Skocz do zawartości

Marin Gestalt


Mateusz12

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć. Czy ktoś z Was posiada rower Marin Gestalt (bazowa wersja)? Czy jesteście z niego zadowoleni? Czy kupilibyście go drugi raz? Niestety nie udało mi się znaleźć zbyt wielu recenzji/opinii na jego temat, szczególnie w polskim internecie.

Zależy mi na rowerze - gravelu na dłuższe dystanse, wyprawy z sakwami, na każdą drogę i żeby nie zajechać się na podjazdach (raczej nizinnych niż górskich), ale jednocześnie, żeby był choć odrobinę sportowy. Czy ten rower sprawdzi się w takich zastosowaniach?

Biorę też pod uwagę Marin Four Corners i Marin Nicasio+. Chociaż z tego co się dowiedziałem Four Corners jest dość ciężki, a do Nicasio+ w sumie nic nie mam, może jedynie, że Gestalt mi się bardziej podoba wizualnie 🙂

Będę wdzięczny za odpowiedzi, pozdrawiam 🙂

Edytowane przez Mateusz12
Opublikowano

Napędy szosowe nie mają sensu w gravelach. Montowane są tylko dlatego że są tanie. Na dłuższe dystanse z sakwami umordujesz się na podjazdach albo będziesz je pokonywał na piechotę prowadząc rower. Co do sportowej charakterystyki w rozumieniu pochylonej sylwetki - obejrzyj film:

Jak się okazuje walka o każdy centymetr niżej położonego kokpitu w przypadku amatorskiej jazdy nie absolutnie żadnego znaczenia skoro zejście na dropy czyli o 12-13 cm tak niewiele daje. Znacznie większe znaczenie mają strój oraz opony. Na wagę też możesz nie zwracać szczególnej uwagi bo tutaj zysk także jest niewielki jeżeli się nie ścigasz i nie wykonujesz gwałtownych sprintów. Jak policzysz wagę roweru wraz z rowerzystą i bagażem to 2-3 kg będą całkowicie niezauważalne. Zresztą możesz sam sprawdzić: http://bikecalculator.com/

  • Pomógł 1
Opublikowano
Godzinę temu, Chrismel napisał:

Znacznie większe znaczenie mają strój oraz opony

I ogolone nogi - poważnie, był filmik na yt jak goście w profesjonalnym tunelu aerodynamicznym testowali wpływ brody i włochów na nogach na opory aerodynamiczne i jak broda nie miała zbyt dużego wpływy tak nieogolone nogi dawały kilkanaście procent watów więcej oporów 😁

  • Pomógł 1
Opublikowano

Z tego co kojarzę to oszczędność była na poziomie kilku watów i to zdaje się przy prędkości 40 km/h. Ale na pewno jazda w spodenkach kolarskich i dopasowanej górze zamiast w luźnych szortach i luźnej koszulce to już bardzo odczuwalna różnica nawet przy prędkościach 25-30 km/h. Duże znaczenie mają też ręce które na gravelu bez absurdalnej flary chowają się w obrębie tułowia. Na oponach, nawet gravelowych, można zaoszczędzić około 25-30W na komplecie. Tutaj niestety będzie drogo bo topowe konstrukcje to wydatek rzędu 300 zł za sztukę.

Generalnie gravel ma sens ale jak go kupimy w tanim wydaniu to będziemy rozczarowani bo będzie jechał tak samo jak rower crossowy tylko że będzie kosztował co najmniej o 50% więcej. A jak będzie bez hydrauliki to przy okazji nie będzie chciał hamować w górnym chwycie.

Podsumowując:

- GRX

- wymiana fabrycznych opon a najlepiej też kół

- przyzwoite ubrania na różne warunki atmosferyczne

- trochę pracy nad sobą żeby mieć siłę kręcić

Wtedy będzie fun.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano

Dzięki za odpowiedzi 🙂

Czyli jak dobrze rozumiem Gestalt ma raczej szosowy napęd, a waga roweru nie ma aż tak dużego znaczenia. Jeszcze się zastanawiam nad rozmiarem opon, w Gestalt i Four Corners jest 700mm, a w Nicasio+ 650mm, czy to jest zauważalna różnica w prędkości lub pod innymi względami?

