Skocz do zawartości

Dziurka w ramie tuż pod supportem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, 

Chciałbym dopytać czy taka dziurka tuż pod supportem w ramie to normalna rzecz(jakiś odpływ?), czy też powinno się może to jakoś załatać? Pytam ponieważ często przy obecnej pogodzie po deszczu i  w trakcie jest pełno błota, dziś przy serwisie zauważyłem że odkłada mi się tam piasek.

 

IMG-2681.JPG IMG-2682.JPG
Opublikowano

To jest miejsce w które przykręca się ślizg, który służy do poprowadzenia linek/linki od przerzutek. Możesz tam śmiało wkręcić pasującą śrubę ( byle nie za długą ) lub zatkać to czymkolwiek chcesz.

  • Pomógł 1
Opublikowano

Jest jeszcze druga strona medalu. Woda do ramy potrafi dostawać się różnymi drogami, czasem bywa iż przez sztycę, zatkanie tego otworu = zbieram deszczówkę na ciężkie czasy.

Syf można wywalić wraz z wymianą suportu, suport jest w kartridżu więc? Nie zatykam i mam spokój z chlupotaniem, zbędną wagą.

Opublikowano

Prawda. Pytanie jak często ktoś zagląda w mufe i kontroluje stan tego co w środku. U mnie problemu z woda nie ma a z piachem był. 

Opublikowano (edytowane)

Ktoś kto ma tego świadomość i  domyśla się jak może to wyglądać w jego  środku zobaczy.

Mając szczelne kartridże ( np HTII) wody ani piachu się nie boję, a przy ingerencji z jakiegoś powodu ( ot uszkodzenie tulei) wszystko wylatuje i o dziwo nie jest tego specjalnie dużo. Odpowiednio zabezpieczonej ramie wewnątrz ( wystarczy zwykła anoda) nic złego z tego powodu się nie dzieje.

Woda wleci i wyleci, stojąca nie wypłucze suportu jakby czasem gdzieś przelazła pod ciśnieniem ( niedużym co prawda), piach w żadne newralgiczne miejsca w ramę nie wejdzie.

W suportach na kwadrat zanim założę  ściągam osłonę łożyska i  smaruję Łt-kiem. Po operacji osłonki zakładam. W stanie jakim są fabrycznie nadają się co najwyżej do zakładania do maszyn , czy samych silników.

Więc IMO nie ma co zatykać.

Edytowane przez kaido2
  • Lubię to! 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Najlepiej by było, gdyby warunki do jazdy były zawsze optymalne i nie trzeba by było serwisować co rusz z różnych powodów roweru :)
Piasek który dostawał się od tej małej dziurki jakimś cudem wchodził w gwinty i trzeba było to czyścić po odkręceniu. Chwilowo zakleiłem ją taśmą która przepuszcza wodę bez problemu. 

Edytowane przez CH405
Opublikowano

Chcesz się pozbyć serwisowania? Oddawaj na serwis :)

A tak poważnie, dzisiejsze maszyny wymagają uwagi bo dość szybko się coś może zepsuć.

Co do tej dziurki, jeśli nie ma tam gwintu na ślizg, to albo nagwintuj i wkręć śrubkę albo wpuść kleju 2 składnikowego i po problemie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...