Andrzej Sawicki Opublikowano 28 Września 2017 Autor Opublikowano 28 Września 2017 No i odebrany, pojeżdżone. Na razie przejechałem się łatwą (dla MTB) trasą przez las i stwierdzam, że założenie kasety 11-34 było dobrym pomysłem. Jest tam jeden podjazd, gdzie przełożenie 36x34 było akurat. Jedna linka do ogarnięcia, bo stuka. Mostek na plus, jakiś błotnik i będzie gotowe. Pedały na zdjęciu są tymczasowe -- dali za darmo na dojazd (w komplecie TCX ich nie ma).
Gość Opublikowano 28 Września 2017 Opublikowano 28 Września 2017 Zastanow sie nad tymi błotnikami. Oszpeca rower, zwiększa wage i nie bedziesz PRO
Nemrod Opublikowano 28 Września 2017 Opublikowano 28 Września 2017 Fajna maszynka. Co do błotników to zależy takie Crud MK3 prezentują się nawet całkiem, całkiem: 1
Gość Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 (edytowane) Nie, nie, nie i jeszcze raz nie !! Przełajowa maszyna z błotnikami ? Przecież to wypacza idee kolarstwa przełajowego. Napis cyclocross w tym przypadku wywoływać będzie tylko śmiech i pogardę. To tak jakbyś kupił sobie wyścigowy samochód typowy do ścigania ale zamontował sobie gaz bo dużo pali i bagażnik na dach do przewożenia roweru BTW. Fajny rower. .. ale bez błotników ale dobrze że chociaż nóżki nie ma Edytowane 29 Września 2017 przez Gość
Antyszprycha Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 Też nie jestem zwolennikiem błotników (no może na błocko do MTB aby nie ochlapać goleni amora ale to już taki mini mini). Ostatnio oglądając kanał Vege Reggae też się zdziwiłem jak w jego gravelu Giant Anyroad zoabczyłem błotniki.
Andrzej Sawicki Opublikowano 29 Września 2017 Autor Opublikowano 29 Września 2017 Nie lubię jeść błota, a i dupa ma być sucha. Z przodu idzie SKS S-Board, z tyłu Racefender Pixel Rear. Zabierz swoje ideolo na wyścigi. 1
Gość Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 4 minuty temu, Andrzej Sawicki napisał: Nie lubię jeść błota, a i dupa ma być sucha. Z przodu idzie SKS S-Board, z tyłu Racefender Pixel Rear. Zabierz swoje ideolo na wyścigi. Kupujesz rower dedykowany do jazdy w lekkim terenie, rower ewidentnie sportowy, właśnie do uprawiania sportu nie do turystyki, a zakładasz błotniki aby się nie pobrudzić ? Było by to zrozumiałe gdybyś kupił Crossa, Trekinga ale nie przełaja/gravela. Będziesz wyglądać komicznie i tak też będziesz odbierany przez kolarzy... ale jeśli ma Ci to sprawiać większą radość z jazdy to OK Dla mnie i podejrzewam dla większości przełajowców, gravelowców to profanacja.
Andrzej Sawicki Opublikowano 29 Września 2017 Autor Opublikowano 29 Września 2017 To tylko Twój problem, co inni robią ze swoimi zabawkami. Może kiedyś zrozumiesz. 1
Gość Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 Ale jaki problem, piszesz na forum więc licz się z krytycznymi uwagami jeśli robisz coś co odbiega od pięknego ideału kolarstwa przełajowego a wręcz go wypacza. Twój rower, Twoja wizja, Twoje pieniądze inwestuj i kręć km tak aby sprawiało Ci to największą radość. Po co ta spinka i złośliwości, nie rozumiem.
Nemrod Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 Większość graveli ma mocowania na błotniki i bagażnik...
Gość Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 7 minut temu, Nemrod napisał: Większość graveli ma mocowania na błotniki i bagażnik... W Ramach przełajowych też czasami się spotyka takie rozwiązania. Producenci zatem przewidują możliwość montowania bagażników i błotników i bardzo dobrze. Dlatego rowery te są jeszcze bardziej uniwersalne, a użytkownicy tacy jak Andrzej mogą dostosować je pod swoje wizje i potrzeby. Jednak wtedy cały rower traci swój unikatowy image, klimat i sportowy charakter. W przypadku rowerów typu gravel, bagażnik często jest spotykany, bo ludzie wraz z sakwami przemierzają długie KM w terenie na wyprawach turystyczno krajobrazowych. I tutaj zawsze mnie zastanawia czy dla takich osób nie lepszym rozwiązaniem byłby rower typu Cross czy Treking. Sporo wygodniej by mieli, a z sakwami o jakiejś szybkiej jeździe i tak można zapomnieć więc jeden z podstawowych atutów roweru Gravelowego i tak odpada.
