michal_hubert Opublikowano 17 Maja 2020 Opublikowano 17 Maja 2020 (edytowane) Cześć, Głównym bohaterem jest Rondo Ruut CF2, rocznik bieżący (2020). Rama: karbon Widelec: karbon z ciekawym patentem zmiany geometrii (o czym później) Osprzęt: SRAM Rival 1 (hamulce hydrauliczne), korba 42, kaseta 10-42 11 biegów Opony: WTB Nano 7000x40c bezdętka Obręcze: aluminiowe 622-23 Wspornik siodła: aluminiowy, RONDO 350 X 27.2 Siodło: FABRIC SCOOP FLAT CR-MO Waga: katalogowa 8.6 kg dla rozmiaru M. Ja mam L i waga pokazuje 8.9 kg. Pedały: Shimano platforma + SPD z drugiej strony. Zdecydowałem się na ten rower bo chciałem mieć coś nowego do jazdy 50% szutry, 50% asfalt chyba ostatniej kategorii. Przebiegi tygodniowe tak około 160 km w 2-3 sesjach.Jazda z zacięciem, tj. na 80-90% możliwości zazwyczaj. Jedna sesja to 75 km asfalt, druga to 50 km leśne szutry, trzecia to 30 km luzik. Jeżdżę od roku. Przedtem biegałem maratony, ale kolana się skończyły, więc przesiadka na rower. Do tej pory jeździłem mocno przerobioną Meridą Crossway (nowa korba, siodło, szersze opony). Jak tym się jeździ ? Najbardziej zaskoczyła mnie amortyzacja. Nie wiem czy to zasługa karbonu czy opon bezdętkowych, ale nierówności typu kostka brukowa, łaty asfaltowe itp są lepiej tłumione w tym rowerze niż w Meridzie alu ale z amorkiem. Oczywiście, że większe nierówności lepiej "wybierze" amorek, ale mi (a raczej moim łokciom) najbardziej dokuczały drobne, częste drgania przenoszone przez ramę aluminiową. Ścieżki gruntowe którymi jeżdżę nie mają wiele wspólnego z prawdziwym terenem więc nie ma problemu z przyczepnością opon WTB. Na szosie z kolei rower o wiele lepiej jedzie niż Meridka. Nie ma co się oszukiwać, ale niższa pozycja na baranku robi robotę i człowiek nie jest wiatrołapem. Na tej samej trasie 60km średnia prędkości wzrosła o 4 km/h a na części asfaltowej o 6 km/h. Charakterystyka terenu gdzie jeżdżę (okolice Olsztyna) jest taka, że jest dużo pagórków pod które lubię się sprawdzać i przyspieszać na podjeździe. Tutaj niska waga roweru jest dużym plusem. Co do minusów. Otóż niestety farba nie trzyma zbyt dobrze. Nie wiem czy tak jest z każdym karbonem, ale po pierwszych 60km mam niewielki odprysk od kamienia. Niby kosmetyka, ale zawsze. Dlatego dół okleiłem jak mogłem. Wizualnie średnio mi wyszło, ale mam nadzieję, że ochroni trochę. Tylny widelec taśmą: Spód ramy to grubsza taśma gumowana: Moim zdaniem producent powinien taki rower oferować z opcją oklejenia/zabezpieczenia - wiem, że oklejenie po jakimś czasie trzeba zmienić, ale jakby były dedykowane zestawy pod ramę to raz, że byłoby wygodniej naklejać, a dwa, że jakoś by to wyglądało. Drugi minus to opony (?). Opony były 5(!) razy doszczelniane w warsztacie i dopiero po zalaniu gęstszego mleka pomogło. Opony mają tendencję do pocenia się na bokach. Nie wiem czy każdy system bezdętkowy to ma czy warsztat coś źle zrobił czy to wina opony. W każdym razie trochę niepewnie się czuję idąc po rower i nie wiedząc czy pojadę czy nie. Dla pewności na trasę biorę dwie dętki. Póki co będę obserwował, ale jest duża szansa, że opony wymienię. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość ustawienie koła przedniego w dwóch pozycjach: wyżej/niżej. Do tego trzeba wyciągnąć koło, także nie jest to coś co raczej będzie się robić na szlaku, ale już w przypadku jazdy tylko na szosie to można się zastanowić. Rama ma otwory na przednią przerzutkę: Producent pokusił się także o drobną atrakcję wizualną: anodyzowane piasty z paskiem zapobiegającym ich zabrudzeniu Dla mnie to różnicy nie sprawia, ale rozumiem jak komuś się podoba: Ocena ogólna 4/5 (minus jeden przede wszystkim za słabe zabezpieczenie ramy) Edytowane 17 Maja 2020 przez michal_hubert
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się