Skocz do zawartości

Campagnolo Potenza/Chorus "Diabeł czy Anioł"


KRL064

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Na wstępie zaznaczę że nie jestem pewien czy to odpowiednie miejsce na ten post jednak dotyczy on materii napędu więc mam nadzieję że dobrze wybrałem.

Postanowiłem podzielić się z forumowiczami moim doświadczeniem z osprzętem Campagnolo. Informacji na forum w temacie Campagnolo jest jak na lekarstwo więc jako użytkownik postaram się przybliżyć odrobinę moje doświadczenia.

Zacznę od tego co istotne czyli podkreślenia słowa moje doświadczenie, będę pisał o produktach które osobiście używałem, używam i zapewne będę używał dalej.

By też być uczciwym wobec was dodam iż jestem wielkim fanem produktów Włoskich może nie wszystkiego co z Włoch pochodzi ale z pewnością jestem absolutnym fanem marki Ducati.  W przypadku Ducati dokładnie tak samo jak w przypadku Campagnolo przed zakupem słyszałem  niezbyt pochlebne opinie o jakości, serwisie i cenach.

Ponieważ należę do osób dociekliwych zawsze staram się dopytać dlaczego mój rozmówca ma taką opinię i co z tym Campagnolo jest nie tak.

Pierwsze to stwierdzenie – „To się psuje” „Typowa włoszczyzna” „badziewie za które płacisz fortunę” itd, itp. Pytanie o szczegóły co ci się popsuło, z czym był lub masz problem w 99% prowadziło do stwierdzenie nic , ja nie mam i nie chcę tego bo to się psuje.

Dalej chyba nie muszę pisać ponieważ większość z was zna wiele takich historii że ja nie, ale kolega lub kolega kolegi miał i to czy tamto popsuło się, żle działało itd. Dotyczy to również serwisu choć tu sytuacja może być nie co inna ponieważ mamy do czynienia z niezależnym podmiotem który może mieć wpływ na ocenę ogólną produktu a nie tylko sama jakość produktu.

Teraz po tym wprowadzeniu do konkretów, kupując Włoską ramę bazę do budowy roweru szosowego w zasadzie z założenia chciałem mieć kompletny rower z Włoskim osprzętem. Ponieważ zawodowo jestem związany z wieloma producentami między innymi rowerów mam okazję oglądać i rozmawiać z ludźmi którzy zajmują się budową, projektowaniem rowerów liniami produkcyjnymi którymi w wielkim skrócie także ja się zajmuję i to pozwala mi na zasięgnięcie języka u osób które znają choćby osprzęt znacznie lepiej niż ja. A z pewnością wiedzą więcej o osprzęcie Campagnolo niż przeciętny użytkownik czy serwis w Polsce gdzie wciąż ta marka jest mało znana i popularna.

Po wielu takich dyskusjach pewne było to że najlepszym wyborem uwzględniającym moje oczekiwania będzie osprzęt Campagnolo grupa Chorus 11. Ponieważ jednak nie byłem do końca pewny na tym etapie czy rower szosowy wciągnie mnie aż tak bardzo postanowiłem wybrać grupę niżej a przy okazji zaoszczędzić sporo gotówki. Wybrałem  więc kompletną grupę Campagnolo Potenza.

Według samego producenta Potenza to bezpośredni konkurent Ultegry choć bardzo często w Polsce za konkurenta uznawana była grupa 105 jednak Potenza od 105-ki odbiega bardzo i nie mam tu na myśli jedynie ceny ale przede wszystkim jakość komponentów ich wytrzymałość i co dla mnie istotne kulturą pracy.

