Deo Opublikowano 18 Kwietnia 2024 Opublikowano 18 Kwietnia 2024 (edytowane) Witam. Od ładnych paru lat jeżdżę crossem Rometem Orkanem 1M 2016 (Turney/Altus). Wymieniłem w nim opony z 42C na 38C żeby zyskać trochę na prędkości (nie wiem czy to coś pomogło). Ogólnie dobrze mi się jeździ tym rowerem ale przeglądając rowery zachciało mi się odświeżenia, czegoś nowego, spróbowania czegoś lepszego. Jeżdżę 90% asfalt, 10% szuter. Uwagę skupiłem na dwóch rowerach, dwóch typach i przy nich raczej zostanę, tylko nie wiem który wybrać. Co będzie lepsze.. Mowa o: 1. Rower Fitness FELT Verza Speed 20 2. Rower Gravel FELT Broam 60 Oba są w tej samej cenie - 3200zł. Zależy mi w sumie na wygodzie (w Feltach podobno to norma więc o to się nie martwię) i na prędkości - aktualnie na crossie utrzymuję prędkości 23-27km/h i robię trasy od 50km do nawet 230km. Ważne jest dla mnie to jaki będzie osprzęt i tu jest największy dylemat - o ile do baranka pewnie się przyzwyczaję (nie mam możliwości przetestowania jazdy na baranku) i o to się nie martwię, tak nie wiem czy wybrać gravela czyli baranka ale za to Clarisa i mechaniczne hamulce czy prostą kierownicę ale już Tiagrę i hydrauliczne hamulce.. Cały czas mam w głowie Fitnessa ze względu na lepszy osprzęt. Gravel przemawia do mnie za tym, że to już coś innego, nowszego, aktualnego teraz na rynku ale znowu z automatu wybiera się gorsze hamulce i przerzutkę i jest myśl "skoro mam do wyboru lepszy osprzęt vs gorszy za tą samą cenę to lepiej wybrać lepszy osprzęt". Dużo ludzi doradza mi gravela bo "mechaniczne hamulce i claris to nie jest bardzo zły osprzęt" no i to podobno dobry rower na początek przygody z gravelem. Znowu też dużo ludzi mówi, że ten fitness bardziej się opłaca bo ma lepszy osprzęt "ale to fitness". Ostatnio sprawdzam centrum rowerowe i widzę, że po 2szt. tego gravela codziennie się sprzedaje, także zainteresowanie jest bardzo duże. Nie dziwię się bo 3200zł to nie jest dużo. I też przez to mam dylemat, skoro ludzie tak biorą tego gravela czy ten fitness mimo lepszego osprzętu będzie lepszą opcją. Też serwis tańszy byłby pewnie w gravelu - kaseta jest tańsza o połowę względem fitnessa a robiąc 2500-3000km w sezonie to pewnie co drugi sezon jak nie co sezon by była konieczność wymiany. Częściej robię dłuższe trasy i gravel pewnie lepiej by się sprawdził na dłuższe trasy ale znowu skoro na crossie na turney'u i altusie robiłem parę razy trasy po 200-230km z "prostą" kierownicą to może wybierając fitnessa nie będzie tak, że nagle będę narzekał i nie będę dawał rady robić tych 200km 😅 Co byście polecili? Serio lepiej wybrać gorszy osprzęt ale mieć baranka (gravela) czy skoro jeżdżę takie trasy na crossie to złym pomysłem nie będzie ten fitness? Edytowane 18 Kwietnia 2024 przez Deo
Chrismel Opublikowano 18 Kwietnia 2024 Opublikowano 18 Kwietnia 2024 Z tymi węższymi oponami to mit. Szybkość zależy od mieszanki i bieżnika. https://www.bicyclerollingresistance.com/specials/grand-prix-5000-s-tr-comparison Wybierając gravela nie będziesz szybszy niż na rowerze fitness na tych samych oponach. Kwestia jest tylko jedna - co Ci bardziej podoba i na czym będzie Ci się wygodniej jechało. Na pewno łatwiej dopasować pod swoje potrzeby rower z prostą kierownicą. Ja w gravelu wymieniłem 5 kierownic zanim trafiłem na naprawdę wygodną pozycję.
