Skocz do zawartości

Korba zingerowana a nie zintegrowana


Skibson

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Mam korbe nie zintegrowana i tutaj pytanie, czy przy wadze nawet nie 65 kg jest sens wymienić na zintegrowaną?

 

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

 

 

Opublikowano

Jest sens. Ja waże 61kg i czuje różnice gdy depne. Na kwadracie korba się lekko wyginała i słychać to było przy przedniej przerzutce. Przy zintegrowanej osi raz że rower jest lżejszy, dwa że więcej energii idzie na koła.

Opublikowano (edytowane)

Bezapelacyjnie warto. Choćby w kwestii łatwości obsługi (serwisu) korby z zintegrowana osią. Żadnych ściągacze i innych cudacznych narzędzi. Demontaż zintegrowanej do czyszczenia zajmuje chwile. A demontaż kwadratu... no 😉

Edytowane przez Gość
Opublikowano
2 godziny temu, Skibson napisał:

Witam.

Mam korbe nie zintegrowana i tutaj pytanie, czy przy wadze nawet nie 65 kg jest sens wymienić na zintegrowaną?

Ja ważę 58kg i widzę różnicę, a mocy w płetwach nie mam jakiejś bardzo wielkiej.

Opublikowano

Po sezonie na sztywnej osi powrót do kwadraciaka to był jakiś dramat. bałem się że zegnę lub urwę korbę :D Mam nadzieje, że żona szybko zajedzie obecną korbę i będę miał pretekst do wpakowania jej HT2

Opublikowano
42 minuty temu, zibi_j1 napisał:

Po sezonie na sztywnej osi powrót do kwadraciaka to był jakiś dramat. bałem się że zegnę lub urwę korbę :D Mam nadzieje, że żona szybko zajedzie obecną korbę i będę miał pretekst do wpakowania jej HT2

Ja na trenażerze miałam ostatnio wrażenie, że w Giancie coś urwę w korbie na kwadrat. Do tego zaczęła mi ta korba dziwne dźwięki wydawać, więc wymieniłam na sztywną i mam spokój :) 

Opublikowano

Zasieje ferment... Ja mam w szosie sztywną oś, i jest super, ale w MTB do jazdy codziennej, mam korbe na kwadrat i też nie mam do niej żadnych zastrzeżeń! Waga 90kg (moja, nie korby) i nawet w górach nie miałem problemu z ocieraniem łańcucha o przerzutke, czy uczuciem gięcia korby... Pewnie gdy ją zajeżdżę, to wymienię na HT2, Tobie radząc to samo. Czyli zajeździj to co masz i dopiero wymieniaj:) 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi Więc wymiana dopiero po tym dopiero jak zajadę aktualną.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano (edytowane)

Moja waga do 84kg (+plecak od 5-10kg). Sam rower to był 15kg klocek. Korba na kwadrat (no name) przejechała ze mną ponad 10000km. Ważne by ją dobrze osadzić i docisnąć z odpowiednią siłą. Ściąganie/serwis jest banalnie prosty, a niektóre modele mają wymienialne blaty. Roweru nie oszczędzałem i podjazdy pod górki, na stojąco, były codziennością. Dalej działa i szuka nowego domu. Wystarczy poczytać o "tych" zintegrowanych, by głowa rozbolała. Niemal te same problemy. Nie zmienia faktu ,że części, nie są drogie. Rama jednak musi być dobrze wykonana a instalacja zgodnie ze sztuką (zresztą jak i w przypadku systemów niezintegrowanych). Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Dodam tylko, że system na kwadrat/octalink ma się dobrze i niemal każdy producent celujący w klientów w segmencie budżetowym, ma takie (rowery) w ofercie. 

wkład un-26 350 g korba Acera FC-M311- 925 g a moja DEORE FC-M590/SM-BB51 - około 1100 g. Rożnica tak marginalna, dla kogoś kto jeździ normalnie. rekreacyjnie lub nawet bardziej ambitnie (bez zwracania na gramy), że nie warta wspomnienia. Żywotność systemu mówi sama za siebie.

Edytowane przez piotr.solek
Opublikowano
13 godzin temu, PrzeLuka napisał:

Bezapelacyjnie warto. Choćby w kwestii łatwości obsługi (serwisu) korby z zintegrowana osią. Żadnych ściągacze i innych cudacznych narzędzi. Demontaż zintegrowanej do czyszczenia zajmuje chwile. A demontaż kwadratu... no 😉

Uwielbiam ten argument. Zakładając, że mamy narzędzia z rączkami:

Serwis kwadratu:
1. klucz imbusowy/nasadka
2. ściągacz
3. klucz do suportu

Serwis HT2:
1. klucz imbusowy
2. klucz do regulacji luzu ("żadnych cudacznych narzędzi", mówisz?)
3. coś do podważenia zawleczki
4. klucz do suportu.