Opublikowano

Masz więcej rodzajów opon i kół pod 700c niż pod 650c. Teoretycznie 650c jest mniejsza więc przy jednym obrocie koła pokona mniejszą odległość więc trzeba kręcić szybciej niż przy kołach 700c aby pokonać taką samą odległość w takim samym czasie 

  • Pomógł 1
Opublikowano (edytowane)

Stosowanie w gravelu kół 650B nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Zakup ogumienia jest mocno ograniczony a z czasem może się okazać że będzie praktycznie niemożliwy (patrz koła 26")

1 godzinę temu, Mateusz12 napisał:

Gestalt ma raczej szosowy napęd

Nie raczej a zdecydowanie szosowy. Podobnie zresztą jak Four Corners. Korba z największą zębatką 50T na koronce 11T na kasecie daje możliwość jazdy z prędkością około 55 km/h przy kadencji 90. To całkiem zbędne a dodatkowo powoduje że będziemy wykorzystywali tylko część kasety czyli z napędu 2x8 robi nam się 2x6. Przy okazji nie mamy miękkich przełożeń. Teoretycznie korbę można zmienić ale to nie jest takie proste bo napędy szosowe, gravelowe oraz MTB różnią się linią łańcucha. Kwestię wykorzystywania części kasety można rozwiązać stosując kasetę szosową zaczynającą się nie od 11T ale od 13T ale znów nie rozwiązuje to braku miękkich przełożeń. Do tego dochodzą mechaniczne hamulce które naprawdę nie hamują w górnym chwycie. Można kupić lepsze klocki (koszt około 150 zł za komplet) ale to tylko trochę poprawi sytuację. Czyli dodatkowe koszty, problemy a z czasem pewnie chęć wymiany roweru.

Żebyś był zadowolony z zakupu rower dla Ciebie musi mieć GRX 2x10 z kasetą 11-36 i tyle.

Edytowane przez Chrismel
  • Pomógł 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Chrismel napisał:

Żebyś był zadowolony z zakupu rower dla Ciebie musi mieć GRX 2x10 z kasetą 11-36 i tyle.

Nie, nie tyle - zapomniałeś o hamulcach hydraulicznych 😁

  • Pomógł 1
Opublikowano

Nie zapomniałem. GRX je ma dlatego rozwiązuje kilka problemów: hamowanie, zakres przełożeń, stopniowanie. A 2x10 jest najtańszą a jednocześnie w zupełności wystarczającą wersją.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 1
Opublikowano

Ech, chyba popełniłem błąd i nie napisałem swojego budżetu 😃 Mój budżet to jakieś 4k, więc chyba nie znajdę nic dużo lepszego od tych Marinów (chciałbym nowy rower i Mariny mi się podobają (no chyba, że byłoby coś znacznie lepszego)).

Opublikowano

Poszukaj używki na olx, można znaleźć coś do 4 tys. zł na pewno z napędem 1x11 grx lub sram i hamulcami hydraulicznymi

  • Pomógł 1
Opublikowano

Domyśliłem się Twoich założeń budżetowych po wyborze roweru jednak sugeruję jego naciągnięcie. GRX 2x10 wychodzi z użycia więc może uda Ci się wyhaczyć jakiś rower w promocji. Po drugie, jak napisałem wcześniej, nie nacieszysz się rowerem z hamulcami mechanicznymi i napędem szosowym, więc albo czeka Cię kosztowna modernizacja albo wymiana za jakiś czas. Takie gravele jakie wybrałeś nadają się wyłącznie do jazdy wokół komina po płaskim terenie jak ktoś po prostu bardzo chce mieć tego typu rower z uwagi na wygląd. Natomiast jak celem zakupu jest chęć szybszego poruszania się i wygoda to będziesz rozczarowany. Wiem że ciężko zaakceptować to co napisałem jak sobie wymarzyłeś taki rower ale lepiej to zrobić przed monitorem niż wydać forsę i przekonać się o tym samemu podczas pierwszej jazdy kiedy klamka już zapadła.

