Skocz do zawartości

Odzież przeciwdeszczowa - Góra - kurtki


The_Thing

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Z racji ostatnio panującej aury, chciałem was podpytać jak radzicie sobie z deszczem podczas jazdy na rowerze. Zastanawiam się nad rozwiązaniem jakoś tego problemu, ale wybór jest spory, fundusze ograniczone i będę musiał znaleźć jakiś kompromis.

Podzielcie się tutaj swoimi doświadczeniami na temat ubioru na górę na deszcz o różnym natężeniu i na wyjazdy różnej długości. Może jesteście w stanie coś polecić?

Ja osobiście szukam czegoś lekkiego na krótkie trasy do pracy, i już prawie zdecydowałem się na zakup kamizelki z pewnej znanej sieci sklepów sportowych gdy okazało się, że to ramiona i ewentualnie barki najbardziej mam zmoczone po takiej jeździe w deszczu.

Odnośnik do komentarza

hej.
 Kupiłem ładną , czerwoną :) , lekką kurtkę przeciwdeszczową wykonaną z ortalionu z wentylacyjnymi otworami na plecach i innych miejscach , cena około 60 zł . Szczelna nie przemaka łatwo się ją zwija i suszy , zajmuje mało miejsca, dość elastyczna i dopasowany rozmiar.  Używam ją i na rower i na motor . Mam ją kilka lat i nie ma żadnych uszkodzeń. Produkt z decatlona.  i Fajnie :) 

o taką  ----->>>>> images.jpg.4394f620a90a091cc95d8d4e440481f8.jpg
 ale ...
 minus jest jeden 

kurtka jest szczelna od nadgarstków do barków,  posiada na nadgarstkach ściągacz i przez to nie ma wentylacji. W czasie jazdy już po około 30 min  mam zaparowaną od wewnątrz kurtkę i bluze na rękach i to dośc mocno. Reszta to co znajduje sie pod kurtką jest OK . Parują się tylko ręce.  Co daje mocne uczucie wilgoci i po ustaniu deszczu i zdjęciu kurtki  okazuje sie, że ramiona sa bardzo mokre i momentalnie wychładzają się. Jak mało pada wole byc wilgotny od deszczu niż od potu czy pary.Kombinuje żeby zrobić sobie w niej kilka dziurek dziurkaczem :) na wysokości przedramienia może to pomoże .
Tak naprawdę to staram sie w ogóle nie jeździć.
 

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Niestety wybór w kwestii stricte przeciwdeszczowych kurtek jest taki se. Masz albo ortalion (nieoddychającą folię) za kilka dych, albo oddychające kurtki z materiału Gore-Tex za kilka stów, a nawet ponad tysiąc (coraz lżejsze i bardziej odporne na rozdarcia). Te kurtki tak sobie chronią przed wiatrem. Jest dużo podróbek z gorszych materiałów niewartych swojej ceny -- są istotnie mniej wodoodporne niż Gore, a nadal nie za dobre jako wiatrówki.

Na krótkie odcinki może wystarczyć kurtka z powłoką DWR (tzn. praktycznie każdy softshell). Te są wodoodporne przy niezbyt intensywnym deszczu, ale nie zatrzymają ulewy i po pewnym czasie przemakają. Chodzi w nich głównie o ochronę przed wiatrem. Konkurencja jest spora i już za 200-300 zł coś ludzkiego kupisz. Wyżej dopłacasz za coraz lżejsze i lepiej oddychające materiały, aż do materiału Gore Windstopper. W tej kategorii wodoodporność też rośnie wraz z ceną kurtki, ale nigdy nie osiąga poziomu Gore-Tex (nie wyjdziesz sucho spod prysznica).

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Ja wychodzę z podobnego założenia co @Andrzej Sawicki. Tanio i nie będzie oddychać albo drogo za Gore-Tex.

Osobiście radze sobie z deszczem tak że mam go gdzieś. Ja idę na rower wiem co może mnie spotkać w ciągu najbliższych 2h. Nie lubię jeździć jak pada więc unikam wypadów w taką pogodę. Dzisiaj widziałem https://www.decathlon.pl/ponczo-na-rower-bike-original-id_8377396.htmli zastanawiałem się czy nie kupić tego mojej lubej bo dojeżdża do pracy i nie zawsze jest w stanie przewidzieć co ją spotka jak będzie wracać. Nie rozwijałem tego ale spakowane jest niedużych rozmiarów. U mnie w mieście była na to przecena bo to podobno końcówka serii.

