Skocz do zawartości

Marin Gestalt X11 2019 Gravel/Adventure


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam wszystkich,

Chciałbym się podzielić wrażeniami na temat Marina, którego niedawno kupiłem. 

Specyfikacja techniczna na stronie producenta: https://www.marinbikes.com/pl/bikes/2019-pavement-drop-bar-beyond-road-gestalt-x11

A tak wygląda sam rower:

20190804_181429.thumb.jpg.b716c1168fd2f78008e9c9715e164005.jpg97112825_20190823_165511(1).thumb.jpg.4591109309af90f175ab0d8296a7f354.jpg

20190815_121709.thumb.jpg.10d37dfc11b921e7901bdebb4e5497de.jpg20190815_121732.thumb.jpg.025e14811d2c6142eede85fad899276b.jpg20190815_121754.thumb.jpg.cef72d3458fdff59bb49543083484e10.jpg20190815_121805.thumb.jpg.f8a1af69678133544f6ab13502c7d4e4.jpg20190815_122220.thumb.jpg.9fa5805915d1e889921453617873f069.jpg20190815_122050.thumb.jpg.9eff8909f6ecdc9fb6c9f6f95a1709e0.jpg20190815_121743.thumb.jpg.4247c34dd8256827fa58b44bb5f9fa06.jpg

Rower nabyłem niedawno, więc nie mogę wiele powiedzieć o takich rzeczach jak serwisowanie, zużycie elementów, czy ogólna wytrzymałość.

Mogę za to opowiedzieć o subiektywnych wrażeniach z jazdy i ogólnego użytkowania.

Najpierw jednak napiszę co mną kierowało przy zakupie tego roweru. Otóż wymyśliłem sobie, że mój następny rower musi mieć:

- kierownicę typu baranek

- hamulce hydrauliczne 

- napęd 1x ze sprzęgłem

- karbonowy widelec

- uchwyty na bagażnik/sakwy

- możliwość założenia opon 40c

- koła tubeless ready

- sztywne osie 

- zewnętrzne łożyska

Dodatkowo zawsze mnie ciekawiły opuszczane sztyce, więc posiadanie takiej było by fajnym bonusem.

I tak pewnego dnia, gdy wcale nie szukałem nowego roweru on znalazł mnie. W jednym ze sklepów rowerowych dostałem możliwość przejechania się modelem X10, jednak strasznie nie pasowały mi jego hamulce mechaniczne. Gdy podzieliłem się wrażeniami ze sprzedawcą, pokazał mi model X11 i to był strzał w dziesiątkę (a możne jedenastkę?). Ładny, wszystkomający rower, który kusił niezmiernie. Niedługo później był już w moim posiadaniu.

Rower ma bardzo wygodną geometrię i jeździ się na nim świetnie. Pozycja jest wygodna, niski przekrok też daje tą pewność, że w razie czego nie przywalę w ramę kroczem. Pierwsza dłuższa trasa ukazała zalety, których wcześniej nie zauważyłem, jak i jedną wadę. Ta wada to skrzypiąca sztyca. Potrafi trzeszczeć podczas jazdy, ale wystarczy poluzować zacisk, lekko poruszyć sztycą i zacisnąć z powrotem, żeby na kilkadziesiąt km był spokój. Docelowo myślę, żeby nasmarować pastą karbonową, powinno pomóc. Natomiast zaleta o której wspomniałem to tłumienie drgań. Porównując do mojego przełaja ten gravel był dużo bardziej komfortowy. Drgania były zdecydowanie lepiej stłumione i wrażenia z jazdy były bardziej "miękkie". Co ciekawsze na przełaju mam opony 40c, bezdętkowe, z ciśnieneim 40psi a na gravelu 37c, dętkowe i z ciśnieniem 45psi. To odkrycie było dużym zdziwieniem dla mnie.

Skoro jesteśmy już przy oponach, to WTB Riddler sprawdzają się świetnie zarówno na asfalcie, jak i na szutrach i ubitej ziemi. Po piaszczystej drodze w lesie też dało się przejechać, ale to jak w cyclocrossie - trzeba się mocno nakręcić i do przyjemnych to nie należy. Gęsty i niezbyt głęboki bieżnik na środku sprawia, że opory toczenia po asfalcie nie są duże, a boczne klocki dają dobrą stabilność przy zakrętach w terenie. Na razie nie mam powodów do niezadowolenia. Jeszcze nie wiem, jak się uszczelniają bo na razie nie mogę się zebrać, żeby zalać je mlekiem.