Ok, są korby dwuczęściowe, gdzie wystarczy jeden imbus i klucz do suportu, ale jednak najpopularniejsze są korby Shimano.

Opublikowano
9 minut temu, Fenthin napisał:

Serwis HT2:
1. klucz imbusowy
2. klucz do regulacji luzu ("żadnych cudacznych narzędzi", mówisz?)
3. coś do podważenia zawleczki
4. klucz do suportu.

Ad2. Nie wiem o czym piszesz. Jeśli nasz na myśli dokręcenie tego plastiku z lewej strony to można to zrobić czymkolwiek: dużym srubokrętem, łyżką, widelcem itp

Ad3. No właśnie "coś" czyli byle czym.

Ad4. Razem z suportem dostajemy, do przykręcania, dodatkowy plastikowy element. Dzięki temu suport można wkręcić za pomocą zwykłej "żabki".

Podsumowując: serwis HT2 można zrobić narzędziami garażowymi a do kwadratu musisz mieć ściągacz.

Opublikowano

@Fenthin Doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Prostota obsługi zintegrowanej osi w porównaniu z tradycyjnym wkładem nie jest moim wymysłem. To fakt. Za tą wygodę i prostotę warto dopłacić parę zł więcej.

Opublikowano

Oba wkłady wymienia się tak samo szybko i jednak trzeba mieć klucz do suportu anie bawić się żabką bo to mało profesjonalne jest. Jednak jak mnie pamięć nie myli rezygnacja z innego patentu jak wielowpust na rzecz korb z osiami zintegrowanymi to była przede wszystkim waga i sztywność a nie kwesta co łatwiej wymienić. No ale jak się już tak bawić to żaden współczesny suport nawet nie zbliża się wytrzymałością to starych kwadratów i octalinków. Zawsze jest coś za coś. 

Opublikowano
13 godzin temu, Motke napisał:

Podsumowując: serwis HT2 można zrobić narzędziami garażowymi a do kwadratu musisz mieć ściągacz.

Kwadrat też można ściągnąć "czymkolwiek" lub "byle czym" znalezionym w garażu. Młotkiem, siekierą, dużym kluczem płaskim, ściągaczem do łożysk. Albo odkręcając śruby i jeżdżąc dookoła domu aż ramiona się nie poluzują. Dlatego albo w obu przypadkach porównujemy metody zgodne ze sztuką, albo druciarskie. 

A plastik dodawany do suportów Shimano jest po pierwsze, tylko do tych z wyższej półki, po drugie dlatego, że ich miski mają mniejszą średnicę niż dotychczas produkowane. Nie po to, by kręcić żabą.

Jeździłem na wielu korbach, wiele również miałem okazję serwisować. Najprzyjemniej obsługuje się systemy ze zintegrowanymi ściągaczami typu GXP, X-Type, nawet Octalink/ISIS po wymianie śrub jest świetne. Obsługa HT2 jest, przynajmniej dla mnie, porównywalna z kwadratem. Niżej chyba jest tylko klin.

  • Lubię to! 1
Opublikowano
4 godziny temu, Fenthin napisał:

Kwadrat też można ściągnąć "czymkolwiek" lub "byle czym" znalezionym w garażu. Młotkiem, siekierą, dużym kluczem płaskim, ściągaczem do łożysk. Albo odkręcając śruby i jeżdżąc dookoła domu aż ramiona się nie poluzują. Dlatego albo w obu przypadkach porównujemy metody zgodne ze sztuką, albo druciarskie. 

Zdjąć może i zdejmiesz ale czy potem złożysz?

Wiem z własnego doświadczenia i opowieści innych, że jednak więcej krzywych słychać przy serwisie kwadratu. :)

Opublikowano

Dyskusja o przysłowiową pietruszkę. Idąc tym tokiem myślenia nie wymieniajmy hebli, amorów itd. Nie kupujmy "myk myków", carbonowych ram. Nie róbmy nic. "Ukraina" dziadka jeszcze nie zardzewiała.

