Csaga Opublikowano 24 Października 2018 Opublikowano 24 Października 2018 Witam, Wiem że wiele osób bawi się w modowanie lampek, zmienianie szkiełek itp. sam kupiłem modyfikowanego convoy'a. Natomiast bawił się ktoś w zmienianie zasilania w lampkach? Podoba mi się w latarkach że moge mieć np. dwa ogniwa i wymienić w kilka sekund rozładowane i jechać dalej. W tylnych lampach ładowanych przez usb stawia się na kompaktowość i o ile na dojazdy do pracy w zupełności wystarczają o tyle na świecenie z odpowiednią mocą powyżej 3-4h małe akumulatorki nie dają sobie rady. Pomijając temat oczywistych lampek na baterie - czy ktoś przerabiał swoje lamki np. na zewnętrze aku? Temat chodzi za mną od dłuższego czasu, a teraz padł mi prawdopodobnie akumulator w moim proxie więc można by sie było pobawić
Kruk Opublikowano 31 Października 2018 Opublikowano 31 Października 2018 Jeśli chodzi o jakaś wymianę akumulatorków najważniejsze to aby miał identyczną albo bardzo podobne napięcie, pojemność mogą mieć większą jak kto chce. Jeśli byś chciał podłączyć coś zewnętrznego to też wracamy do napięcia. Jak zasilanie lampki masz np.3,7v to jak dasz 3,8v to nic się raczej nie powinno stać, dasz za dużo spalisz układ lub lampkę.Gorzej jak chcesz np. z dużego zasilania dać do małej lampki, to już jakaś prostownicza płytka by się przydała. Napisz co konkretnie masz za sprzęt i co chcesz z nim zrobić :). 1
elmapeto Opublikowano 4 Stycznia 2019 Opublikowano 4 Stycznia 2019 (edytowane) Ja do mojego proxa aero,który ma mały akumulator,bo nie świeci dłużej niż godzina na full podpinam power bank bezpośrednio i wystarcza na dłuższe wyjazdy. Edytowane 4 Stycznia 2019 przez elmapeto
zero Opublikowano 5 Stycznia 2019 Opublikowano 5 Stycznia 2019 Myślę nad tym, tyle że mam dwa rowery, jedną ładowarkę - kilkudniowe trasy w tym całonocne. Żonglowanie bateriami to kłopot i czas, a lampki od otwierania szybko się zużywają. Z kolei przeróbka "zwykłych" lampek to wyprowadzanie kabli, a to = zalanie. Jest sporo lampek podpinanych pod PB/USB, moim zdaniem to jest jedyny trop. Kable i miejsce trzymania zasilania jest do ogarnięcia, lampki też można przerobic, ale jest tyle gotowych, że chyba nie ma co kombinować. 2
Kruk Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Najprostszym może nie najtańszym ale skutecznym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest kupno kilka kompletów lampek tego samego producenta tego samego modelu, wtedy masz problem z głowy 1
zero Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 O i to jest opcja której nie brałem pod uwagę. Problematyczne jest głównie przekładanie baterii/Aku, a potem ich ładowanie. Niestety dodatkowe lampki zajmą więcej miejsca i wagi a Aku i tak trzeba będzie ładować. Jeszcze więcej szpeju do wożenia + przekładanie, choć trochę mniej upierdliwe to jednak. Myślę o dużym Aku na stałe, w ramie, lub "gdzieś", które zasili lampki i inne precjoza, tylko ładowanie tego w trasie...
Kruk Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Jeśli nie kupić takich samych lampek to najlepiej kupić piastę z dynamem o taką: Potem prostownik do ładowania z dynama na usb: Potem bardzo pojemny powerbank z wieloma wyjściami USB: https://allegro.pl/oferta/power-bank-xiaomi-20000-mah-v2-0-qc-3-0-etui-k03-7623335122 Xiaomi są baaardzo dobre, używam 3 od lat i są bardzo mocne. W taki sposób masz problem z bani. 1
zero Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 "Takie" dynamo i przetwornica mnie nie przekonuje, to się nie spina - królowej nie oszukasz Czasem myślę nad dynamem, ale wydajniejszym, mniejszym, lzejszym "podłączanym" tylko na zjazdach, gotowca brak. Jeśli ktoś jeździ tylko z fonem to może, ale jeśli (jak ja) jeździ z zabawkami, a do tego, w większości z niewielka prędkością, to dynamo nie ma sensu. PB testujmy, od lata, coś tam wymodzilem, ale wymaga doinwestowania, na razie efekty poniżej oczekiwań.
