Rowerowa Szajba

Malowanie ramy.

Rekomendowane odpowiedzi

Rowerowa Szajba
Napisano (edytowane)

Witam. Temat ktory od dłuzszego czasu mnie nurtuje. A mianowicie malowanie ramy. Jak to wykonac?- malowac  samemu czy oddac do zakładu ktory to profesjonalnie zrobi. Mysle o malowaniu proszkowym. Tylko jak dzwoniłem do osoby która to wykonuje mówiła że muszę oddac najpierw do piaskowania dopiero wtedy do malowania. A jak pytałem o srodek remower do ściągania lakieru że nie musi byc piaskowanie. Ktos wie co zrobic? Sam juz nie wiem co robic.

Edytowane przez Rowerowa Szajba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bombka

Jak masz czas, chęci oraz zdolności, to zrób sam, a jak nie to zleć to firmie która się na tym zna.

Co do piaskowania przed malowaniem, to jak najbardziej jest to dobry pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowerowa Szajba
Napisano (edytowane)

Piaskowanie nie zniszczy ramy aluminiowe zbytnio? I co zrobic z otworami nagwintowanymi jak je zabezpieczyć przed piaskowaniem? Czy tam gdzie oddam oni sie tym zajmą? Samo malowanie proszkowo cena jaka usłyszałem dzwoniąc to kwota 80 zł. A jak mam sie męczyć i efekt mizerny jakies zacieki sie moga pojawic bo maluje tak sobie akurat.

Edytowane przez Rowerowa Szajba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN
3 minuty temu, Rowerowa Szajba napisał:

Piaskowanie nie zniszczy ramy aluminiowe zbytnio? I co zrobic z otworami nagwintowanymi jak je zabezpieczyć przed piaskowaniem? Czy tam gdzie oddam oni sie tym zajmą? Samo malowanie proszkowo cena jaka usłyszałem dzwoniąc to kwota 80 zł. A jak mam sie męczyć i efekt mizerny jakies zacieki sie moga pojawic bo maluje tak sobie akurat.

@zibi_j1

Pomożesz koledze...???

Co do piaskowania to odradzam, aluminium się szkiełkuje...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Nie piaskuj aluminium. Sodowanie lub zdejmowanie chemiczne. Ja walczyłem chemicznie/mechanicznie i ramę oddałem w takim stanie:

 

ae8932ced90f798d374839c484bcbadb.jpg&key=86b36cb900af2296fc3f6d70aa6a4f6a07677946307b70197be2cbd52bc0105e

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowerowa Szajba

Ja tez bardziej jestem przekonany do zamówienia tego srodka tylko nazwy zapomniałem jak to się pisało remower mowe czy cos takiego i zdejmowało to lakier.  Czy to o taki srodek chodzi?

http://www.ranal.pl/pl/p49-remover-gel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Puncu

Paint Remover lub Scansol ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
remigiusz
Napisano (edytowane)

Ja oddawałem ramę aluminiową do piaskowania, szczerze mówiąc czy to było szkiełkowanie to nie wiem, ale wiem że fachowiec w temacie, i robił już nie raz. Piaskowanie czy co tam, rama i widły które też są alu, plus malowanie zapłaciłem 90zł. A malowanie samemu wcale nie wychodzi taniej, pod żadnym względem, ani ekonomicznym, a tym bardziej czasowym. Zedrzeć stary lakier możesz sam, w jeden cały dzień da się to zrobić, ale sam środek nie wystarczy, dobra jest cyklina, ździera nawet bez chemii, ale to pryszcz w porównaniu z malowaniem. Sprajami czy nawet jak masz kompresor i cały sprzęt, to jest to dla ludzi bardzo cierpliwych i niemal chorobliwie pedantycznych. Kabina to kabina, rama wjeżdża surowa wyjeżdża pomalowana, jak proszkiem to jeszcze do pieca i po temacie.