 

ZAKUP

Przygodę z zakupem Campagnolo rozpocząłem od telefonu do jednego z większych czy może chcących uchodzić za taki sklep w Warszawie. Od razu otrzymałem od sprzedawcy informację że proponuje mi Shimano 105 a może nawet Ultegrę bo to będzie podobna kasa a sprzęt lepszy nie psuje się i w ogóle wszystko jest dostępne prawie od ręki, łatwe w serwisie itp. Oczywiście wspomniałem że interesuje mnie Potenza i nic innego sprzedawca obiecał sprawdzić ceny dostępność i telefon zwrotny. Jak pewnie się domyślacie telefonu zwrotnego brak więc zadzwoniłem by się przypomnieć i wspomniałem że nie dzwonię dla zabawy tylko chciałbym wydać u nich trochę pieniędzy w sklepie a przy okazji chciałbym zamówić także usługę złożenia całego roweru z osprzętu który chętnie zamówię u nich poza ramą którą już mam.

Sprzedawca odparł że tak, tak pamięta ale mają trochę pracy i w ogóle nie otrzymał jeszcze odpowiedzi od dostawcy Campagnolo i że się odezwie. To był mój ostatni kontakt z tą firmą. A wspomniany sprzedawca widać był tak zajęty że zapomniał zadzwonić i stan ten trwa do dziś dnia.

Jak wspominałem zawodowo zajmuję się projektowaniem procesów fabrycznych jestem technologiem powłok i tak się składało że jechałem do Włoch na wizytę w fabryce Bianchi którą obsługuje firma w której pracuje. Podczas rozmowy zapytałem czy mogą mi wskazać miejsce gdzie będę mógł zamówić osprzęt Campy i dowiedzieć się czegoś więcej w tej materii. Skierowano mnie do Storu w Mediolanie i by nie przedłużać kupiłem całą grupę  bez problemu z pełną informacją co jak należy ustawić na co zwrócić uwagę co przekazać serwisantowi a także dodatkowo wszystkie manuale na  pendrive.

Znalazłem w Gdyni serwis  który na słowo Campagnolo zareagował z zainteresowaniem i zaciekawieniem a nie ze strachem. Prace przy rowerze okazały się być proste i bez problemowe, ustawienie podzespołów łatwe i nie wymagające wielu specjalistycznych narzędzi podobno od grupy Potenza Campagnolo zunifikowało ten aspekt tak by ich produkty były łatwiejsze w serwisowaniu i nie wymagały tych wszystkich specjalnych narzędzi.

Tyle o zakupie i montażu teraz nie co o serwisie a na końcu o użytkowaniu.

Jak wspomniałem korzystam z usług jednego serwisu do którego mam pełne i WIELKIE zaufanie. Serwisowanie osprzętu jaki mam nie jest problematyczne dla serwisu części są dostępne w takim samym czasie jak w przypadku Shimano. Przy czym dodam że w zasadzie nie licząc zamawianych łańcuchów, kaset, korby i linek nie zamawiałem innych części ale te docierały w max 48 godzin od zamówienia. Dodam z Polski!

Sam serwis nie stanowił wyzwania nie licząc jakiś specyficznych dla danej marki rozwiązań które trzeba poznać i zapamiętać jak choćby sposób obsługi manetek czy luzowanie napięcia hamulcy to każdy serwisant posiadający i co ważne korzystający z rozumu poradzi sobie z Campagnolo. Tyle o serwisie który można także wykonać samemu manuale są dostępne na stronie Camoagnolo, części są dostępne w Polsce wbrew obiegowej opinii  nie są spektakularnie drogie choć fakt  są droższe niż konkurencji ale jak myślę można to uzasadnić  wyższą wytrzymałością (takie są moje doświadczenia). Pozostaje jednak coś co będzie odróżniać Campagnolo od konkurencji a co nie pozostaje bez wpływu na cenę. Campagnolo podobnie jak producent motocykli Ducati to jednak mała firma przy Shimano czy Hondzie to wręcz manufaktura z ułamkiem wielkości produkcji tych Japońskich fabryk więc z racji i prawideł ekonomii ich produkcja będzie zawsze droższa i bardziej niszowa.

