Pokaż co masz na ręce czyli o zegarkach


trollu

Rekomendowane odpowiedzi

Sziva

@Łza Włóczynutka, z zegarka jestem bardzo zadowolona. Nakleiłam sobie na niego folię matową i całkiem fajnie to wygląda (brak odcisków palców i nie puszcza zajączków).

Co do liczników, to mam Edge 820 i czujniki kadencji i prędkości w każdym rowerze, a do tego pas HR Garmina.

  • Dziękuję! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 562
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • revolta1

    97

  • trollu

    75

  • egzo23

    48

  • suqub

    46

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Do mnie wczoraj zawitał Garmin Fenix 6S Pro: Chwilę mi zajęło przestawienie się z filigranowej opaski Vivosport, ale ręka szybko się przyzwyczaiła do nowego nabytku  

Może zdobędę złotą łopatę w nagrodę. Za odkopanie tematu he he     

Z dniem dzisiejszym stałem się posiadaczem Garmina Fenix 6 Pro.

Posted Images

4 godziny temu, Strek napisał:

Żeby dojść do wprawy i nie uszkadzać a naprawiać zegarki trzeba wpierw ich trochę popsuć a to nie zawsze możliwe. Zanim skręciłem swojego Poljota trenowałem na kilku trupkach a i tak serce waliło jak przykręcałem mostki  na tym ostatnim finalnym. Mam za sobą technikum mechaniczne ale mechanika precyzyjna to inne skale inny kosmos. Z rowerami jest chyba łatwiej...:D Chociaż... grzebanie przy zegarkach uczy cierpliwości która później może przydać się gdzie indziej. 

DSC00280.JPG

Mam podobne chrono na Landrynie 48:

patria1.JPG

Jest też coś takiego:

hanhartfliegerm42.jpg

Wspomniane Kirovki

k43parka1.jpg

Mólnia naręczna:

mo%C5%82nianareczna.JPG

Taka Doxa jak tam wyżej wrzuciłeś , gdzieś się u mnie wala, walają się też jakieś resztki serwisowe do  jej werku. Szkieletor jest na Ecie 6498.

Wracając do meritum:

Oczywiście, że ucząc się można coś skaszanić, ale gdy już osiągnie się odpowiedni poziom, to szkody łatwo jest potem usunąć. Nie powiem i ja ubiłem kilka zegarków, no ale nadeszła ta chwila kiedy wróciły do życia w trymiga.

47 minut temu, Strek napisał:

IMGP2127.JPG

O no proszę, chiński Ingersoll na ST2521.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzętu się nie pozbyłem idą zimowe miesiące będę musiał zajrzeć do moich podopiecznych:D Szkieletor o którym wspomniałeś to niemiecka Dufa.

IMGP2826-vert.jpg 20170110_154948.jpg IMGP1956.JPG

20 godzin temu, kaido2 napisał:

 

 

 

 

O no proszę, chiński Ingersoll na ST2521.

Podejrzewałem że to jakiś SeaGull ....

Ostatnio częsty gość na nadgarstku. Seiko Prospex SRPA71 Land Automatic werk  4R35 rezerwa chodu 41 h.

 

DSC00283.JPG

Edytowane przez Strek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to niemiecka wersja może mieć chiński odpowiednik tej Ety, czyli ST 36.

Tak mechanizmy ST to Seagulle.

A coś nie tak z tymi podopiecznymi? Jeżeli sprawują się dobrze, to nie ma co w nich grzebać na siłę.

Edytowane przez kaido2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, kaido2 napisał:

No to niemiecka wersja może mieć chiński odpowiednik tej Ety, czyli ST 36.

Tak mechanizmy ST to Seagulle.

A coś nie tak z tymi podopiecznymi? Jeżeli sprawują się dobrze, to nie ma co w nich grzebać na siłę.

Długo nie nakręcałem niektórych egzemplarzy wyjdzie w praniu czy wszystko ok. Automaty mają lepiej bo w rotomacie chodzą od czasu do czasu.:D ten z następnej fotki to też chińczyk.

IMGP2855.JPG Edytowane przez Strek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I też ST25 z dziurbilionem.

