Skocz do zawartości

Skuwacz - czy potrzebny na drodze.


Danuel

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kompletuję właśnie swojego własnego multitoola (mini grzechotka 1/4 + bity wera) i zastanawiam się nad skuwaczem. Ostatnio rozmawiałem ze znajomkiem, który jeździ ociupinkę dłużej na bajku zastanawiam się, czy warto ze sobą wozić skuwacz. Kumpel mi mówi, że przez 15 sezonów ani razu nie miał potrzeby używania skuwacza na drodze a zamiast tego radzi wozić zapasową spinkę, którą da się bez problemu załatać łańcuch.

Jak to z wami jest. Zdarzyło się komuś łamać łańcuch z dala od domu?

Opublikowano

Jadąc do Gdańska miałem i spinki i skuwacz. Duże to to nie jest, więc nie widzę problemu w zabraniu jednego i drugiego.

Opublikowano

Na dalszą podróż na pewno warto zabrać no i oby się nie przydał. 

Opublikowano (edytowane)

W niektórych multitoolach jest skuwacz. Do awaryjnej naprawy wystarczający. Zestaw narzędzi.mozna sobie wozić w samochodzie ale na trasie lepiej mieć coś poręcznego.

Co do samego sensu posiadania to dopóki dzień po dniu nie zdawałem dwóch nowych łańcuchów xt sądziłem, że jeśli się kontroluje wyciągnięcie i w porę wymienia to nic złego z nim stać się nie powinno.

Edytowane przez vdcmike
Opublikowano
2 godziny temu, Danuel napisał:

którą da się bez problemu załatać łańcuch.

Ahm ,a zdradził Ci jak?

Jak pęka łańcuch to wewnątrz zostają piny, które wyciskasz skuwaczem.

44 minuty temu, vdcmike napisał:

W niektórych multitoolach jest skuwacz.

To jest najlepszy patent. Oczywiście dodatkowa spinka również jest niezbędna ;)

Opublikowano

Raz w życiu korzystałem z skuwacza w terenie. Bez niego byłbym w bardzo ciemnej  ............a tak to uratował życie. Nigdy nie wiadomo co się przytrafi , jaki patyk wleci w napęd czy kamień walnie nie tam gdzie potrzeba. Mam w multitoolu bez którego nigdzie w trasę nie pojadę ( spinkę też mam w zestawie obowiązkowym ). Lepiej chuchać na zimne niż być parędziesiąt kilosów od bazy nie powiem gdzie bo znowu bana dostanę 😁

Opublikowano

Zabieraj skuwacz a wyrzuć z zestawu grzechotkę. Wystarczy rowerowy multitool z imbusami i śrubokrętami. Ja w swoim mam jeszcze łyżki do opon i jedna z nich jest jednocześnie kluczem do szprych.

Opublikowano

Właśnie o to chodzi, że grzechotka+bity zajmują podobną przestrzeń (nie ważyłem - ale myślę, że wagowo mogą wyjść nawet lepiej) a jest zdecydowanie wygodniejsza w użyciu. Dochodzi do tego jeszcze lepsza jakość końcówek, ich dobór pod własne potrzeby i wymienność.  Cały problem rozchodzi się o skuwacz - bo jeśli będzie on niezbędny, to taki zestaw faktycznie robi się za duży na trasę. Ja rozumiem to trochę takie kombinowanie - "po prostu kup człowieku multitula i się nie zastanawiaj".

W życiu raz udało mi się rozwalić podczas ostrego podjazdu łańcuch. Niestety było to tak z pół kilometra od chaty, więc rozciągnięty łańcuch poszedł do śmietnika bez naprawy i przyglądania się. Ale z tego co kojarzę, to rozsypał się na pinach. Więc jeśli piny da się usunąć bez skuwacza i dziurę załatać spinką to nie będę musiał kombinować z ciężkim sprzętem.

Opublikowano

Jak ci strzeli ogniwo zewnętrzne w okolicy pinu, to żeby założyć spinkę potrzebujesz usunąć całe to ogniwo. Wtedy masz jeden pin do usunięcia. Skuwaczem zrobisz to szybko. Można oczywiście awaryjnie podłożyć drewienko i używając cienkiego bitu od twojej grzechotki i kamienia wybić pin, tylko narażasz ten bit na uszkodzenie. Moim zdaniem lepiej mieć skuwacz.

Opublikowano

Skuwacz w prasie to podstawa, nawet 15 km od miejsca zamieszkania. Mnie już dwa razy uratował po tym, jak się zerwał łańcuch i raz przypadkowo napotkanemu w lesie rowerzyście.

Opublikowano
W dniu 18.09.2020 o 10:52, CoolBreeze napisał:

Znam, nawet miałem ten zestaw w ręku. To właśnie on mnie zainspirował do stworzenia własnego. I naprawdę można złożyć sobie zestaw z fajnych "nierowerowych" narzędzi. Problemem jest tylko ten dziadowski skuwacz...

