modzel Opublikowano 21 Czerwca 2020 Opublikowano 21 Czerwca 2020 (edytowane) Tak jak obiecałem- opisuję GPS BC900 Van Rysel, który niedawno kupiłem. Na wstępie zaznaczę, że jest to moje pierwsze urządzenie typu GPS. Do tej pory miałem tylko tradycyjne liczniki rowerowe, najczęściej Sigmy. Ta recenzja to moje subiektywne wrażenia z pierwszych jazd z tym sprzętem. Pominę unboxing, bo w pudełku za dużo nie ma. Jest samo urządzenie, ramię do montażu przed kierownicą, dwie gumowe podkładki pod ramię (dla różnych grubości kierownik) oraz kabel USB. Montaż ramienia na kierownicy jest prosty. Sprowadza się do przykręcenia jednej śrubki. Wygląd i wykonanie Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Urządzenie jest lekkie, smukłe i dobrze wykonane. Przyciski działają precyzyjnie, z wystarczającym oporem. Zastosowano "wsuwanie" urządzenia dolną krawędzią na ramię montowane na kierownicy, co w połączeniu ze smukłością licznika daje bardzo fajny rezultat. Całość prezentuje się naprawdę dobrz. Komputerek został wyposażony w 4 fizyczne przyciski. Dwa pod ekranem oraz dwa po bokach, w górnej części urządzenia. Ekran jest dość wyraźny, nawet w pełnym słońcu. Ma też opcję podświetlania, ale nie miałem jeszcze okazji sprawdzenia jej w boju. W piwnicy świeci ładnie Działanie Póki co użyłem BC900 tylko kilka razy, ale mam już jakiś wstępny pogląd na jego działanie. Ekran podzielony jest na 5 części, a my jako użytkownicy dostajemy możliwość skonfigurowania 9 ekranów, między którymi przełączamy się fizycznymi przyciskami pod ekranem. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie, znacznie wygodniejsze niż przyciski dotykowe. Zawartość ekranów możemy definiować bezpośrednio na urządzeniu, lub przez aplikację w smartfonie. Domyślnie wyświetlają się: prędkość (w górnej części) dystans czas jazdy średnia prędkość maksymalna prędkość temperatura wysokość przewyższenia (w górę) czas okrążenia (domyślnie okrążenie to 5km) W górnym lewym rogu zawsze widoczny jest wskaźnik baterii. A skoro jesteśmy przy baterii to wspomnę tylko, że w ciągu prawie 2 godzin działania stan naładowania baterii spadł o 7%. Pokrywa się to mniej więcej z informacją Decathlonu, że bateria wystarczy na 12 godzin działania urządzenia. Tempo reakcji urządzenia na wciskanie przycisków określiłbym jako wystarczające. Nie jest to superhipermega płynność, jednak dla mnie jest OK. Na pewno plusem jest to, że urządzenie dobrze reaguje na każde naciśnięcie przycisku. Jeśli chodzi o łączność GPS i wskazywanie pozycji oraz prędkości- dopóki nie wjechałem pod gęste drzewa wszystko było dobrze. Pod gęstymi drzewami urządzenie zaczęło się gubić. O ile pozycja była jako tako dokładna (odchylenie miejscami około 15 metrów), to prędkość pokazywała bzdury. Starałem się utrzymywać równe tempo pedałowania (około 23-24km/h według tradycyjnego licznika), a mimo to wg wskazań GPS raz jechałem 10km/k a raz 320km/h (tak- trzysta dwadzieścia). Mamy też możliwość podłączenia czujników kadencji, tętna, mocy i prędkości przez Bluettoth lub ANT+. Tego niestety póki co nie sprawdzę, bo nie mam takich czujników Synchronizacja Moim głównym założeniem przy wyborze urządzenia było to, żeby zastąpiło mi smartfona w roli rejestratora jazdy. Decathlon chwali się, że BC900 potrafi synchronizować się ze Stravą. I faktycznie po połączeniu komputerka ze smartfonem przez Bluetooth mamy taką możliwość z poziomu aplikacji Decathlon Connect. Pierwsza jazda zarejestrowana na BC900 nie została zsynchronizowana ze Stravą. Nie mam pojęcia dlaczego. W aplikacji dostajemy tylko lakoniczny komunikat, że synchronizacja się nie powiodła. Próbowałem ponownie autoryzować aplikację w Stravie, nawet odinstalowałem ją i zainstalowałem ponownie. Nic to nie dało. Wysłałem pytanie do Decathlonu- czekam co odpiszą Kolejne 3 jazdy zostały wysłane na Stravę już bez problemu. Ogólny bilans- 3:1. Sam proces połączenia komputerka ze smartfonem oraz aplikacji ze Stravą jest dość prosty. Nie będę go tutaj opisywał, nagram filmik na którym to pokażę. Podsumowanie Tak po krótkiej recenzji, albo raczej pierwszych wrażeniach, dochodzimy do podsumowania tej części. Czy po tych kilku próbach z urządzeniem kupiłbym je ponownie? Tak. Tak naprawdę jedynym minusem jest to, że jeden zapis nie został zsynchronizowany ze Stravą. Ale czy można o to obwiniać samo urządzenie, czy może aplikację na smartfonie? Nie mam pojęcia. Pewnie są urządzenia, które w tej cenie zaoferują więcej, albo zaoferują podobne możliwość, ale za mniej. Mimo to uważam, że produkt Decathlonu jest na tyle dobrze zrobiony, że warto wziąć go pod uwagę. BC900 nie ma prowadzenia po śladzie ani żadnej innej formy nawigacji, ale taka funkcjonalność nie była w moim kręgu zainteresowań. Jako komputerek potrafiący zapisać ślad i wysłać go na Stravę spisuje się całkiem dobrze, a przy okazji atakuje mnie mnóstwem dodatkowych informacji, których pewnie jeszcze długo nie wykorzystam w pełni. Z czasem postaram się dopisywać kolejne wrażenia na temat tego sprzętu. W najbliższych dniach będę chciał zrobić też filmik, na którym pokażę działanie urządzenia i aplikacji na smartfonie. Mój opis jest raczej ogólny, dotyczy pierwszych wrażeń i na pewno nie wyczerpuje tematu BC900. Jest raczej wstępem do dalszej dyskusji. Jeśli ktoś będzie miał pytania, będzie chciał się czegoś konkretnego dowiedzieć- niech pisze. Postaram się odpowiedzieć tak dokładnie jak będę umiał. Edytowane 21 Czerwca 2020 przez modzel 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się