Skocz do zawartości

Garmin Edge 520 Plus vs Wahoo Elemnt Bolt vs Bryton Aero 60/Rider450


Polo510

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stoję przed wyborem jakiegoś w końcu lepszego licznika do swojej Scultury.

Nie chcę wydawać więcej niż 1000 zł w tej chwili, więc 530 niestety odpada.

Najtańsza opcją jest Bryton (wiem że to bliźniacze modele różniące się tylko obudowa i mocowaniem) bo tutaj za lekko ponad 800 zł mogę mieć licznik z kompletem czujników .

Garmin (879) i Wahoo (999) wychodzą drożej w wersjach podstawowych.

 

Zależy mi w dużej mierze na nawigacji (wiem że wszystkie mają swoje ograniczenia w tej kwestii), ale chciał bym mieć w miarę łatwą możliwość wyznaczenia trasy i możliwości podróżowania nią i czasami możliwością zmiany trasy w trakcie jazdy (Garmin chyba potrafi przeliczyć trasę jeśli się zboczy z drogi?)

Nie jestem jakimś zaawansowanym kolarzem który będzie podpisał coś więcej niż czujnik kadencji i może pulsometr do roweru.

 

Ktoś może powiedzieć coś o tym jak te urządzenia wypadają na swoim tle?

Które z nich jest warte uwagi?

Opublikowano (edytowane)

Wg mnie najważniejsze różnice:

- Bryton nie obsługuje segmentów live Stravy. Jeżdżę głównie samotnie, segmenty dały mi potężnego kopa i motywację do wysiłku. Przełożyło się to na spore postępy. Przynajmniej w pierwszym sezonie użytkowania.

- Wahoo ma bardzo nędzną nawigację. Prowadzenie po śladzie kiepskie, podstawowa wada to brak możliwości zmiany skali mapy czyli oddalania i zbliżania. Przy trasach ze Stravy nie pokazuje strzałek tylko "węża" na mapie. Na plus to, że szybko ładuje mapy. Poza tym świetna apka do konfiguracji, bardzo dobra czytelność w każdym oświetleniu i intuicyjność obsługi. Z minusów: ilość pól na ekranie (12347 - nie można 5,6, chyba, że ustawimy max 5), głupi ekran wspinaczkowy z nieusuwalną mapką profilu na dole. Gdyby nie te 2-3 irytujące rzeczy, byłby to dla mnie licznik idealny. I żałuję, że nie kupiłem większej wersji Elemnt, przy dużej ilości pól na liczniku byłby bardziej czytelny, a potrzebuję dużo :)

O Garminie niech opowie ktoś, kto go używa :)

Edytowane przez Argi
Opublikowano

W wahoo można przybliżać i oddalać mapę, nie można jej za to przesuwać.

  • Lubię to! 1
Opublikowano
12 minut temu, nctrns napisał:

W wahoo można przybliżać i oddalać mapę, nie można jej za to przesuwać.

Masz rację, moja pomyłka.

Opublikowano

Bardzo Ci zależy na nowym urządzeniu? W cenie do tysiąca bez problemu kupisz Garmin Edge 1000 w świetnym stanie. Moim zdaniem mega udany komputerek. 

Opublikowano
7 minut temu, Łabędź napisał:

Bardzo Ci zależy na nowym urządzeniu? W cenie do tysiąca bez problemu kupisz Garmin Edge 1000 w świetnym stanie. Moim zdaniem mega udany komputerek. 

Tak zależy mi na czymś nowym, kwestie gwarancji i ewentualnego wsparcia urządzenia to jest jednak coś co też mam na uwadze.

Opublikowano

Jak nawigacja jest głównym wymogiem to chyba jednak Garmin. Mam od paru dni Brytona 420, wyznaczanie trasy w aplikacji to patologia, a synchronizacja z Komoot póki co raz działa raz nie, ostatecznie można się ratować wygrywając plik gpx. Nie wiem jak Wahoo, ale bawiłem się trochę apliakacja Garmin Connect i działało to dużo lepiej. 

Opublikowano
6 godzin temu, Polo510 napisał:

Garmin chyba potrafi przeliczyć trasę jeśli się zboczy z drogi?

Tak , ale nowsze modele np 820.

 

4 godziny temu, Polo510 napisał:

Tak zależy mi na czymś nowym, kwestie gwarancji i ewentualnego wsparcia urządzenia to jest jednak coś co też mam na uwadze.