Pewnie dalej będę brnął i poszukam jakiegoś przenośnego. Widzę, że KMC robi fajny gadżet (a nawet pan Tong z alli już ma podróbki): https://www.kmcchain.com/en/series/minichaintool

Opublikowano

Moim zdaniem branie skuwacza to trochę jak przyjść na strzelanie z pistoletu z karabinem AK-47. Na twoim miejscu nie bawiłbym się w te grzechotki tylko ogarnął solidny multitool z awaryjnym skuwaczem i tyle. Ja mam Crank Brothers m19. Skuwacz tam jest jednocześnie kluczami do szprych. Pamiętaj, że to co wozisz ma być tylko awaryjnym rozwiązaniem twojego problemu.

crankbrothers-m19-multitool-black-silver-universal-13197-227552-1537194923.thumb.jpeg.81f20a9fff93f55c6d3dab4959725ac0.jpeg

 

  • Lubię to! 3
Opublikowano
28 minut temu, Fimala napisał:

Moim zdaniem branie skuwacza to trochę jak przyjść na strzelanie z pistoletu z karabinem AK-47. Na twoim miejscu nie bawiłbym się w te grzechotki tylko ogarnął solidny multitool z awaryjnym skuwaczem i tyle. Ja mam Crank Brothers m19. Skuwacz tam jest jednocześnie kluczami do szprych. Pamiętaj, że to co wozisz ma być tylko awaryjnym rozwiązaniem twojego problemu.

crankbrothers-m19-multitool-black-silver-universal-13197-227552-1537194923.thumb.jpeg.81f20a9fff93f55c6d3dab4959725ac0.jpeg

 

Miałem okazję użyć tego skuwacza (lub podobnego) awaryjnie w górach jak się okazało, że łańcuch słabszy od nogi 💁‍♂️. Rewelacyjna sprawa, temat ogarnięty w parę minut. 

  • Lubię to! 2
Opublikowano

W MTB używam dokładnie tego multitoola, kilka razy uratował mi sytuację. Na szosie nie wożę skuwacza i odpukać nigdy nie był potrzebny.

Opublikowano

Nie no chłopaki ja wiem, że multitool jest fajny, bo sam wożę na comunerze CB 10 i nawet zdarzyło mi się już coś tam dokręcać w trasie. Chociaż akurat w przypadku f17 mam pewne wątpliwości co do wygody skuwacza.

Ale to nie jest problem :D ja się tu pytam, czy faktycznie SKUWACZ jest użyteczny w trasie. No i odpowiedź już mam.

Opublikowano (edytowane)

ja wożę taki, sam korpus - bez tych dwóch prętów-uchwytów, zamiast których używam imbusy które już wożę

 

PROX-CE03-SKUWACZ-ROZKUWACZ-DO-ŁAŃCUCHA-DOCISK-9653837970-Allegro-pl.jpg

Edytowane przez leszcz
  • Pomógł 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Mój skuwacz z Deca dzisiaj prawie wybił mi okno jak się rozpołowił. Jaki skuwacz, niekoniecznie „przenośny” polecacie? 

Opublikowano
19 godzin temu, Łukasz_P napisał:

Mój skuwacz z Deca dzisiaj prawie wybił mi okno jak się rozpołowił. Jaki skuwacz, niekoniecznie „przenośny” polecacie? 

Ja od kilku sezonów używam bike hand.  Jest spoko. Cena przyzwoita. W komplecie drugi , zapasowy trzpień. Polecam. Mam dokładnie taki:

https://www.avebmx.pl/czesci/czesci-zamienne-narzedzia/Skuwacz-lancucha-Bike-Hand-YC325-P2

  • Lubię to! 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano
W dniu 19.09.2020 o 12:20, Fimala napisał:

Ja mam Crank Brothers m19.

 

W dniu 19.09.2020 o 12:50, Łukasz_P napisał:

użyć tego skuwacza

Dzięki za polecenie ;)

Mam i ja :D

20201222_091131.thumb.jpg.ca437650ffc365bb08b775a5694c10e5.jpg20201222_091310.thumb.jpg.5f7eeab49a391ea03bdd6b7a06242338.jpg20201222_090455.thumb.jpg.fab249f44afb2084d57127dd96ee9bed.jpg

  • Lubię to! 1
Opublikowano
8 godzin temu, Accent_Szaj napisał:

 

Dzięki za polecenie ;)

Mam i ja :D

 

A to czarne to futerał?

Opublikowano

Ja miałem mały dylemat między toolem wyżej a topeakem którego kupiłem. Chodziło właśnie o skuwacz w topeaku można go utrzymać w dłoni, Crank ma bardzo krótkie te skrzydełko i często potrzebne są też kombinerki żeby je trzymać, chyba że ktoś ma łapy jak imadla 😋😋😋😋

 

 

7891200886.jpg
Opublikowano

Dlatego też mi się podoba CB F15, w którym masz skuwacz w futerale.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...