Skocz do zawartości

Jamis Renegade Expat


Badyl

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Z góry przepraszam za powielenie tematu, który zapewne przewijał się wielokrotnie. Obecnie jeżdżę na Giant Roam 1 2019 - rower całkiem spoko, głównie codzienne dojazdy do pracy i czasem jakieś 20 - 40 km w weekend. Wciąga mnie jednak coraz bardziej i myślę że to właśnie za sprawą Gianta kupionego w zeszłym roku :) Mieszkam w UK i kupiłem go w programie "Cycle to work" (dogodne raty bez podatku, czemu nie?). W każdym razie rowerek spłacę w czerwcu tego roku i już ostrze sobie zęby na następny. Myślałem o szosie, kierownica baranek, bardziej aerodynamiczna sylwetka... jednak szosa jak na razie to chyba jeszcze nie moje fizyczne możliwości. Dlatego bardzo spodobała mi się opcja gravela - czasem zdarza mi się zjechać z asfaltu, poszwendać się trochę po terenie. Rozglądałem się trochę w sieci i znalazłem to: https://www.evanscycles.com/jamis-renegade-expat-2019-adventure-road-bike-EV339169 Rower podoba mi się niesamowicie, niestety specyfikacja wiele mi nie mówi, oprócz karbonowego widelca, przerzutek Tiagry i mechanicznych tarczówek (chciałbym spróbować mechanicznych, w Roamie mam hydraulikę). Bardzo Was proszę o zerknięcie na rower, wyrażenie opinii, ewentualnie polecenie czegoś innego.

Opublikowano (edytowane)

1. Tak naprawdę pod kątem możliwości to bardzo podobny rower do Twojego Gianta. Jestem przekonany, że jeśli go kupisz, to za rok zostanie tylko 1 - Giant lub Jamis. Będzie to zależało od tego, czy spodoba Ci się baranek (kierownica szosowa), sztywny widelec i nieco wyższa prędkość. Z tego powodu kupienie aż tak podobnego roweru może być złym pomysłem, chyba że liczysz się ze scenariuszem pozbycia się jednego z nich. Typowa szosówka to byłoby już coś innego.

2. W żadnym jednak wypadku nie zniechęcam do graveli, uważam że to rowery idealne :) Sam jeżdżę na Fuji Jari 1.3 2018 i nie zamieniłbym go na inny typ roweru (natomiast rozważam za jakiś czas zakup MTB jako kolejny rower - tu już będzie różnica).

3. Ten Jamis to bardzo fajna maszyna, rozważałem kupienie go rok temu. Ma dobre recenzje, komponenty wystarczające dla amatora. Natomiast zwróć uwagę na to, że rama jest ze stali. Oznacza to wyższą wagę, ale też nieco większy komfort niż aluminium (stal tłumi drgania). W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że gravele dzielą się na te bardziej sportowe (Jari 1.x, Diverge) i te wyprawowe (Sequoia, AWOL, Author Ronin). Ten Jamis byłby pewnie pomiędzy, ale bliżej wyprawowych (przez stal).

Edytowane przez RadS
  • Lubię to! 1
Opublikowano

1. Gianta, jeśli kupię następny rower - planuję oddać synowi. Bardzo go polubiłem i jego "wszechstronność". Wjedziesz niemalże wszędzie, pociśniesz po asfalcie też ładnie. Nawet na fabrycznej oponie można pojeździć po terenie, a jakby mu tak wstawić coś grubszego, będzie prawie góral - w sam raz dla chłopaka :) Nie ukrywam, że nigdy jeszcze nie jeździłem na kierownicy "baranek" i im dłużej jeżdżę rowerem, tym chętniej bym tego spróbował. Szosy obawiam się trochę m.in. ze względu na jakość dróg asfaltowych, tutaj  jest mnóstwo wybojów, dziur itp. szczególnie na pobocznych. Choć z drugiej strony widzę mnóstwo ludzi na szosówkach... Sprawa naprawdę do rozważenia! :)

2. MTB - chyba nie potrzebuję, nie aż taki ze mnie wyczynowiec, zresztą - to co napisałem w punkcie wyżej o oponach do Roama. Chyba dlatego tak mnie ciągnie znowu w stronę czegoś w miarę uniwersalnego.

3. O stali nawet nie doczytałem... :) Aczkolwiek nie uważam tego za wadę - chyba nawet wraca powoli moda na stal (?) Za gówniarza jeździło się na stalowym "Uralu" i jakoś szło ;) Dzięki za propozycje innych maszyn - obejrzę, rozważę...

4,. Kurde, może jednak rzeczywiście szosówka? Jak się zarażać to na całego...

Opublikowano

Wcześniej jeździłem na crossie (coś jak Twój) i przesiadka na baranka to było coś wspaniałego. Koniec z bólem rąk, bardziej aerodynamiczna pozycja, fajnie wygląda (serio, to też ważne :P ). Na 200km jest bardziej komfortowo, niż na 60 na crossie. Dziurawym asfaltem w przypadku gravela praktycznie w ogóle nie musisz się przejmować. Na maratonie w zeszłym roku był taki jeden odcinek "dziura na dziurze" łatane po 100 razy i ludzie na zwykłych szosach trochę niepewnie po nim jechali, lawirując między dziurami na całą szerokość jezdni. A ja na gravelu tylko trochę pewniej złapałem kierownicę i jazda :D

 

Z tym MTB to chodziło mi o różnicę w stosunku do posiadanego już roweru. W dużym uproszczeniu spektrum rowerów wygląda tak:

MTB (różne rodzaje, które dałoby się jeszcze rozpisać) <> Crossy <> Gravele i przełajówki <> Szosy endurance <> Szosy wyścigowe <> Time trial

Dlatego dla mnie kupno np. wygodnej szosy byłoby bez sensu, bo mam już gravela i jestem z niego zadowolony.

 

Co do stali, to przy ramie masz napisane "chromoly Reynolds" - chromoly to stal Cr-Mo, Reynolds to znana (najlepsza?) firma robiąca stalowe rurki do ram. Stal faktycznie trochę wraca i moim zdaniem jak jeździsz rekreacyjnie lub ścigasz się z własnym cieniem, to możesz wybrać jakikolwiek materiał ramy. Aczkolwiek zazwyczaj stalowe gravele ważą koło 12kg, podczas gdy aluminiowe 10kg.

 

Te wymienione przeze mnie modele to tylko przykłady, nie podawałem ich jako konkretne alternatywy dla Ciebie. Chociaż oczywiście nie zaszkodzi rozejrzeć się :)

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

tak jak poprzednicy wszystko zależy od tego jak i gdzie jeździsz. Stal to wygodny materiał, do tego wygodna geometria. Jak na crosie robiłeś w weekend 20-40 nie zdziwię się jak te widełka znacząco wzrosną 😃

  Do tego grawela jak wyraźnie pisze możesz wpakować nawet oponę o grubości 47mm ! a z takim kapciem nie będzie problemu przejedziesz w każdym terenie 

  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...