Odnośnik do komentarza
Dnia 29.04.2017 o 21:56, Yan napisał:

Dzisiaj widziałem https://www.decathlon.pl/ponczo-na-rower-bike-original-id_8377396.htmli zastanawiałem się czy nie kupić tego mojej lubej

Moja znajoma to ma i na ulewy sprawdza się idealnie. W zasadzie nie tylko na rowerze. Jeżeli o mnie chodzi to z deszczem, jako deszczem zbytnio się nie przejmuję. Już mnie takie oberwania chmur łapały, że głowa mała. W chłodniejsze dni mam kurtkę Rogelli Pesaro (https://www.rogelli.pl/lekka-kurtka-softshell-z-oddychajacym-panelem-na-plecach-rogelli-pesaro-zolto-czarna-odblaskowa/) i bardzo sobie ją chwalę, sprawdza się idealnie. Natomiast na krótki rękaw przy opadach zakładam wiatrówkę, która ma strukturę worka foliowego i przy dłużej jeździe to można się przegrzać: https://www.rogelli.pl/wodoodporna-wiatrowka-rowerowa-rogelli-crotone-zolta-odblaskowa/

Odnośnik do komentarza
Alicja Małgorzata Brygida

Ja na deszcz mam takie coś: https://www.decathlon.pl/kurtka-turystyczna-rain-cut-damska-id_8356303.html   Na gwałtowne jakieś ulewy daje radę, jeszcze się polar mieści pod spód albo cieńsza kurtka. :) Dodatkowo gdy wieje i zimno, to chroni przed wiatrem. Nie chciałam inwestować w coś droższego, bo i po co. Jak się poniszczy czy znudzi to się weźmie nową. :)

Pozostaje jeszcze kwestia mokrych nóg / spodni. To by trzeba było w robocie trzymać zapasowe spodnie jakieś w razie czego,. :D Jeżeli ktoś ma komfort posiadania szafki. Bo nawet ponczo nie uchroni przed przemoczeniem. Ja dodatkowo jeszcze trzymam zapasowe buty w pracy.

PS. Osobiście jednak, tak jak przedmówcy że tak powiem, olewam deszcz (zwłaszcza na tych wyjściach rekreacyjnych, nie do pracy). Ostatnio w dyngusa temperatura ledwo powyżej zera, przemoczona do gaci i nic mi się nie stało. Radocha była. :D

Odnośnik do komentarza
Dnia 30.04.2017 o 22:31, Robak88 napisał:

Natomiast na krótki rękaw przy opadach zakładam wiatrówkę, która ma strukturę worka foliowego i przy dłużej jeździe to można się przegrzać: https://www.rogelli.pl/wodoodporna-wiatrowka-rowerowa-rogelli-crotone-zolta-odblaskowa/

Właśnie sam posiadam taką "deskę ratunkową" tylko akurat z Endury i pytanie - jak radzisz sobie z głową bo minusem jest brak kaptura. W ogóle właśnie nie rozumiem dlaczego większość rowerowych firm robiąc taką kurtkę nie daje ochrony głowy przy opadach. Może znacie jakieś nakrycia głowy np na kask by deszcz nie zalał czy pozostaje jednorazówka z biedry? :D 

 

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki
Dnia 12.06.2017 o 21:31, Ultrabiker napisał:

Może znacie jakieś nakrycia głowy np na kask by deszcz nie zalał czy pozostaje jednorazówka z biedry? :D

Są czapki gore-tex.

Zintegrowany kaptur w kurtce rowerowej raczej musiałby mieć ogromny nadmiar materiału na szyi, a kurtka rowerowa powinna być dość obcisła. W kurtkach górskich jest łatwo, bo i luźny krój, i założenie, że częściowo obracasz głowę wewnątrz kaptura. To nie pasuje na rowerze. (Mam i próbowałem. Robi się tęgi żagiel, sensowny tylko jako sprzęt ratujący przed burzą).

