Skocz do zawartości

Gwarancja na elektryka


kubekki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

Edytowane przez kubekki
  • Lubię to! 1
Opublikowano

Kiedyś na innym forum był wątek, jak ktoś po zakupie elektrycznego gianta najeżdżał na krakowski sklep. Potem tenże sklep opisał sytuację ze swojej strony. Była to ciekawa historia.

Opublikowano

Po zdjęciach widać że koło się mocno zawinęło pod ramę. To nie mogło się stać w bandzie, musiałeś na czymś mocno wyhamować.
Ciesz się że cały jesteś...

Opublikowano

Wygląda na dzwon... Dopiero co się zarwjestrowałeś i robisz komuś koło pióra. Dla mnie to podejrzane i bardzo bym chciał poznać stanowisko sklepu o którym piszesz.

Opublikowano
2 minuty temu, PrzeLuka napisał:

Wygląda na dzwon... 

Czołówka z drzewem czy betonowym murem?

Opublikowano (edytowane)

-

Edytowane przez kubekki
Opublikowano

Nie widzę podstaw do roszczeń gwarancyjnych. Bez urazy ale takie zniszczenia nie powstają na bandach czy nawet szlaku. 

Kwestia druga to zmianie uległ amor a to już gruby temat w takich sprawach. Jak coś się zmienia w nowej kozie to trzeba pytać w salonie czy w razie "w" nie będzie kłopotów z reklamacją. 

Kwestia trzecia masz  crash replacement  a że tyle kosztuje to sory... Nie kupiłeś taniego elektryka z Deca. 

Kwestia czwarta to rower potestowy. Nie mam więcej pytań. Według mnie elektryki potestowe czy używki powyżej pewnej granicy czasu od nowości nadają się tylko i wyłącznie do utylizacji. 

Opublikowano (edytowane)

-

Edytowane przez kubekki
Opublikowano

Pisałeś, że rozmawiałeś z lokalnym dealerem. A co na to: pl@specialized.com ?

Opublikowano

To nie jest do końca prawda z modyfikacjami. Bylem swego czasu na kupnie Speca Enduro i napęd Srama miałem mieć zmieniany na Shimano. Heble miały iść Zee. Taką miałem umowę z firmą i to dokładnie tą samą. Myślę, że zobaczyli uszkodzenia i też pojechali ze wszystkim po bandzie. 

W kwestii śmieci to faktycznie ich elektryki takie coś przypominają ale ramy mają bardzo dobre. Rowery potestowe, wypożyczane a już elektryki bankowo są niemiłosiernie tyrane bez szacunku i do właściciela jak i nie zgodnie z przeznaczeniem. Taka sama przygoda mogła Cię spotkać u dowolnej konkurencji. 

Trochę nie fajnie, że skoro kupiłeś jednak potestówkę to nie zaproponują lepszej umowy co do kupna nowej ramy. Ale o wszystkim my to nie wiemy a jak zastało zauważone jest też zawsze zdanie 2-ej strony. 

Opublikowano

Inna sprawa, że słyszałem już że polski spec lubi się migać od gwarancji.

Opublikowano (edytowane)

-

Edytowane przez kubekki
Opublikowano

Ta sytuacja utwierdza mnie w przekonaniu, że plastikowe rowery nie są dla przeciętnych amatorów lub półprofesjonalistów. Na takich rowerach mogą jeździć profesjonaliści, których nie interesuje, który sponsor i w jakiej kwocie wspomógł kupno roweru i zawsze muszą mieć najlepszy/najlżejszy/najlepiej dobrany sprzęt lub osoby nad wyraz bogate, dla których wydanie kilku-nastu/dziesięciu- tysięcy to tak jak dla Kowalskiego poranny wypad po bułki. Zanim kupicie jednorazowy rower zastanówcie się jakie mogą być konsekwencję, zwłaszcza w tych klinicznych przypadkach.  A to, że producent i dealer się miga to mnie akurat nie dziwi. Taka jest natura sprzedawców.

Opublikowano

Rozdupił rower i ma pretensje, że nie chcą wymienić na nowy. Było coś ostatnio na forum o kiepskich serwisach co nie? Wszytko zawsze działa w dwie strony. Póki nie znam stanowiska drugiej strony to cała ta historia jest dla mnie naciagana.

