Frost Opublikowano 16 Sierpnia 2020 Opublikowano 16 Sierpnia 2020 W miejsce fabrycznego Ikona zastanawiam się co z oferty Vittoria ubrać na przód w miejsce fabrycznego Ikona, który jest już trochę zdarty. Na tył założyłem już Mezcal 2.35. Wymyśliłem sobie jako oponę prowadzącą Vittoria Agarro ale nie jestem przekonany czy trochę wyższy i agresywniejszy bieżnik nie będzie dokuczał na dojazdach asfaltowych, których na typowej mojej objazdówce 35-38km jest aż około 15-18km. Lubie szybkie polne zjazdy, zjazdy w wypłukanych po ulewie kamienistych korytach, zjazdy po korzeniach i ściółce w samym lesie etc. Jeżdzę zwykle gdy jest sucho oraz po ulewie kiedy od błota kręci się tylne koło w miejscu chociaż takich wypadów jest znacznie mniej. Nie ścigam się z nikim, generalnie na Ikonie brakuje mi pewności i czasami potrafi lekko wynieść z zakrętu. Poza tym środkowa część bieżnika ledwo zipie bo to opona, która w zeszłym sezonie jeździła z tyłu a mam tendencje to używania zbyt często tylnego hamulca. Zastanawiam się, czy nie wziąć na przód również Mezcala jako taki złoty środek na teren+asfalt czy jednak bardziej agresywna Agarro będzie zauważalnie lepsza i nie zamorduje mnie na ścieżce rowerowej lub ulicy?
Franz Mauer Opublikowano 16 Sierpnia 2020 Opublikowano 16 Sierpnia 2020 Poszedłbym raczej w Vittoria Barzo. Jako trakcyjne zwykle wybiera się opony z bieżnikiem szybko czyszczącym się.
Frost Opublikowano 17 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 17 Sierpnia 2020 (edytowane) Zastanawiałem się nad Barzo ale mam obawy, że ten bieżnik jest tak samo niski jak w Ikonie i szybko go zużyję na asfalcie. Druga sprawa czy faktycznie jest/będzie wyczuwalna znacznie różnica dla takiego weekendowego rowerzysty jak ja jeśli założę różne opony tył/przód. update: MTBR też poleciło Barzo więc zamówione razem z taśmą DT. Edytowane 17 Sierpnia 2020 przez Frost
Rekomendowane odpowiedzi