Seban Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 Cześć, Jestem początkującym użytkownikiem roweru szosowego i generalnie po przesiadce z MTB mam wrażenie jakby rower szosowy był z papieru i tak go trochę traktuję, co wynika z niepełnej wiedzy. Dlatego chciałbym poprosić o pomoc w uzupełnieniu tej wiedzy, a zacznę od: 1) Progi zwalniające - czy można po nich przejechać powoli, czy należy zejść z roweru i rower po nich przeprowadzić? 2) Tory tramwajowe - pytanie jak wyżej. 3) Na co generalnie powinienem uważać i jak dokładnie obchodzić się z rowerem żeby go nie uszkodzić? Wiem, że na dzień dobry pytania głupie, ale żeby móc dbać o sprzęt jak najlepiej i minimalizować niepotrzebne i nie fajne sytuacje jestem gotowy zaryzykować wyjście na idiotę ponieważ chcę się przygotować do tematu jak najlepiej aby móc czerpać z kolarstwa szosowego jak najwięcej radości i satysfakcji. Pozdrawiam serdecznie.
SzpiceR Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 5 minut temu, Seban napisał: 1) Progi zwalniające - czy można po nich przejechać powoli, czy należy zejść z roweru i rower po nich przeprowadzić? 2) Tory tramwajowe - pytanie jak wyżej. Padłbym ze śmiechu gdyby ktoś przeprowadzał rower przez próg zwalniający czy tory xd Ogólnie to wszystko zależy od tego jaki próg i jakie tory. Przed wysokim progiem zwolnić trzeba choćby dlatego żeby nie przelecieć przez kierownicę kiedy tylne koło pokonuje przeszkodę. Przy tych "delikatnych" to po prostu wstaję żeby nacisk na obydwa koła był w miarę równy i coś tam staram się amortyzować kolanami ale przesadnie nie zwalniam. Z torami podobnie, jeśli są na poziomie asfaltu to nie ma się co przejmować. 12 minut temu, Seban napisał: 3) Na co generalnie powinienem uważać i jak dokładnie obchodzić się z rowerem żeby go nie uszkodzić? Poprzeczne, ostre nierówności - krawężniki, dziury w asfalcie, ogólnie różnice wysokości na trasie. Z racji wąskich/niskich opon to właśnie koła są najbardziej narażone na uszkodzenia. 1
Zajop Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 1) można 2) można 3) trzeba uważać na samochody, na pieszych i na innych rowerzystów. Ogólnie dziury w asfalcie lepiej omijać, ale można też przeskakiwać. Z mojego ubogiego (albo i nie) doświadczenia uważam, że po kontakcie z czymś wcześniej się wywrócisz niż uszkodzisz rower. (Oczywiście jak się bardzo wywrócisz, to uszkodzisz i rower i siebie). Dużo zależy od Twojej wagi. Im mniej ważysz, tym więcej będzie Ci wybaczone. 1
Łukasz_P Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 Może to Ci nakreśli co można robić z szosą. 1
Seban Opublikowano 30 Maja 2019 Autor Opublikowano 30 Maja 2019 5 minut temu, Zajop napisał: 1) można 2) można 3) trzeba uważać na samochody, na pieszych i na innych rowerzystów. Ogólnie dziury w asfalcie lepiej omijać, ale można też przeskakiwać. Z mojego ubogiego (albo i nie) doświadczenia uważam, że po kontakcie z czymś wcześniej się wywrócisz niż uszkodzisz rower. (Oczywiście jak się bardzo wywrócisz, to uszkodzisz i rower i siebie). Dużo zależy od Twojej wagi. Im mniej ważysz, tym więcej będzie Ci wybaczone. 68 kg. Czy wielkość ramy i wzrost także mają znaczenie? 3 minuty temu, Łukasz_P napisał: Może to Ci nakreśli co można robić z szosą. Tu mnie trochę uspokoiłeś, czyli rower szosowy nie jest jak papier, ale czy to czasem nie jakiś zawodowiec z kosmicznym sprzętem za XXXXX $ ?
