: OVAL 300 1X, 40T
ŁAŃCUCH: KMC X11EL-1 W/ MISSINGLINK, 11-SPEED
KASETA: SRAM PG1130, 11-42T, 11-SPEED
HAMULCE: TRP SPYRE C MECHANICAL DISC, 160MM ROTORS
PRZEŁOŻENIA:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 I tyle…

KOŁA:

OBRĘCZE: WTB SX19, 32/32H, 12MM THRU-AXLE CARTRIDGE BEARING HUBS
PIASTY:  WTB SX19, 32/32H, 12MM THRU-AXLE CARTRIDGE BEARING HUBS
OPONY: CLEMENT X'PLOR USH, 700 X 35C, 30TPI, WIRE BEAD

Po wyborze modelu i konsultacji na formach, popytaniu znajomych, wyborze oferty sklepu i dokładnym zmierzeniu sobie części ciała, których nigdy nie mierzyłem, rower został zamówiony przez internet, w sklepie mającym również stacjonarną siedzibę lokalnie w Dzierżoniowie. W rozumieniu, że lokalnie to na Dolnym Śląsku.

Rower został dostarczony do Wrocławia kurierem w ciągu 2 dni od zamówienia, w kartonie, zabezpieczony folia bąbelkową…całą masą folii. Żałuje, że jej nie zostawiłem, zaoszczędziłbym kupę kasy na zabawkach dla córy i siebie. A tak to… Rower złożony, bez pedałów, z przykręconym kołem i wstępnie wyregulowanym napędem. Zawiozłem go do serwisu, gdzie został wyregulowany dokładnie napęd i hamulce, sprawdzone momenty dokręcenia śrub, uszkodzony lakier na tylnym trójkącie.

Jeszcze tylko buty, kask, uchwyt na telefon, pedały SPD, spodenki z pampersem, spodnie zimowe, koszulka termiczna, koszulka termoaktywna, skarpetki, bluza, wiatrówka, buff, rękawiczki, oświetlenie tył/przód, koszyki na bidon i bidony, zestaw naprawczy, zapasowa dętka, pompka, pompka stacjonarna z manometrem, torba podsiodłowa, lusterko, okulary i dwa tysiące później (albo dwadzieścia, nie ma granicy w zależności od fantazji), możemy jeździć. Oczywiście można też jeździć bez większości z tych rzeczy, albo dokupić je sukcesywnie w razie potrzeb, ale moim zdaniem na początek obowiązkowo musimy mieć kask, pedały, bo rzadko można kupić rower z zamontowanymi, najlepiej zatrzaskowe i buty (dużo lepiej się w nich jeździ a nie są drogi), rękawiczki (też taniocha), oświetlenie, coś ciepłego na wierzch, ale odpowiednio długie z tyłu, żeby zakrywało nerki i w zależności od pory roku jakieś ciepłe spodnie lub spodenki z wkładką.