Kruk Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Może pokażesz kiedy co tam wymiodziłeś?
zero Opublikowano 6 Stycznia 2019 Opublikowano 6 Stycznia 2019 Nie chcę koledze tematu zaśmiecać, jakby co to przepraszam, w sumie to trochę pasuje, jak nie to proszę czujną administrację o podzieleni/wywalenie. A więc... Zainspirowany między innymi tym co napisał kolega Miszel w tym wątku: https://forum.szajbajk.pl/topic/487-powerbank-który-jest-godny-uwagi/?page=2&tab=comments#comment-88210 Nabyłem dwa "banki" uniwersalne i wsadziłem do nich stare ogniwa - miałem z padniętych kompów. Te ogniwa oczywiście trzeba wymienić na nowe, ale... Nie tu jest myk. Przerobiłem bank tak, by można było ładować każde ogniwo osobno i zrobiłem do tego dedykowaną ładowarkę, która ładuje całość na raz. W teorii miało być szybko i na długo, Niestety szału nie ma - z mojej winy, za słabe układy ładowania. Co nie zmienia faktu że uważałem ten "patent" za godny uwagi, z wielu względów. Dla mnie posiadał pożądane cechy, których nie miały gotowe rozwiazania. Zamierzam do projektu wrócić, przed sezonem, może. P.s. xiaomi właśnie rozpoczęła sprzedaż PB 3 są tanie i mają szybkie ładowanie, możliwe że mój projekt nie wypali.
Csaga Opublikowano 7 Stycznia 2019 Autor Opublikowano 7 Stycznia 2019 Generalnie tematem zacząłem się interesować kiedy kupiłem Convoy'a S2 - modyfikowaną. Przód wiadomo ma oświetlać i tu aku starcza na kilka godzin, ale na niskim trybie starcza na dużo dłużej - jeśli nie trafi sie na jakieś lewe ogniwo ;). Na krótką trase czy na 24H w czerwcu czy lipcu styknie, ale jak tylko noc czy wyjazd się wydłuży(lub kiepska pogoda zmusi do dłuższej pracy lampek), albo jedzie sie na kilka dni to fajnie było by uprościć oświetlenie, zwiększając jego skuteczność, bezawaryjność i uniwersalność. Wskaźników poziomu baterii próżno szukać, a czasami też są jakieś awarie lampek więc chciałbym mieć przód i tył z możliwością pracy na tych samych aku, ew. na kablu z powerbankiem. Zamienne ogniwa to co najmniej jedna ładowarka mniej Ale wtyki usb raczej nie będą lubiły się z wodą, dlatego wolałbym dać kabel na stałe uszczelniając np. silikonem i minimalizując tym samym ryzyko przerwania ładowania, z powodu wypadnięcia wtyczki z gniazda. Zestaw potrzebuję do szosy, która ma sztywne osie i tarcze, więc prądnica w piaście na dzień dzisiejszy odpada.
zero Opublikowano 7 Stycznia 2019 Opublikowano 7 Stycznia 2019 (edytowane) Wszystko zależy od zapotrzebowania, "elektrownie" trzeba dobierać do stylu/sposobu jazdy - b. długi temat, ilu cyklistów tyle opinii. Jeśli ktoś co dwa, trzy dni nocuje z "gniazdkiem" to można zwiększyć ilość ogniw/baterii i da się. Wskaźnik można kupić za grosze jest tego masa dla modelarzy, są małe i lekkie. PB mają orientacyjne wskaźnik. Wtyki USB można chować. Na foto mój pierwszy PB na 18650 z chowanym gniazdkiem - zrobiony z pojemnika po lekach. Mam jeszcze super patent na zabezpieczenie złączy USB: strzykawka - znajdę to wrzucę. Tymczasem znalazłem foto moich PB opisanych wyżej. Zakładałem odładowywanie na postojach typu knajpa/obiad/zwiedzanie 1,5h = >> 50% pojemności co starczy na dwa dni. P.s. Moje Convoy'e S2+, z modem i kolimatorem, przy max. mocy świecą nieco ponad godzine - fakt stare ogniwa, ale i tak latareczki generalnie odradzam. Na mini za mało, na maxa oświetlania cały las, aż głupio jechać no i szybko aku pada. Edytowane 7 Stycznia 2019 przez zero