Zajop Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 Żeby Cie jeszcze bardziej uspokoić - do niedawna dzierżyłem KOMa na strawie na podjeździe po polnej drodze. Zdobyty oczywiście na szosie z oponami 23c (a nie mam najdroższego roweru - tylko najpiękniejszy :P)
Łukasz_P Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 Nie wiem jak ma sprzęt, ale wiem, że możesz tak swoim przejechać co byś nie miał.
Seban Opublikowano 30 Maja 2019 Autor Opublikowano 30 Maja 2019 Mój rower to Triban 520, bodajże wersja 2017? https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-id_8377757.html A jak to jest z tym karbonowym widelcem i kwestią pęknięć? Widziałem filmiki jak testowana była wytrzymałość karbonu versus aluminium, tyle tylko że było to na przykładzie ramy. I wynikło z tego, że karbon trzeba było mocno przycisnąć żeby pękł i nie pękł jako pierwszy, ale jak to się ma do tego, co piszą w Decathlonie, że "maksymalne obciążenie dla widelca 9 kg" ?
Gość Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 20 minut temu, Seban napisał: Mój rower to Triban 520, bodajże wersja 2017? https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-520-id_8377757.html A jak to jest z tym karbonowym widelcem i kwestią pęknięć? Widziałem filmiki jak testowana była wytrzymałość karbonu versus aluminium, tyle tylko że było to na przykładzie ramy. I wynikło z tego, że karbon trzeba było mocno przycisnąć żeby pękł i nie pękł jako pierwszy, ale jak to się ma do tego, co piszą w Decathlonie, że "maksymalne obciążenie dla widelca 9 kg" ? A to nie chodzi o wagę bagażu, gdybyś chciał sobie z przodu bagażnik zamontować?
pavello Opublikowano 30 Maja 2019 Opublikowano 30 Maja 2019 20 minut temu, Seban napisał: A jak to jest z tym karbonowym widelcem i kwestią pęknięć? Nie ma jednego karbonu więc tu ciężko jest to określić natomiast dobry wideł powinien działać. Nie było epidemii pękających widelców w Tribanach więc myślę, że nie musisz się aż stresować. Co do samego roweru - ja bym się starał dbać o koła i niekoniecznie wybierać się na Roubaix. Koła/szprychy są różnej jakości, ciśnienia też inne więc koła w szosie mogą wymagać nieco więcej ostrożności. 4 minuty temu, Sziva napisał: A to nie chodzi o wagę bagażu, gdybyś chciał sobie z przodu bagażnik zamontować? To chodzi własnie o wagę bagażu 1 godzinę temu, Seban napisał: Wiem, że na dzień dobry pytania głupie Głupich pytań nie ma 1
nctrns Opublikowano 31 Maja 2019 Opublikowano 31 Maja 2019 Ważę podobnie jak ty, rower powiedzmy że podobnej klasy. Jeżdżę po Krakowie - progi, krawężniki, bruk, skróty i objazdy przez trawniki, szutry, kamienie. Nie oszczędzam roweru, nie zwalniam za bardzo, czasami na progami czy dziurami robię bunny hopy. Najgorsze co mi się przytrafiło to dobicie do obręczy obu dętek na raz jak po ciemku nie zauważyłem że krawężnik był remontowany i źle i za szybko na niego najechałem. Co do uważania - uważaj również na podłużne przeszkody - nie wjedź równolegle pomiędzy szyny czy przerwę między jakimiś płytami, bo wpadnie ci koło i fikniesz. Naucz się amortyzować ciałem i przenosić ciężar przód/tył, ale to bardziej dla opon/dętek i własnego komfortu, niż dla samego roweru. 1
Seban Opublikowano 31 Maja 2019 Autor Opublikowano 31 Maja 2019 Nie planuję obciążać roweru żadnymi dodatkami w stylu bagażniki czy błotniki. Także jedynym bagażem dla roweru będę ja sam i co sobie włożę do plecaka, ale jestem minimalistą więc nie biorę tony gadżetów i nie powinno być to dodatkowym obciążeniem które w jakikolwiek będzie wpływało negatywnie.