Greg29 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 12 godzin temu, Deo napisał: nie mam możliwości przetestowania jazdy na baranku Możesz wynająć na dzień lub weekend w Decathlonie Mam zarówno fitnessa jak i grawela, grawela wolę na długie trasy ze względu na kierownicę i więcej możliwości chwytów. Fitnessa wolę w mieście, jest szybki, dzięki prostej kierownicy szybki dostęp do hamulców, ale zanim kupiłem grawela to też go traktowałem jako taką szosę Road+ czy grawela z prostą kierownicą (mam Cube SL Road i tam wchodzą opony ponad 40 mm). Mimo ergonomicznych chwytów z rogami problemem dla mnie na prostej kierownicy była ograniczona liczba chwytów podczas dłuższych wycieczek. Myślę, że fitness jest bardziej uniwersalny jeżeli w większości używamy rower w mieście, dojazdy do pracy, itp., chociaż cross jest jeszcze bardziej uniwersalny 😁. Jakbym miał mieć tylko jeden rower i chciał nim jeździć przeważnie długie wycieczki to wybrałbym szosę Road+ lub grawela. Jeśli miasto i trasy to chyba bym pomyślał o naprawdę dobrym crossie i dał rogi wewnętrzne
kaido2 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 (edytowane) 11 godzin temu, Chrismel napisał: Z tymi węższymi oponami to mit. Szybkość zależy od mieszanki i bieżnika. I dodać należy jeszcze wagę, profilu i i samej konstrukcji opony Co jakiś czas pojawiają się u nas na zbiórce mocni gravelarze na szybkich oponach ( bo nie oszukujmy się Gravelking na asfalcie i szutrze jest szybki) i mają problem z utrzymaniem koła . zgon następuje bardzo szybko. Mnie na podobnej wadze szosie co taki gravel , ale na oponie 700x23/4/5(Spec Turbo Pro, czy GP4000/5000) jedzie się zdecydowanie lżej jak temu co mi na siedzi na kole na takim Gravelkingu 700x35c. wiem tez jaka jest różnica jak sobie zmienię laczek z superanckiego szosowego, na superancki o centa szerszy. Gdyby było tak cacy to w szosach królowały by 2` slicki, a nie jeszcze dość często spotykane 700x25, czy nawet 23. 11 godzin temu, Chrismel napisał: Wybierając gravela nie będziesz szybszy niż na rowerze fitness na tych samych oponach. Aero też działa, zaciąg też, no i geometria. Gdyby różnicy nie było to wszędzie były by proste kierownice, a jednak? A jednak łatwiej mi skoczyć, zaciągnąć z baranka, łatwiej utrzymać mi rozkręcona o wiele większa prędkość na baranku,a co pod wiatr? Działasz niczym spadochron, aczkolwiek można się złożyć i na prostej, a i owszem tylko ile wytrzymasz na takiej kierownicy gdzie na baranku jedziesz sobie w takiej pozycji cały czas w przeciwieństwie do małokomfortowej na prostej kierownicy Nie bez powodu pozmieniałem już praktycznie we wszystkich rowerach kierownice na baranki. Różnica jest naprawdę widoczna Edytowane 19 Kwietnia 2024 przez kaido2 2
Chrismel Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 @kaido2 - bardzo dużo jeździsz więc spotykasz dużo rowerzystów. Z jakimi prędkościami przeważnie jadą ? To było pytanie retoryczne na które obaj znamy odpowiedź. I teraz odnosząc się do tych prędkości czy chwyt na baranku przełoży się realnie na wzrost prędkości w zauważalny sposób ? Nie. Podobnie z oponami. Na szybkich szosowych 35 mm amator będzie tak samo szybki jak na 25 mm a może nawet szybszy na kiepskich drogach. Zawodowy peleton jeździ na coraz szerszych oponach. Pamiętam jak kiedyś jakiś kolarz toczył walkę żeby mu pozwolono założyć 27 albo 28 mm. Teraz w Paris-Roubaix standardem jest 32 mm a jedna drużyna jechała na 35 mm. A średnia prędkość wyścigu to blisko 50 km/h. To co typowemu przeciętnemu rowerzyście pozwoli realnie zwiększyć prędkość to aerodynamiczny strój, lemondka i praca nad sobą czyli kondycja. Reszta to już kosmetyka która zaczyna mieć znaczenie jak forma pozwoli na jazdę z prędkościami 30+ km/h.
