Skocz do zawartości

Unibike Mission 29


Kubix

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.Za jakiś czas (jesień,zima) mam zamiar kupić rower Unibike Mission 29 (2018).Mam nadzieję,że są tu posiadacze owego roweru i odpowiedzą mi na kilka pytań.

1.Czy warto jest zmienić po jakimś czasie tylną bądź przednią przerzutkę na Shimano Deore.

2.Czy rower jest wart swojej ceny i recenzje,opinie o nim.

3.Czy koło 29 cali będzie dobre dla osoby ze wzrostem mniej więcej 175 cm (Sprzedawca w lokalnym sklepie rowerowym powiedział,że przy takim wzroście 29 cali nie ma co szukać w innych rozmiarach kół)

4.Jaki rozmiar ramy przy takim wzroście.

Opublikowano

Daj spokój, skąd to przypuszczenie...

Rower w tej cenie spoko, 9cio rzędowe Deore zawsze możesz później wpakować, albo nawet i cały napęd jeszcze nowszy w wersji 2x10.

Unibike mają dość dobre opinie. Rower jest dość przyzwoity.

Patrząc po specyfikacji, to w tej cenie nie ma się za bardzo do czego przyczepić.

http://www.unibike.pl/mission29.html

Koło 29" jest ok i dla niższych deczko osób, tutaj kluczem jest wielkość i geometria ramy.

Co do ramy, to na pewno nie L-ka.

Stawiam na S-kę, ale warto by było zmierzyć się do M-ki.

Opublikowano (edytowane)

Czyli coś pomiędzy 17' a 19' ? Bo 21' i 23' to na 100% odpadają,a i czy Suntour Xct jest na sprężynie czy jest powietrzny.

Edytowane przez Kubix
dodatkowe pytanie.
Opublikowano

Wiesz niby tak aczkolwiek dokładanie ponad 700 zł nie uśmiecha mi się za bardzo.

Opublikowano (edytowane)

To cena katalogowa więc w sklepach będzie pewnie taniej szczególnie zimą. Zrobisz 1000 km i ten pseudo amor XCT będzie do wymiany. I ten Unibike wyjdzie drożej niż Mustang ;) Zresztą ja nie jestem za kupowaniem gotowców bo za te pieniądze złożę lepszy sprzęt.

Edytowane przez firefoks
Opublikowano

1.Nie umiem składać rowerów,nawet się nie przymierzam.

2.Może i masz rację ale jeśli zimą np. unibike będzie kosztował 1500 to mustang może z 2200 albo 2300,a 1000 km to mi długo zejdzie.

Opublikowano (edytowane)

Posiadam unibike crossfire, znam wiele osób które mają unibika i powiedzieć można tyle że za dobre pieniądze dają naprawdę dobry rower. Nie można oczekiwać od niego oczywiście rewelacji ale z pewnością będzie solidny i posłuży długi czas.

W dniu 23.08.2018 o 14:58, Kubix napisał:

1.Czy warto jest zmienić po jakimś czasie tylną bądź przednią przerzutkę na Shimano Deore.

Warto. Wyższe grupy Shimano odczuwalnie lepiej pracują , choć kolosalną różnice widać dopiero przy XT

Co do amortyzatora jest on sprężynowy ale nie ma się co dziwić , amortyzatory powietrzne bywają bardzo drogie.

Edytowane przez SpiderMAN
Błąd logiczny
Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, firefoks napisał:

Moim zdaniem kupno tego Unibika po wyrzucona kasa w błoto

Jeżeli pisze się takie rzeczy, to warto mieć coś poważnego na uzasadnienie takiej "śmiałej" tezy.

Jeździłem na Unibike'u, jeżdżę na kolejnym, moi znajomi również. Nigdy się nie zawiedliśmy. A że amor powietrzny? Mówimy o rowerze za konkretnie takie, a nie inne pieniądze. Ten Mustang jest droższy o 30%, można tak dokładać w nieskończoność.

Edytowane przez Argi
Opublikowano

Kasa wyrzucona w błoto bo żeby toto sensownie jeździło trzeba wymienić minimum przedni amortyzator. Doliczając cenę prawdziwego amortyzatora zakup robi się mało opłacalny. Co tu uzasadniać?