Edytowane przez Andrzej Sawicki
Odnośnik do komentarza

jakis miesiąc temu kupiłem kurtkę w decathlonie (https://www.decathlon.pl/kurtka-przeciwdeszczowa-na-rower-mska-100-id_8315313.html), mega fajna sprawa. Ma rozcięcia pod pachami i na plecach, co fajnie odprowadza nadmiar ciepła. Na długich trasach jednak robi się w niej ciepło. Dodatkowa zaleta - po złożeniu/zwinięciu spokojnie mieści się w kieszeni z tyłu koszulki.

Odnośnik do komentarza
Dnia 4/28/2017 o 16:09, Andrzej Sawicki napisał:

Niestety wybór w kwestii stricte przeciwdeszczowych kurtek jest taki se. Masz albo ortalion (nieoddychającą folię) za kilka dych, albo oddychające kurtki z materiału Gore-Tex za kilka stów, a nawet ponad tysiąc (coraz lżejsze i bardziej odporne na rozdarcia). Te kurtki tak sobie chronią przed wiatrem. Jest dużo podróbek z gorszych materiałów niewartych swojej ceny -- są istotnie mniej wodoodporne niż Gore, a nadal nie za dobre jako wiatrówki.

Na krótkie odcinki może wystarczyć kurtka z powłoką DWR (tzn. praktycznie każdy softshell). Te są wodoodporne przy niezbyt intensywnym deszczu, ale nie zatrzymają ulewy i po pewnym czasie przemakają. Chodzi w nich głównie o ochronę przed wiatrem. Konkurencja jest spora i już za 200-300 zł coś ludzkiego kupisz. Wyżej dopłacasz za coraz lżejsze i lepiej oddychające materiały, aż do materiału Gore Windstopper. W tej kategorii wodoodporność też rośnie wraz z ceną kurtki, ale nigdy nie osiąga poziomu Gore-Tex (nie wyjdziesz sucho spod prysznica).

Brakuje w tym zestawieniu materiału pomiędzy SoftShellem a HardShellem, czyli Polartec NeoShell - hybryda softshellu i gore, mega oddychalność i wystarczająca wodoodporność i wiatroszczelność.

Nie wiem co to za kurtki używałeś żeby twierdzić że Gore słabo chroni przed wiatrem, 1 warstwowy praclite może i tak, ale 3 warstwowy pro shell jest pancerny. A co do pseudo podróbek to też się nie zgodze, wiele czołowych firm produkujących ubrania outdorowe ma własne opatentowane membrany i nie radzą sobie tak strasznie gorzej niż gore.

Problem tylko taki ze samego gore są chyba 3 rodzaje + różni się to ilościa warstw, podobnie inne membrany, ciężko gdzieś w 1 miejscu znaleźć sensowne porównanie.

Z GoreTex dobrze oddychającego, wiatro i wodoodpornego celował bym w wersję Active na rower. Lepiej oddycha niż Pro, ma nieco mniejszą wodoodporność, za to większą niż NeoShell kosztem oddychalności.

Dnia 5/5/2017 o 19:11, Alicja Małgorzata Brygida napisał:

Pozostaje jeszcze kwestia mokrych nóg / spodni. To by trzeba było w robocie trzymać zapasowe spodnie jakieś w razie czego,. :D Jeżeli ktoś ma komfort posiadania szafki. Bo nawet ponczo nie uchroni przed przemoczeniem. Ja dodatkowo jeszcze trzymam zapasowe buty w pracy.

Ja polecam spodnie z Goretex Praclite, ważą 200g, można trzymać w kieszeni, szukać wersji z suwakiem na całej lub prawie całej długości nogawki żeby dało się zdjąć bez zdejmowania butów. Super długo nie wytrzymają, ale nie raz uratowały mi tyłek.

Mam berghausa, tych akurat za bardzo nie polece, jak wszystkie produkty tej firmy strasznie workowate.

Dnia 7/28/2017 o 11:44, Andrzej Sawicki napisał:

Zintegrowany kaptur w kurtce rowerowej raczej musiałby mieć ogromny nadmiar materiału na szyi, a kurtka rowerowa powinna być dość obcisła. W kurtkach górskich jest łatwo, bo i luźny krój, i założenie, że częściowo obracasz głowę wewnątrz kaptura. To nie pasuje na rowerze. (Mam i próbowałem. Robi się tęgi żagiel, sensowny tylko jako sprzęt ratujący przed burzą).