Kolejna sprawa to hamulce Sram Rival. Ja nie narzekam, jak na razie dają radę. Największe prędkości jakie do tej pory osiągałem to ok 50km/h i nie było problemu z hamowaniem. Być może przy długich zjazdach mogły by się okazać za słabe, ale takich na Mazowszu nie mam. Niemniej planuję wymienić żywiczne klocki na ceramiczne, jak się zetrą, ale tylko dlatego, żeby sprawdzić różnicę w działaniu.

Napęd 1x11 z zębatką 42T i kasetą 10-42T wydaje się być idealnie dopasowany do mojego stylu jazdy. Nie mam za wielkich wymagań do kadencji, kilka RPM w jedną, czy w drugą nie robi mi różnicy, a skrajne przełożenia są na tyle dobrze dobrane, że jestem w stanie jechać szybko gdy trzeba, dzięki przełożeniu 42x10, oraz nie zarzynam się na podjazdach przy ratio 1:1. Na razie taka konfiguracja zostaje, jak będę zmieniał tarczę, to spróbuję owalnej, bo ilość zębów jest ok. Sprzęgło też robi dobrą robotę i nawet na zjazdach po "kocich łbach" czy korzeniach w lesie łańcuch nie obija mi ramy. Co prawda nie mogę go wyłączyć, ale jest przycisk blokady wózka, który mocno ułatwia zmianę łańcucha. Jedyny minus tego napędu to jego głośniejsza praca niż te z którymi miałem do czynienia do tej pory. Niemniej jakościowo uważam, że jest bardzo dobry. Zmiana biegów następuje łatwo i sprawnie, kliknięcie jest wyraźnie słyszalne i wyczuwalne, mogę jednym ruchem zrzucić 3 biegi na raz i działa to na prawdę płynnie.

O widelcu tylko wspomnę. Jest cały z karbonu, łącznie z rurą sterową i ma mocowania do sakw/bidonów. Fajna sprawa.

Siodełko to też krótki temat. Zmieniłem po 20 kilometrach, jak tylko wróciłem ze sklepu do domu. Było twarde i niewygodne.

Na koniec myk-myk. To jakiś tani i prosty model, więc i działanie będzie przeciętne. Co prawda nie mam porównania do innych, ale ten sprawia wrażenie lekko "ociężałego". Na sucho łatnie się opuszcza i podnosi, ale podczas jazdy mam problem z podnoszeniem właśnie. Ostatnie centymetry wysuwają się wyczuwalnie wolniej. Mógłbym to odczucie porównać do tłumienia odbicia w amortyzatorze. Nie wiem, czy tak być powinno, czy nie, ale chwilami powodowało to u mnie lekki dyskomfort. Natomiast sposób jego obsługi jest świetny, bo został podłączony pod lewą klamkomanetkę. Skoro nie obsługuje przedniej przerzutki, to można ją jakoś zagospodarować. Dzięki temu mam symetryczne klamki, co wg mnie mocno poprawia estetykę.

 

Podsumowując uważam, że to świetny rower i mam nadzieję, że będzie służył długie lata. Subiektywnie jest o krok od mojego gravela idealnego, ale nie będę go dyskryminował z tego powodu :) Polubiliśmy się od pierwszego wrażenia i podczas tych kilkuset kilometrów spędzonych razem udowodnił, że warto było go nabyć. Co prawda będę musiał zmienić garderobę, żeby kolorystycznie pasowała, ale czego się nie robi dla stylówy :)

Edytowane przez Cisco
Kilka dodatkowych zdjęć
  • Lubię to! 4
Opublikowano

Czekam na więcej zdjęć tej maszyny i ogólnie na wrażenia z jazdy, pozdrawiam i powodzenia! :)

Opublikowano

Jaki wybrałeś rozmiar przy wzroście? Ja mam 174cm i zastanawiam się nad innym gravelem marina między M a S. 