Jak zegarki są dobrze zaopatrzone, a werki nie zużyte, nie mają felerów np fabrycznych, to nic się nie będzie dziać. Niektóre nakręcam raz na 5 lat i problemu nie ma.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to mnie kręci we wszystkich bezbateryjkowcach....wyobraźmy sobie sytuację że przestają produkować baterie bo ktoś kiedyś wynajdzie jakiś inny komponent do napędu zegarków,  z automatu wszystkie bateryjki prędzej czy później do kosza...a mechaniczne zegarki nadal będą w użyciu ...o ile zegarmistrzowski fach będzie kultywowany. Sam posiadasz takie które pamiętają czasy z początku XXwieku lub starsze i wciąż są na chodzie...odmierzają ten sam czas...tylko ludzie jakby przyspieszyli :D

 

Edytowane przez Strek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie do końca.

Sprawny zegarek to taki który prawidłowo odmierza czas, ten który nie spełnia tego kryterium jest niesprawny. Stare zegarki zwłaszcza te już ponad 100-letnie bywają mocno wyeksploatowane, niektóre reanimowane przez nie do końca fachowców, w środku partaninia, że nieraz włosy stają dęba. Delbanę, Tissota, i Doxe którą wyżej pokazałeś to jak to mówiliśmy szmelc, mechanizmy słabej jakości, które dziś nazwiemy marketowymi, czemu wiele przetrwało? Bo były zakładane do kościoła. Zegarki radzieckie- tu podejście i linia produkcyjna wyglądała zupełnie inaczej, dlatego np rusy nie bały się pracy na sucho zaje..ne syfem po pachy.

Elektroniki:

Obecnie wiele to hybrydy, akumulatory ładowane solarem. Producent na sam aku daje min 10 lat, a to minimum np w przypadku takiego seiko pomimo gwary 10 lat oznacza iż sam akumulator będzie pracował 30.

Sprawny zegarmistrz jest w stanie przerobić elektronika tak, by zastosować każde źródło zasilania, kwestia tylko opłacalności.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
IMGP2323.JPG
Godzinę temu, kaido2 napisał:

No nie do końca.

Sprawny zegarek to taki który prawidłowo odmierza czas, ten który nie spełnia tego kryterium jest niesprawny. Stare zegarki zwłaszcza te już ponad 100-letnie bywają mocno wyeksploatowane, niektóre reanimowane przez nie do końca fachowców, w środku partaninia, że nieraz włosy stają dęba. Delbanę, Tissota, i Doxe którą wyżej pokazałeś to jak to mówiliśmy szmelc, mechanizmy słabej jakości, które dziś nazwiemy marketowymi, czemu wiele przetrwało? Bo były zakładane do kościoła. Zegarki radzieckie- tu podejście i linia produkcyjna wyglądała zupełnie inaczej, dlatego np rusy nie bały się pracy na sucho zaje..ne syfem po pachy.

Elektroniki:

Obecnie wiele to hybrydy, akumulatory ładowane solarem. Producent na sam aku daje min 10 lat, a to minimum np w przypadku takiego seiko pomimo gwary 10 lat oznacza iż sam akumulator będzie pracował 30.

Sprawny zegarmistrz jest w stanie przerobić elektronika tak, by zastosować każde źródło zasilania, kwestia tylko opłacalności.

Piszesz o sprawności zegarków...z tego co wiem to dla mechanicznych werków jest to o ile się nie mylę plus , minus 10 s na dobę...ok. Czyli poniżej lub wyżej tych widełek to już zegarek jest niesprawny. Ale czy jednakowe kryterium można stosować do Ety ze średniej półki i np. mechanizmów Wostok wyprodukowanych mniej więcej w tym samym okresie czasowym? Jeśli nie to  pojęcie prawidłowości chodu jest relatywne i czy trzeba je uściślać co jest normą dla tego werku a co dla tamtego?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Standardem jest 2s / 24h. Powyżej zegarek jest niesprawny. Z rusami problemu nigdy nie było, ze szwajcarskimi dla typowego Kowalskiego? Łojapierdziu. Typowe szwajcary od lat 45- w PRL i dalej to są gówna.

Edytowane przez kaido2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się