Skocz do zawartości

Wybór opon - 28" Cross (warunki mieszane)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

za jakiś miesiąc wybieram się na trochę dłuższą wycieczkę rowerową, dosyć daleko od domu.

Postanowiłem zatem powymieniać to co z mojej perspektywy wydaje się niezbędne. Jedną z tych rzeczy są opony - przód i tył. Jako, że nie jeżdżę bardzo regularnie, nie widzę sensu we wkładaniu w nie bardzo dużych pieniędzy (powiedzmy do ok. 60 zł za sztukę).

Mój rower to cross z obręczami o wymiarach 622x19 (koła 28").

Aktualnie mam opony (na tyle) dosyć wąskie z miejskim/ szosowym zacięciem - CST Traveler Classic i na przodzie jakąś z Decathlonu.

To co mi w nich aktualnie dokucza, to niestety brak przyczepności i bardzo łatwe zakopywanie się (trasy którymi się poruszam są dosyć mieszane, jest to zarówno asfalt, drogi szutrowe, drogi polne i inne zaniedbane z licznymi dziurami, czasami jakiś piasek, albo błoto).

Dodam też, że aktualnie ważę ok. 115kg (chociaż tendencja spodakowa :D), więc warto wziąć na to poprawkę.

Osobiście myślałem o:

Niestety w przypadku tych pierwszych trochę odstrasza mnie temat braku jakiejś konkretnej ochrony przed przebiciami, a w przypadku tych drugich problem jest taki, że niewiele o nich wiadomo.

Czytałem również, że stosuje się kombinacje różnych opon na przód i tył, ale będą laikiem w tym temacie ciężko byłoby mi je zapewne sensownie dobrać (może macie jakiś pomysł).

Liczę na Waszą pomoc!

Jarosław Okonkowski
Opublikowano

Co myślisz o oponach Panaracer Gravelking 43C ?

Nie patrz na cenę, powiedz czy rozważalbyś takie.

Te ktore, tu pokazujesz są na trudny teren. Z takimi klockami bardzo źle się jeździ po asfalcie.

Opublikowano

Powiem tak - nie jestem znawcą rowerowym, więc wybieram trochę na czuja :)

Napisałem na czy mi zależy, więc jeżeli takie opony się do tego nadają i nie będę się zakopywać, i ślizgać w pierwszym lepszym dołku z piaskiem/ błotem (oczywiście w granicach rozsądku), to oczywiście mogę brać ten typ pod uwagę.

Problemem w obecnych oponach (nawet przy mniejsze wadze) był problem właśnie z nawet odrobinę większymi dołkami, jak trochę popada to czuję się troszkę jak na łyżwach. Chciałbym tego uniknąć, bo jadąc dalej od domu wolałbym się nie połamać nigdzie po drodze i nie zostawać w tyle :)

Jarosław Okonkowski
Opublikowano

OK.

To teraz ja :)

Opony o których mówię to są dobrej klasy opony gravelowe. Co to oznacza dla Ciebie:

Bardzo dobrze będzie Ci się jeździć na drogach szutrowych, utwardzonych i asfaltach. Poradzą sobie w lekkim terenie i umiarkowanym piachu.. To z czym sobie kompletnie nie radzą to trasowanie (czyli trzymanie na boki jadąc po pochylym terenie, wychodzenie z kolein szczególnie podmoklych). Powinny być wytrzymale i spokojnie wystarczyć na Twoją wagę.

A do czego piję...

Kupilem sobie taki zestaw opon do start w maratonie wisla1200. Niestety nie spisaly się w nim absolutnie (ze względów opisanych powyżej) Przejechalem na nich 1200 km podczas maratonu i okolo 300km przed maratonem. Są mi zbędne takie opony. Do jazdy w teren (szuter, las) używam opon 37C te są dla mnie za szerokie w taki teren po którym ja się poruszam.

Jak Ci odpowiada taki ich opis to mogę Ci je dać wraz z kompletem opon do nich.

 

  • Pomógł 1
Opublikowano
55 minut temu, Jarosław Okonkowski napisał:

OK.

To teraz ja :)

Opony o których mówię to są dobrej klasy opony gravelowe. Co to oznacza dla Ciebie:

Bardzo dobrze będzie Ci się jeździć na drogach szutrowych, utwardzonych i asfaltach. Poradzą sobie w lekkim terenie i umiarkowanym piachu.. To z czym sobie kompletnie nie radzą to trasowanie (czyli trzymanie na boki jadąc po pochylym terenie, wychodzenie z kolein szczególnie podmoklych). Powinny być wytrzymale i spokojnie wystarczyć na Twoją wagę.

A do czego piję...

Kupilem sobie taki zestaw opon do start w maratonie wisla1200. Niestety nie spisaly się w nim absolutnie (ze względów opisanych powyżej) Przejechalem na nich 1200 km podczas maratonu i okolo 300km przed maratonem. Są mi zbędne takie opony. Do jazdy w teren (szuter, las) używam opon 37C te są dla mnie za szerokie w taki teren po którym ja się poruszam.

Jak Ci odpowiada taki ich opis to mogę Ci je dać wraz z kompletem opon do nich.

 

Napisałem do Ciebie w wiadomości prywatnej. :)

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Jarosław Okonkowski napisał:

(czyli trzymanie na boki jadąc po pochylym terenie, wychodzenie z kolein szczególnie podmoklych

Ale Jarek nie oszukujmy się  w takich sytuacjach opony typowo terenowe ponad 2 calowe mogą lepiej sprawdzać się w takich warunkach, tu jedynie umiejętności techniczne oraz pewna zachowawczość może być skuteczna.