Opublikowano
10 godzin temu, Vaxol napisał:

Czekam na więcej zdjęć tej maszyny i ogólnie na wrażenia z jazdy, pozdrawiam i powodzenia! :)

Właśnie dodałem kilka zdjęć detali. A wrażenia z jazdy mega pozytywne. Byłem na trasach XC na Warszawskim Wacie i bardzo fajnie się jeździło. Podjazdy pokonywałem bez większego problemu, opuszczana sztyca sprawdziła się w cięższym terenie, zwrotność roweru też na zadowalającym poziomie. Ogólnie bajka. Taki rower bardzo nastawiony na różnorodność. Może nie będzie świetny w terenie, czy super szybki na szosie (choć w peletonie z szosowcami jechało się bardzo fajnie przy prędkościach bliskich 40km/h), ale daje dużo radości z jazdy i nie ogranicza mnie tylko do jednego rodzaju terenu. Co prawda brak amortyzacji dokucza, ale wiedziałem na co się piszę.

5 godzin temu, blackone napisał:

Jaki wybrałeś rozmiar przy wzroście? Ja mam 174cm i zastanawiam się nad innym gravelem marina między M a S. 

Mam 176 i wybrałem ramę o rozmiarze 54. To chyba M jest i jest w sam raz. Jeśli masz możliwość przymierzenia się do roweru, to zacząłbym właśnie od M-ki.

Opublikowano

Jak myślisz, weszła by tam opona 42c? W sumie to jestem z Warszawy możemy się któregoś dnia ustawić to byś dał może się na nim przejechać pokazać czy może warto by było w niego zainwestować :D:D

Opublikowano

Z tego co widzę i co wyczytałem w sieci opona 700x42c raczej nie wejdzie. Wydaje mi się, że 40 to max.

Za to na 650x42b jak najbardziej da radę i myślę, że to by był świetne rozwiązanie, tylko trzeba by kupić nowe koła a to dodatkowy kłopot.

Co do jazdy próbnej, to mieszkam na Woli, więc raczej ta część Warszawy by mi bardziej pasowała. Daj znać, jak będziesz chciał się spotkać. Ewentualnie możemy podjechać do sklepu, gzie ja kupowałem swój rower, tam też można się przejechać i to na różnych modelach.

Opublikowano

Okej w takim razie kwestia dogadania, ciekaw jestem gdzie wyczaiłeś taki sklep, bo ja podzielam opinie, że w Warszawie nie chętnie  dealerzy rowerów dają możliwości przetestowania rowerów :(

Opublikowano

Hala Rowerowa :) Co prawda po placu jeździłem, ale więcej mi nie było trzeba.

Jakby co  muszę pojechać z rowerem na serwis, więc mogę Ci dać znać, jak będę miał termin, jeśli chcesz dołączyć.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

J

Edytowane przez Andrzej232
Opublikowano

Czy możesz napisać coś więcej po kilku tygodniach użytkowania roweru ? Jak się sprawdza rower? Planuje zakup x10 o tej samej geometrii i ma to być mój pierwszy rower z barankiem. Podoba mi się jak wygląda i myślę że całkiem dobrze wyposażony jak na tą kasę. 

Opublikowano

Przejechałem kilkaset kilometrów w terenie idealnym dla gravela, czyli leśne drogi, szutry, piachy, trochę asfaltu, czasem z bagażami, częściej bez i śmiało mogę stwierdzić, ze jeździ mi się super. Jest bardzo wygodny, ta geometria niezwykle mi pasuje. Do tej pory nie miałem okazji jeździć szybciej niż ok 60km/h więc nie wiem, jak to jest z maksymalną prędkością, ale jeśli chodzi o wygodę, to jak dla mnie pierwsza klasa. Oczywiście mowa o pozycji, bo siodełko to zupełnie inna bajka. Nie używam tego co było z rowerem. Jesli mogę podsumować, to uważam, że na wyprawy nadaje się bardzo dobrze, spokojna i długa jazda na nim to przyjemność, a jak chcesz szybciej pojeździć, ale bez ścigania się na zawodach, to też dasz radę. Nawet na pump tracku coś tam się dało zrobić i w porównaniu do przełaja, którym kiedyś próbowałem ten Marin spisał się o wiele lepiej. Jest wygodny, acz dynamiczny. Przyjemność z jazdy 10/10.