kaido2 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 (edytowane) 59 minut temu, Chrismel napisał: . I teraz odnosząc się do tych prędkości czy chwyt na baranku przełoży się realnie na wzrost prędkości w zauważalny sposób ? Np pod wiatr? Przełoży, bo zadziała aero. Ciuchy oukej, ale przy wyprostowanej pozycji i niczym znów ten spadochron dalej stawiający ten niepotrzebny opór? Poza tym 16 godzin temu, Deo napisał: Zależy mi w sumie na wygodzie (w Feltach podobno to norma więc o to się nie martwię) i na prędkości - aktualnie na crossie utrzymuję prędkości 23-27km/h To nie jest rowerzysta, który się będzie kulał 13-15 km/h gdzieś po okolicy, czy z rana po buły 59 minut temu, Chrismel napisał: Z jakimi prędkościami przeważnie jadą ? To było pytanie retoryczne na które obaj znamy odpowiedź. Wiesz w czym lezy sek? W tym, ze napisałem jak to ogólnie wygląda, by każdy wiedział, ze jak nagle z tego turystycznego wleczenia nagle będzie chciał skoczyć, to będzie mu łatwiej , bo do tego to zostało stworzone. Napisze Ci coś " A prosze pana, a w internecie napisali, ze prosta kierownica niczym się nie różni od baranka i ,że bez sensu zmieniać" No takie dostaje teksty od dzieciaków, które się internetów naczytają,a potem weź to wszystko prostuj. Nie ważne , czy rowerzysta, czy pretendent do żaka. Ważne są różnice i należy o nich jasno pisać. Nie bez powodu o to tez turyści pytają. 59 minut temu, Chrismel napisał: Podobnie z oponami. Na szybkich szosowych 35 mm amator będzie tak samo szybki jak na 25 mm A wiesz ilu osobom ( takim turystom, żeby doświadczyli) zmieniłem 35 na 23 i żeby się przejechali i jakie wrażenia były. Czuć każda dziurę a i owszem, ale jest szybciej. 59 minut temu, Chrismel napisał: Teraz w Paris-Roubaix standardem jest 32 mm a jedna drużyna jechała na 35 mm. A średnia prędkość wyścigu to blisko 50 km/h. Taaak wiało w plecy, że jak potrafisz się w grupie dobrze ustawić, to Cię zaciągną jak w opakowaniu nawet na kartoflakach. Opona Specialized Turbo Pro 700x24 v. opona Specialized Roubaix 700x32, mieszanka ta sama. Przepraszam Ciebie bardzo, ale czuję tą różnice. A to że sobie standardy zmieniają? Powód jest znany. Kiedyś na P-R standardem była 700x23 i ciśnienie 6 barów max i ewentualna podwójna owijka. Na P-R amatorów wielu jedzie na szerokich laczkach i jest z marszu odstawiana nawet na sektorach przez tych na 700x23( tak dość dużo osób jeszcze na takich jeździ). Skąd wiem? Bo chłopaki ode mnie to nieraz jechali. Edytowane 19 Kwietnia 2024 przez kaido2
Chrismel Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Mathieu van der Poel nie jechał w grupie tylko 60 km zasuwał sam. Masz oczywiście rację w tym o czym piszesz tylko ludzie liczą że kupią gravela i będą zasuwać jak van der Poel. A baranek to tylko jeden z bardzo wielu elementów które wpływają na szybkość a nie jakaś cudowna recepta na nią.
