SzajBajk

Wyprawa rowerowa. Jura Krakowsko - Częstochowska.

Rekomendowane odpowiedzi

SzajBajk

Najzimniejszy dzień jesieni 2018 :)

A co! Zapraszaliście, to przyjechałem, a że czasu mam, ile mam, dotarłem ja Jurę Krakowsko-Częstochowską w piątek, 16-go listopada 2018. I faktycznie był to najzimniejszy dzień tej jesieni. Ale co tam, bawiliśmy się wyśmienicie, poza tym lepszy mróz, niż deszcz. Oto nasze dwa dni w skrócie...

 

Piątek - MTB przez Dolinki Krakowskie.

W piątek, przed południem, melduję się u @SpiderMAN i razem z @zibi_j1 ruszamy dwoma autami w stronę Ujazdu, gdzie dołączą do nas kolejni, zdrowo zakorbieni :) Kochani, Dolinki Krakowskie, jak się okazuje, to nie tylko skałki (rzeźba krasowa), ale też potoki, i to czyściutkie! Świetnie się jedzie rowerem zakrętasami w dolinkach, co chwilę przejeżdżając przez wodę. Do tego cały czas pod górkę, albo z górki, ale podjazdy nie są długie. Początkującym kolarzom polecam jednak zabranie tam roweru z niskimi przełożeniami, bo nogi z górki na górkę, zaczynają wołać "dosyć tego" ;) Trasy można spokojnie przejechać także gravelem. Na zdjęciach widzicie mnie na Pszczółce, ale niech Was to nie zmyli. W piątek i sobotę przejechałem 70 km bez włączania wspomagania, a to w ramach wyrabiania siły. To jeden z moich niekonwencjonalnych pomysłów na trening tej zimy...

Do naszych atrakcji, oprócz walorów krajobrazowych Dolinek, można też było doliczyć naprawę kapcia w ciemnym lesie, ale za to z kawką z termosu i mini drożdżówkami, którymi dzielił Michał w świecącym przebraniu rodem ze Star Treka. Dziękujemy również serdecznie Jankowi - naszemu przewodnikowi oraz rodzince, która czekała na nas na parkingu, a także tacie z synem, którzy spóźnili się na wyjazd, ale za wycieraczkę włożyli mi "mandacik"...

 

20181116_130605_HDR.jpg20181116_135347.jpg20181116_135446.jpg20181116_140945_HDR.jpg20181116_140952_HDR.jpg20181116_143020.jpg20181116_143037.jpg20181116_143233.jpg20181116_145002(1).jpg20181116_145006.jpg20181116_170130_Moment.jpg20181116_170130_Moment1.jpgGH015480_Moment.jpgGH015508_Moment.jpg20181116_173325.jpg20181121_133152.jpg20181116_225540.jpg

 

Sobota - szosówkami z Zawiercia.

Po nocy spędzonej w SzajBusie (było -5 stopni, he he), w sobotę o 8:00 ruszamy z większą już ekipą na rundę asfaltową. I znowu, to z górki, to wspinaczka - ale zabawa! Widoki piękne, do tego zmieniają się, co górka. Zamki warte zobaczenia, asfalt niezłej jakości. Miejscowi gadają, że na rowerach MTB można jeszcze ciekawiej objechać cały Szlak Orlich Gniazd. Nasza runda zamknęła się na 60-ciu kilometrach, a "imprezę" zakończyliśmy w cukierence z pyszną kawą i ciachem. Dzięki!!!

20181117_080640.jpg20181117_085623.jpg20181117_085630.jpg20181117_085727.jpg20181117_095905_HDR.jpg20181117_103108.jpgGH015524_Moment.jpgGH015527_Moment.jpgGH015528_Moment.jpgGH015531_Moment.jpgGH015533_Moment.jpgGH015536_Moment.jpgGH015538_Moment.jpgGH015543_Moment.jpg20181117_110427_HDR.jpg20181117_111250_HDR.jpg

 

Sobota - MTB trasą maratonu Żarki.

Z szosy zsiadłem przed dwunastą, potem pół godziny jazdy SzajBusem i o 13:00 spotykam w Żarkach na parkingu wesołą drużynę MTB. Do tego nasz parking znajdował się pod samym pump trackiem i, kurka wodna, nie było czasu się nim przejechać, bo wróciliśmy późno... Nasza trasa to niecałe 30 km przez lasy. Łatwe techniczne ścieżki, choć miejscami śliskie podłoże. Wyruszyliśmy ekipą liczącą 10 rowerów, tzn. dziesięciu zawodników ;) Po kilku godzinach zorientowaliśmy się, że nie ma z nami Pitera na Canyonie. Jakże podniósł nasze napięcie fakt, że po powrocie na parking, już długo po zmroku, znajdujemy tam jego auto, a Pitera ni mo... Jak się okazało, zatrzymał się na jakimś podjeździe, by poprawić coś w napędzie i był przekonany, że nas dogoni, nie krzyknął więc, że przystaje na chwilę. Dobrze, że się znalazłeś, Piotrze!

 

20181117_130502.jpg20181117_140759_HDR.jpg20181117_140806_HDR.jpg20181117_150909.jpg20181117_151003.jpg20181117_160039.jpg20181117_162553.jpg20181117_162620.jpg20181117_162653.jpg20181117_165030.jpg

  • Lubię to! 2
  • Dziękuję! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
Napisano (edytowane)

@SzajBajk Było świetnie! Na żywo szajbą zarażasz jeszcze bardziej :) Bardzo żałuję że nie dojechałem w sobotę z szosą ale prośba 2 letniego chorego synka "tatusiu zostań jutro w domku" nie pozostawiła mi wyboru. Odbiłem to sobie w niedzielę robiąc samotne 40 km szosą ;) Pozytywna energia trzyma mnie i @SpiderMANa do tej pory. Już planujemy wspólne kręcenie, a i Ty jak będziesz w okolicy nie ukryjesz się przed nami :D "Zibi, czym ty się odżywiasz i "nie zjedź do prawej" chyba na zawsze wejdzie do kanonu :) 
Pięknie dziękuję że znalazłeś dla nas czas. Pozdrowerek i do zobaczenia!

Edytowane przez zibi_j1
  • Lubię to! 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN

@zibi_j1 chyba wszystko napisał, choć niedosyt jest, ja dobiłem mój przeziębiony pęcherz tym wypadem, ale za to teraz leniuchuję na L4 :D

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, ogólnie brakowało nas kilku jeszcze, choć było bardzo fajnie w tym boysbandowym bo 5 osobowym składzie.

Pozdrawiam Marcina oraz Janka, może do nas zawitają na forum to ich tutaj pięknie ugościmy.

Oby więcej takich wizytacji w naszym regionie, bo za dużo to ty @SzajBajk u nas nie widziałeś :D

Pozdrower.

 

Podpisano: wykorbiony i rozśpiewany ;)

SpiderMAN

 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Raku78

Szkoda, że nie zostałeś do niedzieli. ZaMorsowal byś z nami i Jurajskimi Morsami. Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie.

Ps. Próbowałeś lokalnego załącznika? Smakował 😜

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maverick

Ja również dziękuję za wspólne kręcenie korbą z Wami. A nader wszystko, że miałem przyjemność poznać Daniela i całą naszą boysbandową ekipę przy której nie raz płakałem ze śmiechu :)

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź

Wygląda na to, że była naprawdę dobra zabawa. Kręcenie w grupie takich zapaleńców musiało rozgrzewać tak czy siak! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yossarian

Ja też dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marek Karnecki

Jura bez Szaja to nie Jura :)   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się