Nemrod Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 Aero i tak w terenie czy nawet na leśnych ścieżkach ma marginalne znaczenie. W gravelach baranek jest montowany dla wygody i mnogości chwytów. Ja w szosie ani w przełaju nie mam błotników ale uważam, że to niekiedy naprawdę dobre rozwiązanie ( szczególnie gdy jedzie się w grupie...).
Gość Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 (edytowane) No tak, ale to błoto na twarzy we włosach to właśnie CYCLOCROSS ! Za to kochamy ten rodzaj kolarstwa : ) Edytowane 29 Września 2017 przez Gość
Yan Opublikowano 29 Września 2017 Opublikowano 29 Września 2017 Przełąjówka to nadal jest rower. Czy ktoś go używa do ścigania czy zakładania błotnika to jego sprawa. Przystosowywanie roweru pod swoje wymagania to jedynie zaprzecza zamysłowi producenta a nie zaprzeczanie jakiejkolwiek idei. Nie rozumie wmuszania swoich poglądów i przekonywanie że przy codziennej jeździe uwalenie się błotem jest przyjemne. PS Z tego co mi wiadomo to Gravel raczej służy do turystyki więc zalecał bym założenie błotników.
arrecky Opublikowano 3 Października 2017 Opublikowano 3 Października 2017 a ja dodam tylko, ze geometria ramy w przelajowym jest podobna do roweru wyscigowego i z komfortem nie ma nic wspolnego. wiec jezeli chcemy jezdzic po lasach w ciezkich warunkach i na wieksze dystanse to gravel jest do tego duzo lepszy. jeszcze jedna opcja to rower endurance z oponami do gravelu lub cyclocrossu
GrochowaMTB Opublikowano 4 Października 2017 Opublikowano 4 Października 2017 Panowie Panowie! Po co te napinki. Owszem, błotniki szpecą rower. Ja na razie nie zakładam ich. Ale ja często jeżdżę z dużą torbą pod siodłową, która chroni plecy i tyłek przed woda i błotem a z przedniego koła na szczęście nic nie chlapie przy mojej oponie. Jak się jedzie gdzieś w dalszą trasę z zamiarem zwiedzania to niestety pryskające błoto i woda na plecy to utrapienie. I prawdę mówiąc myślę nad jakimś estetycznym rozwiązaniem do mojego gravela. Pewnie będę je zakładał sporadycznie, ale zakładam, że mogą mi się czasami przydać. To zakup jednak gdzieś na przyszłość. 1
emcinek Opublikowano 5 Października 2017 Opublikowano 5 Października 2017 (edytowane) Ja bym się dołączył do tematu. Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł, żeby złożyć sobie rower taki jaki w temacie: - Rama: Accent Furious (chyba rozmiar "L" - 56cm) - około 1500zł - Koła: jakiś standard bez szaleństwa na tarcze (piasty na przykład novatec d041/d042 - 250zł, obręcze - 150zł, szprychy 130zł) - razem manipulując trochę komponentami w okolicy 600-650zł - Osprzęt: myślałem o secie SRAM Apex 1 hydraulic - około 2600zł (tylko nie wiem gdzie to dostać), albo SRAM rival 1 hydraulic - około 3100zł (tutaj o dwie sprawy chciałbym się zapytać, ale to może na końcu) Do tego momentu koszt roweru to w zależności od osprzętu, to: 4800zł, albo 5300zł, do czego trzeba doliczyć jeszcze formalne, ale nie mniej ważne tarcze hamulcowe, opony, sztyca, siodełko, mostek, kierownica, owijka, zacisk sztycy, pancerze + końcówki pancerzy (linki chyba są w zestawie), co nie szalejąc z wydatkami (ale też nie biorąc byle czego) powinno się zamknąć w 900zł, czyli cena końcowa to w zależności 5700-6200zł. To co budzi moje wątpliwości, to poza rozmiarem ramy (na 180cm wzrostu chyba ta L jest najlepsza), to sam osprzęt, a mianowicie dwa punkty: po pierwsze, czy w takim rowerze napęd 1x11 ma sens? (do tej pory jeździłem na 2x9, ale w zasadzie nigdy nie używałem mniejszej tarczy w korbie 46/34. Jeżdżę głównie po płaskim, chociaż niekoniecznie są to ulice, czy drogi rowerowe) jeżeli punkt pierwszy jest pozytywny, to SRAM sprzedaje korby z blatami 42 zęby, albo 50 zębów i tutaj leżę. Zerkając na kalkulator kadencji http://www.bikecalc.com/speed_at_cadence) ta 42 bardziej by mi pasowała, ale po doświadczeniach z blatem 46 mam mieszane uczucia, czy to wystarczy. Edytowane 5 Października 2017 przez emcinek
hanus Opublikowano 5 Października 2017 Opublikowano 5 Października 2017 Niezła burza O, a tutaj dorzucę do pieca... Mój wojownik w secie "dojazd do pracy" Czy w tym wypadku błotnik w cx dozwolony? Hmm...