Csaga Opublikowano 8 Stycznia 2019 Autor Opublikowano 8 Stycznia 2019 Jak dla mnie to tryb 50% to świat i ludzie, z reguły jeżdżę na słabszym i aku starcza mi średnio na jakieś 4-5 godzin. Plus za to że jest opcja sprawdzenia, ile jeszcze zostało do rozładowania. Co do tylnej lampki to raczej temat wygląda gorzej, ale skoro mówisz że można coś takiego za grosze ogarnąć to dobrze wiedzieć.Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka
Csaga Opublikowano 14 Stycznia 2019 Autor Opublikowano 14 Stycznia 2019 Parę dni temu nadziałem się na oświetlenie indukcyjne firmy Reelight, która ma nawet dość szeroki wybór tego typu lampek. Niektóre wyglądają na całkiem sensowne. Dopiero orientuje się w temacie, ale jeśli zdało by to egzamin to akumulatorki zostały by awaryjnie na gorsze warunki na drodze. Wysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka
jadenarowerze.pl Opublikowano 28 Stycznia 2019 Opublikowano 28 Stycznia 2019 Co do przerabiania akumulatorów do lampek. Na YouTube jest mnóstwo ciekawych poradników jak wykorzystać stare ogniwa LiIOn 18650 (można je pozyskać z wyeksploatowanych baterii laptopowych) i zbudować sobie nowe pakiety wg. uznania. Do swojego wyeksploatowanego chińskiego "Solarstorma X2" dorobiłem kpl. akumulatorów które w mroźne dni starczają mi na ok 6 godzin jazdy w trybie maksymalnego ciągłego światła. To dużo więcej niż oferował oryginał. Cała inwestycja kosztowała mnie ok 6 zł. Polecam obejrzeć poradniki. 1
zero Opublikowano 30 Stycznia 2019 Opublikowano 30 Stycznia 2019 W dniu 28.01.2019 o 05:57, jadenarowerze.pl napisał: stare ogniwa LiIOn 18650 (można je pozyskać z wyeksploatowanych baterii laptopowych) i zbudować... Tak zrobiłem i odradzam. Chyba że ktoś lubi majsterkować, ma zabawki i robi to hobbistycznie. Problem w tym że ogniwa w kompach mają przeważnie nominalnie małe pojemności np. 2200mAh, a jeśli są "stare" to ich pojemność spada. Kolejny kłopot to samorozładowanie pakietu zrobionego z nieidentycznych ogniw. W starej baterii od kompa jedno lub dwa ogniwa będą padnięte, a pozostałe będą "różne". Można dobrać ogniwa żeby do siebie pasowały, ale potrzeba do tego kilku baterii /wielu ogniw/ i sprzętu do pomiarów - miernik pojemności lub dobra/droga ładowarka z pomiarem. P.s. 6 godzin na max to dużo, z ilu ogniw ten pakiet - ile wazy? Może jakieś foto?
jadenarowerze.pl Opublikowano 30 Stycznia 2019 Opublikowano 30 Stycznia 2019 Pakiet składa się z 6 ogniw; nie pamiętam jakiej są pojemności, niemniej w moich bateriach były markowe aku Samsunga. Do zrobienia nowego zestawu użyłem identycznych ogniw (ta sama marka, te same pojemności), których napięcie po "rozłupaniu" baterii laptopowej, która leżakowała przez kilka m-cy, wynosiło ponad 3V. Bazowałem wyłącznie na wiedzy z YouTube'a a jedyny miernik jakiego używałem to zwykły multimetr. Wszystko się udało, a całość hula znakomicie. Jutro postaram się wrzucić foto, ale niewiele na nim widać, bo całość okleiłem izolacją. Zresztą walory estetyczne pakietu nie są zbyt wysokich lotów 😅
zero Opublikowano 30 Stycznia 2019 Opublikowano 30 Stycznia 2019 Kilka miesięcy lażakowania oznacza nowe, nieużywane ogniwa. Moje miały kilka lat, zazwyczaj bateria poda po takim czasie, a z ogniwami jest jak pisałem. Nominalnie są oczywiście takie same, ale fizycznie się różnią.