  • Pomógł 1
Opublikowano

Biorąc pod uwagę to co napisaliście to Kross Esker 2.0 MS wydaję mi się dobrym rowerem w tym budżecie i lepszym od tych Marinów. Jeśli chodzi o hamulce to aż tak bardzo mi nie zależy na hydraulicznych. Do tej pory jeździłem na Tribanie RC100, tam są szczękowe i myślę, że tarczowe mechaniczne będą dla mnie w porządku.

Opublikowano (edytowane)

Jeszcze do niedawna najtańszymi tzw. "wszystkomającymi" grawelami (czyli napęd 2x10 GRX, karbonowy widelec, sztywne osie, hydrauliczne hamulce) były Romet Aspre 2 i Romet Boreas 2 GRX ale ostatnio nie śledziłem promocji i nie wiem czy się coś nie pozmieniało. Kosztowały one wyjściowo 5999 zł ale w promocjach i po targach można było je kupić za około 5500 zł. Widziałem na olx kilka Aspre 2 za około 4500 zł, pewnie ze stówkę czy dwie dałoby się utargować.

Edit. Przypomniało mi się jeszcze o Radonie jeśli nie boisz się zamówić przez internet:

https://www.radon-bikes.de/en/roadbike/gravel/regard/regard-70-2023/

Przy obecnym kursie Euro wychodzi jakieś 4500 zł z przesyłką więc jest to oferta chyba nie do pobicia

Edytowane przez Greg29
Opublikowano (edytowane)

Hamulce V-Brake to brzytwa w porównaniu z mechanicznymi tarczowymi. Skoro nie wierzysz mi na słowo to spróbuj gdzieś się przejechać na takim gravelu, nawet na placu przed sklepem. A jak sprzedawca Ci powie że się dotrą i będzie lepiej to uprzedzam - nie będzie. Następna sprawa to kaseta w tym rowerze. Stopniowanie 11-13-15-18-21-24-28-32-36-42 ma ogromną dziurę w samym środku. Przeskok 15-18 to 20% różnicy. Miałem taką kasetę - dramat. Natomiast przełożenie 40 przód, 42 tył, to znów problem na podjazdach z bagażem. O napędzie Microshift nie mam zdania ale z zachwytami się nie spotkałem. O ile w rowerze MTB może bym zaryzykował, najwyżej się wymieni, to w gravelu gdzie upgrade na Shimano/Sram kosztuje lekko licząc 2500 zł nie odważyłbym się.

Odnośnie posta kolegi @Greg29 - Romety to naprawdę dobra opcja pod warunkiem że akceptuje się ich sportową geometrię. W rowerze wyprawowym może ona przeszkadzać nie tyle z uwagi na pochylenie sylwetki ale konieczność zadzierania głowy podczas zwiedzania jak się chce podziwiać widoki w trakcie jazdy. Ale to kwestia bardzo indywidualna - jednym będzie przeszkadzać, innym nie.

Edytowane przez Chrismel
Opublikowano

Trochę ściemniasz z tym że mechaniczne tarczówki słabo hamują, żeby w gravelu dobrze hamowały takie hamulce potrzebujesz przejechać setki kilometrów a nawet około tysiąca aż się dotrą, niestety ale jadąc gravelem nie ma zbyt wiele okazji do hamowania tak jak w rowerach MTB, no chyba że masz w okolicy stromy długi zjazd i trenujesz na nim ostre hamowanie z dużej prędkości. Dodatkowo odpowiednie ustawienie kierownicy i klamkomanetek pod odpowiednim kątem polepszą siłę hamowania i zacisku dłoni na klamkomanetce w górnym chwycie, dość często widuje się źle ustawione klamki i kierownicę które wyglądają jakby patrzyły do góry. Tych zmiennych odnośnie ustawienia hamulców jest wiele i również one dotyczą hydraulików, spotkałem się z narzekaniem że hamulce GRX kiepsko hamują dotyczyło to bodajże serii 400.