Wracając do dzisiejszego bohatera. Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że rama (podobno produkowana w Polsce, ale nie znam szczegółów, czy od początku do końca, czy tylko rozpakowanie kontenera z Chin) jest wykonana bardzo solidnie, ładnie wyprofilowana, ze szlifowanymi ładnymi spawami, z charakterystyczny wygięciem tylnych widełek i asymetrycznymi rurami tylnego trójkąta. Fuji twierdz, że poprawia to komfort i sposób w jaki rama amortyzuje wstrząsy. Skoro tak twierdzą, to mysi być prawda. Nie wiem, nie mam porównania. Wiem jednak, że geometra ramy jest dla mnie wygodna i pomimo nieprzymierzenia się w sklepie do mojego egzemplarza, bez większego problemu znalazłem wygodne dla mnie ustawienie kierownicy i siodełka. Można powiedzieć, że jestem przykładem na to, że można kupić wygodny rower bez mierzenia na miejscu. Czy polecam taką metodę. Absolutnie nie. Oczywiście idealnie byłoby wypożyczyć rower na np. 14 dni, przejechać się i zobaczyć czy w miarę jest ok. Ja miałem przy wyborze rozmiaru łatwiej, mam 195 cm wzrostu, ważę obecnie 110 kg ( w styczniu 118 kg), przekrok 91 cm. Jaki miałem wziąć, jak nie największy? Jeżeli ktoś jest standardowego rozmiaru, to lepiej jest nawet na sucho stanąć przy rowerze i zobaczyć jak długa jest np. górna rura, czy mogę tak ustawić siodło, żeby było wygodnie, czy sięgam wtedy do ziemi. Pamiętajmy jednak, ze przy zakupie przez internet możemy odstąpić od umowy sprzedaży bez podawania przyczyny, w ciągu 14 dni. Jest to prawo konsumenta, z którego każdy może skorzystać. Nie miejcie obaw, że to nie uczciwe względem sprzedawcy, że korzystacie ze sprzętu przez klika dni za darmo. Macie do tego prawo i już. Jest to coś, co Canyon, Rose, Radon, Decathlon dawno zrozumiał, z naszymi sprzedawcami bywa jednak różnie. Geometria ramy jest rekreacyjna, jednak mamy szerokie pole do regulacji podkładkami pod kierownicą w liczbie czterech sztuk. Jak pisałem, nie miałem większego problemu z uzyskaniem wygodnej pozycji, mimo gabarytu. Na ramie mamy wiele punktów montażowych, trzy na bidon na ramie, jeden na górze ramy przy kierownicy, dwa na widelcu, standardowo na bagażnik i błotniki. Dodatkowo na spodzie górnej rury, w pobliżu rury podsiodłowej wklejono sylikonową podkładkę, ułatwiającą przeniesienie roweru przez przeszkodę na ramieniu. Dolna rurka tylnego trójkąta jest również oklejona osłoną. Rama jest pomyślana pod sakwy, bidony, długie i wygodne wyprawy.

A za wygodę w tego typu rowerze odpowiadają w głównej mierze amortyzatory…a nie czekaj, opony. Fabrycznie są dwie 28 cali, mają 35 mm szerokości, drobny bieżnik w postaci kostki po bokach opony a na środku pas gładkiej gumy. 27,5 cala powinny wejść 1,7 cm. Nie sprawdzałem, ale na standardowych kołach zmieści się opona do 42 mm. Koła lekko się toczą i zarówno po asfalcie jak i na luźniejszym gruncie dają odpowiednią przyczepność. Przy mojej masie, na to odczucia duży ma wpływ zastosowanych sztywnych osi. Przeważnie pompuję je na max – 5%, bo poruszam się głównie po asfaltach i swoje ważę. Same koła są ciężkie i odporne na uszkodzenia, opony również.

OK, wsiadam na rower. Najpierw w kuchni, na sucho sprawdzam jak się nie zabić w pedałach zatrzaskowych, kilka razy wsiadam i zsiadam. Jest ok, pomaga poluzowanie sprężyny. Następnie pierwsza trasa, koło domu, 10 kilometrów łącznie, może mniej. Jest koniec stycznia 2018 r. Jadę na rowerze pierwszy raz od 15-20 lat. I już wiem, że jest super. Kilka razy powtarzam każdą czynność i już wiem co i jak. Moja zieloność w tym wypadku jest plusem, nie mam nawyków z innych rowerów, nie znam innych rozwiązań, więc szybko się przyzwyczajam do mojej Maszyny. Tak, tak ją nazywam, Maszyna.

Wsiadam i zaczynam kręcić na dobre. Pierwsze spostrzeżenie, napęd. SRAM Apex, działa bez zastrzeżeń, obsługa klamkomanetki jest intuicyjna. Działa ona w taki sposób, że wychylenie dźwigienki, pod dźwignią tylnego hamulca w kierunku osi kierownicy (w lewo) zwalnia sprężynę, tj. biegi zmieniają się w dół kasety, na cięższe przełożenia. Towarzyszy temu wyraźnie indeksowany klik manetki i dość charakterystyczne bum na koronkach, taki urok mocnej sprężyny. Jeżeli wychylimy dźwignię dalej w lewo, do następnego kliknięcia napinamy sprężynę, bieg zmienia się na lżejszy w górę kasety. Jeżeli wychylimy do oporu, to biegi wskakują wyżej, po dwa przełożenia.