Gość Opublikowano 31 Maja 2019 Opublikowano 31 Maja 2019 12 godzin temu, Seban napisał: Progi zwalniające - czy można po nich przejechać powoli, czy należy zejść z roweru i rower po nich przeprowadzić? A nie da się po prostu nad nimi przeskoczyć bunny hopem? Generalnie rower szosowy nie jest taki delikatny, jak się początkowo wydaje po przesiadce z MTB. Oczywiście, połamać da się wszystko, ale bez przesady, to nie jest szkło i papier. 12 godzin temu, Łukasz_P napisał: Może to Ci nakreśli co można robić z szosą. Albo to:
kaido2 Opublikowano 31 Maja 2019 Opublikowano 31 Maja 2019 (edytowane) 13 godzin temu, Seban napisał: 1) Progi zwalniające - czy można po nich przejechać powoli, czy należy zejść z roweru i rower po nich przeprowadzić? 2) Tory tramwajowe - pytanie jak wyżej. 3) Na co generalnie powinienem uważać i jak dokładnie obchodzić się z rowerem żeby go nie uszkodzić? Ja tam mam mało do powiedzenia w tej kwesti i tak: Przeszkody typu progi i pojedyńcze tory ( max 0,5 m wys i dł 2,5 m ) po prostu przeskakuję na pełnej prędkości. Na 3-cie pytanie odpowiedź jest następująca - znać swój sprzęt. Zaznaczę że rower szosowy nie jest z dykty i jest dużo wytrzymalszy jak się to wielu wydaje. Edytowane 31 Maja 2019 przez kaido2 1
KingaM Opublikowano 31 Maja 2019 Opublikowano 31 Maja 2019 Jeżdżę na szosie w ramach rozjazdu, nigdy na wyścigach stąd specjalnie mi sie nie sieszy więc: 1) progi -zwalniam na tyle żeby nie wylecieć z progu na twarz, bardziej boję się o uszkodzenie siebie niż roweru 2) tory - i tu mam zupełnie innego zdanie od kolegów, bo właśnie tory były niecały miesiąc temu przyczyną wymiany kasku. Najechałam na nie pod katem 50-60 stopni i koło mi się uślizgnęło, nie zdążyłam nawet się zorientować jak się wyłożyłam uderzając porządnie głową o asfalt. także ja przejeżdżam przez tory z duuuużą ostrożnością 3) małe kamienie, szyszki leżące na ścieżkach, bo jak krzywo najedziesz to możesz niezła glebę zaliczyć Jak chce robić bunny hopy to biorę górala do lasu i tam się wyżywam 1
KrzysiekMTB Opublikowano 31 Maja 2019 Opublikowano 31 Maja 2019 (edytowane) 3 godziny temu, kaido2 napisał: Przeszkody typu progi i pojedyńcze tory ( max 0,5 m wys i dł 2,5 m ) po prostu przeskakuję na pełnej prędkości 50 cm i 2,5 metra długości? Wow :-) Co do tematu - uważaj głównie na koła, podnoś tyłek na większych przeszkodach, jak potrafisz to przeskakuj gdzie się da. Miałem kiedyś jakieś Mavic i co dwa tygodnie pękały mi szpychy, musiałem non stop centrować. Koła były po prostu za delikatne na asfalt po którym jeździłem. Póżniej kupiłem najtańsze pancerne (ciężkie) shimano i było już ok. Co do ramy etc. to tak jak pisali koledzy - nie ma się generalnie za bardzo czego obawiać, rower to wytrzyma. Pozdrawiam Krzysiek Edytowane 31 Maja 2019 przez KrzysiekMTB 1
kaido2 Opublikowano 2 Czerwca 2019 Opublikowano 2 Czerwca 2019 (edytowane) W dniu 31.05.2019 o 14:17, KrzysiekMTB napisał: 50 cm i 2,5 metra długości? Wow 🙂 Skateboarding zrobił swoje, rower szosowy jest lekki i sztywny do tego w zatrzaskach przy odpowiedniej prędkości nic tylko lecisz, ale na trekkingu czy "ukrainie" już nie jestem taki kozak zwłaszcza w platformach. Nad tymi ostatnimi w chwili wolnej chciałbym jednak popracować. Edytowane 2 Czerwca 2019 przez kaido2 1