Deo Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Autor Opublikowano 19 Kwietnia 2024 (edytowane) 16 godzin temu, Chrismel napisał: Wybierając gravela nie będziesz szybszy niż na rowerze fitness na tych samych oponach. Kwestia jest tylko jedna - co Ci bardziej podoba i na czym będzie Ci się wygodniej jechało. Na pewno łatwiej dopasować pod swoje potrzeby rower z prostą kierownicą. Ja w gravelu wymieniłem 5 kierownic zanim trafiłem na naprawdę wygodną pozycję. Nie zależy mi bardzo na jakiś super prędkościach, aby nie były niższe niż w aktualnym crossie (23-27km/h) Spory dylemat bo sam nie wiem czego chcę. Tzn. chcę kupić coś dobrego na parę ładnych lat (raczej zostanie rower już u mnie, nie celuję w jazdę X lat a potem sprzedaż). Podobają mi się gravele bo są "na czasie" i ładnie wyglądają. Baranek sprawia, że wydaje mi się, że będzie szybciej się jeździło. Tu może bardziej chodzi o to, że mam 3200zł i wybór słabszy osprzęt ale baranek (gravel) albo lepszy osprzęt i prosta kierownica. Trochę ciężko mi się przełamać wybierając gorszy osprzęt skoro za tą samą cenę mogę mieć lepszy, znowu kosztem braku baranka. Wybierając fitnessa kupuję teoretycznie to samo co teraz mam (cross) tylko coś lżejszego, bez amortyzatora. Fajnie mi się jeździ crossem tylko jeżdżę już chyba szósty rok i chciałby człowiek coś odświeżyć dlatego nie wiem czy fitness nie będzie w stylu "kupiłem prawię to samo co miałem". Baranek to jakaś nowa przygoda. Tylko "boli" to że automatycznie wybieram gorszy osprzęt. 7 godzin temu, Greg29 napisał: Możesz wynająć na dzień lub weekend w Decathlonie Mam zarówno fitnessa jak i grawela, grawela wolę na długie trasy ze względu na kierownicę i więcej możliwości chwytów. Fitnessa wolę w mieście, jest szybki, dzięki prostej kierownicy szybki dostęp do hamulców, ale zanim kupiłem grawela to też go traktowałem jako taką szosę Road+ czy grawela z prostą kierownicą (mam Cube SL Road i tam wchodzą opony ponad 40 mm). Mimo ergonomicznych chwytów z rogami problemem dla mnie na prostej kierownicy była ograniczona liczba chwytów podczas dłuższych wycieczek. Myślę, że fitness jest bardziej uniwersalny jeżeli w większości używamy rower w mieście, dojazdy do pracy, itp., chociaż cross jest jeszcze bardziej uniwersalny 😁. Jakbym miał mieć tylko jeden rower i chciał nim jeździć przeważnie długie wycieczki to wybrałbym szosę Road+ lub grawela. Jeśli miasto i trasy to chyba bym pomyślał o naprawdę dobrym crossie i dał rogi wewnętrzne Właśnie fitness wydaje mi się takim rowerem i do sklepu i na dłuższe wycieczki (skoro tanim crossem robię trasy 200km). Znowu gravelem do sklepu to tak wydaje mi się, że średnio. Właśnie gravel to takie wycieczki bardziej. Z tym, że ja jeżdżę różnie - w tygodniu tak 30-70km ze znajomymi po okolicy (spokojna jazda, dużo przystanków a w weekend potrafię sam trasę 150km zrobić, taką "wycieczkę". Co do chwytów to nie martwię się bo w crossie jest mi wygodnie, aczkolwiek jak jeżdżę dłuższe trasy to wygodniej mi trzymać na rogach co bardziej pasuję do gravela. Chociaż fitness też ma rogi ale na pewno nie tak wygodne jak baranek. A też jakbym wybrał gravela i jeździł po mieście ze znajomymi to ten trudniejszy dostęp do hamulców mógłby trochę przeszkadzać w porównaniu do fitnessa. Chyba najlepszą opcją byłoby kupno tych dwóch - fitness na jazdę w tygodniu do 100km a gravel na weekendy i trasy 100km+ ale kupno dwóch odpada 5 godzin temu, kaido2 napisał: Aero też działa, zaciąg też, no i geometria. Gdyby różnicy nie było to wszędzie były by proste kierownice, a jednak? A jednak łatwiej mi skoczyć, zaciągnąć z baranka, łatwiej utrzymać mi rozkręcona o wiele większa prędkość na baranku,a co pod wiatr? Działasz niczym spadochron, aczkolwiek można się złożyć i na prostej, a i owszem tylko ile wytrzymasz na takiej kierownicy gdzie na baranku jedziesz sobie w takiej pozycji cały czas w przeciwieństwie do małokomfortowej na prostej kierownicy Nie bez powodu pozmieniałem już praktycznie we wszystkich rowerach kierownice na baranki. Różnica jest naprawdę widoczna Opcja kupna i