Skocz do zawartości

Giant naprawa gwarancyjna


Ryszard
Przejdź do rozwiązania Rozwiązane przez Ryszard,

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oddałem rower na gwarancji którą otrzymałem dokładnie pomiar mocy .Problem w tym że mija 45 dzień od zostawienia w serwisie i nikt nie potrafi odpowiedzieć kiedy otrzymam rower dodam że kosztował nie mało wakacje minęły .z tego co wiem odeslali korbę do srama z pomiar mocy Giant .Czy ktoś miał taki problem czy wszystkie markowe firmy tak działają 

Opublikowano

Według praw konsumenta jeżeli towar oddany na gwarancje nie zostanie oddany do dwóch tygodni masz prawo żądać zwrotu pieniędzy. 

Opublikowano

Nie do kaca 2 tygodnie mają na rozpatrzenie a 45 na naprawę i twierdzą że czas w sklepie się nie liczy .informacje o 45 dniach była na samym końcu dodana

Opublikowano

Ryszard jak przeczytałem Twój post to aż mi się ciepło zrobiło bo myślałem że to ja napisałem :) Jestem w identycznej sytuacji. Rower Giant Propel Adv. Pro 0, kupiony pod koniec lutego na wyprzedaży w sklepie on-line Greenbike (na marginesie nie polecam sklepu) . Rower przyszedł nowy i od początku był problem z pomiarem- samoczynnie się rozładowywał po kilku dniach nieużywania. Rower zareklamowałem. Po kilku dniach od zareklamowania pracownik współpracujący ze sklepem Greenbike rower zabrał i dość szybko rower wrócił z wymienionym pomiarem. Wymieniony pomiar rozładowywał się już normalnie (ładowanie co ok 100godz pracy) jednak nie dawały mi spokoju cyferki które generował (pomiar kalibrowany i aktualizowany, nawet dokręcenie dynamometrem sprawdzone). Pożyczyłem od kolegi pedały z obustronnym pomiarem (Favero Assioma Duo) oraz drugiego Garmina i pojechałem na krótką przejażdżkę. Po powrocie wyniki wyglądały następująco: 16km przejechane, wynik z pomiaru  wbudowanego w korbę Gianta 282W, wynik z pedałów 230W. Oczywiście rozbieżność była potężna co ponownie zareklamowałem. I tak czekam już 40 dzień wymieniając korespondencję ze sklepem Greenbike, gdzie co jakiś czas słyszę że za klika dni pomiar wróci naprawiony (został odesłany do sklepu Gianta do Warszawy a następnie do Krakowa ?). Konsultowałem już sprawę z Rzecznikiem Praw Konsumenta. Wystosowałem stosownego maila ale sklep dalej powtarza że pomiar za kilka dni wróci. Nie wiem gdzie jeszcze uderzyć ? Jak się skontaktować z jakąś centrala Gianta na Polskę ? Myślę że powinniśmy razem  działać w sprawie, jak widać nie jest to odosobniony przypadek.

1.jpg 2.jpg
  • Lubię to! 1
  • Rozwiązanie
Opublikowano

Nie do kaca 2 tygodnie mają na rozpatrzenie a 45 na naprawę i twierdzą że czas w sklepie się nie liczy .informacje o 45 dniach była na samym końcu dodana

1 godzinę temu, Giant napisał:

