Stridertcz Opublikowano 5 Października 2018 Opublikowano 5 Października 2018 Witajcie Szajbajki Chciałbym poruszyć temat uczestnictwa w zawodach MTB/XC na rowerze enduro. W zeszłym roku zaplanowałem kupno roweru, wybór padł na enduro z racji tego, że uwielbiam szybkie zjazdy, jazdę w trudnym terenie i hopki. Wybór wydawał mi się oczywisty z racji tego, że jest to rower dosyć "uniwersalny". Jeździ mi się na nim dobrze, chociaż z braku kondycji, podjazdy nie są dla mnie super łatwe. Przechodząc do tematu postu. W tym roku chciałem po raz 1 w życiu wystartować w zawodach. Z racji tego, że mieszkam na Pomorzu w okolicach Trójmiasta, brakuje mi tu zawodów typowo dla endurowcow (chociaż tereny na Kaszubach i w trójmiejskim parku krajobrazowym mamy jak w górach), wybór padł na zawody MTB. Wystartowałem typowo amatorsko, żeby zobaczyć z czym to się je. Startowałem z końca stawki, trochę powyprzedzalem, trochę byłem ja wyprzedzany, ale zauważyłem, że główny problem jest na podjazdach. Dlatego zastanawiam się, czy jest sens trenowania typowo pod zawody MTB/XC , żeby startować na rowerze enduro. Dodam, że kupno nowego roweru nie wchodzi w grę. Jak to wygląda u was, czy też startujecie na takich rowerach? Pozdrawiam
Ares Opublikowano 5 Października 2018 Opublikowano 5 Października 2018 Rowery enduro ważą 15 kg i więcej w tym geometria trochę przeszkadza wiec na podjazdach zawsze będzie gorzej od innych rowerów. Na to nic nie poradzisz. Może w trudniejszym terenie było by lepiej ale jak masz to co masz to startuj i tyle. Chyba nie startujesz dla wyniku...
Gość Opublikowano 5 Października 2018 Opublikowano 5 Października 2018 1 godzinę temu, Stridertcz napisał: Witajcie Szajbajki Chciałbym poruszyć temat uczestnictwa w zawodach MTB/XC na rowerze enduro. W zeszłym roku zaplanowałem kupno roweru, wybór padł na enduro z racji tego, że uwielbiam szybkie zjazdy, jazdę w trudnym terenie i hopki. Wybór wydawał mi się oczywisty z racji tego, że jest to rower dosyć "uniwersalny". Jeździ mi się na nim dobrze, chociaż z braku kondycji, podjazdy nie są dla mnie super łatwe. Przechodząc do tematu postu. W tym roku chciałem po raz 1 w życiu wystartować w zawodach. Z racji tego, że mieszkam na Pomorzu w okolicach Trójmiasta, brakuje mi tu zawodów typowo dla endurowcow (chociaż tereny na Kaszubach i w trójmiejskim parku krajobrazowym mamy jak w górach), wybór padł na zawody MTB. Wystartowałem typowo amatorsko, żeby zobaczyć z czym to się je. Startowałem z końca stawki, trochę powyprzedzalem, trochę byłem ja wyprzedzany, ale zauważyłem, że główny problem jest na podjazdach. Dlatego zastanawiam się, czy jest sens trenowania typowo pod zawody MTB/XC , żeby startować na rowerze enduro. Dodam, że kupno nowego roweru nie wchodzi w grę. Jak to wygląda u was, czy też startujecie na takich rowerach? Pozdrawiam W tym sezonie wzięłam udział w zawodach mtb raz - w Miękini. Tak mnie wytrzepało na zwykłym góralu, że żałowałam, iż nie wzięłam Soila na te zawody. Jeśli masz taki rower, a nie masz innego, to w czym problem? Startujesz na tym co masz i tam, gdzie inni plomby gubią, Ty jedziesz. A że na innych odcinkach Ciebie wyprzedzają - życie.
misiod Opublikowano 9 Października 2018 Opublikowano 9 Października 2018 Kumpel w tym roku jechał pierwszy w życiu maraton w Konstancinie na NS Eccentric - dał radę, podobało mu się, będzie jechał kolejne... Grunt to mieć z tego radochę!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się