Skocz do zawartości

Przeskakiwanie zapadki w bębenku.


Verengard

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hej, mam piaste shimano rm-30 z obręczą Kellys draft. Problem polega na tym, że przeskakuje sprzęgiełko w bębenku, wcześniej czasem strzelało a na ostatniej wyprawie juz czasem po pokreceniu pedalami do tylu nie lapalo wcale potem do przody przez jakiś czas. No i trzeba to naprawić ale zastanawiam się co najlepiej wyjdzie kosztowo przy takiej klasy osprzęcie (niskiej), sam koła nie zaplote / nie wymienie bębenka, więc serwis i wymiana piasty / kupno całego koła? Rower 12 letni, Kellys Quartz 2008

20200817_213412.jpg 20200817_213450.jpg

Edytowane przez Verengard
Opublikowano

Kup nowe koło, przełóż zębatki  miej spokój. 

Opublikowano
13 godzin temu, Verengard napisał:

Problem polega na tym, że przeskakuje sprzęgiełko w bębenku, wcześniej czasem strzelało a na ostatniej wyprawie juz czasem po pokreceniu pedalami do tylu nie lapalo wcale potem do przody przez jakiś czas.

Ewidentnie suchy i brudny bębenek.

Należy go wykręcić, rozebrać, wyczyścić i nasmarować. To jest klasyczne Shimano, więc rozkontrowujesz od strony bębenka , a potem imbusem 10-ką wykręcasz bębenek, następnie odkręcasz  nakręcany kołnierz z bębenka kluczem do bębenków Sunrace/Shimano i  i wyłazi całość.

13 godzin temu, Rokoszoko napisał:

Kup nowe koło, przełóż zębatki  miej spokój. 

xD

Opublikowano
7 godzin temu, kaido2 napisał:

xD

Ewidentnie, jeśli bębenek jest suchy to koło jest zajechane, ale co ja się tam znam :D Szkoda czasu na naprawianie 12sto letniego koła, które kupisz za 90zł :) 

Opublikowano (edytowane)

 

Godzinę temu, Rokoszoko napisał:

Ewidentnie, jeśli bębenek jest suchy to koło jest zajechane,

Taką ekspertyzę może wydać co najwyżej tylko jasnowidz, a i tak istnieje podobieństwo, że jednak się pomyli ;)

Godzinę temu, Rokoszoko napisał:

Ewidentnie, jeśli bębenek jest suchy to koło jest zajechane, ale co ja się tam znam :D

Rozumiem, ze to jest jakiś słaby żart.

Czy jest zajechane nie decyduje jego wiek, ani okres w którym zostało wykonane, a jego stan w środku. Żeby  tą piastę zajechać tych kilometrów jednak trzeba zrobić, przy tej piaście minimum 30 tysięcy ( akurat mam koło na tej piaście własnoręcznie zaplecione), w tym spoooro na sucho. Konusy w obecnych budżetowych kołach SH są już słabe, ale wtedy? Jeszcze coś sobą reprezentowały, zapadki? Tego nie możesz zrobić z gównolitu, a łożysko maszynowe w bębenku, które to jako jedyne tam może paść jest standardowe i tanie jak barszcz. Druga rzecz, nie cena decyduje o jakości koła. Przykładem mogą być tanie koła b`trwin sport 32, gdzie obręcze są parszywe, ale piasty jak i bębenki nie do zabicia nawet na sucho. Drugi przykład koła  na  Joytechach tanie i tych nie udało mnie się zabić, a sprawdzałem  ile są w stanie jechać na sucho robiąc 40 tys km i piasty po dziś dzień zero luzu..

Mogę podać wiele przypadków gdzie cena nie jest pod tym względem do jakości, jednak nie ona jest wyznacznikiem przy olbrzymiej produkcji masowej bardzo prostych oklepanych technicznie podzespołów.

A te drogie? To już pod innego klienta, gdzie w rowerówce jak i wielu dziedzinach bardzo często drogie nie oznacza lepsze, a nieraz wręcz przeciwnie, no ale to już za sprawą marketingu ;)

Edytowane przez kaido2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...