kaptur

osłabienie po dłuższym treningu

Rekomendowane odpowiedzi

kaptur

Cześć,

Zawsze po dłuższym (jak na mnie) wyjeździe na rowerze (>3h >60km), ze średnią intensywnością (25km/h po asfalcie) mam zjazd. Przez ok 2-3h po powrocie czuje lekkie nudności, jestem dość blady i czuje kłucie w okolicach mostka. Podczas treningu staram się pić dość dużo (ok. 0,5l/h), przyjmuję trochę węglowodanów (banan, mus owocowy).

Zastanawiam się, czy ktoś z Was miewa/miewał podobne przypadłości i wie co to może być. Czy możliwe że to normalne objawy zmęczenia i po prostu trzeba pracować nad formą?

Dzięki z góry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Antyszprycha
Napisano (edytowane)

1. Takie objawy należałoby dla pewności sprawdzić u lekarza - chodzi o kłucie w okolicach mostka bo nudności i zmęczenie mogą wynikać ze złego odżywiania. Po prostu może odcinać Ci prąd, a w tym wypadku same żele, musy czy banany nie pomogą.

2. 3 h -> 60 km ze średnią 25km/h jakoś nie pasuje, przy tej średniej 60 km/h powinieneś robić w niecałe 2,5h - czysta matematyka. 

Edytowane przez Antyszprycha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaptur

1. Kłucie w klatce nie jest jakoś szczególnie silne, ale jednak przeszkadza w głębokim oddechu. Masz na myśli odżywianie przed czy w trakcie samego wysiłku?

2. Dla uściślenia, przykładowe wyjazdy, po których miałem opisywane dolegliwości:

  1. 75km, 3:05h
  2. 79km, 3:03h

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sender

@kaptur

mam podobne zjazdy ale tylko wtedy gdy ubogo z węglowodanami- po jeździe nic mi się nie chce, łeb pobolewa, najlepiej się walnąć i nic nie robić. Zauważyłem, że jak dobrze naładuję się dzień przed na bogato w węglowodany, przed jazdą jeszcze jakąś owsiankę zjem, to podobny dystans i prędkość bez większego wrażenia przejeżdżam. Owszem poratuję się w trakcie drogi bananem czy jakimś batonem ale jak jeździłem bez "podkładu" to takie podjadanie niewiele pomagało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czarusblitz

Przyczyny mogą być 2:
- jeśli jesteś początkującym, zacznij od mniejszego dystansu i stopniowo sobie go dokladaj, moim zdaniem lepszym parametrem będzie czas, czyli zaczynasz przykladowo od 2h i dokladasz np. 15min.
- drugim źródłem może być twoje jedzenie lub picie - te które spozywales przed rowerem lub w trakcie. Spróbuj zmienić, poeksperymentować z jedzeniem, pozwoli ci to zdiagnozować problem. Żołądek jest czuły zwłaszcza na sportowe jedzenie typu izotoniki, żele, batony, szczególnie podczas wysiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaptur

Dzięki wielkie za porady :)

Szczerze mówiąc nie bardzo dbałem o porządne jedzenie przed dłuższymi wyjazdami, liczyłem że węglowodany w trakcie wystarczą. W zasadzie, to specjalnie mało jem przed intensywnym wysiłkiem, żeby mi się w żołądku nie przewalało podczas jazdy.

Skrócę trochę dystansy, zadbam o dobry posiłek odpowiednio wcześniej i zobaczymy co to przyniesie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czarusblitz

To dobrze, że jadłeś węglowodany przed rowerem, natomiast posiłek powinno się spożyć na około 2-1,5h przed treningiem, aby organizm zdążył doładować i zmagazynować pokłady energeryczne ( np. tłuszcze, glikogen), aby mógł później podczas wysiłku z nich korzystać. Ich niedobór lub wyczerpanie objawia się właśnie zmęczeniem, dlatego należy je także uzupełniać podczas dlugich treningów, najlepiej w postaci płynnej. Trening wytrzymałości w tlenie uczy organizmu miedzy innymi ekonomii, jak najbardziej oszczędnie korzystać z tych pokładów energii, aby przejechać jaknajdłuższy dystans. Dobrze wytrenowani zawodnicy potrafią utrzymać taki wysiłek przez wiele godzin utrzymując taka samą prędkość. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadS
Napisano (edytowane)

Musisz trochę poeksperymentować z jedzeniem i piciem, bo każdy jest inny :PWiem że to ogólnik, ale rada jest zupełnie serio ;)

 

A teraz konkrety.

W Internecie piszą różne rzeczy, lekarze mówią różne rzeczy. Zaczynałem od problemów podobnych do Twoich i po jakichś 2 latach bardziej świadomych niż wcześniej prób i błędów doszedłem do tego, że na trasy powyżej 2h przy tętnie 70-80% potrzebuję:

