Skocz do zawartości

Lokalizator GPS - Ochrona od kradzieży


PiotrSokołowski

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam w dyskusji. Ja polecam to, chyba obecnie najlepszy GPS do rowerów elektrycznych

Najlepszy sposób na zabezpieczenie roweru! Inteligentny, lekki i niewidzialny lokalizator GPS do roweru.

link do GPS

Przetestowałem , polecam w 100 procentach

Krzysztof

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Teraz każdy średnio rozgarnięty amator cudzego roweru od razu wyrzuca wszystkie lampki, patrzy do sztycy i do główki

czy nie ma lokalizatora. Te kupne wynalazki to przerost formy nad treścią. Po za tym jak schowa rower do blaszaka czy do piwnicy nawet nie demontując lokalizatora to namierzanie jest o kant pupy rozbić. Wystarczy trochu dłużej go przechować w takich warunkach aż baterie padną . Dla mnie to fałszywe poczucie bezpieczeństwa .

Opublikowano
56 minut temu, pecio napisał:

Te kupne wynalazki to przerost formy nad treścią.

Zgadzam się w 100%. Co prawda jak złodziej nie znajdzie,to masz ostatnią znaną lokalizację,więc trzymanie w piwnicy,czy blaszaku nic mu nie da,ale tu znowu strzał w 10 ;)

Godzinę temu, pecio napisał:

Dla mnie to fałszywe poczucie bezpieczeństwa .

 

Opublikowano (edytowane)

Teoretycznie tak, ale z drugiej strony wiele zależy od samego lokalizatora, od jego rozmiarów. Bo jeżeli lokalizator jest duży, to oczywiście musi rzucić się w oczy i łatwo go zdemontować. Ale jeżeli jest w wersji mini, to uważam, ze w rowerze jest całkiem dużo miejsc w których można go dyskretnie zamontować i powinien dobrze spełniać swoją funkcją. To jest działanie prewencyjne i bardzo dobrze, że tak się właśnie dzieje. Im więcej wykrytych zostaje tego rodzaju przestępstw tym większa świadomość wśród potencjalnych złodziei negatywnych konsekwencji z tym związanych. Tutaj przykład dyskretnego i w zasadzie bezobługowego rozwiązania: https://notione.com/sklep/lokalizator-roweru-motocykla

Edytowane przez anets
Opublikowano
W dniu 7.05.2020 o 09:14, pecio napisał:

Teraz każdy średnio rozgarnięty amator cudzego roweru od razu wyrzuca wszystkie lampki, patrzy do sztycy i do główki czy nie ma lokalizatora. 

 

W dniu 7.05.2020 o 10:14, Accent_Szaj napisał:

Co prawda jak złodziej nie znajdzie,to masz ostatnią znaną lokalizację

Jedziesz w miejsce, gdzie masz ~15 min na przetrzepanie roweru pod tym kątem, wyłączasz i lecisz już do właściwej dziupli. Jako właściciel masz ostatnia znaną lokalizację roweru, czyli np. podziemny parking pod marketem/altanę na działkach/tunelik pod drogą. Do lokalizatora, jak mały by nie był, musisz mieć dostęp, bo ładować trzeba, więc nie schowasz go gdzieś, gdzie się później nie dostaniesz. Z kolei przetrzepanie typowych miejsc (główka ramy, sztyca, rura podsiodłowa) to dosłownie kilka minut i może 2 imbusy. Osobiśćie uważam, że szkoda kasy, bo to robi mniejszą robotę niż kawałek łańcucha.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...