Ryszard jak przeczytałem Twój post to aż mi się ciepło zrobiło bo myślałem że to ja napisałem :) Jestem w identycznej sytuacji. Rower Giant Propel Adv. Pro 0, kupiony pod koniec lutego na wyprzedaży w sklepie on-line Greenbike (na marginesie nie polecam sklepu) . Rower przyszedł nowy i od początku był problem z pomiarem- samoczynnie się rozładowywał po kilku dniach nieużywania. Rower zareklamowałem. Po kilku dniach od zareklamowania pracownik współpracujący ze sklepem Greenbike rower zabrał i dość szybko rower wrócił z wymienionym pomiarem. Wymieniony pomiar rozładowywał się już normalnie (ładowanie co ok 100godz pracy) jednak nie dawały mi spokoju cyferki które generował (pomiar kalibrowany i aktualizowany, nawet dokręcenie dynamometrem sprawdzone). Pożyczyłem od kolegi pedały z obustronnym pomiarem (Favero Assioma Duo) oraz drugiego Garmina i pojechałem na krótką przejażdżkę. Po powrocie wyniki wyglądały następująco: 16km przejechane, wynik z pomiaru  wbudowanego w korbę Gianta 282W, wynik z pedałów 230W. Oczywiście rozbieżność była potężna co ponownie zareklamowałem. I tak czekam już 40 dzień wymieniając korespondencję ze sklepem Greenbike, gdzie co jakiś czas słyszę że za klika dni pomiar wróci naprawiony (został odesłany do sklepu Gianta do Warszawy a następnie do Krakowa ?). Konsultowałem już sprawę z Rzecznikiem Praw Konsumenta. Wystosowałem stosownego maila ale sklep dalej powtarza że pomiar za kilka dni wróci. Nie wiem gdzie jeszcze uderzyć ? Jak się skontaktować z jakąś centrala Gianta na Polskę ? Myślę że powinniśmy razem  działać w sprawie, jak widać nie jest to odosobniony przypadek.

1.jpg 2.jpg

 

Screenshot_20231003_164839_Messenger.jpg Screenshot_20231003_164819_Messenger.jpg Screenshot_20231003_164855_Messenger.jpg

Sam widzisz wycięli przud założyli pomiar jak może działać dobrze.Naprawa gwarancyjna

Opublikowano
30 minut temu, Ryszard napisał:

 

 

Screenshot_20231003_164839_Messenger.jpg Screenshot_20231003_164819_Messenger.jpg Screenshot_20231003_164855_Messenger.jpg

Sam widzisz wycięli przud założyli pomiar jak może działać dobrze.Naprawa gwarancyjna

To są zdjęcia po naprawie gwarancyjnej ? Co oni robili że tak blat jest połamany ? Przecież pomiar się wyjmuje z drugiej strony po wcześniejszym zdjęciu korby oraz małej zębatki. Tak samo się wkłada i dokręca momentem 4 NM. Nie pojęte jest jak to zrobiono ? Wydłubywali pomiar od strony zewnętrznej ?

Opublikowano

Jeden zwala na drugiego założyli nowa zembatkie po wycięciu bo otkrcic się nie dało i twierdzą że zrobione ja uważam że nie bo jeśli coś jest skręcone to w ten sposób się wymienia jeśli się nieda całą część powinna być nowa.Pozatym Giant pisał o uszkodzonym pająku i prosił o odesłanie go a oni przykręcili do starego,skąd mogę wiedzieć że jak ty nie wruce za chwilę,dla mnie to partyzantka tak mogę robić po gwarancji dla uniknięcia kosztów a nie na gwarancji

Opublikowano

Nie pojęte jest to o czym piszesz !!! Jak to wycięli zębatkę bo odkręcić się na dało i wstawili nową ? Przecież to jakiś dramat !!! Na pewno jest to serwis rowerowy czy jakiś kowal ?

Opublikowano

No niby to serwis srama wycioł z tego tak wychodzi    ,choć dwa tygodnie zastanawiali się nad nową .W każdym razie skoro to prawda czekam na protokół ktury sram wysłał z częścią musiał napisać zakres prac.wniosek taki że gwarancja na rower chwyt marketingowy bo nikt nie odpowiada za całość produktu każdy zwala na każdego a klijenta to debil.

Opublikowano

Otrzymałem kolejną odpowiedz ze sklepu że wymieniana będzie u mnie również tarcza. Robi się ciekawie. Coś czuję że spotka mnie ten sam los co Ciebie (uszkodzenie tarczy podczas demontażu pomiaru). Napisz Ryszard dlaczego reklamowałeś pomiar ?