Rosebikes Opublikowano 5 Czerwca 2019 Opublikowano 5 Czerwca 2019 W obchodzeniu się z rowerem szosowym trzeba pamiętać by nie skrzywić haka tylnej przerzutki (zdarza się czasem przy transporcie bądź niewłaściwym przechowywaniu roweru), odpowiednio pompować opony oraz uważać na szybkich łukach, bo czasem łatwo przykozaczyć i zaliczyć szlif. Trzeba na zakrętach się dobrze składać - przy dobrych oponach można wiele zakrętów przejechać niczym moto gp
Seban Opublikowano 22 Czerwca 2019 Autor Opublikowano 22 Czerwca 2019 Spotkałem się z opiniami, że rower szosowy w ogóle nie nadaje się do jazdy na DDR, ale przepisy są tak skonstruowane, że kolarz czy nie kolarz musi z niej korzystać. Tyle tylko, że co to znaczy, znaczy że rower się po jakimś czasie rozleci lub uszkodzi? Na filmiku Łukasza_P widać jak gość jedzie szosą po czymś gorszym niż kostka brukowa. Mi się zdarzyło parę razy wjechać na kostkę brukową żeby nie jeździć po czymś takim jak na filmiku. Po prostu uznałem to za mniejsze zło. Owszem, wibracje czuć bardzo dobrze, ale nie żeby mi to jakoś specjalnie przeszkadzało. Mieszkam w Warszawie i w miejscu mojego zamieszkania generalnie trudno jest jeździć po jezdni, bo drogi rowerowe są praktycznie wszędzie, nawet nie najgorsze, ale trafiają się i z kostki. Czy to dla roweru oznacza jakieś mikrouszkodzenia, skracanie jego żywotnośći itp. ???
Red Opublikowano 22 Czerwca 2019 Opublikowano 22 Czerwca 2019 To znaczy że wąska ścieżka rowerowa po której lubią chodzić "madki z bombelkiem" nie nadają się do jazdy rowerem z prędkością +25km/h mimo że teoretycznie możesz jechać nawet 50. To tak pół żartem a na serio to faktycznie ciągle zwalniane przy śluzie i wypinanie się z pedałów nie napawa mnie zaufaniem. Tym bardziej że w szosowym Pedale zatrzask masz tylko z jednej stronie i naprawdę jest to słaby wybór w mieście. Do tego dochodzą krawężniki. No są obniżone ale wjechanie na nie z wyższą prędkością nie należy do najbezpieczniejszych. Sam załatwiłem tak oponę. Pod tym względem Polskie DDR to parodia. Będąc w Holandii czy Anglii nigdy nie widziałem żeby ścieżka kończyła się krawężnikiem na skrzyżowaniu. 1
Seban Opublikowano 22 Czerwca 2019 Autor Opublikowano 22 Czerwca 2019 Czy poza tym o czym już wspomniałeś, czy od strony technicznej mogę rower w jakiś sposób uszkodzić jadąc po DDR-ach, czy te karbonowe widelce od wibracji nabiorą z czasem jakichś mikrouszkodzeń, czy jest coś innego co może skrócić żywotność sprzętu jadąc po DDR? Ja i tak jeżdżę ostrożnie i bardzo uważam na wszystko a prędkości 50 km/h nie zamierzam rozwijać na DDR bo byłaby to głupota. Chodzi mi tylko o to czy szosa jest tylko do szosy, czy można jednak zachowując ostrożność jeździć nią po DDR-ach bo muszę tymi DDR-ami w jakimś stopniu i tak jeździć, bo tego wymagają przepisy. Opony niedawno zmieniłem na Schwalbe Marathon Plus, bo największą moją obawą było to, że byle czym przebiję dętkę, więc poszukałem czegoś co będzie najbardziej zbliżone do pancernej opony dla szosy. Zresztą w tej kwestii to nawet jadąc po asfalcie zdarzały mi się takie odcinki gdzie było szkło. Dziury zawsze staram się omijać.
