CH405 Opublikowano 17 Marca 2020 Opublikowano 17 Marca 2020 Witam, Chciałbym dopytać czy taka dziurka tuż pod supportem w ramie to normalna rzecz(jakiś odpływ?), czy też powinno się może to jakoś załatać? Pytam ponieważ często przy obecnej pogodzie po deszczu i w trakcie jest pełno błota, dziś przy serwisie zauważyłem że odkłada mi się tam piasek.
Piotr78 Opublikowano 17 Marca 2020 Opublikowano 17 Marca 2020 To jest miejsce w które przykręca się ślizg, który służy do poprowadzenia linek/linki od przerzutek. Możesz tam śmiało wkręcić pasującą śrubę ( byle nie za długą ) lub zatkać to czymkolwiek chcesz. 1
kaido2 Opublikowano 19 Marca 2020 Opublikowano 19 Marca 2020 Jest jeszcze druga strona medalu. Woda do ramy potrafi dostawać się różnymi drogami, czasem bywa iż przez sztycę, zatkanie tego otworu = zbieram deszczówkę na ciężkie czasy. Syf można wywalić wraz z wymianą suportu, suport jest w kartridżu więc? Nie zatykam i mam spokój z chlupotaniem, zbędną wagą.
Gość Opublikowano 19 Marca 2020 Opublikowano 19 Marca 2020 Prawda. Pytanie jak często ktoś zagląda w mufe i kontroluje stan tego co w środku. U mnie problemu z woda nie ma a z piachem był.
kaido2 Opublikowano 19 Marca 2020 Opublikowano 19 Marca 2020 (edytowane) Ktoś kto ma tego świadomość i domyśla się jak może to wyglądać w jego środku zobaczy. Mając szczelne kartridże ( np HTII) wody ani piachu się nie boję, a przy ingerencji z jakiegoś powodu ( ot uszkodzenie tulei) wszystko wylatuje i o dziwo nie jest tego specjalnie dużo. Odpowiednio zabezpieczonej ramie wewnątrz ( wystarczy zwykła anoda) nic złego z tego powodu się nie dzieje. Woda wleci i wyleci, stojąca nie wypłucze suportu jakby czasem gdzieś przelazła pod ciśnieniem ( niedużym co prawda), piach w żadne newralgiczne miejsca w ramę nie wejdzie. W suportach na kwadrat zanim założę ściągam osłonę łożyska i smaruję Łt-kiem. Po operacji osłonki zakładam. W stanie jakim są fabrycznie nadają się co najwyżej do zakładania do maszyn , czy samych silników. Więc IMO nie ma co zatykać. Edytowane 19 Marca 2020 przez kaido2 1
CH405 Opublikowano 28 Marca 2020 Autor Opublikowano 28 Marca 2020 (edytowane) Najlepiej by było, gdyby warunki do jazdy były zawsze optymalne i nie trzeba by było serwisować co rusz z różnych powodów roweru :) Piasek który dostawał się od tej małej dziurki jakimś cudem wchodził w gwinty i trzeba było to czyścić po odkręceniu. Chwilowo zakleiłem ją taśmą która przepuszcza wodę bez problemu. Edytowane 28 Marca 2020 przez CH405
Kruk Opublikowano 1 Kwietnia 2020 Opublikowano 1 Kwietnia 2020 Chcesz się pozbyć serwisowania? Oddawaj na serwis A tak poważnie, dzisiejsze maszyny wymagają uwagi bo dość szybko się coś może zepsuć. Co do tej dziurki, jeśli nie ma tam gwintu na ślizg, to albo nagwintuj i wkręć śrubkę albo wpuść kleju 2 składnikowego i po problemie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się