Jechałem na Smart Samach c38 które w ogóle nie nadają się na tego typu zabawę i leżałem dopiero jak się  zagapiłem, konkretnie zakopałem, albo zaklinowały mi się pedały w koleinie, rower często stawał bokiem i jakoś z tego wychodziłem.

Jeżeli chodzi o Smart Samy to na ten UM miałem Plusy z 5-tą klasa odporności na przebicia + zamleczone dętki, żeby w razie strzału z boku od jakiejś gałęzi , czy kamienia nie babrać się zwłaszcza w nocy  w zmianę dętki. Zwykłe wersje obecnych opon Schwalbe z podstawowa ochroną ( bo teraz wszystkie mają jakąś ochronę) kevlarową są zadowalająco odporne na przebicia.

Edytowane przez kaido2
Jarosław Okonkowski
Opublikowano (edytowane)

Hhihi kaido2, daleko mi od usprawiedliwiania się. Do tej pory jeździlem na oponach 37C z fajnymi klockami z boku, które możnaby powiedzieć pomagaly takim lamom terenowym jak ja.

Te po prostu nie wybaczają blędów....

Ja niestety wirtuozem jazdy terenowej nie jestem i leżalem wielokrotnie :( 1 x na kamyczkach, 2 x na piachu i z 5-6 razy na jeba...ej lące Tczewskiej :P:D

Nie wiem co mnie podkusilo na te gravelkingi 43C, chyba liczylem, że szerokość zrekompensuje mi brak amora, ale wyszlo jak zawsze :)

Znienawidzilem te oponki, wyślę je koledze, może się na nich nie zabije, w lekki teren i na asfalty będą sie dobrze sprawdzać.

P.S. mój geniusz sięgnąl dalej jeszcze, mialem w kolach zalozone co prawda porządne oponki, ale bez mleczka a na zapasie wziąlem oponki Bontragera z mlekiem.... Jedną wymienilem po zlapaniu kapcia... a drugą oponę którą mialem w takiej fajnej torebce przetara mi moja torba podsiodlowa....

Jak sobie tak myślę już po jakimś czasie o tych moich przygotowaniach to się dziwię jak ja się wyższego wyksztalcenia dorobilem :D

P.S.2 Oczywiście o dętkach mówię a nie oponkach.... ech późno już, idę spać.

Edytowane przez Jarosław Okonkowski
Opublikowano

Ja też mistrzem w tych tematach nie jestem, ot typowe wychowanie szosowe i masz pojechał sobie terenowy ultramaraton :) Fakt ćwiczyłem na Odrze, ale to 2 różne światy i co się okazało, że przerosło mnie to trochę, leżałem sporo no ale może nie tyle, pokonywały mnie piachy których tu praktycznie niema w takiej skali.

Na łące leżałem raz, podcieło mnie w koleinie po czym wyrwało z butów prosto w pokrzywy. :)

Szerokość opony to jedno, a sama opona to drugie. Nigdy nie będzie tak, że szersza opona to większy komfort, bo wystarczy, że mieszanka jest twardsza i zamiast zamierzonego komfortu jest ubijak od kabana.

Do tematu podeszłem trochę inaczej, po prostu wyjeździłęm się po różnej masci kamolach typu Piekła Przytoku i samo walenie na sztywniaku nie było dla mnie jakoś specjalnie odczuwalne, a  jechałem bez rękawiczek i na gumowych gripach z kulkami  przez co też nadgarstki nie drętwiały bo akupunktura pierwsza klasa jak się patrzy. Ogólnie dolegliwości zero nawet dla d..

Jeżeli chodzi o kupno samych opon to zawsze wybieram te od rzeczywistych producentów opon którzy tylko i wyłącznie tym zajmują się od lat, czyli Continental, Schwalbe, ew Vittorie, Michelina też sobie darowałem, niech robią laczki do F1. Z terenówek jest jeszcze Maxxis i ten wydaje się być rozsądny zwłaszcza że Detonatory zbierają dobre opinie. Z Maxxisów miałem tylko szosowe twardziochy, ale też złego słowa powiedzieć nie mogę, żywotne jedynie na mokrym słabiej kleiły. Jest jeszce CST z których mam coś do testów, również ludzie chwalą.

Schwalbe - Smart Samy już przy lekkim piachu potrafią uciekać i trzeba kontrować na miękkim przełożeniu, jak to się mówi przemielić piach za to są bardzo szybkie na twardych nawierzchniach, na kamieniach można zaliczyć glębę przy np ostrzejszym skręcie.

Natomiast żadnych Panasoniców ( niech sobie robią elektronikę, okej?), Bontragerów, Giantów, bo tak naprawdę  nie wiesz kto im to robi, a doświadczenie jeżeli chodzi o opony można by rzec będzie znikome. Zasada jest prosta i sprawdziła się u wielu producentów, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

 

10 godzin temu, Jarosław Okonkowski napisał:

Jak sobie tak myślę już po jakimś czasie o tych moich przygotowaniach to się dziwię jak ja się wyższego wyksztalcenia dorobilem :D

Nikt nie jest wszechwiędzący i ja się łapię na wielu tematach, tak że spoko. Nieraz człowiek mądrzejszy dopiero po błędach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...