Andrzej Sawicki Opublikowano 6 Października 2017 Autor Opublikowano 6 Października 2017 (edytowane) @emcinek Dochodzisz do 6000, a nadal nie masz sztywnych osi, oszczędzasz na kołach i nie dostajesz gwarancji. To dlatego uznałem, że nie warto. Zbliżyłeś się do ceny polskiego NS Bikes RAG+ oraz Cube Cross Race Pro. 1x z tarczą 42 wystarczy w zupełności, bo raczej nie będziesz się ścigał na szosie tym rowerem. Do tego są wylajtowane rowery z cienkimi oponami. Edytowane 6 Października 2017 przez Andrzej Sawicki
skraburski Opublikowano 6 Października 2017 Opublikowano 6 Października 2017 Inna opcja cx-one pro disc i masz srama rivala 1x11, hydrauliczne hamulce i miescisz sie w 6k. Jedyny minus to brak sztywne osi z tylu, mi to osobiscie bardzo nie przeszkadza bo w moim goralu tez nie mam i nie odczuwam tego a jezdze po duzo ostrzejszym terenie niz bym kiedykolwiek pojechal na CX. No ale spece od marketingu wciskaja wszystkim, ze bez dwoch sztywnych osi sie nie da jezdzic.
Andrzej Sawicki Opublikowano 6 Października 2017 Autor Opublikowano 6 Października 2017 Są znane problemy z wyszarpywaniem osi z szybkozamykaczy przy używaniu hamulców tarczowych. Jeśli możesz mieć sztywne osie bez dopłacania, to nie ma się co zastanawiać. Nie mówimy tutaj nawet o droższym rowerze, tylko wprost lepszym w tej samej cenie.
skraburski Opublikowano 6 Października 2017 Opublikowano 6 Października 2017 To ciekawe, nigdy o tym nie slyszalem, moglbys podac jakies przyklady? Pewnie na poziomie zawodczniczym czy pro jets to odczuwalne. Ja mam mtb hardtaila santa cruza chameleon z 2008 roku i nie mam w nim sztywnych osi, jezdze dosc ostro i nigdy nic mi sie nie wyrwalo czy wskoczylo. Dlugo nawet w widelcu mialem szybkozamykacz i tez nic sie z tego tytulu nie dzialo.bylo ok. Nie zrozum mnie, nie jestem wrogiem sztywnym osi, uwazam ze sa dobre i sam bym je chetnie mial. Ale nie uwazam, zeby bylo to cos co dyskwalifikuje rower, tym bardziej jesli to ma byc czyjsc pierwszy rower CX. Zawsze mozna kupic cos tanszego i przesiasc sie pozniej na wyzsza polke. Zreszta modeli z dwiema sztywnymi osiami do 6k nie ma tak duzo.
Gość Opublikowano 6 Października 2017 Opublikowano 6 Października 2017 (edytowane) 12 minut temu, skraburski napisał: Nie zrozum mnie, nie jestem wrogiem sztywnym osi, uwazam ze sa dobre i sam bym je chetnie mial. Ale nie uwazam, zeby bylo to cos co dyskwalifikuje rower, tym bardziej jesli to ma byc czyjsc pierwszy rower CX. Zawsze mozna kupic cos tanszego i przesiasc sie pozniej na wyzsza polke. Śmigam na przełajówce CX-One już dwa lata, zbliżam się do 10 000 przejechanych km i jeździ się wybornie (!!!), a nie posiadam sztywnych osi. Dlatego warto się zastanowić czy aby na pewno warto dokładać kasę lub po prostu celować w rower ze sztywnymi ośkami skoro na tańszym rozwiązaniu można się fantastycznie bawić Edytowane 6 Października 2017 przez Gość
Andrzej Sawicki Opublikowano 6 Października 2017 Autor Opublikowano 6 Października 2017 (edytowane) Ja jestem wrogiem kupowania jawnie gorszego produktu. Powtarzam, mówimy o tej samej cenie co samodzielnie składany rower, a nie o wydumanej dopłacie. https://www.google.pl/search?q=quick+release+disk+brake+recall&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&dcr=0&ei=YDfXWauWKLDi8AeYnpTIDQ Edytowane 6 Października 2017 przez Andrzej Sawicki
Puncu Opublikowano 6 Października 2017 Opublikowano 6 Października 2017 Ja miałem przypadek wyrwania koła z haków tylnego koła. To nie jest mit 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się