KapitanZubik Opublikowano 3 Lipca 2018 Opublikowano 3 Lipca 2018 Cześć, Właśnie kompletuję sobie podręczny zestaw naprawczy do opon, który ma wylądować na stałe w torebce podsiodłowej. Póki co, na wypadek dziur na które samo mleko nie wystarczy, wożę ze sobą dętkę, ale ostatnio w oczy rzuciły mi się lepkie "sznurki" (na prawdę nie mam pojęcia jak to nazwać po polsku), które wciska się w oponę i urodziło mi się takie pytanie: Czy ktoś używa takiego zestawu do opon szosowych i mógłby coś konkretnego polecić? Nie jestem w stanie znaleźć takiego, który nie byłby przeznaczony do dużych opon i mam wrażenie, że przy próbie naprawy opony 25 takim czymś, co najmniej rozerwę ją na pół. Sam pomysł wydaje się dość fajny i nie ukrywam, że zdecydowanie bardziej podoba mi się idea szybkiej naprawy gumy bez zdejmowania koła, niż zakładania dętki.
Kkaaeell Opublikowano 3 Lipca 2018 Opublikowano 3 Lipca 2018 Ja osobiscie wole szybko zalozyc detke i kontynuowac szybko jazde niz bawic sie poza domem w klejenie.
malkontent Opublikowano 3 Lipca 2018 Opublikowano 3 Lipca 2018 Pod warunkiem, że nie masz rozcięcia. Ostatnio trafiło mi się coś takiego 2 razy w MTB. 2 maxisy ikon jedna rozcięta na szkle, druga na drucie wystającym z płyty yomb. W obydwu przypadkach zestaw naprawczy nic by nie dał, mleko wylało się, rozszczelnione koła. W obydwu przypadkach uratowała mnie zapasowa dętka.
KapitanZubik Opublikowano 3 Lipca 2018 Autor Opublikowano 3 Lipca 2018 (edytowane) Z tego co widziałem, to ciężko taką naprawę nazwać "zabawą w klejenie". Taki makaron wciskasz w oponę, kręcisz kołem (mleko zatyka pozostałe szczeliny) i jedziesz dalej - stąd moje zainteresowanie. Może jednak jest ktoś, kto korzysta z takiego rozwiązania na szosie i może podzielić się opinią? Edytowane 3 Lipca 2018 przez KapitanZubik
Kkaaeell Opublikowano 3 Lipca 2018 Opublikowano 3 Lipca 2018 Jak Ci sie cale mleko wyleje z rozciecia to sobie pokrecisz😜
KapitanZubik Opublikowano 3 Lipca 2018 Autor Opublikowano 3 Lipca 2018 Jeśli rozetnę aż tak poważnie oponę, to raczej "makaronikiem" nie będę próbował jej łatać. Ale korci idea zostawienia dętki w domu.
Andrzej Sawicki Opublikowano 4 Lipca 2018 Opublikowano 4 Lipca 2018 Jeśli mleko nie ogarnia dziury, wkładasz taki pasek i masz oponę jak nową. To jest kawałek gumy na sznurku, który zostawia bardzo mało pracy dla mleka. Koledzy uprzejmie opisali przyczyny, dla których warto i tak wozić zapasową dętkę.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się