Napęd jest na początek wystarczający, zakres wyliczony w kalkulatorze przełożeń nie kłamał, wystarcza na moje tereny i możliwości. Przełożenia są miękkie, raczej nie powinno brakować na podjazdach. Brak przedniej przerzutki to dla mnie przede wszystkim wygoda i prostota użytkowania. Jednak po jakimś czasie może się okazać, że zaczynie brakować twardych przełożeń i pewnie pojawi się potrzeba wymiany przedniej zębatki 40 T na 44 T. Z drugiej strony kolejny wyjazd w Karkonosze, to będzie znowu przekładka. Czy ja żałuję wyboru napędu 1X11? Nie. Nigdy nie nastawiałem się na prędkość. Tak naprawdę ścigam się z samym sobą i mogę to robić na obecnym napędzie. Jak go zajadę, będę się zastanawiał. Czy go polecam? Nie na początek, bo można się zrazić. Ten napęd jest specyficzny i jeżeli ktoś szuka roweru na co dzień, to lepiej mieć szerszy zakres. Poza tym jeżeli ktoś nastawia się na kolarstwo szosowe, to lepiej od razu przyzwyczajać się do dwóch zębatek z przodu. Tym bardziej, że bardzo przyzwoita Sora, montowana w dużo tańszych niż ten rowerach.

Niebagatelny wpływ na wygodę ma również kierownica, tzw. baranek. Mnogość chwytów oraz fakt, że jest dół jest wygięty na zewnątrz, daje możliwość odpoczynku w dłuższej trasie i nie męczy w trasie. Najwięcej czasu spędzam w górnym chwycie „na łapach” ale coraz częściej zdarza mi się zgiąć do dolnego chwytu, co bardzo ułatwia jazdę np. pod wiatr.

Nie mniej ważne jest bezpieczeństwo. W okresach jesień-wiosna podstawa to dobre oświetlenie. Ja mam z przodu polecaną latarkę Convoy S2+ z kolimatorem (zasilany ogniwem 18650), z tyłu Wally wersja1 (2x AAA). Nigdy mnie ten zestaw nie zawiódł a gwarantuje, że jestem doskonale widoczny na drodze zarówno w dzień, jak i po zmroku, we mgle itp. Na zakończeniu kierownicy z lewej strony zamontowałem lusterko Zefal Spin, w nocy z daleka widzę zbliżający się samochód, poza tym wygodniej jest rzucić okiem w dół u skontrolować drogę niż się obracać.

Hamulce jakie zastosowano w tym modelu to mechaniczne tarczówki TRP Spyre. Z jednej strony mogłyby być hydrauliczne, ale ponownie, prostota obsługi. Taki hamulec łatwiej serwisować, łatwiej naprawić za pomocą sznurówki w środku jakieś wsi, a działanie jest pewne i skuteczne. Wynika to po części z tego, że na tarczy hamulcowej zaciskają się szczęki po obu stronach tarczy.  Nie narzekam na siłę w dłoniach, która przekłada się na siłę hamowania. Bez problemu w każdej sytuacji byłem, jak do tej pory, w stanie się zatrzymać. Na początku miałem problemy z ich wyregulowaniem, ale po kilku próbach i dotarciu klocków działa to wszystko bardzo dobrze.

W czasie jazdy do rejestrowania trasy i tak naprawdę jako licznika używam telefonu z apką SportTraker. Wiem, jak ostatni trzepak, ale nie potrzebuję nic więcej, przynajmniej na razie, a i tak telefon mam cały czas przy sobie na widoku.

Z całym szpejem rower waży niewiele ponad 11 kg, fabrycznie mój rozmiar 10,5 kg.

Odnośnie ceny. Rower kupowałem w styczniu, fajny moment na taki zakup, trochę jak sanki w lipcu. Po decyzji o zakupie jeden sprzedawca zaproponował cenę, z dwumiesięcznym okresem oczekiwania. Sklep w Dzierżoniowie, do którego trafiłem przez przypadek, miał go na półce i spuścił jeszcze parę złotych. Ostatecznie zapłaciłem niecałe 5k. Ale nie cena przeważyła, tylko kontakt ze sprzedawcą. Miło było porozmawiać z osobą, która zna się na tym co robi, potrafi doradzić. To, że jest to sklep 60 km od domu, również miało znaczenie.