Opublikowano

Bo bateria krutko czymala a finalnie przestała działać wogule.gdzie uszkodzili w sklepie czy w serwisie gianta

Jeden zwala na drugiego założyli nowa zembatkie po wycięciu bo otkrcic się nie dało i twierdzą że zrobione ja uważam że nie bo jeśli coś jest skręcone to w ten sposób się wymienia jeśli się nieda całą część powinna być nowa.Pozatym Giant pisał o uszkodzonym pająku i prosił o odesłanie go a oni przykręcili do starego,skąd mogę wiedzieć że jak ty nie wruce za chwilę,dla mnie to partyzantka tak mogę robić po gwarancji dla uniknięcia kosztów a nie na gwarancji

Opublikowano

Wystosowałem maila do Giant Polska. Odpisali że wadliwy pomiar mocy wymienili w przeciągu 1 dnia ale zauważyli że wadliwa jest również korba. Korbę odesłano do firmy 33Workshop z Wrocławia bo ona jest gwarantem Srama. Dalej informują że powinienem dalsze roszczenia kierować do firmy z Wrocławia lub sprzedawcy gdyż oni nie są producentami korby. To jest jakaś paranoja !!! Wychodzi na to że odpowiadają tylko za elementy sygnowane ich znakiem a z resztą elementów trzeba się bujać do konkretnych producentów/gwarantów. To tak jakbym kupił nowe auto np. marki Ford z niesprawnym radiem Sony i firma Ford kazała je reklamować w Sony. Absurd !!! Taką politykę gwarancyjną Giant prowadzi. Sprzedawca natomiast po raz kolejny pisze że już za kilka dni Giant Polska odeśle sprawny pomiar z korbą. Dzisiaj mija 45 dzień od kiedy wysłałem korbę na reklamację :(

Opublikowano

To ciekawe umnie niby sram tak twierdzą w serwisie wycioł ta zembatkie ale że niby nie mieli na miejscu odeslali do sklepu bez zembatkie no i niby sklep żebym nie czekał jeszcze co najmniej 6 tygodni kupił na własny koszt zanim przyjdzie z reklamacji ale nie dowiedziałem się czy sram czy Giant to ma odesłać prawdy się nie dowiem.w każdym razieja napewno te korby mają też jakąś wadę może dlatego wyszła nowa wersja podobna do srama .tarcze zespolone z miernikiem 

Najlepiej wytnij kup Nowa za 450zl chyba że w tym sezonie nie chcesz jeździć .Tak naprawdę oprócz elektroniki kturej nie ma dużo i ramy o ile uznają,nic nie podlega gwarancji wszystko to zmęczenie eksploatacji.a z tym co uznają to problem.dlatego najlepiej kupiec używany jak padnie wymieniasz kupujesz 2 dni a i tak rower mniej cię wyjdzie 

A ja kupiłem większą korbę nowej wersji pomiar w ramieniu tym razem bo tak dokładnych danych nie potrzebuje ta sprzedaje z nową zembatkie i pomiarem Gianta na gwarancji nowym nie będę ryzykował że padnie jak u ciebie.jak chcesz dokładny pomiar to kup zembatkie z nowej wersji są lżejsze sztywniejsze i pasują na nasze korby .zapłacisz 2000 tys ta sprzedaż to duzo nie stracisz i bynajmniej reklamujesz w jednym miejscu ,a że nie jest rozbieralna to nową dostaniesz .pomiar srama napewno jest lepszy.daj znać jak się skończy.Najgorsze jest to że tyle czasu a Giant ma gdzieś rekompensatę i uwarza że wszystko gra .teraz wiem że nie ważna marka wszystko na tych samych komponentach więc po co przepłacać.a my narzekamy na produkty z chin.pytanie ile kupiłbyś rowerów za tą kasę więc po co gwarancja a nawet to z chin by szybciej ją ogarneli

Opublikowano

W środę otrzymałem z powrotem korbę. Na nowy wymieniono pomiar mocy oraz dużą zębatkę. Wizualnie wszystko wygląda ok. Ze względu na pogodę nie mogłem sprawdzić korby na zewnątrz, dzisiaj lub jutro dopiero sprawdzę. Mam nadzieję że nie będę musiał reklamować tego po raz trzeci. Całą reklamacja trwała 47 dni.