Opublikowano

Ja akurat użytkuję wersję x10 i zauważyłem, ze mam identyczny problem ze sztycą jak Ty. Poradziłeś sobie jakoś z tym nieprzyjemnym odgłosem skrzypienia? 

Opublikowano

Panowie, montowaliście może jakieś framebagi do Waszych gestaltów X? Da radę wcisnąć w takim układzie jeszcze bidon (albo oba)?

 

Opublikowano

Nie testowałem takiego ustawienia ale wydaje mi się, że przy większej torbie jeden bidon to max.   :)

Opublikowano

Super maszyna, podoba mi się, gratuluję wyboru, ale chciałem zapytać o X-tracki. Jak Ci się na nich jeździ? Masz porównanie do SPD 520/540/XT? Czuć lepsze podparcie? Dlaczego Look, a nie Shimano? Rozważam zakup tych pedałów, pewnie w wersji Race.

 

Opublikowano

@madagaskarSmarowanie pasta do karbonu jedynie. Ostatnio mialem mala przerwe od jezdzenia wiec nie wiem na jak dlugo ten pomysl sie sprawdzi, ale w poprzednim rowerze pomoglo, wiec moze i w tym pomoze.

@jarovitJestem jeszcze przed wyborem torby, ale jak kolega powyzej tez sadze ze 1 bidon to max. Na szczescie mam drugi na spodzie ramy wiec tak bardzo sie tym nie martwie.

@ChinoCo do uzytkowania to tak, czuje lepsze podparcie, ale niewielkie. Poza tym mam wrazenie, ze przy najlzejszym ustawieniu sprezyny mocniej trzymaja niz moje 520 od Shimano, choc kolezanka majaca ten sam model twierdzi ze po przejsciu tego nie zauwazyla. Moze dlatego, ze nadal mialem bloki od Shimano. Dzis pierwsze podejscie z blokami dedykowanymi od Looka. Jesli chodzi o powod zmiany, to byly 3:
Ogolne gadzeciarstwo
Chec sprawdzenia, jak sie sprawuja
Kolor pasuje mi do ramy

700km to za malo, zeby moc uczciwie powiedziec, ze Looki lepsze, ale na chwile obecna nie zaluje, ze je kupilem. 

Opublikowano

Dzięki za odpowiedź, dla x-tracka zmierzona siła wypięcia to 76-138N, a dla 520/540 to 29-138N w zależności od ustawienia sprężyny, tak że miałeś prawo czuć różnicę przy wypięciu, oczywiście są to wartości z oryginalnymi blokami, przy używaniu bloków SH z pedałami Look może być trochę inaczej. Z blokami SH prawdopodobnie masz też mniejszy kąt wypięcia, dla zestawu SH kąt to 11stopni, dla Look 22 stopnie. Obie marki mają też bloki easy, które łagodzą siłę i kąt wypięcia, Shimano do 9 stopni, Look do 17 stopni - taka ciekawostka 🙂, ale tak myślałem, że kupiłeś głównie ze względu na kolor 😉.

Jak zrobisz rundę na blokach Look, to możesz coś skrobnąć. Bloki Looka mają tą małą wadę, że mają mniejszy zakres regulacji na boki, jak ktoś potrzebuje skrajnych ustawień.

Pozdrawiam.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Cześć.

Przeczytałem że wybrałeś ramę 54 a Twój wzrost to 176 cm. Mierzę tyle samo i ostatnio kupiłem Gestalta X10. Wg tabeli Marina powinniśmy wybrać 56, choć mamy wzrost praktycznie na pograniczu obu rozmiarów.

1. Czy przed wyborem przejechałeś się również na 56?

2. Co sprawiło że wybrałeś 54?

Z góry dzięki za odp. Pzdr

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

@K O V A LJezdzilem tylko na 54 i to bylo dokladnie to, co chcialem. Nie czulem potrzeby mierzenia wiekszego modelu. Zalezalo mi na wygodnej pozycji i rozmiarze wspomagajacym dynamiczna jazde, czyli takim dla ktorego moj wzrost bedzie w gornych granicach skali. Przez dlugi czas jezdzilem na przelaju, ktory byl niby na moj wzrost, ale to bylo w dolnej granicy skali i to nie bylo do konca to. Po 50km zaczynalem czuc zmeczenie ramion, krzyza i nadgarstkow, bo bylem zbyt wyciagniety. Stad rama "raczej mniejsza, niz wieksza". 
Po przejechaniu pierwszego tysiaca km ani na chwile nie zalowalem wyboru tego a nie innego rozmiaru. Co prawda nie jezdze ekstremalnie, ale trasy ok 100km + nie sprawialy, ze czulem jakikolwiek dyskomfort zwiazany z wielkoscia roweru.