modyfikacji czy to kierownicy czy napędu odpada. Potrzebuję kupić rower i jeździć nim. W przyszłości tylko wymieniać zużyte części (napęd) Może zdecyduję się po tym, który rower będzie tańszy i prostszy w serwisowaniu? Claris ma tańszy napęd niż Tiagra, nie? Znowu może nie ma co się tak rozczulać nad tym osprzętem bo może nie zauważę mega różnicy między Tiagrą a Clarisem? Może to śmieszne ale w crossie mam Altusa, wyregulowałem sobie sam i płynnie wrzuca i zrzuca biegi, nie mam żadnych zastrzeżeń. Także może nie ma co patrzeć na osprzęt w tych rowerach? Bo gdyby ten gravel miał Tiagre i kosztował parę stówek drożej (do 4k zł powiedzmy) to brałbym bez zastanowienia bo moje niezdecydowanie toczy się między lepszy osprzęt ale prosta kierownica (fitness) vs gorszy osprzęt ale baranek. Edytowane 19 Kwietnia 2024 przez Deo
Chrismel Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Warto próbować różnych rzeczy. Jak masz taką ochotę na gravela to sobie kup. Bo odczucia z jazdy na fitnesie będziesz miał podobne jak na crossie który masz. Pojeździsz i sam się przekonasz czy był to poroniony pomysł czy miłość życia Poza tym rower to zabawka i ma sprawiać przede wszystkim radość. Ja gravelem jeżdżę głównie po ścieżkach rowerowych na oponach GP5000 32C. Czy ma to sens ? Nie. Czy sprawia mi to frajdę ? Zdecydowanie tak 1
kaido2 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 5 godzin temu, Chrismel napisał: Mathieu van der Poel nie jechał w grupie tylko 60 km zasuwał sam. Masz oczywiście rację w tym o czym piszesz tylko ludzie liczą że kupią gravela i będą zasuwać jak van der Poel. A baranek to tylko jeden z bardzo wielu elementów które wpływają na szybkość a nie jakaś cudowna recepta na nią. Van der Poul to trichę inna liga, dysponuje przede wszystkim zdecydowanie więjszymi możliwościami fizycznymi jak i technicznymi, przy których reszta nie oszukujemy się odstaje. A baranek? Pozwala mi np konkretnie się zaprzeć na podjeździe, zaje..ć, skoczyć i odjechać, czego nie ztobię na prostej mierze, bo nie daje mi ona tego chwytu i kąta ( dloń ramię) które pozwoli mi efektywnie nagle uruchomić nogę i pojechać na max mocy. I ten baranek jest narzędziem w wielu , a nie tylko w takich sytuacjach. Jak zabieram zawodników na trening ze strategii i techniki to właśnie w pierwszej kolejności pokazuje im te niuanse. Celowo na pierwsze zajęcia każę im zabierać rowery z prostymi kierownicami( nie są to treningi mną prędkości, a sam jadę na klocu). Czy cudowna recepta? Mam poróenanie o ile wzrosły mi prędkosci na pętlach treningowych w momencie kiedy zmieniłem orostą kierę na baranka. Prawda jest też taka, że dla wielu osób jest to tylko kierownica której nie eykorzystują, ale aero mimo wszystko działa. Godzinę temu, Chrismel napisał: Warto próbować różnych rzeczy. Jak masz taką ochotę na gravela to sobie kup. Bo odczucia z jazdy na fitnesie będziesz miał podobne jak na crossie który masz. Pojeździsz i sam się przekonasz czy był to poroniony pomysł czy miłość życia Poza tym rower to zabawka i ma sprawiać przede wszystkim radość. Ja gravelem jeżdżę głównie po ścieżkach rowerowych na oponach GP5000 32C. Czy ma to sens ? Nie. Czy sprawia mi to frajdę ? Zdecydowanie tak Idealne podejście, o to chodzi!!! 4 godziny temu, Deo napisał: Nie zależy mi bardzo na jakiś super prędkościach, aby nie były niższe niż w aktualnym crossie (23-27km/h) Spory dylemat bo sam nie wiem czego chcę. Tzn. chcę kupić coś dobrego na parę ładnych lat (raczej zostanie rower już u mnie, nie celuję w jazdę X lat a potem sprzedaż). Podobają mi się gravele bo są "na czasie" i ładnie wyglądają. Baranek sprawia, że wydaje mi się, że będzie szybciej się jeździło. Tu może bardziej chodzi o to, że mam 3200zł i wybór słabszy osprzęt ale baranek (gravel) albo lepszy osprzęt i prosta kierownica. Trochę ciężko mi się przełamać wybierając gorszy osprzęt skoro za tą samą cenę mogę mieć lepszy, znowu kosztem braku baranka. Wybierając fitnessa kupuję teoretycznie to samo co teraz mam (cross) tylko coś lżejszego, bez amortyzatora. Fajnie mi się jeździ crossem