1.jpg 2.jpg 3.jpg
Opublikowano

No raczej trzecia awaria to nie przypadek tylko wadliwy produkt.ciekawe ile osobom to padlo,a zdrugej strony to też coś nie tak z tymi korbami bo czytałem parę postów że pęknięcia powstały podczas zwykłego użytkowania.mikro pęknięcia i problemy z wymianom .przypuszczam że u wielu osub trzyma bateria krutko i lądują często,sam bym nie reklamował z tego powodu bo raz w tygodniu podłączyć to nie problem a nikt nie jeździ 50 km a co dopiero 100 godz tylko mi padł 

Opublikowano

Myślę że szybko rozładowująca się bateria w pomiarze jest następstwem "leżaka magazynowego". Te Gianty to są starsze modele. Producent zrobił wyprzedaż rowerów które nie wiadomo ile wcześniej leżały/stały nieużywane. W związku z tym baterie również nie były doładowywane (producent pisze o konieczności doładowania baterii raz na 2 miesiące w przypadku nieużywania). I tak o to uszkodzono baterie w pomiarach które powinny wytrzymywać do 100 godz pracy. Mój pierwszy pomiar rozładowywał się samoistnie, bez używania po kilku dniach stania. Jak dla mnie to i doładowywanie raz w tygodniu jest niezgodne z danymi producenta. Jeżdżąc codziennie przez 3 godz pomiar powinien być ładowany raz w miesiącu a nie raz w tygodniu. Na marginesie, jestem po jeździe z nowym pomiarem i wyniki nie są optymistyczne. Wydaje mi się że dalej zawyża moc. Będę sprawę monitorował, bo to co Giant wprowadził (swój pomiar w pająku) jak się okazuje jest problematyczne.

Opublikowano

Ja kupiłem rower w grudniu 2022 roku a jest to model z 2023 roku nowy propel pro 0 więc chyba że pomiary leżakują , choć dopuki nie naładujesz to nie powinien zostać aktywowany dlatego przeważnie w każdym urządzeniu jest taśma do wyciągnięcia między bateria a mocowaniem.Daj znać ale jak działa,jestem ciekawy.

41 minut temu, Giant napisał:

Myślę że szybko rozładowująca się bateria w pomiarze jest następstwem "leżaka magazynowego". Te Gianty to są starsze modele. Producent zrobił wyprzedaż rowerów które nie wiadomo ile wcześniej leżały/stały nieużywane. W związku z tym baterie również nie były doładowywane (producent pisze o konieczności doładowania baterii raz na 2 miesiące w przypadku nieużywania). I tak o to uszkodzono baterie w pomiarach które powinny wytrzymywać do 100 godz pracy. Mój pierwszy pomiar rozładowywał się samoistnie, bez używania po kilku dniach stania. Jak dla mnie to i doładowywanie raz w tygodniu jest niezgodne z danymi producenta. Jeżdżąc codziennie przez 3 godz pomiar powinien być ładowany raz w miesiącu a nie raz w tygodniu. Na marginesie, jestem po jeździe z nowym pomiarem i wyniki nie są optymistyczne. Wydaje mi się że dalej zawyża moc. Będę sprawę monitorował, bo to co Giant wprowadził (swój pomiar w pająku) jak się okazuje jest problematyczne.

 

Podejrzewam że wielu uzytkonikuw gdyby sprawdziło wiarygodność pomiaru to reklamacji było by wiele

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...