Skocz do zawartości

Orbea Alma M50 - trwa odchudzanie


gpientaszek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Spełniłem swoje marzenie i kupiłem mój pierwszy rower z ramą karbonową. Sprzęt jest świetny chociaż ma dość specyficzną geometrię. Wydaje się bardzo krótki chociaż w rzeczywistości taki nie jest. Szybko się polubiliśmy, ale wpadłem na pomysł, żeby dokonać "drobnych" modyfikacji. I tak w pierwszej kolejności na tapetę poszły hamulce mt201. Zacząłem od wymiany klamek na deore 6100 z sevo wave. Efekt był całkiem obiecujący, ale jednak czegoś brakowało. W związku z tym wpadły zaciski deore 6120 czterotłoczkowe. Tutaj była znaczna poprawa, jednak na tym się nie skończyło. Moja obecna konfiguracja to klamki XT 8100, zaciski deore 6120 i klocki ebc półmetaliczne. Teraz działa to tak jak powinno. Tarcze są fabryczne czyli rt30. Zmieniłem manetkę na xt (fabrycznie deore). Działa super. Przyszedł czas na amortyzator. Rock shot Judy silver tk może i działa w miarę przyzwoicie ale jest ciężki i nietrwały. Po 600 km lagi górne wyglądały dość średnio. Upolowałem w dobrych pieniądzach Rebę i muszę przyznać, że ten zakup był strzałem w 10. Na samej wadze zyskałem prawie 700 g. W międzyczasie wymieniłem jeszcze sztycę i kierownicę na karbon. Pierwsza jazda w takiej konfiguracji była dla mnie szokiem. Rower zrobił się mega wygodny i bardzo żwawo zaczął podjeżdżać. Wiem już, że koła też czekają na wymianę. Fabryczny zestaw waży ok 2300 g i tutaj naprawdę sporo wagi można urwać. Lada dzień przyjdzie nowy łańcuch xt. Mam nadzieję, że jeszcze siądzie na pozostałą część napędu. Fabryczny deore po jednej jeździe w kilku miejscach pokrył się patyną (czytaj rdzą). XT ponoć jest zabezpieczony lepiej i niby działa lepiej. Póki co jestem bardzo zadowolony z zakupu i wszelkich modyfikacji. Na zdjęciu fabryczna konfiguracja. Wzrost 173 cm rozmiar M. 

 IMG_2634.thumb.jpeg.3ea93967ca9df80fd646ab71c2c7dd19.jpeg

Edytowane przez gpientaszek
  • Lubię to! 2
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Aktualizacja

Brak czasu na jazdę i średnie warunki pogodowe sprawiły, że cały czas bawię się w tuning. Najpierw kupiłem koła ale od accenta. Model exe boot v2. Okazały się tragicznie wykonane. Zniszczone nyple i uszkodzone obręcze (koła były nowe). Oddałem je. Wleciały później nowe koła karbonowe z promocji w jednym ze sklepów internetowych. Zysk wagowy ok 800 g. Wyleciały przy okazji dętki i opony a na ich miejsce wskoczyły opony Wolfpack 2,4. Po jeździe w terenie ocenię czy zostanę przy takiej średnicy czy wrócę do 2,25. Dodatkowo zmieniłem siodełko na selle Italia z karbonowymi prętami. Na zdjęciu jeszcze ze starym siodełkiem. Wagowo bez pedałów poniżej 10 kg. 

IMG_3004.thumb.jpeg.c185c5e78b470f26be62437be8b16312.jpeg

Opublikowano

Koła oznaczone jako Rodi GND51. To jest wersja OEM. Cena 1499 zł z bębenkiem microspline. Waga kompletu poniżej 1500g. Niestety ze względu, że są oemowe to problem z dostępnością części do piast. Między innymi brak możliwości znalezienia bębenka pod inny system. 

  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...