Słowem podsumowania. Czy polecam ten rodzaj roweru na początek? Z jednej strony tak, bo jest to tak naprawdę wygodna szosa z grubszą oponą i masą punktów montażowych. Dlaczego nie kupiłem szosy? Bo większość ma limit wagi do 120 kg. Jednak jest to relatywnie drogi rower na początek, w tej cenie nawet po przecenie, można spokojnie znaleźć lepiej wyposażony MTB czy szosę. Dla mnie jednak Fuji Jari 1.5 okazał się doskonałym wyborem. jest wygodny, ładny, niezawodny i dający masę frajdy. Samo to, że zacząłem regularnie się ruszać i jeździć cały rok, niech służy za rekomendację.

P.S. Jeżeli ktoś się zastanawia nad zakupem roweru i jaki rodzaj wybrać. Tak naprawdę od kwoty powiedzmy 3000 PLN  nie można teraz kupić złego roweru. Co najwyżej za mały/duży lub brzydki. Jeżeli chcemy rower wykorzystywać na co dzień, do czysto amatorskiej jazdy, to doskonale sprawdzi się w tej roli zarówno MTB, Gravel, Fitness, Szosa lub cokolwiek innego z pedałami i siodełkiem pod warunkiem, że ma dobrze dobrany rozmiar i jest dla nas ładne. Serio, masz wybrać jak kobieta. Wybierz ładny…pamiętaj. Tyle ode mnie. Dzięki, jeżeli ktoś dotarł do tego miejsca i do zobaczenia na trasie.

Na koniec kilka zdjęć.

IMG_20181125_120417.thumb.jpg.493473563fa775c2d050d844a6e77ac6.jpgimageproxy.php?img=&key=c7f17df7cd842b3b

IMG_20181125_120434.jpg IMG_20181125_120651.jpg IMG_20181125_120715.jpg IMG_20180128_131703.jpg IMG_20181125_120735.jpg

ile km zrobiłeś na nim w sezonie?? jaka najdłuższa trasa ??

pytam sie ponieważ ciekawi mnie czy po przejechaniu większej ilości km czujesz jakis dyskomfort,

sam stoję przed zakupem gravela i jedna z opcji jest wlasnie Fuji tylko ze raczej rocznik na 2019r. , ponieważ jest napęd 2x10 który wydaje mi sie bardziej uniwersalny .

Odnośnik do komentarza

Cześć.

Bardzo fajny rower też rozważałem jego zakup. Cena poniżej 5000 zł jest bardzo konkurencyjna zwłaszcza że osprzęt jest już bardzo dobry.

A za uzyskany rabat mocno się doposażyłeś w ciuchy :).

Jako że to twój pierwszy rower po bardzo długiej absencji pewnie masz duże zaległości w serwisowaniu roweru. Przede wszystkim dokup jeszcze narzędzie do mierzenia zużycia łańcucha, drugi łańcuch też się przyda żeby zakładać na zmianę z oryginalnym i nie zapominaj o smarowaniu, czyszczeniu zwłaszcza zimą. Przydałoby się także rozkręcić i nasmarować każdą śrubkę w rowerze łącznie z pedałami. Ja akurat o pedałach zapomniałem i po 2 miesiącach już mi się zapiekły i nie odkręcę.

Pozdrawiam.

 

Odnośnik do komentarza
17 godzin temu, Grzeszaldo napisał:

ile km zrobiłeś na nim w sezonie?? jaka najdłuższa trasa ??

pytam sie ponieważ ciekawi mnie czy po przejechaniu większej ilości km czujesz jakis dyskomfort,

sam stoję przed zakupem gravela i jedna z opcji jest wlasnie Fuji tylko ze raczej rocznik na 2019r. , ponieważ jest napęd 2x10 który wydaje mi sie bardziej uniwersalny .

Nie jestem autorem wątku, ale jeżdżę na Fuji Jari 1.3 2018. Od Jari 1.5 różni się osprzętem, geometria i cały koncept roweru jest taki sam.

 

W sezonie zrobiłem na nim 5500km, w tym 2 x 200km i 14 x 100km+. Rower kupowałem między innymi pod kątem dłuższych tras. Spodobała mi się bardziej wyprostowana geometria i drobne udogodnienia poprawiające wygodę, takie jak nieco szerokie opony (35mm) i rozchylona kierownica (najbardziej naturalna pozycja dla nadgarstków).

