Skocz do zawartości

Remont klasycznej szosy


fotogrimes

Rekomendowane odpowiedzi

Ufff. Zachciało mi się szosówki. Ponieważ chwilowo budżet nie pozwala na zakup niczego nowego, to wyciągnąłem od brata z piwnicy starą szosę. Kiedyś był to chyba Peugeot, ale został pomalowany i teraz stał się Scottem w barwach Subaru Blue ;)

Zastanawiam się co z napędem. Stary cały czas działa, tylko czasami jak depnę (nie za mocno) to mi coś przeskakuje. Nie wiem czy po prostu wrzuca mi inny bieg bo manetki są na ramie bez indeksacji czy to łańcuch. Na dużym blacie niby dużego luzu nie ma (ze 4 ogniwa). Kaseta 7 rzędowa jest w zasadzie nowa, korba jest igła.

Myślę żeby założyć nowy łańcuch i zrobić indeksację tyłu.

No i tu mam dylemat.

Łańcuch to jakiś SRAM na 7 rzedów dopasuję

Manetki- Znalazłem w dobrej cenie Tourneya na ramę z indeksacją tyłu

Przerzutka- mam wrażenie że hak słabo trzyma. To jest jakiś stary Suntour pod 6 rzędów, ale obsługuje 7. Tu też Tourney na 7 rzędów mocowany do ramy za drogi nie jest.

Tym sposobem bym za ok 130 złożył indeksowany napęd z manetkami przy ramie zachowując klasyczny wygląd.

 

Zastanawiam się czy to ma w ogóle sens.

Inna opcja (niestety droższa to założenie klamkomanetek Tourneya. Podraża mi to zestaw o ok 250zł plus owijka.

Jedno i drugie rozwiązanie kradnie nieco z klasyki, no i nie wiem czy w ogóle to robić. Co Wy byście tu zrobili?

IMG_20170408_101937.jpg

Odnośnik do komentarza

Podzielę się z Tobą moimi przeżyciami, a Ty sam stwierdzisz co jest dla Ciebie lepsze.

Mój pierwszy rower szosowy to ROMET Jaguar (1960 r.). Dostałem go od mojego dziadka, startował nim na zawodach. Wpakowałem w niego sporo pieniędzy (jak dla mnie) i uważam, że nie było warto. Zmieniłem mu cały napęd na 2x8 (chyba claris), oddałem ramę do malowania, wstawiłem pedały spd, wymieniłem owijkę, kupiłem nową sztycę, siodełko oraz wstawiłem budżetowe kółka od shimano, za które dałem przeszło 4 stówki. 

 

Plus minus  zmarnowałem na ten rower ponad 1400 złotych. Z perspektywy czasu widzę, że lepiej było jeździć na tym co miałem pierwotnie (oczywiście to co rozwalające się - wymienić) niż ładować sporą sumkę w rower, który 2 lata później rzuciłem w kąt, bo kupiłem sobie karbonowego Peritusa.

Najważniejsze to zastanów się najpierw czy jest Ci to potrzebne? Piszesz:

Cytat

chwilowo budżet nie pozwala mi na zakup nowej....

 w takim razie wg mnie lepiej byłoby zostawić sobie te 150 złotych jeżeli wydawanie ich nie jest konieczne do cieszenia się z jazdy na rowerze. Jeżeli w niedługiej przyszłości planujesz zakup czegoś porządniejszego, nowszego i lepszego ( i nie jest to czas bliżej nieokreślony) to śmigaj na tym co masz :) 

A co do tego łańcucha to najpierw dobrze sprawdź cały ''mechanizm przerzutkowy'', podreguluj go. Łańcuch masz bardzo wyciągnięty? Może spiłowanie zębatek na korbie i wolnobiegu/kasecie powinno coś poprawić :) Najczęściej to wina manetek :D Ja swoje wymieniłem od razu jak dostałem rower na stopniowe, bo ciągłe ustawianie równiutko manetki, żeby nic mi nie stukało było bardzo uciążliwe, szczególnie podczas szybkiej jazdy.

Podziel się jaką decyzję podjąłeś.

Pozdrower :)

Odnośnik do komentarza

No właśnie też bym nie chciał dużo w niego ładować.

Chcę w niedalekiej przyszłości kupić ROSE albo Canyona z wielką ramą, ale z uwagi na zakup mieszkania nie wiem jak z kasą wyjdę.

Póki co chyba wymienię łańcuch na nowy bo to tanie i wykluczę jeden problem.

Regulacja przerzutki to tylko zakres wchodzi w grę i jest ok, bo nic nie spada za koronki. Reszta leży w manetkach bez indeksacji. Może być tak, że po prostu manetka podczas jazdy delikatnie zmienia położenie i to przeskoczenie jest spowodowane po prostu samoczynną zmianą przełożenia. dokręcę ją mocno i zobaczymy. Jak nie będzie przeskakiwać, to jestem w domu. Wymieni się manetki na indeksowane i powinno być ok.

No i jeszcze ta sprężyna haka dość słaba. W porównaniu do deorki w trekingu to lata dość luźno. Może za słabo napina łańcuch i tu jest problem, dlatego myślałem o wymianie przerzutki. Reszta działa bez problemu. daje się tym rowerem jeździć bez problemu, tylko boję się, że jak kiedyś depnę pod górę, stanę na pedałach i mi zmieni bieg albo przeskoczy bo przerzutka nie dopięła łańcucha to nie będę mógł mieć dzieci w przyszłości. Szosa to jednak nie treking i tu lepiej uważać ;)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Witam, zastanawiam się nad rowerem szosowym peugeot performance 40alu ale pytanie czy ktoś się orientuje czy warto się w to pakować? Oglądałem, leciutki, piękny z dusza ale jestem zapalonym laikiem i nie chce wbić się na minę, kupić rower i nie jeździć bo nie znajdę supportu. Powiedz podpowiedz ktoś mądry, czy warto..rower-szosowy-szosa-kolarzowka-retro-peurower-szosowy-szosa-kolarzowka-retro-peu

rower-szosowy-szosa-kolarzowka-retro-peurower-szosowy-szosa-kolarzowka-retro-peurower-szosowy-szosa-kolarzowka-retro-peu

Odnośnik do komentarza
W dniu 25.04.2020 o 21:25, Bit3ls napisał:

Powiedz podpowiedz ktoś mądry, czy warto..

Kwestia za ile i w jakim jest stanie technicznym?

Mufa jest na BSA, zatem suport jest jak najbardziej do dostania nowy i za małe pieniądze.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...