Szybki bil Opublikowano 21 Września 2018 Opublikowano 21 Września 2018 Witajcie, mam 2 pytania odnośnie stravy, oraz 1 odnośnie zegarka sportowego. 1: Czy ktoś z Was korzysta z płatnych funkcji stravy? Zastanawia mnie czy warto je wykupić, i co one zawierają? 2: Planowałem kupić nowy licznik rowerowy z funkcją pomiaru kadencji i tętna, ale zastanawia mnie czy by nie było lepiej dokupić czujnik kadencji i tętna które działają na Bluetooth i ich połączyć ze strava. Czy ktoś już korzystał z takiego rozwiązania? 3: Co myślicie o korzystaniu z zegarków sportowych takich jak Polar zamiast liczników rowerowych? Mają one podobne funkcje jak licznik, a ich plusem jest to , że można z nich korzystać nie jeżdżąc tylko na rowerze a uprawiając innego typu sporty jak spinning, gdzie też sprawdzamy nasze tętno. Jeśli korzystanie z takiego zegarka to jaki model byście polecili?
mariuszm Opublikowano 21 Września 2018 Opublikowano 21 Września 2018 ad1 - jak nie jesteś PRO to nie ma to większego sensu. Przynajmniej dla mnie. Podstawowa wersja z pluginem Stravistix dostarcza mnóstwo informacji. ad2. A ten licznik, który planowałeś kupić nie ma opcji synchronizacji ze smartfonem, żeby przesłać zebrane dane np. do Stravy czy Endo? ad3. Używam Garmina Forerunner 230 a do niego pas HR i czujnik kadencji. To zegarek biegowo-rowerowy. Montowałem go swego czasu na kierownicy jak chciałem na bieżąco monitorować prędkość, kadencję i puls. Teraz te dane oglądam po skończonej jeździe, bo w trakcie wolę cieszyć się samą jazdą i podziwiać widoki 🙂
Szybki bil Opublikowano 21 Września 2018 Autor Opublikowano 21 Września 2018 24 minuty temu, mariuszm napisał: ad1 - jak nie jesteś PRO to nie ma to większego sensu. Przynajmniej dla mnie. Podstawowa wersja z pluginem Stravistix dostarcza mnóstwo informacji. ad2. A ten licznik, który planowałeś kupić nie ma opcji synchronizacji ze smartfonem, żeby przesłać zebrane dane np. do Stravy czy Endo? ad3. Używam Garmina Forerunner 230 a do niego pas HR i czujnik kadencji. To zegarek biegowo-rowerowy. Montowałem go swego czasu na kierownicy jak chciałem na bieżąco monitorować prędkość, kadencję i puls. Teraz te dane oglądam po skończonej jeździe, bo w trakcie wolę cieszyć się samą jazdą i podziwiać widoki 🙂 Planowałem kupić sigme, czytałem komentarze że ma problemy z synchronizacją, ale można dokupić coś w stylu stacji dokującej i wtedy niby działa. A miałoby sens kupić licznik Sigma z samą kadencją bez czujnika tętna(różnica w cenie ponad 200zl), i dokupić zegarek z samym czujnikiem tętna aby go również używać przy innego rodzaju treningach?
mariuszm Opublikowano 21 Września 2018 Opublikowano 21 Września 2018 Jakbym miał wybierać czujnik tętna lub kadencji to na początek do treningów i ogólnego poznania swojego organizmu wybrałbym czujnik tętna. Kadencja to dodatek, który można dokupić z czasem jak się okaże potrzebny. Tętno więcej Ci powie o Tobie, o Twojej wydolności i o tym jak i co poprawić niż info o kadencji.
Gość Opublikowano 22 Września 2018 Opublikowano 22 Września 2018 11 godzin temu, mariuszm napisał: Jakbym miał wybierać czujnik tętna lub kadencji to na początek do treningów i ogólnego poznania swojego organizmu wybrałbym czujnik tętna. Kadencja to dodatek, który można dokupić z czasem jak się okaże potrzebny. Tętno więcej Ci powie o Tobie, o Twojej wydolności i o tym jak i co poprawić niż info o kadencji. Z drugiej strony, licznik kadencji pozwala na wyrobienie w sobie nawyku jazdy z optymalną dla kolan kadencją. Najlepiej więc mieć oba liczniki
mariuszm Opublikowano 22 Września 2018 Opublikowano 22 Września 2018 56 minut temu, Sziva napisał: Z drugiej strony, licznik kadencji pozwala na wyrobienie w sobie nawyku jazdy z optymalną dla kolan kadencją. Najlepiej więc mieć oba liczniki Tak, oba są przydatne. Jednak przy ograniczonym budzecie pulsometr bardziej 😀 Ja licznik kadencji kupiłem dopiero po roku jeżdżenia i tylko utwierdził mnie, że dobrze kręcę - info o pulsie, predkości, przełożeniu i brak bólu kolan "ustawiło" mi kadencję w zakresie 90-95. Dzięki temu mogę jechać i jechać bez końca, i tylko tyłek decyduje kiedy mam robić przerwy.
Gość Opublikowano 22 Września 2018 Opublikowano 22 Września 2018 18 minut temu, mariuszm napisał: Tak, oba są przydatne. Jednak przy ograniczonym budzecie pulsometr bardziej 😀 Ja licznik kadencji kupiłem dopiero po roku jeżdżenia i tylko utwierdził mnie, że dobrze kręcę - info o pulsie, predkości, przełożeniu i brak bólu kolan "ustawiło" mi kadencję w zakresie 90-95. Dzięki temu mogę jechać i jechać bez końca, i tylko tyłek decyduje kiedy mam robić przerwy. Ja za to dopiero po zakupie czujnika kadencji zorientowałam się, że te moje 75 obrotów, to nie jest to i może być znacznie lepiej. Obecnie wyuczyłam się jeździć z kadencją 85-95 i nawet bez czujnika wiem, że jest dobrze lub że nie jest. Wszystko zależy od przypadku.
Medzamir Opublikowano 22 Września 2018 Opublikowano 22 Września 2018 Nie wiem czy każdy producent ale na pewno ci więksi do swoich liczników i zegarków dodają odpowiednie oprogramowanie w postaci stronki, na której masz wgląd we wszystkie dane + automatyczny eksport do Stravy. Z tego powodu Strava premium często nie jest potrzebna. Na spinningu da się używać licznika, ja tak robię z powodzeniem tylko trza mieć opaskę HR. Przy bieganiu już gorzej, nie wiem ilu producentów oferuje możliwość montażu na pasku a jeśli chcesz z tym pływać to też nie każda opaska się nadaje a licznik to chyba żaden. AD 2 - większość liczników jest na ANT+ a Polar jest jednym z nielicznych, które oferują BT i tylko BT. Z czujnikami lepiej bo z kolei tu prawie wszyscy robią "dułal bandy". Jeśli podczas jazdy czy spinningu zamierzasz nieustannie gapić się w ustrojstwo a nie w otaczający cię świat to ze względu na większy ekran bierz licznik. Jeśli chcesz tylko od czasu do czasu zerknąć ile jeszcze brakuje ci do migotania przedsionków serca to co byś nie wybrał będziesz zadowolony.
Gość Opublikowano 22 Września 2018 Opublikowano 22 Września 2018 Tutaj jest wątek o Stravie. Przeniosłem do właściwego działu i zamykam.
Rekomendowane odpowiedzi