Edytowane przez remigiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Również zalecam malowanie proszkowe. Co do środka ja używałem takiego z Bolla. Poszły mi dwie puszki, ale moja rama pokryta była grubą warstwą masakrycznie grubego lakieru i nie schodziło to tak jak na filmiku Szaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Antyszprycha

Osobiście też dałem swoją ramę MTB do piaskowania przed malowaniem proszkowy i nic się nie wydarzyło, żadnych efektów ubocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zbysio

Też jestem w temacie. Zaraz zejdę do piwnicy to zrobię foto środka, którego używam. Działa ale trzeba szpachelką ściągać. Dodatkowo dodam, że rama jest stalowa i w miejscach gdzie widać korozję lakier schodzi o wiele gorzej.

IMG_20181102_102744.thumb.jpg.62fffbac3a1ba5650beb88ce6450fa96.jpg

Natomiast w pracy mam dostęp do środka o nazwie SONIC. Lakier schodzi szybko od samego patrzenia. No ale człowiek stara się uczciwym być. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kruk

Temat miliony raz wałkowany, zarówno malowanie stalowych ram, aluminiaków jak i węglów. Jeśli masz tanią ramę i nie boisz się schrzanienia, masz trochę zdolności manualnych to zrób to sam, jeśli droga rama albo rama tak zwana z duszą-sentymentalna, to oddaj do profesjonalistów, zapłacisz trochę około 700 złotych w górę ale masz gwarancje że zrobią dobrze.

Jeśli chcesz robić sam napisz, to koledzy z forum podpowiedzą Ci co kupić i jak się zabrać, zresztą Nasz Szaj ma filmik jak robił Cannondala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Puncu
2 godziny temu, Antyszprycha napisał:

Osobiście też dałem swoją ramę MTB do piaskowania przed malowaniem proszkowy i nic się nie wydarzyło, żadnych efektów ubocznych.

A ja miałem stalowe kulki śrutu w mufie suportu i bez gwintowania się nie obeszło. A zapewniali mnie że zabezpieczą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Antyszprycha
3 godziny temu, Puncu napisał:

A ja miałem stalowe kulki śrutu w mufie suportu i bez gwintowania się nie obeszło. A zapewniali mnie że zabezpieczą. 

No ale to juz jest kwestia zaniedbania / złego przygotowania a nie skutek piaskowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
edmundo

Też wpadłem na pomysł, żeby, po obejrzeniu filmu Szajbajka, pomalować własnoręcznie swój rower. Mój wniosek jest jeden - jeśli komuś zależy na trwałości powłoki a nie na zabawie podczas malowania (a to przecież też ma swoją wartość) to pod żadnym pozorem nie powinien tego robić. Zwykły człowiek nie ma szans nawet zbliżyć się do poziomu wykonania tej pracy przez profesjonalistę. Sprayem, nie mając wprawy, to można malować sobie grafitii na murach a nie uzyskać jednolitą (a co najważniejsze wytrzymałą) powłokę. Farba w sprayu za darmo nie jest - jak ktoś pójdzie drogą Szajbajka to będzie musiał położyć kilka warstw, wcześniej jakiś podkład a na końcu pewnie i lakier. Licząc to wszystko do kupy niebezpiecznie zaczynamy zbliżać się do kosztu malowania przez specjalistów. Nie można jednak zapominać o tym, że takie malowanie może dać komuś niesamowitą przyjemność - dużą większą niż zaoszczędzona kasa. W tym przypadku nie ma jednak o czym dyskutować - pozostaje brać się do malowania :D Na swoim przykładzie powiem - jak bardzo lewych rąk do takiej pracy się nie ma to efekt jest dużo lepszy niż stary, zapuszczony rower. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kruk

Dodam tylko że trochę Edmundo jesteś w błędzie, fakt, lakiery z puchy nie są wytrzymałe jak nie wie się jakie kupować, są specjalne 2 składnikowe które rozrabiasz przed użyciem, powłoka jest twarda jak zło ale puszka jest mała i droga, kiedyś o tym już pisałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się