tylko jeżdżę już chyba szósty rok i chciałby człowiek coś odświeżyć dlatego nie wiem czy fitness nie będzie w stylu "kupiłem prawię to samo co miałem". Baranek to jakaś nowa przygoda. Tylko "boli" to że automatycznie wybieram gorszy osprzęt. Właśnie fitness wydaje mi się takim rowerem i do sklepu i na dłuższe wycieczki (skoro tanim crossem robię trasy 200km). Znowu gravelem do sklepu to tak wydaje mi się, że średnio. Właśnie gravel to takie wycieczki bardziej. Z tym, że ja jeżdżę różnie - w tygodniu tak 30-70km ze znajomymi po okolicy (spokojna jazda, dużo przystanków a w weekend potrafię sam trasę 150km zrobić, taką "wycieczkę". Co do chwytów to nie martwię się bo w crossie jest mi wygodnie, aczkolwiek jak jeżdżę dłuższe trasy to wygodniej mi trzymać na rogach co bardziej pasuję do gravela. Chociaż fitness też ma rogi ale na pewno nie tak wygodne jak baranek. A też jakbym wybrał gravela i jeździł po mieście ze znajomymi to ten trudniejszy dostęp do hamulców mógłby trochę przeszkadzać w porównaniu do fitnessa. Chyba najlepszą opcją byłoby kupno tych dwóch - fitness na jazdę w tygodniu do 100km a gravel na weekendy i trasy 100km+ ale kupno dwóch odpada Opcja kupna i modyfikacji czy to kierownicy czy napędu odpada. Potrzebuję kupić rower i jeździć nim. W przyszłości tylko wymieniać zużyte części (napęd) Może zdecyduję się po tym, który rower będzie tańszy i prostszy w serwisowaniu? Claris ma tańszy napęd niż Tiagra, nie? Znowu może nie ma co się tak rozczulać nad tym osprzętem bo może nie zauważę mega różnicy między Tiagrą a Clarisem? Może to śmieszne ale w crossie mam Altusa, wyregulowałem sobie sam i płynnie wrzuca i zrzuca biegi, nie mam żadnych zastrzeżeń. Także może nie ma co patrzeć na osprzęt w tych rowerach? Bo gdyby ten gravel miał Tiagre i kosztował parę stówek drożej (do 4k zł powiedzmy) to brałbym bez zastanowienia bo moje niezdecydowanie toczy się między lepszy osprzęt ale prosta kierownica (fitness) vs gorszy osprzęt ale baranek. Claris obecnie pod kątem technologicznym i materiałowym nie odstaje od Tiagry.Co najwyżej Hampel mechaniczne które zawsze można poprawić i mniej biegów. Mam rowery z dużo wyższej pólki jej i te Tourneye, a i nawet jeszcze bardziej prymitywne. Jeżdżę i na tych i na tych. Mają działać w/g moich zalożeń i tak jest
Chrismel Opublikowano 19 Kwietnia 2024 Opublikowano 19 Kwietnia 2024 @kaido2 - no właśnie, treningi, zawodnicy, strategia, technika ..... Spójrz na to od strony pacjenta który przez pół roku rower trzyma w piwnicy a przez drugie pół jeździ tylko w weekendy przy ładnej pogodzie. Przez całe życie nie zrobi takiego przebiegu jak Ty przez rok
kaido2 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 (edytowane) @Chrismel, bo tak tłumaczy się glówna zasadność stosowania baranka. Sadzając pacjenta co to po pół roku wyciąga rower z piwnicy i nie przekroczy na prostej kierowcy 23 km/h , to jak na baranku złapie za dolny chwyt to pojedzie 24, pod wiatr też będzie miał lżej, bo w jednym jak i w drugim przypadku działa aerodynamika. Już pomijam fakt wielu chwytów na 200 km , którymi można ząglować i ręce nie odpadną. Edytowane 20 Kwietnia 2024 przez kaido2
Chrismel Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Jeżeli będzie w stanie jechać w dolnym chwycie. Jak mijam rowerzystów na gravelach to prawie nikt w dolnym chwycie nie jeździ bo jest dla nich za nisko. Poza tym zysk przy niskich prędkościach jest mniejszy niż napisałeś, śmiem twierdzić że nieodczuwalny dla amatora. Na kanale GTN zmierzyli różnicę pomiędzy pomiędzy chwytem na łapach i dropach przy prędkości 29 km/h. Wyniosła 0.4 km/h. Aerodynamika chwytu zaczyna mieć znaczenie dopiero przy prędkościach zdecydowanie powyżej 30 km/h. A z takimi prędkościami jeździ jeden na kilkuset gravelowców. To nie tylko moja obserwacja. Na kanale bikeworld Mikołaj też mówił że kiedy wybiera się znajomymi którzy jadą na gravelach to mają strój aero, pozycję aero a potem jadą góra 25 km/h a 30 km/h pojawia się raz lub dwa podczas całej jazdy i tylko na chwilę. Zresztą sam masz pewnie podobne obserwacje.