Tak ale weź poprawkę, że nie zawsze nowsze = lepsze.

Starsze pewne urządzenia w zupełności starczają, nowe to jak dla mnie przerost formy nad treścią dla typowych celebrytów.

I teraz tak:

Na Garminie 520 ze 100 megowym flashem przejechałem w tamtym roku całą Wisłę 1200, większość obecnej ( bo dotykowy ekran 820 w deszczu to jakieś nieporozumienie) i Green Velo 2000. Jechałem po linii i spokojnie stykło. Ważne by trasy planować w portalu  który bazuje na OSM, bo Google Maps potrafi uciec i ktoś nieogarnięty może dostać szału, jak i ostatecznie nawet zgłupieje ciągłym "zejściem z kursu"

  • Pomógł 1
Opublikowano
8 godzin temu, kaido2 napisał:

Tak ale weź poprawkę, że nie zawsze nowsze = lepsze.

Starsze pewne urządzenia w zupełności starczają, nowe to jak dla mnie przerost formy nad treścią dla typowych celebrytów

Chodziło mi o nowe w sensie że fabrycznie nowe, a nie że najnowsze rozwiązania .

A w tym wypadku to Garmin 1000 tylko używany 😂

 

A jak wygląda planowanie trasy w tych modelach?

Można w jakiś łatwy sposób planować trasę przy użyciu smartfona czy tylko przez komputer?

 

I jeszcze jedno pytanko odnośnie Garmina.

520 Plus nie potrafi przeliczyć trasy do punktu docelowego po zjechaniu ze śladu, a 530 już tak? 

Opublikowano (edytowane)

Ja niedawno kupiłem Garmina Edge Explore, teraz w Polsce nowy kosztuje w okolicach 1000, za granicą około 190€, z tego co piszesz to chyba ten model dla ciebie wydawał by się ok.

Co mogę powiedzieć po kilku dniach, te bardzo długie czasy oczekiwania to troszkę przesadzone historie, ale trzeba przyznać że demon prędkości to to nie jest. Prowadzenie po trasie spoko, ale nie jest to nawigacja taka jak chociaż w samochodzie. Zainstalowane mapy raczej do najbardziej aktualnych nie należą. Integracja z serwisami społecznościowymi i synchronizacja z telefonem ok, nie można się przyczepić, wszystko działa intuicyjnie, powiadomienia z telefonu w zależności od ustawienia, ale przychodzi wszystko. Wracając do prowadzenia po trasie, zjazd z trasy przeliczany jest na bieżąco, czasem uparcie chce prowadzić przez drogi których nie ma ( zdarzyło się, ale była to polna droga którą ktoś zaorał i posadził sobie tam kukurydzę... ). Główna różnica pomiędzy nawigacją w telefonie a tym urządzeniem, to wybór drogi. Telefon (czytaj Google maps) raczej prowadzi po utwardzonych ścieżkach rowerowych, oczywiście zależy to od aplikacji której użyjemy do wybrania trasy, bo jeśli wgramy kurs z komoot’a to już nie jest trasa wyznaczona przez Garmina... ale jeśli zdamy się na wyznaczenie trasy przez urządzenie, określimy preferencje do nawierzchni po której się chcemy poruszać, to dostajemy taką trasę. Poza tym telefon siedzi w plecaku, i nie trzeba się martwić czy się rozładuje jak będziemy jechać, ani czy rozwali się po upadku z kierownicy. 
Fajne jest tez to, że dzięki synchronizacji ze strawą, po wgraniu aktywności do serwisu, widzisz kom’y przez które jechałeś, i czasem spotyka cię miła niespodzianka. 
Czytelny wyświetlacz, dotyk działa w rękawiczkach i da się nawet korzystać z tego w ten sposób. Na wyswietlaczu w zależności od ustawień pokazują się (kiedy mamy włączony ekran z wartościami) wskazówki dojazdu lub mapa, ostrzeżenia powiadomienia. Ogólnie spoko, kiedy jedziesz pierwszy raz w danej lokalizacji.
 

