SzajBajk

Jak korzystać z uzdrawiającego działania morsowania i zimnych pryszniców.

Rekomendowane odpowiedzi

PawełZ-Biohazard

Tak. Myje głowę pod zimna wodą. Na twarz jest to dobrze kojące po całym ciężkim dniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Pierwszy dzień za mną :) Nie chcę się schładzać rano chwilę przed wyjściem na rower, więc prysznic wykonałem wczoraj na koniec wieczornej kąpieli. Było dość ekstremalnie ale dałem radę. Przez pierwsze 15 sekund nie byłem w stanie kontrolować oddechu. Potem było już ok. Zobaczymy po kilku zabiegach czy będą jakieś odczuwalne zmiany ;)

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrew1985

@zibi_j1 i jak zabiegi z zimnym wieczornym prysznicem ? Próbowałeś tez może morsowanie ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
[mention=2170]zibi_j1[/mention] i jak zabiegi z zimnym wieczornym prysznicem ? Próbowałeś tez może morsowanie ? 
Siemka. Już nie jest tak strasznie jak na początku ale czasami potrzeba sporo samozaparcia. Im mniej myślę tym lepiej ;) prysznic trwa ok 40 -60 sekund. Czuję się bardzo dobrze. Odpręża mnie to i zdejmuję cały stres po ciężkim dniu. Jak dotąd jeden raz odpuściłem bo bardzo słabo się czułem. O mordowaniu myślę ale raczej za jakiś czas...
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
freak78

Witam, u mnie wczoraj mikołajkowe morsowanie z ekipą zaliczone, jak zawsze było super :) Woda fajna he he :) I foczki fajne również, lecz jedna z nich troszeczkę później się trzęsła, ale ogrzaliśmy ją :) I tutaj mała uwaga dla początkujących morsów, sam też to przerabiałem gdy przesadziłem, nie siedźcie w wodzie dla rekordów, czy też chęci "dorównania" bardziej doświadczonym morsom - tu chodzi o efekt hartowania się, wyrzut endorfin i pozytywny stres dla organizmu, a nie o rekordy, mianowicie początkujący morsy potrafią w euforii siedzieć długo w wodzie, potem wychodzą, niby jest spoko a za pół godziny mała hipotermia i telepawka, że zupy się nie da łyżką jeść, czy też butów zawiązać, a dzieje się tak dlatego, że po przedobrzonej kąpieli krew kiedy jesteśmy jeszcze w wodzie, krąży wewnątrz ciała, oraz minimalnie w kończynach, ponieważ to jest odruch obronny, kończyny nie są organizmowi potrzebne do przeżycia w lodowatej wodzie, organizm zasila ciepłą krwią ważniejsze partie ciała, a po wyjściu z wody krew pomału wracając do wychłodzonych kończyn, sama się oziębia i wraca schłodzona do wnętrzności, i tak w kółko przez jakiś czas będziemy się trzęśli aby dojść do temperatury 36,6... 

@zibi_j1 Nie peniaj :) Jak łykasz zimne prysznice, to do wody wejdziesz bez problemu, mam zresztą znajomego, który też po prostu z marszu tak spróbował, pojechał nad morze i się wykąpał, a nawet pryszniców nie brał, no i mówię mu: Widzisz, żyjesz po tym, wiesz że wszystko siedzi w głowie, i nie jest to takie trudne jakby się wydawało laikom i nawet nie jesteś chory he he :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

@freak78 muszę znaleźć jakąś grupę w okolicy bo sam nie chcę się za to zabierać. Prysznice odpuściłem na razie trzy razy kiedy to nie czułem się przed nimi komfortowo i było mi zwyczajnie zimno już przed rozebraniem się. Po pierwszych kilku sekundach szoku dalej jest spokojnie i przyjemnie. Sporo czytałem  i oglądałem o samym Wim Hofie i jego metodzie... bardzo mnie to zaintrygowało. Jednak na cały ten rytuał rano niestety nie bardzo mam teraz warunki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się