Opublikowano

@madagaskar Wracajac do tematu trzeszczacej sztycy to probowalem roznych metod. Smarowanie pasta do carbonu (czesciowo i po calosci), dokladne czyszczenie, smarowanie smarem, mocniejsze dokrecanie zacisku, slabsze dokrecanie i nic nie pomoglo.

Za to wczoraj podnioslem sztyce o jakies 2 cm i odglosy ucichly. Przy regulowanej to jest do zrobienia od reki, przy zwyklej mysle, ze moze byc potrzebne ciecie. Wydaje mi sie, ze powodem bylo to, ze sztyca byla za gleboko w rurze i dochodzila do miejsca, gdzie jest zwezenie i rura mocniej pracuje, wiec obcierala w srodku. Co prawda to byl krotkodystansowy test, ale dal wyniki lepsze niz poprzednie eksperymenty. Ani jednego trzasku nawet podczas jazdy po "kocich lbach".

Opublikowano

@Cisco u mnie zadziałała pasta do carbonu. Po uprzednim wyczyszczeniu (sztycy i rury podsiodłowej) nałożyłem pastę głównie na końcówkę sztycy. Przy ponownym jej włożeniu wszystko ucichło na jakieś 500 km. Ostatnio pojawiły się jakieś małe trzaski ale po zmniejszeniu siły docisku obejmy znowu wszystko się uspokoiło. Reasumując coś tam się dziwnego dzieje ale co... nie mam pojęcia. Możliwe, że twój trop jest prawidłowy. ;)

Opublikowano (edytowane)

@Cisco  Dzięki za odp.

Kurcze, chyba potwierdzają się moje obawy, że lepszy byłby ten 54 niż 56. Właściwie to 80% wypowiedzi na forach sugeruje, że będąc na pograniczu rozmiarów lepiej brać mniejszy. Niestety nie miałem możliwości przymierzyć nigdzie tego mniejszego rozmiaru. W Warszawie były tylko 56 a jeden ze sklepów miał wyjątkowo dobrą cenę jak na oferty w ogóle w Polsce. Więc dodatkowo zadziałała mała presja ceny, przy jakiej rowery szybko znikają. Przymiarka to była śmieszna sprawa, niby sobie pojeździłem ze 20 minut ale co tu stwierdzać. Człowiek pierwszy raz na tego typu rowerze, w ogóle parę lat się zasiedział, więc jedyne wrażenie to podnieta jakie to "lekkie" i jak miło chodzi. No i ogólnie że fakt czuć wyciągnięcie ale to chyba taki typ roweru więc nic dziwnego, nie to co MTB jakim się kiedyś jeździło. Do tego myślę sobie "jestem w tabeli pod 56 to co ma być nie ok...", zresztą też znalazłem mały odsetek wypowiedzi, że to branie mniejszych to już nie w tych czasach... No i postanowiłem się ich trzymać, aby podtrzymać optymizm :P