 

Użytkowanie

Mam doświadczenie wcześniejsze z Shimano 105 jak i z Ultegrą więc przyznam że mimo swojego uwielbienia dla Włoszczyzny oczywiście miąłem pewne obawy związane z Campagnolo. Dotyczyły one głównie a w zasadzie jedynie ergonomii i sposobu działania manetek. Ten różni się od tego z czym mamy do czynienia w Shimano. Myślę że nie ma głębszego sensu opisywać bardzo dokładnie sposobu czy różnic w budowie każdy dostrzeże że mamy w przypadku Campagnolo trzy manetki a każda z nich odpowiada za jedną czynność klamką hamulca obsługuje hamulec, manetka pod klamką hamulca służy do zmiany przełożenia w górę i manetka pod kciukiem zmienia przełożenia w dół.

Mogę  zapewnić wszystkich po doświadczeniach nie tylko osobistych ale także po doświadczeniach innych osób które zmieniły system na Campagnolo lub wypożyczyły rower na dłuższy czas na osprzęcie Campagnolo że wszelkie stwierdzenia o problemach z ergonomią z dolnym chwytem zmianą przełożeń w czasie sprintu można włożyć między bajki. Kształt dźwigni hamulca jest doskonały zarówno gdy potrzebujemy korzystać z dźwigni trzymając dłonie na łapach jak i w dolnym uchwycie a obsługa manetek już po krótkim przyzwyczajeniu okazuję się być bez problemowa w najgorszym przypadku.

W porównaniu do wspomnianych grup konkurencji Campagnolo Potenza ale także Chorus pracują ciszej zdecydowanie ciszej i zdecydowanie łagodniej. Nie licząc zmiany przełożeń w dół które odbywają się z charakterystycznym kliknięciem manetki pod kciukiem która przypomina pracę manetki w grubie Super Record EPS to zmiana przełożeń przez tylną przerzutkę w górę jest w zasadzie miękka i cicha. Na tyle cicha że przy odpowiedniej sile wręcz nie słyszalna choć oczywiście odczuwalna co jest komfortowe.

Bardzo często jeżdżę w grupie kolegów których większość do niedawna miała osprzęt Shimano i zawsze padało pytania o to czy ja mam grupę elektroniczną? Lub czy zmieniam przełożenia bo nie słychać jak to robię. O pracy łańcuch nie ma sensu wspominać ponieważ szczególnie przy 105 jest ona głośna a ja bym nawet powiedział irytująca. Smarowanie pomaga na chwilę i dalej słyszymy napęd.

Skoro jestem już przy smarowaniu to pozwolę sobie wrócić do kwestii serwisowo, jakościowych czyli do owego mitycznego psucia się Campagnolo.

Przy zakupie otrzymałem ważną informację że po założeniu i pierwszej regulacji będzie dość szybko potrzebna regulacja właściwa po mniej więcej 500-700km.

Była to rada osoby która serwisuje osprzęt Campagnolo każdego dnia i ma na ten temat wiedzę. Faktycznie zacząłem odczuwać  drobną zmianę już po 300km a po 500 faktycznie wróciłem do serwisu na właściwe ustawienie działania przerzutek. Kolejny raz w serwisie pojawiłem się na regulację po przejechaniu kolejnych 7 tyś km. Oczywiście w między czasie sam dokonywałem bieżącego serwisu. Co mam na myśli? Czyszczenie napędu i smarowanie łańcucha przyjąłem zasadę że robię to zawsze pomiędzy 300 a 500km przejechanym i trzymam się tego do dziś dnia. Dzięki temu napęd w moim rowerze działa bez problemowo.

Do dziś dnia wliczając poprzedni sezon, trenażer zimą i ten sezon przejechałem łącznie na Campagnolo 34 tyś km. Nigdy nie pojawił się problem który uniemożliwiłby mi jazdę w wielki skrócie nic nigdy się nie zepsuło. W tym czasie w serwisie byłem oczywiście kilka razy ponieważ dokonywałem zmian i modyfikacji osprzętu. Rower przeszedł też dwa małe serwisy regulacyjne i dwa większe gdzie poza regulacjami był także rozebrany dokładniej oczyszczony i nasmarowany tak bym mógł spokojnie i co dla mnie istotne cicho poruszać się tak bym podczas treningu słyszał własne myśli a nie terkoczący napęd.