Red Opublikowano 22 Czerwca 2019 Opublikowano 22 Czerwca 2019 Spokojnie możesz jeździć rowerem karbonowymi po DDR. To jest naprawdę wytrzymały materiał. Co do samych miast i DDR'ów to ogólnie nie polecam bo zwyczajnie spowalniają człowieka. Przykładowo ostatnio jechałem 43km z czego połowa trasy wiodła przez miasto. Zmarnowałem na to 50 minut a całą trasę zrobiłem w 1:22h. To tak na marginesie 1
Seban Opublikowano 22 Czerwca 2019 Autor Opublikowano 22 Czerwca 2019 Generalnie to mam dwa rowery. Rower górski i szosowy. Chciałbym bardziej wejść w kolarstwo szosowe, ale tu gdzie mieszkam wydaje się nie być za dobrych warunków aby w pełni rozwinąć skrzydła w kolarstwie szosowym albo ja nie znam tras. Generalnie próbowałem znaleźć sobie kompana, ale z marnym skutkiem, bo ludzie których mam pod ręką nie dysponują taką ilością wolnego czasu i raczej już tak nie jeżdżą jak kiedyś a bardzo chętnie bym jeździł trasy po 200 km i więcej. Mam trzyletnie doświadczenie na siłowni, bardziej pod kątem treningów wytrzymałościowych, ale nie mam za dużego obycia w kolarstwie szosowym a bardzo chciałbym w ten sport uderzyć bo sprawia mi dużo radości i satysfakcji tylko że jestem nowicjuszem. W każdym razie chętniej wracam do roweru szosowego mimo niesprzyjających warunków a wiadomo że idealne byłby takie drogi wiejskie o niskim natężeniu ruchu. Dużo wygodniej (jakkolwiek dziwnie to brzmi) jeździ mi się na rowerze szosowym i nawet jak muszę jeździć po głupim DDR to mam z tego nadal dużo frajdy. Setkę robiłem góralem i nim generalnie jeździłem po 40, 60 i 80 kilometrów - oczywiście nie dzień w dzień, ale jak jeżdżę dzień w dzień bo mam takie okresy, że mam więcej czasu to przynajmniej 20 kilometrów minimalnie staram się jeździć. Tylko że ta setka na góralu zajęła mi sześć godzin. Teren był różny, DDR, asfalt i lasy. Dlatego poszedłem w stronę kolarstwa szosowego żeby te treningi były bardziej optymalne czasowo chociaż nie mam nic przeciwko żeby spędzić sześć czy więcej godzin na rowerze. Nie mam pedałów SPD tylko zwykłe platformowe na razie. Póki co nie będę uderzał w SPD chyba że wykombinuje jakieś trasy to i takiemu wynalazkowi jak lemondka się nawet przyglądałem i zacząłem poważnie o tym myśleć, no ale ciągle ta kwestia trasy albo znalezienie doświadczonego kompana który by mnie wprowadził i z którym mógłbym jeździć.
Red Opublikowano 23 Czerwca 2019 Opublikowano 23 Czerwca 2019 Zainstaluj sobie Naviki. Najlepsza apka do szukania nowych tras. Jak wybierzesz jazdę tam i z powrotem to generuje kilka losowych tras. Obecnie nie korzystam ale pomogła mi poznać okolice tak dobrze że spokojnie sam potrafię doprać trasę aby miała odpowiednią rozpiętość. Co do lemondki to przydatna sprawa ale przy jeździe solo i to poza terenem zabudowanym. W grupie i w terenie zabudowanym to tylko zbędny balast z którego się nie korzysta. Osobiście nigdy też nie staram się robić jakichś dużych dystansów 50-100km ma szosie wystarczy. Lubię zaliczyć jakiś wyścig XCM ale nie jest to coś powyżej dystansu mega więc forsowanie się większą ilością km jest zwyczajnie nieopłacalne. Wygadałem się chyba już a nie chce robić też zbędnego offtopu. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się