Skocz do zawartości

Jaki aparat fotograficzny na rower?


modzel

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Miesiąc temu kupiłem telefon [...]

Dzięki za opinię. Tylko że zacząłem wątek od informacji, że nie interesuje mnie smartfon. Telefony mają (i myślę, że jeszcze długo będą miały) kilka punktów, którymi zostają za aparatami- z wyłączeniem tych tańszych aparatów. Smartfona mam, zdjęcia robi ładne, ale to nadal TYLKO telefon. Nic więcej.

Opublikowano
2 minuty temu, Łza Włóczynutka napisał:

Spróbuj sam jakiegoś współczesnego flagowca - też nie wierzyłem dopóki nie sam się nie przekonałem na własnej skórze. 

Mam w domu nikona D750 plus kilka stałek i Samsunga s10.  Telefon jest fajny bo masz go zawsze przy sobie, ale nie porównałbym tego do lustrzanki.

Opublikowano
6 minut temu, modzel napisał:

ale to nadal TYLKO telefon. Nic więcej

Jak wybierałem telefon i przeglądałem strony producentów z opisami poszczególnych modeli, to miałęm wrażenie, że czytam opisy aparatów fotograficznych a nie telefonów. W tej chwili producenci telefonów kładą nacisk na fotografię i filmowanie: zobacz strony flagowców, około 80% strony zajmują parametry aparatu i filmowania. Czasem ciężko się dokopać np.do prędkości procesora, bo cechy aparatów przesłaniają wszystko ;)

W tej chwili telefon to przede wszystkim aparat, potem szerg innych bajerów a dopiero na końcu dzwonienie czy smsowanie. Ja tego nie wymyśliłem - taki jest rynek.
(nie piszę tu o telefonach za kilkaset zł, tylko o flagowcach za parę tysiaków, ale wkrótce to co mają teraz flagowce znajdzie się w tańszych modelach)

Opublikowano (edytowane)

 

18 minut temu, Łza Włóczynutka napisał:

Jak wybierałem telefon i przeglądałem strony producentów z opisami poszczególnych modeli, to miałęm wrażenie, że czytam opisy aparatów fotograficznych a nie telefonów. W tej chwili producenci telefonów kładą nacisk na fotografię i filmowanie: zobacz strony flagowców, około 80% strony zajmują parametry aparatu i filmowania. Czasem ciężko się dokopać np.do prędkości procesora, bo cechy aparatów przesłaniają wszystko ;)

W tej chwili telefon to przede wszystkim aparat, potem szerg innych bajerów a dopiero na końcu dzwonienie czy smsowanie. Ja tego nie wymyśliłem - taki jest rynek.
(nie piszę tu o telefonach za kilkaset zł, tylko o flagowcach za parę tysiaków, ale wkrótce to co mają teraz flagowce znajdzie się w tańszych modelach)

To prawda- dzisiaj smartfon to przede wszystkim aparat fotograficzny. Co nie zmiana faktu, że smartfon nie daje mi zoomu, wielkośći matrycy ani ergonomii tradycyjnego aparatu. W wielu sytuacjach smartfon może dzisiaj zastąpić aparat fotograficzny, szczególnie dla przeciętnego Kowalskiego. Tylko że to można zastosować wszędzie. Przeciętny Kowalski nie wyda 8tys na rower, tylko kupi taki za 799 w Decathlonie, bo też jeździ :)

Edytowane przez modzel
Opublikowano

 

 

 

 

 

Wciąż nie można porównywać jakości zdjęć z telefonu (flagowca) do aparatu.

Dla porównania:

MI9 ma sensor 1/2" (30.7mm2),

Huawei P30 1/1.7" (42.5mm2),

 

LX100 - system 4/3" (224.9mm2),

APSC (lustrzanka cyfrowa) ok. 24x16 mm (384 mm2),

Profesjonalna lustrzanka (pełna klatka) ok. 24x36 mm (864 mm2).

 

 

  • Lubię to! 2
Opublikowano
15 godzin temu, Bujak napisał:

Wciąż nie można porównywać jakości zdjęć z telefonu (flagowca) do aparatu.

