Kuba 26 Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Witajcie Forumowicze, Kilkukrotnie zabrałem swojego hardtaila w góry - Beskid Śląski. Przyznaje się, że nieco zniechęciłem się do zjazdów. Zastanawiam się czy to kwestia wprawy/doświadczenia/przełamania lęku... zjazdy, typowe rąbanki po kamieniach i głazach, których nie brakuje w Beskidach przerastają mnie i najczęściej schodzę z roweru... Kolega użyczył mi fulla, abym sobie spróbował i faktycznie inna bajka... Czy wg Was takie szlaki to faktycznie już "teren" fulla czy kwestia wprawy?
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Obstawiam brak doświadczenia. Fullem ale zjechałeś, więc to kwestia głowy nie roweru.
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 14 minut temu, PrzeLuka napisał: Obstawiam brak doświadczenia. Fullem ale zjechałeś, więc to kwestia głowy nie roweru. Jednak fullem zjeżdża się takie rzeczy dużo przyjemniej.
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Fullem zjeżdża sie dużo lepiej, ale po gorszych jeździłem sztywniakiem...
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 To bez wątpienia ale skoro dało się na jednym czemu miało by się nie dać na drugim.
BesKid Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Myślę, że jak będziesz odpowiednio wolno jechał to dasz radę ominąć większość wielkich kamieni i w miarę bezpiecznie zjechać - kwestia wprawy. Ale i tak uważaj na rower bo hardtaile mogą ciężko znieść nieuważne zjazdy (chyba, że z wyższej półki) - ostatnio miałem koło do centrowania i nie wiem czy nie nadwyrężyłem piasty.
Kuba 26 Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Opublikowano 25 Maja 2020 A myślicie ze zmiana skoku na przodzie ze 100 na 120 mm (podobno mam taką opcję po regulacji tokenem) jest tu jakimś półśrodkiem, który coś zmieni?
Ares Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Zmiana skoku nic nie zmieni bo to nie o skok i jego wartość tu chodzi. Full to wspomaganie pracy tylnego zawieszenia, inna geometria. Do tego liczą się koła a na końcu technika i głowa. Beskidzkie rąbanki trzeba robić trochę "na chama" czyli dać rowerowi jechać w odpowiedniej prędkości. Odcinek na fotce i tak jest prosty bo można obrać jakąś linię jazdy choćby bokiem. Są jednak takie miejsca gdzie gruz i to nie mały leży wszędzie. Bardzo wielu nie lubi takich odcinków bo jazda po czymś takim to zabawa w sapera i maksymalnie ich unika.
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 Co z tego, że zwiększysz skok skoro to nadal będzie HT. Z XC nie zrobisz "zjazdówki". Sprzęt sam nie jedzie. Zjechać wolniej ale bezpieczniej to nie powód do wstydu.
leejoonidas Opublikowano 25 Maja 2020 Opublikowano 25 Maja 2020 4 godziny temu, Kuba 26 napisał: A myślicie ze zmiana skoku na przodzie ze 100 na 120 mm (podobno mam taką opcję po regulacji tokenem) jest tu jakimś półśrodkiem, który coś zmieni? Zmiana skoku zmieni troszeczkę prowadzenie roweru na zjazdach na plus, jeżeli do tego wstawisz krótszy mostek taki w granicach 3,5-4cm to poprawa będzie już zauważalna. Jako że mieszkam w okolicach Beskidu Śląskiego to kiedyś miałem podobny dylemat jak Ty i skończyło się na tym że któregoś dnia złożyłem sobie hardtail-a typu Trail, rower jest równie sztywny, jakieś pół kilo cięższy i nie tak szybki jak Hardtail do XC ale za to bardzo strome zjazdy po kamieniach pokonuje bez większego stresu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się