Skocz do zawartości

Bolesny start Arcus Safari M2


leeon

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich na forum. Kupiłem sobie Arcus Safari M2 z mocnym postanowieniem zadbania o formę jako taką. Po 2 dniach jazdy (łącznie ok 15 km) musiałem zwrócić rower do sklepu. Tylne koło do wymiany. Z opisu pracownika sklepu nastąpiło silne uderzenie. Podobno widać to również na amortyzatorze. Problem w tym że nic takiego nie nastąpiło. Jazda po asfalcie, drodze w parku. Podobno aby takie coś sie wydarzyło musiałbym wykonywać nie lada manewry na porządnym góralu. Co z tym robić? O ile pojedyncza wymiana koła to Pikuś to jak ten rower ma tak reagować po zwykłej jeździe to nadaje sie chyba na wystawę a nie do jazdy.

Z góry dziękuję za wszelkie opinie sugestie.

Pozdrawiam

Opublikowano

Odpalam swoją magiczną kulę i zaraz zobaczę w niej uszkodzenia i drogi po których jechałeś 🤣. A serio - daj mi rower, a załatwię koło na jednym krawężniku.

Opublikowano (edytowane)

Uszkodzenie okiem laika niewidoczne. Widoczne tylko luźne szprychy i koło tylne z biciem na boki. Z przodu nic. Podczas jazdy ani razu nie było sytuacji silnego uderzenia...

Edytowane przez leeon
Opublikowano

To mogły być nawet nierówno dociągnięte szprychy, ale to

Godzinę temu, leeon napisał:

Podobno widać to również na amortyzatorze

... ?

Opublikowano (edytowane)

Amortyzator podobno wskazuje max wychylenie/nacisk jakiemu był poddany. To podobno widać po rozebraniu. Ja jestem laikiem w temacie. Powtarzam co mi powiedziano. Na pewno w trakcie mojej jazdy nic takiego nie miało miejsca. Zastanawiam się czy ten rower nie byl po przejściach...

Edytowane przez leeon
Opublikowano

Ktoś tu kogoś wkręca...

1 godzinę temu, leeon napisał:

Tylne koło do wymiany. Z opisu pracownika sklepu nastąpiło silne uderzenie. Podobno widać to również na amortyzatorze.

57 minut temu, leeon napisał:

Widoczne tylko luźne szprychy i koło tylne z biciem na boki. Z przodu nic.

11 minut temu, leeon napisał:

Amortyzator podobno wskazuje max wychylenie/nacisk jakiemu był poddany. To podobno widać po rozebraniu

Pojechałeś na serwis z tylnym kołem, a oni rozebrali przedni amortyzator, wyciągnęli czarną skrzynkę i stwierdzili, że dobiłeś tylne koło? Nie wiem kto i co bierze, ale proponuję ograniczyć 😛.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zawiozłem wczoraj rower do sklepu do serwisu. Dziś telefonicznie dostałem takie informacje. Stan amortyzatora ma byc niby dowodem na moją niewłaściwą jazdę. Oczywiście poprosiłem o dokumentację i opis prac serwisowych bo nie wyobrażam sobie by rower po takiej jeździe mial takie uszkodzenia. Chyba pojdzie do rzeczoznawcy.

 

Czyli ten ich tekst z amortyzatorem to ściema? 

Edytowane przez leeon
Opublikowano

Zdecydowanie! Coś tu śmierdzi, ale nie wiem co...

Opublikowano

Amor to sciema. Walniecie takie, by na sprezynowcu slad został, poczułbyś dopiero, jakby Cie z narkozy wybudzali. A ze nie rozwalilo przedniego kola, tylko tył, to cud, ze tylko panbuk wie, jak do niego doszlo. Sprzedawca to jakis przedpotopowiec, co mu sie wydaje, ze to dystrybutor jest zrodlem jego dochodow.

Opublikowano

Waga 90 kg. Poszukalem wczoraj opinii na temat roweru. Znalazłem na Allegro jedną gdzie kupujący napisał że musiał wymienić tylne koło w rowerze (bez dodatkowych szczegółów). Świeży wpis. Może coś jest fabrycznie z tym kołem. Wymieniłem ale jak jeszcze raz to się zadzieje to ja dziękuję za taki rower.  

Zgadzam się ze sciemniali z amortyzatorem. Bo koło z przodu nie ma żadnych śladów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...