 

Moim zdaniem komfort jazdy jest świetny, za wyjątkiem siodełka (Oval 300 w Jari 1.3 2018). Na fabrycznym nie byłem w stanie przejechać więcej niż 60km/2h bez otarć, i to pomimo wielu prób poprawy ustawienia siodła i bardzo dobrych spodenek Castelli. Do tego jest zbyt płaskie jak na mój gust, co też powodowało lekki dyskomfort (ale nieporównywalnie mniejszy do problemu otarć). Nawet stare siodełko z niskiej półki jest lepsze (Selle Italia C2, <200zł). W tej chwili siodełko jest głównym problemem powstrzymującym mnie przed częstszą jazdą na dłuższych trasach. Ale jak zapewne wiesz, siodełko jest kwestią bardzo indywidualną i oczekiwanie, że fabryczne sprawdzi się przy takich dystansach jest nieco nieracjonalne. W każdym razie w tym roku będę szukał nowego, przy aspiracjach na trasy 300km/10h, siodełko musi być dopasowane.

 

Tak poza tym to rower jest prześwietny i bez zastanowienia kupiłbym go jeszcze raz :)

Edytowane przez RadS
  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
5 godzin temu, RadS napisał:

Nie jestem autorem wątku, ale jeżdżę na Fuji Jari 1.3 2018. Od Jari 1.5 różni się osprzętem, geometria i cały koncept roweru jest taki sam.

 

W sezonie zrobiłem na nim 5500km, w tym 2 x 200km i 14 x 100km+. Rower kupowałem między innymi pod kątem dłuższych tras. Spodobała mi się bardziej wyprostowana geometria i drobne udogodnienia poprawiające wygodę, takie jak nieco szerokie opony (35mm) i rozchylona kierownica (najbardziej naturalna pozycja dla nadgarstków).

 

Moim zdaniem komfort jazdy jest świetny, za wyjątkiem siodełka (Oval 300 w Jari 1.3 2018). Na fabrycznym nie byłem w stanie przejechać więcej niż 60km/2h bez otarć, i to pomimo wielu prób poprawy ustawienia siodła i bardzo dobrych spodenek Castelli. Do tego jest zbyt płaskie jak na mój gust, co też powodowało lekki dyskomfort (ale nieporównywalnie mniejszy do problemu otarć). Nawet stare siodełko z niskiej półki jest lepsze (Selle Italia C2, <200zł). W tej chwili siodełko jest głównym problemem powstrzymującym mnie przed częstszą jazdą na dłuższych trasach. Ale jak zapewne wiesz, siodełko jest kwestią bardzo indywidualną i oczekiwanie, że fabryczne sprawdzi się przy takich dystansach jest nieco nieracjonalne. W każdym razie w tym roku będę szukał nowego, przy aspiracjach na trasy 300km/10h, siodełko musi być dopasowane.

 

Tak poza tym to rower jest prześwietny i bez zastanowienia kupiłbym go jeszcze raz :)

dzieki za recenzje 

Odnośnik do komentarza
W dniu 2.01.2019 o 17:40, Grzeszaldo napisał:

ile km zrobiłeś na nim w sezonie?? jaka najdłuższa trasa ??

pytam sie ponieważ ciekawi mnie czy po przejechaniu większej ilości km czujesz jakis dyskomfort,

sam stoję przed zakupem gravela i jedna z opcji jest wlasnie Fuji tylko ze raczej rocznik na 2019r. , ponieważ jest napęd 2x10 który wydaje mi sie bardziej uniwersalny .

Przez sezon od lutego do grudnia z trzema miesiącami przerwy od czerwca do sierpnia przejechałem jakieś 2500 km. Jednorazowo najwięcej jakieś 50-60, najdłużej bez zsiadania spędziłem na rowerze 3,5h. Jak kolega powyżej napisał rower jest bardzo wygodny, ja na siodło nie narzekam ale to jest sprawa tylko pomiędzy tobą a twoją ...

Nie miałem wcześniej do czynienia z tego typu rowerem, ale po znalezieniu właściwej pozycji jest mi wygodnie. Jak pisałem w tekście jak byłoby niewygodnie to nie jeździł bym cały rok. 

 

Odnośnik do komentarza

Witajcie. Stoję przed wyborem roweru i Jari również biorę pod uwagę. Ale nie mogę znaleźć informacji do jakiej wagi użytkownika, przystosowany jest Jari? Ważę 122kg i jest to kluczowa kwestia.

Pozdrawiam, Arek

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...