Rozumiem że chodzi Ci o kurtkę turystyczną, owszem Berghaus na przykład robi worki na niedźwiedzie, ale w tym przypadku szukał bym górskiej kurtki dla wspinacza, sam takich używam, w zasadzie mam 2:

- Millet Alpinist Stecth GTX - Nie jest już produkowana, pancerny wiatro i wodo odporny GoreTex Pro Shell 3 warstwowy, super dopasowana (bo nie może nic przeszkadzac zwłaszcza jak jeszcze jesteś w uprzęży), bardzo duży kaptur, który można ściągać i regulować, z założenia kurtka wspinaczkowa musi mieć kaptur z możliwością dopasowania, do tego co super się przydaje bardzo wysoka garda. Z założenia w takiej kurtce powinno się swobodnie wspinać z kapturem założonym na kask. Jutro z ciekawości sprawdzę jak będzie pasowała do kasku rowerowego. Na rower może być lekko za krótka, nie może przekszadzać jak się jest w uprzęży, mi tam w każdym bądź razie pasuje. Fajne ściągacze na rękawach + wentylacja pod pachami.

- Marmot Zion - chyba też nie jest już produkowana, ja mam ją w lekko większym rozmiarze (bo akurat wypadam między L a M w rozmiarówce marmota), jest to Polartec Neo Shell czyli hybryda hard i soft shellu, wytrzymuje większość ulew, chroni świetnie przed wiatrem, genialnie oddycha. Jest dłuższa od milleta, tyle że jak już pisałem rozmiar mniejsza była by lepiej dopasowana na mnie, natomiast kupiłem ją jako kurtke zimową gdzie oddychalność na najwyższym poziomie to podstawa i z puchówką pod spodem w GoreTex mogło by być słabo jak by puch złapał wilgoć, ale chciałem mieć trochę zapasu pod spodem właśnie po to żeby puchówka się swobodnie miesciła i puch nie był mocno zgniatany przez kurtkę. Nie jest skrojona tak jak millet, ale nie jest źle.

Z bardzo ładnie dopasowanych kurtek polecam poszukać czegoś z produktów Milleta i Rab - widziałem jakiś czas temu mega wyglądające i dopasowane kurtki u nich z NeoShell, cena może wydawać się zaporowa, ale takie kutrki można spokojnie na promocji kupić ze zniżką -40%, ja upolowałem nawet -50%.

W tkmaax był też jakiś czas temu fajny Adidas z GoreTex ProShell w stylu mojego milleta, kolega kupił na rower i bardzo chwali, kosztował chyba poniżej 700 zł więc jak na ProShell to bardzo tanio. Szukał bym też czego z GoreTex Active ewentualnie, na pewno tańszy będzie i będzie lepiej oddychał niż Pro.

Edytowane przez jedras
Odnośnik do komentarza

Mavic Crossmax Ultimate Convertible Jacket AW16 (2016)  Pewnie nie najtańsza ale warta złotówki. W zimie jako dodatkowa warstwa ochronna przed wiatrem i mokrym śniegiem/deszczem. Zauważyłem nawet, że kaptur nie ma tendencji do łapania wiatru, no chyba , że całkowicie się wyprostuje. W każdym razie dobrze opina czapeczkę kolarską .

Jesienią odpinałem tylko rękawy+kaptur jeśli były prognozy lekkiego deszczu lub w konfiguracji bez drugiej warstwy "soft". Małym minusem jest brak kieszeni na zamek (choć wyszły nowe modele z kieszeniami). Przy kompletnym stroju kolarskim w trakcie ulewy nie jest to problem.

Jako pierwszą na pewno bym nie kupił ale ja "zgredziłem" dobre 4-lata z zakupem dedykowanej odzieży. Jednak rowerowy krój jest bardzo użyteczny a im więcej się jeździ tym bardziej zaczyna się to doceniać. 

 

Edytowane przez piotr.solek
Odnośnik do komentarza

Oto linki do interesujacych pozycji:

https://factoryjackson.com/2016/01/25/mtb-waterproof-jackets-grouptest/

i na chlodniejsze, aczkolwiek nie tylko, dni (tu podają komplety, męskie i damskie więc warto zerknąć na całość)

https://www.pinkbike.com/news/winter-25-cold-weather-essentials-reviewed-2015.html

Jeśli jeździsz dużo w deszczu to nie oszczędzaj - podstawa to komfort, bo dzięki niemu jazda nie męczy.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...