Greg29 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Godzinę temu, Chrismel napisał: kiedy wybiera się znajomymi którzy jadą na gravelach to mają strój aero O! to są już aero koszule flanelowe? 😁
kaido2 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 (edytowane) 3 godziny temu, Chrismel napisał: Jeżeli będzie w stanie jechać w dolnym chwycie. Jak mijam rowerzystów na gravelach to prawie nikt w dolnym chwycie nie jeździ bo jest dla nich za nisko. Poza tym zysk przy niskich prędkościach jest mniejszy niż napisałeś, śmiem twierdzić że nieodczuwalny dla amatora. Na kanale GTN zmierzyli różnicę pomiędzy pomiędzy chwytem na łapach i dropach przy prędkości 29 km/h. Wyniosła 0.4 km/h. Aerodynamika chwytu zaczyna mieć znaczenie dopiero przy prędkościach zdecydowanie powyżej 30 km/h. A z takimi prędkościami jeździ jeden na kilkuset gravelowców. To nie tylko moja obserwacja. Na kanale bikeworld Mikołaj też mówił że kiedy wybiera się znajomymi którzy jadą na gravelach to mają strój aero, pozycję aero a potem jadą góra 25 km/h a 30 km/h pojawia się raz lub dwa podczas całej jazdy i tylko na chwilę. Zresztą sam masz pewnie podobne obserwacje. Nie napisałem, że cały czas , napisałem, że jak z wyprostowanej złapie za dolny chwyt to pojedzie szybciej. Tak czy siak pojedzie szybciej na baranku jadąc , czy to w chwycie aero( a w tym już można długo jechać i jesteś tak samo praktycznie pochylony jak w dolnym chwycie), zmieniając np z dolnym. Prędkość podałem przybliżoną by było widoczne, że jednak pojedzie szybciej. To jak kto jeździ jest mało istotne pomijając fakt, że amatorzy w większosci nie potrafią jeździć i wykorzystywać w pełni sprzętu , bo skąd by się mieli tego nauczyć. Istotne są fakty co daje dany sprzęt i pozycja. Jeżeli chodzi o chwyt aero to nawet na gravelu w lesie on u mnie przeważa ( ot już z pewnych wyuczonych przyzwyczajeń) Moje obserwacje są trochę inne i 30 km/h stanowi jednak większość ( Już nie chcę pisać o chłopakach którzy z technicznej rundy gravelowej np 150 km mają AVG 32 ) Fakt, że obracam się też w trochę innym środowisku i tam się raczej jedzie jak ogląda widoczki. 2 godziny temu, Greg29 napisał: O! to są już aero koszule flanelowe? 😁 Są, kolarze romantyczni zapoczątkowali. Edytowane 20 Kwietnia 2024 przez kaido2
Chrismel Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Jak ktoś co roku objeżdża kulę ziemską i to po równiku to pewnie że ma inne obserwacje Ja się włóczę po ścieżkach rowerowych więc wiem jak jeżdżą przeciętni rowerzyści. Dla nich gravel to moda a nie możliwość poprawy osiągów bo najzwyczajniej w świecie forma nie ta. I jeżeli z tą świadomością podejmują wybór to OK. Ale jak liczą że nagle zaczną jeździć w Twoim tempie to czeka ich rozczarowanie.