Dla porównania:

MI9 ma sensor 1/2" (30.7mm2),

Huawei P30 1/1.7" (42.5mm2),

 

LX100 - system 4/3" (224.9mm2),

APSC (lustrzanka cyfrowa) ok. 24x16 mm (384 mm2),

Profesjonalna lustrzanka (pełna klatka) ok. 24x36 mm (864 mm2).

Żeby to trochę rozwinąć to ja bym dorzucił do tego taki parametr jak rozdzielczość optyczną czyli wielkość określającą zdolność systemu przetwarzania obrazu do rozróżnienia szczegółów odwzorowywanego obiektu. Aby można zrobić super jakościowo zdjęcie w komplecie z matrycą musi iść dobra optyka, która musi obsłużyć daną jej rozdzielczość. I tu pojawia się problem bo w telefonie i matryce są małe i szkło. Dzięki temu matryce szumią sobie zdrowo, a szkło nie jest w stanie przenieść rozdzielczości jakie teoretycznie oferują. Bo to nie jest tak, że możemy sobie miniaturyzować obiektyw bezkarnie. Fizyki się nie oszuka, ale można co nieco zrobić po drodze między rejestracją obrazu i wyświetlenie wersji końcowej. I  pod tym względem smartfony faktycznie rozwijają się bardzo mocno. Ich oprogramowanie zgrabnie stara się zamaskować wady zarejestrowanego obrazu ale i jednocześnie ingeruje w materiał bardzo mocno. 
Gdzieś obiło mi is o uszy, że któryś producent wpadł nawet na pomysł uzupełniania obiektów na zdjęciach z obiektów z bazy. Czyli np focimy sobie księżyc albo wodospad Niagara  smartfonem a soft podrzuca szczegóły ze zdjęć z lustrzanki które pasują algorytmom porównawczym.

Tyle o jakości a i tak w praktyce najlepszym jest ten aparat który mamy pod ręką a na tym polu smartfony wygrywają w 99% przypadków ;).

 

Opublikowano (edytowane)

Fizyki nie oszukamy, ale jeśli słabe punkty są zbadane, znane i wiemy co je powoduje, to możemy je skorygować hakami i matematyką. Dlatego w telefonach są teraz 3 obiektywy i oprogramowanie z AI. To nadrabia niedoskonałości wynikające z miniaturyzacji. Ale najważniejszy jest nie rozmiar matrycy czy obiektywu, tylko efekt końcowy: jakość zdjęcia. A ta jakość zmiata wszelkie kompakty i może konkurować z lustrzanką, a nawet i lustrzankę przewyższać.  (zwłaszcza te tańsze i prostsze modele lustrzanek dedykowane dla amatorów)

Rozmiary sensorów? co mnie to obchodzi jako użytkownika? Urządzenia mają w sposób wygodny robić zdjęcia o dobrej jakości. Zastosowane technologie są mało istotne. Co za różnica dla użytkownika, czy robotę odwala szklana optyka czy procesor, większa czy mniejsza matryca - skoro efekt jest taki sam?

Edytowane przez Łza Włóczynutka
Opublikowano (edytowane)

Duzy nacisk kładzie się na korekcję programową  czy przebije najtańsza lustrzankę ? To zależy jak zapniesz do niej dobry obiektyw to niekoniecznie

Edytowane przez polmaj
Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, Bujak napisał:

 

 

 

 

 

Wciąż nie można porównywać jakości zdjęć z telefonu (flagowca) do aparatu.

Dla porównania:

MI9 ma sensor 1/2" (30.7mm2),

Huawei P30 1/1.7" (42.5mm2),

 

LX100 - system 4/3" (224.9mm2),

APSC (lustrzanka cyfrowa) ok. 24x16 mm (384 mm2),

Profesjonalna lustrzanka (pełna klatka) ok. 24x36 mm (864 mm2).

 

 

Tylko czy taka jakość jest na tyle potrzebna by poświęcić wygodę i uniwersalność ?.  Z mojej praktyki wynika ze nie.

Smartfona i tak zawsze się ze sobą wozi.  Posiadam kilka lustrzanek cyfrowych w tym pełno klatkowego Canona 6D i masę szkiełek ("dużych", "małych" i starych m42).

