Gość Opublikowano 17 Lutego 2019 Opublikowano 17 Lutego 2019 (edytowane) Pewnie słyszeliście o budowie na Dolnym Śląsku tych tras rowerowych (singieltrak) Powstało ich 130 km przy silnej współpracy PM BIKE EXPERT brygada która stworzyła miejscówkę zwana Srebrną Górą Na Facebooku pokazały się mapy z pętlami i trasami gdzie się jeździ gdzie kończy gdzie zaczyna Trasy prawdopodobnie są jeszcze nieczynne ale wkrótce będą czynne Informacje jak wyżej pisałem Facebooku Maja pokazać się mapy papierowe, będzie dostępny pdf oraz wyczytałem że ma zostać stworzona aplikacja na smartfona Tak więc nie mogę się już doczekać Poniżej mapa którą znalazłem na Facebooku nie jest dobrej jakości ale pokazuję ogrom pracy jaki został zrobiony Generalnie mapy dostępne są w opisie na Facebooku lub poniżej Edytowane 17 Lutego 2019 przez Gość
ArekOsw Opublikowano 18 Czerwca 2019 Opublikowano 18 Czerwca 2019 Witam, ktoś był objechać te trasy ?? Jeśli tak to które polecacie najbardziej, bo wybieram się niedługo w te okolice i w dwa dni nie da rady wszystkiego objechać, a chciałbym jak najlepiej wykorzystać ten czas.
mazona Opublikowano 2 Lipca 2019 Opublikowano 2 Lipca 2019 (edytowane) W dniu 18.06.2019 o 14:23, ArekOsw napisał: Witam, ktoś był objechać te trasy ?? Jeśli tak to które polecacie najbardziej, bo wybieram się niedługo w te okolice i w dwa dni nie da rady wszystkiego objechać, a chciałbym jak najlepiej wykorzystać ten czas. Właśnie wróciłam z Międzygórza. Wraz ze znajomymi przejechaliśmy pętle: "Pod Śnieżnikiem", "Ostoję", "Rudkę" oraz fragment "Stronie Śląskie". Trzeba troszkę uważać na mapy firmy Galileos, które nie mają oznaczenia w którym kierunku powinno się jeździć. Powyższe mapy udostępnione przez kolegę wyżej zdobyliśmy w wypożyczalni rowerów* w Międzygórzu więc problem rozwiązał się i tak. Najfajniejsza była pętla "Rudka". Najporządniej zrobiona. Daje najwięcej frajdy, można troszkę poskakać, ale przy mniejszych prędkościach przez gładkie hopki delikatnie się przejeżdża, więc umiejętności riderów nie muszą być na wysokim poziomie. Do pokonania tras nie jest też potrzebna żelazna kondycja, podjazdy są o łagodnym nachyleniu, da się wszystko przejechać bez wypluwania płuc. Reszta też była bardzo przyjemna. "Ostoja" ma zakasujące utrudnienia, w formie kamiennego zjazdu lub podwójnych hopek, na które trzeba uważać przy skoku ze średnią prędkością - w drugą hopę wówczas po prostu się wpadnie. Ale zaznaczam że zapobiegawczy początkujący nie będzie miał z tym problemu jeśli nie będzie podrywał roweru do skoku, delikatnie przez to przejeżdżając. Jest też kilka mostków nad potoczkami. Z wad z pewnością jest brak podkładu pod żwirem. Trasa jest nowa, jest mało użytkowników, tak więc chwasty mają okazję do swobodnego rozrastania się. Niektóre odcinki zaskakują kępką trawy po środku. Są też miejscami wymyte przez wodę dziury, drenaż nie jest najlepiej zrobiony. Najgorzej wyglądała "Pętla pod Śnieżnikiem", która miała dużo takich niespodzianek. W jednym miejscu była rozjechana przez traktor, w innym nie była w ogóle usłana żwirową wyściółką, więc trzeba było przedostać się przez plątaninę korzeni, kamieni i chrustu. Nie mam pewności czy fragment był niedorobiony czy celowo go zostawili w formie przeszkód. Mimo wad szczerze polecam. Nie ma za dużo ludzi, można się szczerze pobawić bez ciągłych mijanek. Po trasach jeździ się bardzo przyjemnie, a każdą wadę można spokojnie zgłaszać do twórców szlaków. -------------------------------------- *(Dla zainteresowanych: wypożyczalnia posiada rowery TREK http://www.miedzygorze.com.pl/aktywnie/rowery.php. Rowery jakie wypożyczyli moi znajomi to MARLIN 6 i choć to podstawowy model MTB to dawały radę. Rowerki widać że są nowe. Jeden kolega powiedział że przerzutka w jego rowerze wymagała regulacji, drugi nie narzekał i podjechał dumnie na sam Śnieżnik.) Nocelgi: spaliśmy w http://www.wichrowe-wzgorza.pl/. Szczerze mogę polecić. Do dyspozycji jest w pełni