Co mnie wkurzyło do tej pory, okazuje się, że nawigowanie do celu nie jest równoznaczne z rejestrowaniem przejazdu, i tak oto straciłem dane z kilkudziesięciu kilometrów, oczywiście moja wina bo nie nacisnąłem przycisku start, w Sigmie Rox jest to rozwiązane w ten sposób, że jeśli chcesz zobaczyć dane na liczniku to menu wymusza na tobie jakby uruchomienie rejestracji aktywności. 
Dziwna maniera prowadzenia do skrzyżowania aby zawrócić, coś jakby w samochodzie, natomiast rozumiem to, w znaczeniu podejścia algorytmu zmiany trasy, na szczęście łatwo ogarnąć o co chodzi, bo zawsze widzisz spory fragment mapy.  

Edytowane przez cepelia
  • Pomógł 1
Opublikowano

1000 to trochę cegła i tak jak pisałem jak zacznie padać to się zaczyna cyrk.

Trasę można planować na smartfonie przy chociażby GC, czy komoota nawet przy 520, kwestia leży  w samym module BT w telefonie.

Sama nawigacja na zasadzie ma mnie dowieźć z punktu A do B działa z pozycji samego urządzenia.

2 godziny temu, cepelia napisał:

Telefon (czytaj Google maps) raczej prowadzi po utwardzonych ścieżkach rowerowych,

i po drogach których już dawno nie ma ( kukurydzach, łąkach, kopalniach odkrywkowych ) i nie należy to do rzadkości.

Wszystko zależy od tego jaki typ się w opcjach wybierze i jak dany region jest aktualizowany.

  • Pomógł 1
Opublikowano

Czyli lepiej brać Garmina bez czujników niż Brytona z kompletem?

3 godziny temu, cepelia napisał:

Ja niedawno kupiłem Garmina Edge Explore, teraz w Polsce nowy kosztuje w okolicach 1000, za granicą około 190€, z tego co piszesz to chyba ten model dla ciebie wydawał by się ok.

Zastanawiałem się nad nim ale jednak jak w 520 obawiam się o baterię tak w Edge Explorer jestem pewny że była by dla mnie zbyt mała

Opublikowano

Baterie w 520-kach są akurat dobrej jakości. Mój egzemplarz jest już trochę wyeksploatowany ,a  bateria nadal trzyma 13h.

Padaki dość rzadko się zdarzają, ale nawet jakby, to baterie są dostępne i przy minimalnej wiedzy elektronicznej i umiejętnościach dość łatwo jest ją wymienić nawet na taką o większej pojemności.

Opublikowano

 

Rozumiem w pełni wykorzystanie tego urządzenia, ale do samej nawigacji?

Opublikowano
34 minuty temu, eathan napisał:

Pytanie, czy nie warto dołożyć 180 zł i kupić EDGE 530? Tutaj masz dobrą cenę https://www.rosebikes.pl/garmin-edge-530-gps-bike-computer-2680468?product_shape=standard&article_size=Standard

To zupełnie inna klasa urządzenia. 

PS
Wiem, że miało być do 1000 zł. Jednak różnica nie jest jakaś powalająca a naprawdę warto. 

Porównując do 520+ to już jest +300 zł 

32 minuty temu, kaido2 napisał:

 

Rozumiem w pełni wykorzystanie tego urządzenia, ale do samej nawigacji?

Na pewno będę chciał dołożyć czujnik kadencji do licznika.

Później może pulsometr.

A właśnie mam jedno pytanie bo nie mam nigdzie jednoznacznej odpowiedzi.

Jest w ogóle taka możliwość żeby do licznika podłączyć smartwatch i wykorzystać wbudowany w nim pulsometr (wiem nie tak dokładne itd, ale chodzi o samą możliwość) ?

Opublikowano

Stare Garniaki chodziły jeszcze na ANT, więc spokojnie można było podpinać jakiekolwiek czujki pod ten protokół. Niekiedy tylko trzeba było Garniaka trochę pomęczyć, bo nie chciał łapać za pierwszym razem. Jak jest w przypadku SW nie wiem, bo nie podpinałem, natomiast tanie czujki z Ali jak najbardziej.

Opublikowano
19 minut temu, Polo510 napisał:

Jest w ogóle taka możliwość żeby do licznika podłączyć smartwatch i wykorzystać wbudowany w nim pulsometr

Zależy jaki smartwatch. W garminowych wyższych serii (bodajże od vivoactive) oczywiście taka opcja jest. W jakichś samsungach czy huaweiach - wątpię. Musisz sprawdzić w instrukcji swojego urządzenia czy ma funkcję HR broadcasting (transmitowanie pulsu).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...