jadenarowerze.pl Opublikowano 30 Stycznia 2019 Opublikowano 30 Stycznia 2019 Kilka miesięcy leżakowania od chwili zdemontowania z lapka z powodu niewydolności akumulatora. Czyli pakiet zrobiłem z kilkuletniej wyeksploatowanej baterii Wysłane z telefonu
kaido2 Opublikowano 31 Stycznia 2019 Opublikowano 31 Stycznia 2019 23 godziny temu, zero napisał: ma zabawki Nie potrzeba zabawek, wystarczy multimetr i podstawowe wiadomości nt elektroniki, akumulatorów. 23 godziny temu, zero napisał: a jeśli są "stare" to ich pojemność spada. Ujął bym to tak wyeksploatowane, albo po prostu g..ne (chemia). 23 godziny temu, zero napisał: W starej baterii od kompa jedno lub dwa ogniwa będą padnięte, a pozostałe będą "różne" Ponieważ w 90% w bateriach laptopowych stosuje się ogniwa z zabezpieczeniem to bardzo często 0V na ogniwa świadczy o tym iż zadziałała membrana, ale np w powerbankach( co jest karygodne) spotykałem ogniwa przemysłowe które stosuje się w bateriach z zewnętrznym zabezpieczeniem w sterowniku. Uszkodzone przemysłowe będą miały typowe zwarcie (powstałe np z udarowego przeciążenia) i łatwo to jest rozpoznać, natomiast w 90% ogniwa bedące w pakiecie z uszkodzonym majacym 0V da się odratować. 23 godziny temu, zero napisał: Kolejny kłopot to samorozładowanie pakietu zrobionego z nieidentycznych ogniw Samorozładowanie i nie jest jakieś tam gwałtowne, a powiedzmy kilka mV na tydzień świadczy o zwiększonej rezystancji wewnętrznej, spowodowanej wyekploatowaniem. Mieszanie ogniw w niczym nie przeszkadza po prostu bateria będzie się szybciej rozładowywać podczas jej obciążania. Pojemność całkowita jest wypadkową wektorową ogniw wchodzących w skład baterii. 23 godziny temu, zero napisał: Można dobrać ogniwa żeby do siebie pasowały, ale potrzeba do tego kilku baterii /wielu ogniw/ i sprzętu do pomiarów - miernik pojemności lub dobra/droga ładowarka z pomiarem. Na wielu ogniwach podana jest jasno pojemność oprócz typu, na przemysłówkach bardzo często stosowany jest kod producenta, często wystarczy wpisać go do wyszukiwarki, jeżeli nie chce się kopać na stronie producenta. 23 godziny temu, zero napisał: Moje miały kilka lat, zazwyczaj bateria poda po takim czasie To nie czas zabija ogniwa, a ich wykonanie i jakość (czystość0 użytej chemii. Mam niebieskie, żółte i bordo Panasoniki 17500, które maja już prawie 20 lat, producent dawał na nie gwarancje 10 lat. Oczywiście po dziś dzień żyją i bardzo dobrze się mają. Ostatnio reanimowałem komuś " nowy " nieużywany powerbank gdzie ogniwa miały może z pól roku od daty produkcji, ich napięcie 0 V po naładowaniu ogniw do 4,2V napięcie dość szybko spadało jak na ogniwa litowe, po obciążeniu rozładowywały się bardzo szybko. 23 godziny temu, zero napisał: Nominalnie są oczywiście takie same, ale fizycznie się różnią. Nominalnie różnica miedzy ogniwami wynosi 5% jeżeli chodzi o pojemność, jeżeli jest inaczej t są to po prostu śmiecie które należy zutylizować, bo z tego to tylko kłopoty. Dobra to tyle, bo jeszcze zostanę o coś posadzony.
zero Opublikowano 31 Stycznia 2019 Opublikowano 31 Stycznia 2019 @kaido2 dzieki za pogłębienie wiedzy Mam podobne przemyślenia i obserwacje. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale przyznaje że wyjaśniłeś i doprecyzowałeś. Skoro ogarniesz to może polecisz coś w temacie? Jakie ogniwa itp.
kaido2 Opublikowano 1 Lutego 2019 Opublikowano 1 Lutego 2019 (edytowane) Swego czasu ( czyli jakieś 12 lat temu) bardzo dużo się tym bawiłem, np reanimując baterie do lapków, gdzie wymiana samych ogniw np na mocniejsze to była tylko formalność, nieraz śmietanką było przeprogramować sterownik. Obecnie wszystko mam poprzerabiane na uku Li-ion ( polimerów nie używam ), ze starymi wkrętakami pamiętającymi króla ćwieczka włącznie. Za ładowarkę do nich służy mi stary przerobiony 20-to letni laptop z komorą, który na raz mieści 12 wszelakich ogniw, czy baterii. Jeżeli chodzi o ogniwa to w kolejności od najlepszych ( i niestety drogich): - Panasonic - LG/Samsung - Murata/Sony Edytowane 1 Lutego 2019 przez kaido2 1
Csaga Opublikowano 2 Lutego 2019 Autor Opublikowano 2 Lutego 2019 Panasonic jest warty ceny, to potwierdzam, nie zauważyłem istotnego spadku mocy jeszcze kilka stopni poniżej -20°C, cały dzień na mrozie też nie robi na nich wrażeniaWysłane z mojego Redmi 4A przy użyciu Tapatalka
kaido2 Opublikowano 2 Lutego 2019 Opublikowano 2 Lutego 2019 Generalnie z niskimi warunkami radzi sobie każdy który powyżej wymieniłem, sęk leży w pojawianiu się bubli, lub większym odsetkiem jeżeli chodzi o niespodziewaną usterkę. Pamiętać należy o tym wbrew temu że producenci już nic o tym nie wspominają, że nowe ogniwa należy formować. To są nadal takie same ogniwa Li - Ion jakie były 20 lat temu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się