Opublikowano (edytowane)

"Ukrainy" to ja nawet na oczy nie widziałem, a w nowe rowery z "korby na kwadrat", tak..

ulubiona marka Szaja : https://www.cannondalebikes.pl/rowery/2019-urban-fitness/fitness/quick/quick-disc-5   

https://www.cannondalebikes.pl/rowery/2019-urban-fitness/fitness/quick/quick-disc-4

https://www.rowerymerida.pl/produkt1814/freeway-9500-disc-man-rower-merida.html

Rowery na rok 2019, które trudno nazwać budżetowymi. 

...hahah w specyfikacji , piszą się teraz : "Tange Cartridge" , "Cartridge square taper". 

I to nawet nie chodzi o pietruszkę. Za każdym razem widzę, te same, powielane "dobre porady". Wystarczy nie narażać ludzi na kolejne koszty, czasami, bezsensownych wymian. Niech się pierw nauczą jeździć  :)

 

 

 

Edytowane przez piotr.solek
Opublikowano (edytowane)

Zintegrowany wałek to ja miałem w korbie na kwadrat przy wymianie wałek wyszedł razem z kołami zębatymi.

W moim starym rowerze korba na kwadrat jest bardzo trwała szczególnie łożyska,które wytrzymały 7 lat na fabrycznym smarowaniu teraz zostały posmarowane przy wymianie kół zębatych razem z wałkiem z przodu i są w dobrym stanie.
I nie zauważyłem żadnego uginania się wałka.

I to nie żadna oś tylko wałek bo przenosi moment obrotowy. 

 

Edytowane przez Power V2
Opublikowano (edytowane)

Pojęcie roweru budżetowego jest dość płynne. Dla jednego będzie to 1,5 tys dla innego 3 tys zł. Nikt nie twierdzi, że kwadrat to jakaś pomyłka. Wszystko tak naprawdę rozchodzi się o sposób użytkowania roweru. Do przysłowiowej jazdy po bułki oś zintegrowana jest zbędna ale jeśli ktoś lubi depnąć to bierze ją pod uwagę. Za przeproszeniem ale czy ktoś komuś wyciąga pieniądze z kieszeni i podejmuje za niego decyzje? Nie. Jest prośba o opinie jest reakcja. Mamy prawo się nie zgadzać ale sugerowanie, że "ja wiem lepiej a wy naciągnąć ludzi" jest trochę nie na miejscu. Składając rowery sugeruje klientowi oś zintegrowana ale biorę pod uwagę zasobność jego portfela i przeznaczenie roweru. Klient podejmuje decyzje nie ja. Moja opinia o dostępnych rozwiązaniach w temacie korb nie wynika z wiedzy teoretycznej a praktycznej. Kilka lat spędzonych na rowerze plus masa rowerów, która przetoczyła mi się przez warsztat. Jak napisałem wyżej... Świat idzie naprzód i po to są nowe technologie by z nich korzystać. Z głową oczywiście.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Przy octalniku oberwały łożyska.

Przy HT2 też, wsadzili duże łożyska z mikroskopijnymi kulkami słabo uszczelnione i nawet po miesiącu wszysto szlak trafi-są nawet takie przypadki w internecie.

I nie oś tylko wałek.

Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, Motke napisał:

Zdjąć może i zdejmiesz ale czy potem złożysz?

Wiem z własnego doświadczenia i opowieści innych, że jednak więcej krzywych słychać przy serwisie kwadratu. :)

Ja mam tu teorię taką, że takie rowery , część z nich stare, tak długo przeleżały lub nie były konserwowane, że nie mogło być inaczej. Już nie wspomnę o samej jeździe np wiszenie całym ciężarem na jednej stronie. Część ludzi, po prostu jeździ,dopóki coś się nie zepsuje i nawet stukanie, czy skrzypiący łańcuch nie będzie dla nich problemem.

Sam montaż, choć w teorii prosty, wymaga solidnej pracy. Do panów serwisantów: ilu z was , po waszej robocie, dostało rower z powrotem, do naprawy uszkodzonego "kwadratu". Ilu z was dokręca wkład i ramiona z odpowiednią siła. Ile trzeba użyć siły by wygiąć wałek..a teraz użyjcie tej siły na jednej stronie z "łożyskami zewnętrznymi" (jedynego słusznego systemu ;p). Wszystko można zajechać.

Doświadczeni kolarze też nie kupią, takich rowerów, z różnych przyczyn. Ale gdyby wybrali takowe, czas eksploatacji mieli by znacznie dłuższy. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Edytowane przez piotr.solek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...