opablo1 Opublikowano 24 Marca 2019 Opublikowano 24 Marca 2019 Panowie, kończy się sezon trenażerowy i nadszedł czas na wymianę mojego starego trenażera na coś nowego. I tu mam pytanie co wybrać: Trenażer smart typu Flux 2z pomiarem mocy? Czy może miernik mocy Inpeak + tańszy smart trenażer już bez tego pomiaru mocy? Ścigam się w BM więc katuję sprzęt mocno. Wiadomo że miernik w korbie jest przydatny cały rok ale czy zakup tańszego trenażera pozbawi mnie możliwości np wgrania pliku gpx z trasy żeby trenażer mógł mi sam ją symulować? Mam mętlik w głowie. Pozdrawiam
Juni0R0011 Opublikowano 24 Marca 2019 Opublikowano 24 Marca 2019 (edytowane) Tu decyzja należy do Ciebie, tak jak napisałeś na tańszym trenażerze nie będziesz miał takiej funkcji żeby sama regulowała Ci obciążenie, będziesz musiał robić to ręcznie, wiec nie będziesz miał opcji wgrania pliku z gpx. Wiec musisz wybrać co jest dla Ciebie lepszą opcją Kupując Inpeak'a masz pomiar w domu i w terenie. No ale nie masz regulacji My za Ciebie decyzji nie podejmiemy Najlepsza opcja dla Ciebie to Inpeak + Flux 2z No ale teraz jesteśmy na początku sezonu wiec jak na razie to chyba będzie więcej jazdy w terenie Edytowane 24 Marca 2019 przez Juni0R0011
opablo1 Opublikowano 24 Marca 2019 Autor Opublikowano 24 Marca 2019 Oczywiście że nie podejmiecie, ale może dostanę jakąś wskazówkę co będzie za a co przeciw obu rozwiązaniom. Temat trudny i nie tani niestety, więc na zakup obu gadżetów niestety nie ma opcji.
nctrns Opublikowano 24 Marca 2019 Opublikowano 24 Marca 2019 Jeśli jeździsz MTB, to moim skromnym zdaniem, lepiej zainwestować w trenażer i w domu robić strukturyzowane treningi, a w terenie jechać na puls/feel i szlifować bardziej technikę. 1
Argi Opublikowano 24 Marca 2019 Opublikowano 24 Marca 2019 (edytowane) Wszystko zależy od tego, jak planujesz angażować pieniądze w dłuższym okresie czasu. Możesz teraz kupić InPeak, a na zimę Fluxa lub coś tam. Z tym, że raczej nie ma trenażerów smart bez pomiaru mocy. Niech mnie ktoś poprawi, ale jeżeli smart to z założenia pomiar mocy posiada. Lepszy czy gorszy, ale jednak. Ja kupiłem na zimę trenażer smart, na sezon nowe koła, a na następny chyba Inpeak'a choć do końca nie wiem czy nie jest to przerost formy nad treścią :)))) Największą dla mnie wartością było chyba "wejście" w świat Zwifta. Na starym trenażerze nie zbliżałem się nawet do takiego poziomu intensywności treningu, bo wiało nudą i trudno się pobudzić. Edytowane 24 Marca 2019 przez Argi
opablo1 Opublikowano 25 Marca 2019 Autor Opublikowano 25 Marca 2019 Argi - słuszna uwaga - sam nie mam pewności czy trenażer SMART to z założenia przede wszystkim pomiar mocy w trenażerze.