Na początku tego sezonu w marcu wymieniłem korbę na Campagnolo Chorus 52-36 wcześniej była to korba Potenza 50-34. Przy okazji tej zmiany wymieniłem łańcuch ale nie dla tego że był zużyty tylko dla tego że zmieniając korbę postanowiłem zmienić cały napęd na nowy więc zmieniłem wszystko na elementy napędu na grupę Chorus i tak pojawił się łańcuch i kaseta. Na tym zestawie jeżdżę do dziś dnia jednak ewidentnie łańcuch  ma już dość, pojawił się nieprzyjemny dźwięk, łańcuch mieści się jeszcze w dolnych widełkach w kwestii wyciągnięcia ale czas na zmianę. Oczywiście zakupiłem także nową kasetę.

Skoro o zakupach mowa to coś co jest istotne zapewne dla każdego to podsumowanie kosztów.

Grupa Campagnolo Potenza kosztowała około 3500zł mam tu na myśli kompletną grupę z korbą 50-34 zamówienie korby 52-36 to dopłata jak dobrze pamiętam 400zł. Campagnolo na rok 2021 nie będzie miało już Potenzy w ofercie więc pozostanie Chorus 12 rzędowy, Polecam też poszukanie poprzedniej 11 rzędowej wersji Chorusa jest to idealny wybór dla osoby która poszukuje bardzo lekkiej grupy mechanicznej. Można jeszcze kupić w naprawdę dobrej cenie ten zestaw pod hamulce szczękowe widziałem Chorusa 11rz. W promocji w pewnym znanym Hiszpańskim sklepie internetowym za 3800zł cały kompletny zestaw waży jak dobrze pamiętam 2040gr.

W czasie użytkowania jak wspomniałem wymieniłem kasetę i łańcuch dodam że na jednym łańcuchu korzystam z różnych kół a więc różnych kaset i trenażera.

Kaseta 11-29 to koszt -399zł

Łańcuch – 169zł

Koszty serwisu zapewne uzależnione są od miejsca w którym każdy z nas serwisuje swój rower natomiast ja przez cały czas użytkowania roweru na serwis wydałem 790zł wliczając w to koszt modyfikacji gdzie zmieniany był mostek + kierownica, korba, kaseta, łańcuch komplet linek + normalne przeglądy o których wspomniałem wyżej.

Podsumowując moją przygodę z Campagnolo mogę napisać że była i jest to wciąż przygodą bez przykrych niespodzianek, bez nerwów i zgrzytów. Bez dodatkowych kosztów które ponoszę z tytułu posiadania osprzętu tej a nie innej marki. Łącznie wliczając zeszły sezon, trenażer i ten sezon przejechałem  34tyś/km wymieniając łańcuch i kasetę. Oczywiście biorę też pod uwagę fakt że może ja mam takie szczęście.😉

Przygoda z Campagnolo  daje mi dużo satysfakcji i zadowolenia oraz coś co jest bardzo istotne. Mam tu na myśli pewność że wszystko dział i będzie działać bez problemów. Oczywiście nie oznacza to że między tym wszystkim nie trafi się czarna owca i coś wadliwego w końcu wszyscy popełniają błędy. 

Osprzęt Campagnolo to ani diabeł ani anioł natomiast jest to osprzęt wart rozważenia a każdy kto się zastanawia nad produktami tej marki nie musi obawiać się jakości a co za tym idzie niezawodność ta jest na bardzo wysokim poziomie.

Na koniec dodam że nie mam nic wspólnego z importerem czy samą marką Campagnolo nie jestem tez związany żadnym kontraktem. To tak dla jasności ot tak jakiś czas temu postanowiłem pójść pod prąd wybierając osprzęt i wbrew wielu zasłyszanym gdzieś opinią mój wybór okazał się być trafiony.

 

 

  • Lubię to! 8
Opublikowano

Z Twojego posta wynika że przejechałeś 34k km wymieniając 1 łańcuch. Daje to przebieg 17k km na jednym łańcuchu. Nie mylę się ?