Nie ważne na czym rower się zatrzymał. Banda, drzewo czy Żuk sąsiada... bez znaczenia. Rower nie służy do zatrzymywania się nim na dużych nieruchomych obiektach i nikt mnie nie przekona (patrząc na skale zniszczeń) że stało się to przy niewielkij prędkości.

Opublikowano

Rzodupił czy nie rozdupił to Spec jako marka "premium" mogła by postarać się jakoś pomóc klientowi. Wszak kupił od nich strucla i być może chce kupić nową ramę. Ale nie za 18K bo to jest delikatnie pisząc przegięcie. Znam kilka przypadków z propozycję 50/50 mniej prestiżowych marek. Swoją drogą jak widzę to już kolejny przykład, że po wadach czy pęknięciu znowu proponują S-Worksa... Tak czy inaczej niezły bajzel się zrobił i wszystko w kwestii czy ma się kasę na naprawę czy nie. 

Opublikowano (edytowane)

-

Edytowane przez kubekki
Opublikowano

A ja mam wrażenie, że przyszedłeś tu wylać swoją frustracje zamiast rzeczowo porozmawiać o problemie.

Opublikowano

Słuchaj @kubekki ( w zasadzie: czytaj @kubekki)

Gwarancja chroni konsumenta przed wadami towaru powstałymi w procesie produkcji. To jest jej główne przeznaczenie. Z załączonych fotografii jasno wynika co się stało, gdzie nastąpiło uderzenie, i że siła uderzenia była ogromna w stosunku do możliwości roweru. Tu nie mamy do czynienia z widoczną wadą produkcyjną. Tu mamy do czynienia z błędem urzytkownka roweru. Nie dziwię się, że Ci podziękowali na wstępie. Bo nie mają podstaw, żeby postąpić inaczej. Myślisz, że funkcjonowali by w jakikolwiek pozytywny sposób gdyby chcieli wymieniać ramy wszystkim rowerzystom, których rower wpadł pod walec drogowy? xD To nie jst ich wina. Pisałeś że rama jest cienka. A to dlatego, że ma być LEKKA. I każdy gram poza tymi, które są niezbędne jest wywalany. Nie zrobią GRUBACHNEJ ramy bo wtedy będzie ważyć tyle co stalowa. Dlatego z rowerem plastikowym trza się obchodzić jak z jajem. Albo być bogatym. I wtedy w miejsce strzaskanego roweru kupujesz nowy. Nie wiem czy na alumasku nie wyglądałoby to równie źle. Nie bocz się na Speca bo nie masz powodów!!!

Opublikowano

Sądzę, że w tym przypadku to i rama Alu wyglądałaby niewiele lepiej niż ten karbon... Musiało być ostro przy niewielkim braku umiejętności. 

Opublikowano
13 minut temu, IOO napisał:

Ma ktoś zdjęcie tego roweru?

Wszystko skasowane.

Karbon był potrzaskany dużo dalej za główke ramy. Wyglądało to jakby lagi się złożyły pod rower.

Opublikowano

Nawet jeśli kupił powystawówke czy potestówke w okazjonalnej cenie to za załóżmy połowe wartości roweru nie mógł oczekiwać igły prosto z fabryki. Z jaką predkością musiał probować najechać na te 30 cm bandy skoro do tego doszło? Pisał, że luzowała mu się sterówka. Mimo pojawiającej się usterki jeździł dalej (w tylko sobie wiadomym stylu) zamiast zgłosić się z tym na serwis. Koło ewidentnie zawineło się pod rame i próbował obarczyć winą producenta i sklep. Koniec końców na forum też się obraził. 

Opublikowano

To wygląda jak by się kolo rozpędził i walnął w ścianę.

Opublikowano

Chłopaki,ale co za różnica w co uderzył.To jest elektryk ze wzmocnioną ramą.Wiem, że sklepy często odrzucają z automatu gwarancję,ale w tym wypadku producent dobrze zrobił odrzucając twoje roszczenia.Dodatkowo dano Ci możliwość 35% rabatu na ramę,czyli zachowali się bardzo ładnie.

Jeżeli się z tym nie zgadzasz,to poszukaj rzeczoznawcy,który podpiszę się pod ekspertyzą,że była to wina producenta.Jak to Ci się uda, to idź do sądu,albo lepiej zacznij grać w totka,bo wygrana w tej grze będzie chyba bardziej prawdopodobna niż przed Temidą ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...