beskidbike Opublikowano 26 Marca 2019 Opublikowano 26 Marca 2019 (edytowane) Oczywiście, że można mieć trenażer smart bez pomiaru mocy. Kupujesz pomiar mocy np.Inpeak do tego Tacx Flow z Decathlona i wszystko śmiga, Zwift, Trainerroad itp. Obciążenie jest sterowane przez oprogramowanie (tryb ERG) na podstawie mocy którą wskazuje miernik np.Inpeak A trenażer smart, to nie pomiar mocy tylko właśnie zdolność reakcji na sygnał z tego oprogramowania poprzez protokół FE-C Edytowane 26 Marca 2019 przez beskidbike 2
edmundo Opublikowano 26 Marca 2019 Opublikowano 26 Marca 2019 A ja zainwestowałbym raczej w miernik mocy. Pamiętajmy, że trenażer, jak drogi by nie był, będzie zawsze tylko namiastką jazdy w realu. ERG na pewno jest wygodniejszy ale na ile odwzorowuje prawdziwe warunki jazdy to trudno stwierdzić. Dzięki miernikowi mocy będziesz mógł porównać wyniki osiągane w realu i na trenażerze. Osobiście mi tego brakuje i zamierzam zakupić miernik mocy w najbliższej przyszłości. Moim zdaniem trenażery smart są przereklamowane. Rozumiałbym jeszcze gdyby ZWIFT wprowadził np. wyścigi dla samych posiadaczy trenażerów smart. Póki co niestety czegoś takiego nie ma. Kończy się to tak, że mając super hiper trenażer smart startujesz z ludźmi, którzy korzystają ze sprzętu znacznie zawyżającego wskazania mocy. Biorąc to pod uwagę dałbym sobie spokój z zakupem trenażera smart i kupił coś tańszego. Ten sprzęt pozwoli Ci przetrwać zimę i zrobić konkretny trening. 1
beskidbike Opublikowano 27 Marca 2019 Opublikowano 27 Marca 2019 (edytowane) Weź pod uwagę, że są jeszcze ludzie (np.ja) których Zwift w ogóle nie interesuje, tylko korzystają z konkretnych platform treningowych np.Trainerroad. Wybierasz konkretny trening, nie interesujesz się przełożeniem i obciążeniem, bo trenażer sam nim steruje, albo na podstawie tego jaką moc sam przekaże do aplikacji, albo poprzez inny miernik mocy który posiadamy. To jest mega wygodne. A do treningów na zewnątrz zostaje nam już sam miernik. Posiadając tylko trenażer z pomiarem mocy, po sezonie "zimowym" trzeba już trenować "na czuja", mniej uniwersalnie. Także w budżecie do 3000 zł, miernik~1500 + trenażer smart(Tacx Flow) 1000 zł + akcesoria Edytowane 27 Marca 2019 przez beskidbike 1
edmundo Opublikowano 29 Marca 2019 Opublikowano 29 Marca 2019 W dniu 27.03.2019 o 10:02, beskidbike napisał: Weź pod uwagę, że są jeszcze ludzie (np.ja) których Zwift w ogóle nie interesuje, tylko korzystają z konkretnych platform treningowych np.Trainerroad. Wybierasz konkretny trening, nie interesujesz się przełożeniem i obciążeniem, bo trenażer sam nim steruje, albo na podstawie tego jaką moc sam przekaże do aplikacji, albo poprzez inny miernik mocy który posiadamy. To jest mega wygodne. A do treningów na zewnątrz zostaje nam już sam miernik. Posiadając tylko trenażer z pomiarem mocy, po sezonie "zimowym" trzeba już trenować "na czuja", mniej uniwersalnie. Także w budżecie do 3000 zł, miernik~1500 + trenażer smart(Tacx Flow) 1000 zł + akcesoria Niezależnie od tego jakiej aplikacji używałbym do treningu wolałbym zyskać możliwość porównania treningu w realu i na trenażerze dzięki posiadaniu miernika mocy niż trenażer smart i brak miernika mocy. Oczywiście najlepiej posiadać oba rozwiązania. Ale mam wrażenie, że autor tematu rozważał zakup tylko jednego z nich. 1
daihat Opublikowano 3 Czerwca 2019 Opublikowano 3 Czerwca 2019 Zdecydowanie pomiar mocy do roweru, to z perspektywy roku trenowania na Elite Directo. Tryb ERG (automat. sterowanie obciążeniem po mocy) to jest jedynie kwestia wygody tudzież większego realizmu w Zwifcie. W trainerroad żeby nie zmieniać przełożeń (można sobie wybrać najciszej pracujące zębatki), w Zwifcie żeby musieć zmieniać przełożenia (i tak większość osób używa 50% odwzorowania nachylenia żeby się nie szarpać jak głupi z przerzutkami). Sam tryb ERG nie zwiększy jakości naszego treningu chociaż na nim możemy jechać zawsze na idealnie założonej mocy i kadencji jednocześnie, bo wiadomo przełożenia mają przeskoki, zmusza do wytrzymania obciążenia bo inaczej nie ukończymy interwału. Jest to rzeczywiście mega wygodnie -można oglądać youtuba i nie patrzeć w ogóle na ekran i dane, ale też rozleniwia i nie uczy doboru optymalnych przełożeń. Wciąż nie kupiłem miernika do jazdy na zewnątrz i zbytnio się nie spieszę bo wszystkie krótkie interwały 1-5min robię na trenażerze a długie, sweet-spoty, wytrzymałość jakoś na czuja po pulsometrze da się przeboleć. Jednak z dzisiejszej perspektywy lub gdy mi padnie directo kupuję: opcja budżetowa: Elite Novo Force 8 +miernik mocy (jeśli jeszcze nie będę mieć) opcja droższa: elite turno +miernik mocy (jeśli jeszcze nie będę mieć). Uważam, że nie potrzebuję ERG i jest to trochę gadżet, bardzo fajny, jak tempomat w samochodzie ale wolę inwestować w inne rzeczy w tym sporcie.