Opublikowano

Tak, dokładnie z tym że tak jak napisałem używam dwóch zestawów kół i trenażera daje to trzy kasety na których pracuje jeden łańcuch co nie wpływa zapewne pozytywnie na jego żywotność. 

Opublikowano

Jak tak czytam to pojawia się podobny obraz jak w przypadku szosowych grup Srama. Każdy krzywo na to patrzy bo "panie drogie to". "tylko shimano". A szukając jakichkolwiek informacji w polsce na temat róznych kombinacji napędu i komponentów to ciężko cokolwiek znaleźć. Tak samo jak ty postanowiłem namacalnie to sprawdzić i jestem super zadowolony. :)

  • Lubię to! 2
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Świetny felieton. Dzięki za ten wyczerpujący temat wpis. 

Zasadniczo najważniejszą według mnie cechą napędów Campy jest fakt posiadania manetek z trzema dźwigniami. Mega mi się to podoba. I perspektywa, że każda dźwignia jest odpowiedzialna za JEDNĄ tylko czynność uważam za doskonałość w tej materii. Bardzo mi tego brakuje w obecnym (shimanowskim) napędzie. 

Trochę jednak martwi mnie fakt, że tak szybko jak pojawiła się w portfolio Potenza, tak szybko z niego znika. Generalnie wyobrażałem sobie że to będzie grupa dla mnie, a tu się okazuje, że zanim zdążyłem się na nią zdecydować, to przechodzi do lamusa. 🤣 Czyli - ciekawe czy za rok, dwa, trzy nie będzie jaj z dostępnością części. A Chorus w 12 rzędach to już co innego niż w 11, więc z jedenestorzędowym może być podobnie jak z Potenzą? 

Mam jeszcze pytanie, może wiesz, a mi nie udało się jak na razie dowiedzieć. Jakie najkrótsze długości mają korby Campy? 170? Zdarzają się jakieś krótsze? Obecnie jeżdżę na korbie o długości 165 (po przesiadce z 172,5) i uważam, że to był strzał w dziesiątkę w moim przypadku. Na stronie Campy doczytałem, że Chorus 12s ma w ofercie korbę 165, ale nie wiem jak to jest z tymi powyższymi grupami. 

Dzięki i pozdrawiam! 

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

Postaram się odpowiedzieć na twoje pytania nie tylko jako absolutny fan marki Campagnolo ale także jako osoba która współpracuje z Campą firma w której pracuje jest dostawcą powłok do Campagnolo więc mam możliwość dopytania i sprawdzenia informacji u źródła.

Paradoksalnie to co jest wadą Campagnolo a więc niezbyt pokaźna produkcja ( to ma olbrzymi wpływ na cenę ostateczną ) jest też z drugiej strony zaletą. Możliwość przechowywania form oraz wykonywanie części długo po zakończeniu produkcji. W zasadzie do dziś dnia można zamówić elementy do grup która już od dawna nie są w sprzedaży. Campagnolo gwarantuje dostępność części zamiennych przez określony czas.

Aktualnie sytuacja na rynku części rowerowych jest mocno skomplikowana szczególnie w przypadku Shimano natomiast nie ma problemu z Campa. Zamawiałem w tym roku dużą tarczę do korby Chorus 11 dostępność bez najmniejszych problemów od zamówienia do dostawy 48 godzin do tego miałem fart ponieważ udało mi się kupić tarczę 52 w cenie 50!

Jeżeli chcesz się przesiąść na Campę i nie musi być to grupa 12 rzędowa warto rozważyć Chorus 11 to naprawdę świetny wybór i jakościowo i cenowo ponieważ można kupić tą grupę o ile wiem nawet w Polsce w bardzo atrakcyjnej cenie. W materii technicznej im wyższa grupa tym większy dostęp różnych kombinacji podzespołów. Począwszy od Chorusa dostępne są ramiona o długości 165, 170, 172,5, 175.

 

FORZA ITALIA😉

Edytowane przez KRL064
  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...