kaido2 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 @Chrismel, może inaczej Po prostu nadal ,żyję w środowisku stricte kolarskim, gdzie towarzycho nawet gdy spoza klubów z którymi się obracam dalej jest na pewnym sportowym poziomie, bo są to też przyjaciele ze wspólnych startów w szybkich gonkach na dłuższy dystans, bądź rzeźnicy z którymi nie jedno się przeszło na tych powyżej tysiąca. Może nie nam pełnego rozeznania wśród ogólu, bo po prostu jestem w swoim klimacie z ludźmi podobnymi i reszty nie sledzę, natomiast znam pewne niuanse. To że osób ( nie tylko którzy poszli za modą) jeżdzacych na gravelach , bo chcieli sobie ot od kaprysu kupić taki rower jest sporo to wiem, bo pomimo swej klimatyzacji to mijam tych osób też trochę. Liczb nie znam, ale jest ich napewno sporo więcej jak nas zawodników czochrajacych się na gonkach Oczywiście na tych imprezach nie brakuje zwykłych osób , które by chciały podnieść swoje osiągi i nieraz z tymi osobami rozmawiam, pokazuje i objaśniam na zasadzie warsztatów, bo przecież dzień przed startem jest dzień integracyjny. Z niektórymi osobami, po których widzę, "że chcą" się umawiam w ramach personalnych treningów , obserwując , pakazujac, tlumacząc , dając pewne rady, czy nawet plany i po czasie , gdzie mam wgląd do profili , czy wyników z imprez widać efekty. Jak ktoś chce, czemu nie. Zwykli rowerzyści: Należę też do Stowarzyszenia " Kręcimy dla zabawy" które oprócz imprez sportowych ( wyścigi) organizuje imprezy dla zwykłych rowerzystów z nastawieniem " dla całych rodzin , by ich zachęcic i pojechać wycieczkę" . Trasy jako " koks" niejednokrotnie objeżdżam , by nawet w najgorszych warunkach każdy dał radę. I na tych imprezach nie brakuje tych rowerzystów z którymi prowadzę minimum rozmowy" co trzeba zrobić, żeby jeździć szybciej?" Fakt, że zjeżdżają mi się tam nie jednokrotnie , osoby co chcą pokazać tym rowerzystom jak się naprawdę jeździ, a wtedy formuje grupę i " jedziemy z grillem" Pewne tematy znam , bo w tym siedzę, nie skedzę tylko liczb, bo po co? Ważne, że wszyscy są zadowoleni Obecnie wystarczy mi rocznie połowę równika ( chcąc nie chcąc tyle wychodzi żeby siebie i wszystkich w koło zadowolić ) , jednak zdaję sobie też sprawę, że dla wielu osób to badał jest kosmos
Deo Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Autor Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Zostanę przy gravelu - to będzie coś nowego a fitness byłby odgrzewanym kotletem tylko z lepszy osprzętem i brakiem amortyzatora. Na razie wstrzymuje się z zakupem do jesieni lub zimy. Może wtedy będą tańsze rowery? Może coś nowego wyjdzie? Może będzie na coś promocja? Na razie obserwuję Felt 60 i Felt 30. Nie wiem czy dobrze myślę, może już dołożyć do czegoś na grx'ie i hydraulicznych hamulcach i mieć spokój. Tylko serwis będzie drogi. Znowu jak kupię coś średniego to będzie za parę lat myśl "coś lepszego chciałbym". Teraz troszkę pojawił się dylemat czy wybrać 1 blat z przodu czy dwa. Jeden to banał przy serwisie i czyszczeniu ale dwa to pewność, że nie zabraknie mi przełożeń na asfalcie.
kaido2 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Opublikowano 20 Kwietnia 2024 Jeżeli jazda po górach i zjazdy w terenie ostre to tutaj przy turystyce bez doświadczenia hydraulika na pólmetalikach ok, ale po płaskim? Mechaniki na dobrych okładzinach wystarczą. GRX? Po co to komu
RaczQ Opublikowano 26 Maja 2024 Opublikowano 26 Maja 2024 Cześć, mam w sumie osobny dylemat. Mam teraz prawie pełnoletnią Meride MTB na Acer + Altus. Chciałbym coś trochę mniej topornego, głównie na ścieżki rowerowe, czasem jakiś las, nic szczególnego. Jeżdżę tak do 50km, czasem wpadnie 100. Rozważam takiego Gianta trekkingowego/miejskiego https://www.giant-bicycles.com/pl/escape-disc-1-2022Czy osprzetowo bardzo to będzie odbiega od powiedzmy FELT Verza Speed 20? Przy takim użyciu w grę wchodzi pewnie jeszcze gravel, na przykład FELT Broam 60 albo Esker 1.0. Zależy mi na tym żeby napęd był sensowny, obecnych Altusow za nic nie jestem w stanie wyregulować, niebyt płynnie te biegi się zmieniają. Nie mogę się przekonać do baranka psychicznie, ale na dłuższym dystansie pewnie wygodniejszy jest górny chwyt kierownicy niż płaski, w którym męczą mi się jednak ręce po 3h jazdy. Może jakieś rogi dokręcane do Gianta? Nie ukrywam, że cena jest kusząca, chyba że nie warto i lepiej dołożyć, pewnie chciałbym się zmieścić tak do 3500
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się