tadzikpl Opublikowano 3 Czerwca 2019 Opublikowano 3 Czerwca 2019 Kup pomiar mocy, a zamiast trenażera direct drive, kup rolkę z oporem magnetycznym od Elite, najlepszą, jaką dasz radę (oczywiście Nero to byłby szczyt). Doskonała jazda, w domu i z pomiarem na dworze.Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
husky1987 Opublikowano 31 Marca 2020 Opublikowano 31 Marca 2020 (edytowane) Witam. Mam taki problem/ dylemat. Trenuję Tri, w okresie zimowym jeżdżę na trenażerze z decathlonu( w tym roku to cały sezon przejeżdżę na trenażerze), ale od niedawna jeżdżę na pożyczonym elite realaxiom. Jazda na elicie podoba mi się i daje bardziej w kość niż zwykły trenażer. Mam dylemat czy zainwestować pieniądze w trenażer smart czy w miernik mocy Inpeak i jeździć na zwykłym trenażerze, lub na dworze. Proszę o radę. Z góry informuję że mam okrojone fundusze i mogę sobie pozwolić na jedną z ww rzeczy :). Co polecacie? P.S. Czy miernik mocy Inpeak można połączyć z dowolnym licznikiem co posiada bluetooth i zegarkiem garmin 920xt Edytowane 31 Marca 2020 przez husky1987
orzecho Opublikowano 31 Marca 2020 Opublikowano 31 Marca 2020 Ja kupiłem na jesieni zwykły trenazer i pomiar mocy . Jestem super zadowolony. Na zwifcie można smiagac bez problemu, na zewnątrz trening z pomiarem. Minusem takiego rozwiązania jest to że nie bedziesz miał na zwifcie symulacji podjazdów jakbyś miał trenazer smart.Pozdrawia. Wysłane z mojego Lenovo P2a42 przy użyciu Tapatalka 1 1
mareq Opublikowano 8 Kwietnia 2020 Opublikowano 8 Kwietnia 2020 W zasadzie to nie mając smart i tak masz symulację podjazdów, bo zwift przelicza prędkość. Masz większy podjazd i już na liczniku widzisz np. 30km/h a w zwifcie 6km/h . Chcesz sybciej to przyciśnij . Jedynie nie zmienia się przełożeń jak w praktyce więc na komputerek rowerowy nie ma co patrzeć. Ok, ja patrzę na puls, bo w zwifcie nie udało mi się dorzucić pulsu. Mam sparowany tylko czujnik prędkości a obciążenie trenażera ustawione na stałe tak jak program chciał przy jego dodawaniu.
marlin Opublikowano 10 Kwietnia 2020 Opublikowano 10 Kwietnia 2020 W dniu 31.03.2020 o 10:26, husky1987 napisał: Witam. Mam taki problem/ dylemat. Trenuję Tri, w okresie zimowym jeżdżę na trenażerze z decathlonu( w tym roku to cały sezon przejeżdżę na trenażerze), ale od niedawna jeżdżę na pożyczonym elite realaxiom. Jazda na elicie podoba mi się i daje bardziej w kość niż zwykły trenażer. Mam dylemat czy zainwestować pieniądze w trenażer smart czy w miernik mocy Inpeak i jeździć na zwykłym trenażerze, lub na dworze. Proszę o radę. Z góry informuję że mam okrojone fundusze i mogę sobie pozwolić na jedną z ww rzeczy :). Co polecacie? P.S. Czy miernik mocy Inpeak można połączyć z dowolnym licznikiem co posiada bluetooth i zegarkiem garmin 920xt Ja wybrałem miernik Inpeak + katuję dotychczasowy trenażer non-smart i nie żałuję Ćwiczę wg zadanego planu, z takim setupem mogę go realizować i w domu i na dworze. A zasada i tu i tu jest podobna, chcesz więcej mocy to zmieniasz przełożenie i deptasz. A co wg mnie jest bardzo ważne, miernik w rowerze pozwoli ci na dokładną kontrolę mocy podczas zawodów Tri. I nie umierać potem na biegu Inpeak działa w trybie bluetooth oraz ant+. U mnie bez problemu z Fenix5, wcześniej z Suunto Spartan. 1
husky1987 Opublikowano 22 Kwietnia 2020 Opublikowano 22 Kwietnia 2020 (edytowane) Witam, mam pytanie jaki pomiar mocy polecacie? Garmina ? assosima favero ? Lub jakiś inny oczywiście? Taki aby pasował pod zegarek Garmina. Edytowane 22 Kwietnia 2020 przez husky1987
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się