Moje pierwsze 2 przejażdżki to 60 km i 100 km. Po tych 60 km czułem jedynie ogólny ból mięśni wokół kolan, raczej normalka przy mojej tragicznej kondycji, braku przyzwyczajenia... Ale żadnego innego bólu. No i to było ciut asfaltu więcej leśnych i polnych dróg. Po 2 tygodniach strzeliłem sobie 100 km po asfalcie, no i tu o dziwo zaczął mnie boleć prawy mięsień naramienny boczny (mam wrażenie że jeszcze przed połową trasy) + mięsień na lewej rzepce. Z ramieniem to może kwestia tego że miałem plecak ważący jakieś 4 kg, może 5 kg max. Oczywiście to schodziło, bo był to głównie prowiant. Do tego jechałem na siodełku ustawionym jeszcze ciut za nisko. Innego żadnego dyskomfortu nie odczułem, a te 2 rzeczy myślę że mogą być wytłumaczone innymi kwestiami niż wielkość ramy. Mimo wszystko jestem strasznie ciekawy odczuć na 54. Sorrki że tak się rozpisuję, ale jesteś po prostu jedyną osobą jaką trafiłem na necie, której mogę cokolwiek zapytać o praktycznie ten sam rower (geometria) przy tym samym wzroście. Gdybyś miał coś ciekawego jeszcze do przekazania, albo jesteś w stanie się jakoś odnieść do moich dotychczasowych odczuć to byłoby fajnie. Zdaję sobie sprawę że pewnie jeszcze trochę takich grubszych trasek muszę zrobić żeby móc coś więcej powiedzieć i nabrać pewności, ale jak na razie ta wątpliwość rozmiaru lekko podkopuje moje ogólnie spore zadowolenie :)No i siodełko jak coś mam już praktycznie max wysunięte do przodu. Jeśli możesz napisz mi jeszcze ile cm wynosi Twój przekrok?

Edytowane przez K O V A L
Opublikowano

Cóż. Te pole rąk też miałem na poprzednim rowerze. Trochę to złagodziłem skracając mostek i montując sztycę bez offsetu. Mozesz i Ty spróbować ale uważaj, za krótki mostek to też nie dobrze, traci się sporo stabilności, więc polecam ostrożnie zmniejszać. 

Jesli chodzi o ból kolana to prawie na pewno za nisko ustawione siodełko. To na szczęście da się łatwo wyeliminować. 

Wstawiam zdjęcie z pomiaru przekroku, a jak będziesz chciał na żywo spróbować rozmiaru 54 to w niedzielę o 8 przy metrze Młociny mamy zbiórkę i jedziemy do Kampinosu. Mozemy się spotkać parę minut wczesniej, lub może zechcesz dołączyć?

20191024_190457.jpg
Opublikowano

@Cisco Tzn same dłonie czy nadgarstki chyba mnie nie bolały. Jedynie mięsień na jednym ramieniu, ale skoro mówisz że w poprzednim ramiona też bolały... Jeśli bez plecaka na dłuższej trasce się to powtórzy, to pewnie masz rację i mam podobną sytuację co Ty kiedyś.

Kurde chyba użyłem złego określenia :P Miałem na myśli wysokość Twojego własnego "przekroku". Myślałem że długość nogi od wewnętrznej, czy długość do pachwiny to nieco inna wartość... Po prostu jak się okaże że nawet to mamy podobne, to wtedy też będę bliższy pewności. A może jednak o długość do pachwiny powinienem zapytać?

Propozycja brzmi super - dzięki! Podjechałbym nawet tylko dla przymiarki i zrobienia paru kółek, ale w ten weekend mnie nie ma. Bardzo chętnie jakimś innym razem. Jednak abym odważył się na przejażdżkę z jakąś grupką, gdzie pewnie jeździcie spokojnie ze średnią ponad 20 km/h, to jeszcze nie ten czas hehe. Mam do zrzucenia minimum 15 kg i na razie moja średnia prędkość jest cieniuśka :D Ale może przejeżdżałbyś kiedyś przez Pruszków to daj znać. A jak nie to chętnie podjadę do Wawki w jakimś późniejszym terminie.


 

Panowie @Cisco i @madagaskar przypomniał mi się filmik o Gestalcie X10 pod którym w komentarzu była wzmianka o skrzypiącym siodełku. Facet sobie z tym poradził, jednak problemem nie była sztyca:
 


 

Opublikowano

@K O V A L Te same miesnie na bokach ramion mnie bolaly. Mozliwe, ze sie wyrobia, jak troche popracuja i nabiora wiekszej sprawnosci, ale u mnie skonczylo sie najpierw zmiana pozycji, a potem roweru i juz nie narzekam. I nadal zachecam do jazdy grupowej, to zawsze przyjemniejsze, a predkosc mozna dostosowac do najwolniejszego uczestnika. Jesli sie zdecydujesz daj znac na priv, ogarne termin, trase i paru znajomych, to bedzie razniej.

Co do filmu, to zaraz obejrze, mimo iz problem rozwiazalem, to warto poznac inne sytuacje i metody radzenia sobie z nimi. Dzieki :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...