  • Zjeść jakieś proste węglowodany ze 2-3h wcześniej. Rano idealna jest kasza jaglana (dużo mniej błonnika niż owsianka) z jogurtem i jakimiś owocami. Porcja taka jak przy zwykłym śniadaniu w dzień bez jazdy. Jeśli mam mniej czasu, to jem mniej i jest to np. banan z 0,5-1h przed jazdą, ale wtedy na pewno będę musiał podgryzać jadąc.
  • Pić 1 duży bidon (700ml) na godzinę. Zazwyczaj mam 1 bidon z izotonikiem (kupnym, domowym lub z elektrolitami z apteki) i drugi ze zwykłą wodą. Na trasy 4h+ mogą być oba z izotonikami.
  • Jeść jakieś 200-300 kcal na godzinę w formie prostych węglowodanów i/lub cukrów, np. banany, w miarę niesztuczne batony, daktyle, precelki, a na dłuższych trasach świetnie wchodzi mieszanka studencka (niby orzechy są ciężkie, ale u mnie dają radę i zawsze to jakaś odmiana)
  • Zjeść coś łatwo przyswajalnego po powrocie

Inne:

  • W Garminie mam ustawione co 15 min przypomnienia, gdybym przypadkiem zapomniał się napić lub zjeść :P Jest to zwłaszcza istotne na trasach 4h+, gdzie trzeba uzupełniać kalorie i płyny zanim będzie się głodnym lub spragnionym. Śmieszne, ale sprawdza się.
  • Jeśli nie wiesz, czy pijesz wystarczająco dużo, to (1) obserwuj reakcję swojego organizmu po wypiciu 1/5 bidonu na raz (jak jedzie się łatwiej lub spada tętno, to znaczy, że było za późno na picie) i (2) sprawdź kolor moczu (nie będę się rozpisywał, albo wiesz ocb, albo wygooglasz ;) ). Gdzieś jeszcze wyczytałem, że jak jedziesz intensywnie przy 25*C+ na zewnątrz i na przedramionach nie ma potu, to znaczy, że trzeba uzupełnić płyny. U mnie się to sprawdza.

 

Stosując to, co powyżej i słuchając swojego organizmu, wreszcie nie czuję się jak kompletne warzywo po 4h jazdy. No, może tylko trochę. Oczywiście to są tylko moje spostrzeżenia, które mogą do Ciebie nie pasować i które pewnie jeszcze nie raz skoryguję (albo zrobi to nawet ktoś w tym wątku ;) )

Edytowane przez RadS
  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gielo

Ja bym jednak skontaktował się najpierw z lekarzem, najlepiej sportowym. Te problemy mogą wynikać z wielu przyczyn. Osobiście miewałem nudności po bardzo intensywnej jeździe ale nigdy mnie nic nie kłuło po tym. Kłucie w okolicy mostka może tez sygnalizować problemy z serduchem, a tego bym nie bagatelizował.

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bers
Napisano (edytowane)

Moim zdaniem podczas takich eskapad pożywienie to podstawa. Wszelkiej maści żele, batoniki czy inny szajs to tylko źródło cukrów prostych, które dają Ci szybkiego kopa na kilka minut - potem masz odcięcie... Nawet banan bananowi nie równy - dojrzałe banany mają w większości cukry proste... Dobrze RadS prawi - najlepiej węgle złożone w postaci ryżu czy kaszy. Należy przy tym pamiętać, że ich przyswajanie przez organizm jest rozłożone w czasie - nie oczekuj efektu wow już na starcie... Wyjeżdżasz na 3 - 4 godziny? Zapakuj ze sobą trochę ryżu z kurczakiem (np porcje po 50g), kilka wafli wyżowych, jakieś warzywo, mały jogurt (białko też ważne!). Jako źródło witamin - niech będzie ten banan (nie cały na raz - np po pół), woda z cytryną. Na upartego - jak już komuś brak fantazji - mogą być suple typu Vitargo...

Ja zazwyczaj staram się robić sobie krótkie pauzy co ok 20km by uzupełnić braki żołądkowe ;) 

Bóle w klatce piersiowej mogą wynikać z przemęczenia, stresu, czy wreszcie - problemów natury kardiologicznej. Mogą to być też bóle związane z przeciążeniem danej grupy mięśniowej. Jeśli pójdziesz z tym do lekarza POZ, to pierwsze pytanie jakie Ci zada to będzie: "A czy przy innej formie wysiłku fizycznego ma Pan podobne objawy?".

 

😊

Edytowane przez Bers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer
W dniu 22.5.2018 o 14:27, kaptur napisał:

Skrócę trochę dystansy, zadbam o dobry posiłek odpowiednio wcześniej i zobaczymy co to przyniesie :)

Jeśli nie chcesz tracić czasu to wejdź do ksiegarni i siegnij po najnowszą książkę Mai Włoszczowskiej "Rowerem na szczyt". Tam jest świetnie rozpisane system żywienia przed wysiłkami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wojtek Z.

Istotna jest rozgrzewka i cool down po treningu, aby trochę ochłonąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piterrrxd
W dniu 7.08.2018 o 15:18, Bers napisał:

Wyjeżdżasz na 3 - 4 godziny? Zapakuj ze sobą trochę ryżu z kurczakiem (np porcje po 50g), kilka wafli wyżowych, jakieś warzywo, mały jogurt (białko też ważne!).

To chyba na jakąś "wycieczkę"? Nie wyobrażam sobie robić takiego bufetu podczas treningu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czarusblitz

Na dłuższy trening wystarczy napój izotoniczny oraz batony energetyczne lub banany. Oczywiście dla początkujących zawodników to nie wystarczy, aby pokonać 3-4 hodzinny dystans, dlatego należy zacząć od krótszych wycieczek i stopniowo je wydłużać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się