carrera51 Opublikowano 25 Marca 2019 Opublikowano 25 Marca 2019 (edytowane) Wczoraj po treningu-lekkich podjazdach-wieczorem odczuwałem ból w tymże mięsie. Dzisiaj w zasadzie już nie. Mam takie uczucie jakbym miał tam taśmę klejącą przyklejona. Mam teraz 3 dni restu od roweru. Może to tylko za dużo km było? Często, no po prawdzie to zawsze , staram się stawać w podjazdach , bo zimno i w ten sposób trochę się rozgrzewam. Ale znowu w staniu bardziej dwugłowy powinien pracować a nie przywodziciel. A może to te moje trzymanie koła kilerom z blatem 53? Ciężko trzymać na blacie 50, ich zap....prędkość. Wybaczcie że tak rozpisuje ale staram się uwzględnić wszystkie opcje. Pierwszy raz tak mam. Naprawdę, pierwszy raz taki dziwny był to ból( no znowu nie jakiś kiler ale bolało). Może ten 3 dniowy rest da radę? Macie może jakieś sugestię? Szpagatów nie robię. Rozgrzewam się przed treningiem, a w trakcie rozpoczęcia jazdy trzymam kadencję bez jazdy na twardo. Także przed główna jazdą jestem już mokry i rozgrzany. Dziękuje z góry za podpowiedzi. Już znalazłem. Może się komuś przyda na przyszłość. Teraz czas na basen i saunę. Potem ćwiczenia. https://fizjomind.pl/2018/07/02/naciagniecie-przywodziciela-cwiczenia/ Edytowane 25 Marca 2019 przez carrera51
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się