Nie pamiętam kiedy je brałem na rower.  Przewaznie pstrykam fotki typu znajomi na rowerze, pejzaże, widoczki, sytuacyjne itp.

Smartfon z szerokokątnym obiektywem zupełnie wystarcza.

Jak zobaczyłem  fotki z mojego P30 PRO ( obiektywy 5X, 1X, szerokokątny, DOF, 40 Mpix) to mi szczeka opadła.  Na co dzień amatorsko nic lepszego nie potrzeba.

Chyba ze ktoś jedzie rowerem fotografować ptaki czy zwierzęta. A to kompletnie inna para kaloszy.

Skończy się na tym ze kupisz sprzęt, pojedziesz dwa razy a potem będzie leżał  w szafie a nie na twoich plecach na rowerze.

@Zigfir  z tym księżycem  to tak jest w Huawei P30 Pro. W jednym z trybów rozpoznaje obiekty i jeśli wychwyci księżyc to z bazy obrazów uzupełnia szczegóły 🤣

 

Edytowane przez dfq
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

@modzel kupiłeś aparat? Na jaki się zdecydowałeś.

Ja aktualnie stoję przed podobnym dylematem jak autor wątku. Szukam czegoś na rower ale jednocześnie chce zrobić zdjęcia na wakacjach czy podczas uroczystości rodzinnych.

Pierwsza opcja to aparat w telefonie. Dużo osób już mówiło że jest to jedna z bardzo dobrych opcji na rower. U mnie odpadła nie ze względy na jakość bo jest ona w 90% wystarczająca ale ze względów ekonomicznych. Flagowce to koszt 2-3 tys i biorąc pod uwagę że wymieniam go co 2-2.5 roku to koszta rosną. Aktualnie telefon spełniający moje wymagania mieści się w kwocie poniżej 1000pln.

Lustrzanka odpada bo szkła i wielkość. Jadą na wakacje nie chce zabierać całej torby obiektywów tak samo jak idąc w góry trzeba się ubrać jak najlżej.

Dochodzimy do aparatu kompaktowe. Zakładając że wydam 3-4 tys na sprzęt to jakość będzie lepsza od telefonu i przy moim użytkowaniu to z 5-6 lat spokojnie pożyje. Ja stanąłem aktualnie przed wyborem Sony RX-100 VA i Panasonic LX100 Mark II. RX z tego co czytałem to lepszy soft co przekłada się na szybkość działania. LX100 to z kolei obiektyw i lepsza ergonomia.

Może ktoś jeszcze wrzuci jakiś ciekawe propozycje - może bezlusterkowiec z stosunkowo małych rozmiarów obiektywem a możliwościami LXa i RXa z zoomem.

 

Opublikowano

Rozważ lx100 (starszą wersję). Jest sporo tańszy, a nie robi gorszych zdjęć. Nie ma tylko dotykowego ekranu. Szybkość dzialania w LX100 jest bez zarzutu. Nie ma opóźnień czy zawieszeń. W trybie ciągłym działa tak szybko, że trudno zrobić pojadyncze zdjęcie, łapie min 3. Autofocus też bez zarzutów.

Opublikowano

Ja 1,5 roku temu kupiłem S8. 100% sprawny z pękniętym ekranem za 931zł na firmę = 624zł po odjęciu vat i pit.

Zdjęcia rozwalają system. Większość robię z ręki w czasie jazdy dzięki OIS. Lustrzanka zakurzona. Ani razu nie pomyślałem nawet żeby ją zabrać na rower.

Po założeniu covera TPU miał z 20 lądowań w tym beton i kafle. Poprzednie telefony rozsypywały się po 2-3 padach.

Kolejny też będzie flagowiec używka. Stać mnie na nowy ale ceny są wygórowane.

Opublikowano
17 godzin temu, Yan napisał:

@modzel kupiłeś aparat? Na jaki się zdecydowałeś.

No nie kupiłem. Długo się zastanawiałem i analizowałem. W końcu stwierdziłem, że zamiast aparatu lepiej kupię nowy rower. I kupiłem. Wczoraj przyjechał 😎

IMG_20200103_192756535.jpg
  • Lubię to! 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...