wyposażona kuchnia z dużą ilością ław, dzięki czemu każdy miał ze spokojem miejsce do spożywania posiłków. Jedyne co nam brakowało to małego garnuszka, bo były same duże, ale to przecież wyjazd na kilka dni. Było miejsce na ognisko, w pokojach są łazienki. Wszystko czyste i zadbane, a właściciele sympatyczni. Blisko do restauracji: "dom nad wodospadem", z punktu widzenia rowerzysty do sklepu też było blisko. Ceny bardzo sympatyczne, 40 zł za noc. Miejsce idealne dla ludzi którzy lubią prostotę, nie chcą przepłacać za designerskie wyposażenie wnętrz i restaurację dostępną na miejscu. Dla nas bardzo ważne było miejsce do przechowania na noc rowerów i Pani właściciel zaoferowała nam zamykaną na noc świetlicę. Edytowane 3 Lipca 2019 przez mazona 1
giemza18 Opublikowano 1 Czerwca 2022 Opublikowano 1 Czerwca 2022 (edytowane) Powiem szczerze ze powyższy wpis zachęcił mnie na tyle, że postanowiłem odwiedzić Sudety i tamtejsze trasy typu singletrack. Spakowałem wiec plecak i wraz z dziewczyną wyruszyliśmy do kotliny kłodzkiej, aby poznać tamtejsze ścieżki rowerowe. Była to wycieczka weekendowa, co za tym idzie, nie zdołaliśmy pokonać za dużo tras, bo tylko 3, ale było warto. Dodam, że jesteśmy oboje niezbyt wprawionymi rowerzystami górskimi i może dzięki temu trasy Singletrack Glacensis aż tak nas pozytywnie zaskoczyły. Przejechaliśmy pętle Lądek, pętle Rudka i pętla Stronie Śląskie. Trasy super utrzymane nie było na nich jakiś znaczących ubytków. I zyskały chyba na popularności, bo żadnych chwastów na nich nie spotkaliśmy. Jednokierunkowe ścieżki tego typu sprawdzaj się siwienie zwłaszcza przy zjazdach, gdzie można poczuć wiatr we włosach, zjeżdżając bez większej obawy, że ktoś nam wyskoczy na drogę za drzewem . Konieczne muszę tu wspomnieć o pięknych widokach na trasie Pętla Stronie, która biegnie między innymi przez Czarną Górę. Najlepszy punkt widokowy była na przełęczy Puchaczówka i potem panoram Stronia Śląskiego przy końcówce. Pętla Lądek była bardzo łatwa do przejechania. Nie było na niej żadnych cięższych przeszkód, w przeciwieństwie do pętli Rudka gdzie odcinek zjazdowy miejscami był dla nas za trudny. Zwłaszcza dla mojej panterki, która w kilku miejscach musiał rower sprowadzić, bo obawiała się upadku. Ale takich ekstremalnych fragmentów można doliczyć się na palcach jednej rekio. Ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Przejeżdżając przez Czarną Górę, spostrzegłem tam wiele tras rowerowych i jak się później dowiedziałem, funkcjonuje tam spory Bikepark. Mam już w planach ponownie tu zawitać właśnie w tym celu. Rowerów nie mamy własnych, dlatego też byliśmy zmuszeni skorzystać z usług jakiejś wypożyczalni rowerów. Szukając wiarygodnej wypożyczalni, trafiliśmy w gogle na wypożyczalnie rowerów i nart biegowych Bikeski http://www.bikeski.pl/ i to był strzał w dziesiątkę. Pan, który nam wypożyczał rowery elektryczne, które swoją drogą miesimy okazje pierwszy raz przetestować, pomógł nam w doborze tras. Pan zaproponował nam nowiutkie fulle Marki Kross, a model to chyba Soil Boost 2.0. Doskonale się nimi jechało! Co więcej, nie mieliśmy jeszcze zarezerwowanych noclegów i Pan zaproponował nam noclegi w swoim pensjonacie który znajduje tuż obok wypożyczalni rowerów. Mieliśmy przestronny pokój z łazienką i aneksem kuchennym w naprawdę dobrej cenie. Kolejnym plusem był fakt zniżki na rowery w zawiązku z nocowaniem w pensjonacie http://www.uireny.pl/ Ale to nie wszystko. Pensjonat jak i wypożyczalnia są zlokalizowane w Stroniu Ślakiem bezpośrednio na trasie Pętli Stronie. Obiecaliśmy polecić i wypożyczalnie i pensjonat dlatego tez z czystym sumieniem polecamy te firmy wszystkim forumowiczom. Jest to miejsce beż wątpliwości przyjazne rowerzystom. Polecamy również trasy rowerowe gminy Stronie Śląskie, bo naprawdę są warte uwagi. Poniżej kilka fotek z naszego przejazdu. Edytowane 1 Czerwca 2022 przez giemza18
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się