  • Pomógł 1
Opublikowano

mówie zanim zrobię 1000 km to trochę czasu zleci.A najwcześniej kupie go zimą (unibika) a tego rometa to może późną wiosną,latem. (ew.chyba,że byłyby promocje)

Opublikowano

A ja Ci powiem tak że miałem unibike mission 29 A teraz jeżdżę na mustangu 29. Tak jak Ty kupiłem bo A po co wydawać kasę na coś lepszego. Z tym, że ja unibike kupiłem za 1200 zl nowego. A wracając do różnicy to jest spora i warto poczekać i dozbierać. Zacznę wymieniać od korby: unibike na kwadrat a romet hollowtech. Docenisz to jak na podjazdach będziesz słyszał jak Ci korba pracuje.

Amorek : sprężynowy w unibike a powietrzny w romecie. Docenisz w romecie możliwość zablokowania go oraz jak on pracuje.

Osprzęt : tutaj nic nie trzeba pisać. Wszystko na korzyść rometa.

Ja jeżdżę rekreacyjnie i do tego romet mi bardzo pasuje. Jedna rzecz to rometa trzeba dobrze na pierwszym serwisie przejrzeć i nasmarować.

Jedyną zaletą unibike to bardziej turystyczna pozycja oraz lepsze gripy.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Opublikowano

A co z Unibike Fusion 29 ?

Edit. Jeśli mam wybierać pomiędzy mustangiem 29 a 27,5 to wole 27,5 (cebula 100%)

Opublikowano

Zależy ile masz wzrostu ale celował bym w 29 a nie w 27.5.
A co do unibike to jak dla mnie tam mtb zaczyna się od Evo. Poszukaj na necie evo z 2017. Ja mogłem brać evo z 2017 za nie wiele więcej niż mustanga. Mustang wygrał przez przedni amortyzator. Uwierz mi on jest ważny dla Twoich rąk i komfortu.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

175 cm wzrostu,przejeździłem może ponad 1000 km btwinami i jakoś nie narzekam na te słabsze amortyzatory,więc nie wiem

 

Opublikowano

Kupowanie supportu na kwadrat, to samobój. Mam takowy wiem, co mówię. Po około 150km zaczął strzelać. Dodatkowo taki rower gotowiec jest mało rozwojowy. Wymiana podzespołu wymaga wymiany kilku jeszcze dodatkowych części. Też wyśmiewałem ludzi, bo rower za 2000zł to przecież kupa hajsu, a teraz mi to bokiem wychodzi. Chcąc wymienić każdą część muszę wydawać 1/4, czy 1/2 wartości roweru. Kupuj chłopie co chcesz, ale tani rower nie jest tani.

Opublikowano
3 minuty temu, Kubix napisał:

przejeździłem może ponad 1000 km btwinami i jakoś nie narzekam na te słabsze amortyzatory,więc nie wiem

więc po co zakładasz w ogóle temat na forum ? kupuj missiona i cześć jak wiesz lepiej. A koledzy co radzą dozbierać mają rację w 100 %, bo chcą dobrze doradzić....

Opublikowano

Mają rację z tym się zgadzam jakby pieniądze wisiały na drzewie to bym kupił nie jestem pełnoletni także te te 5,6 stówek to nie jest pstryknięcie palcem.Poczekam na zimowe przeceny (o ile jakieś będą).

Opublikowano
1 minutę temu, Kubix napisał:

jakby pieniądze wisiały na drzewie to bym kupił

wybacz, ale to już nie jest mój problem...

Opublikowano

To po co chcesz kupić na siłę nowy rower, skoro masz decathlon'a? Różnicy nie będzie żadnej. Ja na studiach też musiałem na rower zapracować, też mi się wydawało, że Pana Boga za nogi złapałem, po czym przy ostrzejszej jeździe zgięła się dolna zębatka na pół, przy zmianie przełożeń, support strzela, heble się grzeją i tak naprawdę to kupiłem rower do dojazdów po mieście (tyle, że markeciak 20 letni też się świetnie w tej roli sprawdzał). Jeżeli szanujesz swoje pieniądze to bardzo fajnie, tylko przyjmij na klatę informację, że zakup tego roweru mija się z celem. Zbieraj, szukaj jakiejś pracy, albo roweru używanego. Pozdro.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...