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.12.2023 o 14:56, Chrismel napisał:

Napędy szosowe nie mają sensu w gravelach. Montowane są tylko dlatego że są tanie. Na dłuższe dystanse z sakwami umordujesz się na podjazdach albo będziesz je pokonywał na piechotę prowadząc rower. Co do sportowej charakterystyki w rozumieniu pochylonej sylwetki - obejrzyj film:

Jak się okazuje walka o każdy centymetr niżej położonego kokpitu w przypadku amatorskiej jazdy nie absolutnie żadnego znaczenia skoro zejście na dropy czyli o 12-13 cm tak niewiele daje. Znacznie większe znaczenie mają strój oraz opony. Na wagę też możesz nie zwracać szczególnej uwagi bo tutaj zysk także jest niewielki jeżeli się nie ścigasz i nie wykonujesz gwałtownych sprintów. Jak policzysz wagę roweru wraz z rowerzystą i bagażem to 2-3 kg będą całkowicie niezauważalne. Zresztą możesz sam sprawdzić: http://bikecalculator.com/

 No bez jaj :) Mam wśród maszyn dostosowaną jedną szosę pod gravelowe ścigańska ( te krótsze jak i dłuższe w okolicach  klocka z hakiem) w tym po górach.

 

Korba oczywiście compact 50/34, a z tyłu? Oczywiście kaseta odpowiednio dobrana pod profil, ale 11/34 gdzie na największej koronce mam 1x1 i to pozwala już na dużo. Można sobie założyć jak ktoś nie ma nogi   nawet 40 z tyłu i spokojnie z tej małej tarczy wyjedzie :) Napęd szosowy jest tańszy bo nie nazywa się GRX , czy gravel, natomiast jak ktoś ma głowę to spokojnie dostosuje go pod swoje potrzeby :)

 

  

W dniu 30.12.2023 o 12:34, Chrismel napisał:

Hamulce V-Brake to brzytwa w porównaniu z mechanicznymi tarczowymi. Skoro nie wierzysz mi na słowo to spróbuj gdzieś się przejechać na takim gravelu, nawet na placu przed sklepem. A jak sprzedawca Ci powie że się dotrą i będzie lepiej to uprzedzam - nie będzie. Następna sprawa to kaseta w tym rowerze. Stopniowanie 11-13-15-18-21-24-28-32-36-42 ma ogromną dziurę w samym środku. Przeskok 15-18 to 20% różnicy. Miałem taką kasetę - dramat. Natomiast przełożenie 40 przód, 42 tył, to znów problem na podjazdach z bagażem. O napędzie Microshift nie mam zdania ale z zachwytami się nie spotkałem. O ile w rowerze MTB może bym zaryzykował, najwyżej się wymieni, to w gravelu gdzie upgrade na Shimano/Sram kosztuje lekko licząc 2500 zł nie odważyłbym się.

Odnośnie posta kolegi @Greg29 - Romety to naprawdę dobra opcja pod warunkiem że akceptuje się ich sportową geometrię. W rowerze wyprawowym może ona przeszkadzać nie tyle z uwagi na pochylenie sylwetki ale konieczność zadzierania głowy podczas zwiedzania jak się chce podziwiać widoki w trakcie jazdy. Ale to kwestia bardzo indywidualna - jednym będzie przeszkadzać, innym nie.

Kwestia okładzin i samej tarczy ;)

Jest też opcja hybryd , czyli linka do flat mounta, a cała hydraulika w obudowie,- działa jak powinno. Microshift jest małopopularny, ale na tych klamkach mam zrobione multum tys km i są zdecydowanie lepsze od SH. :)

gravelszos.jpg

Edytowane przez kaido2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...