Skocz do zawartości

Kubek termiczny czy termos. Co na zimę?


GrochowaMTB

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami warto zapłacić za kubek trochę więcej kasy. Kubki termiczne z wyższej półki cenowej mogą być wyposażone w powłokę antypoślizgową, która gwarantuje dodatkową przyczepność. Dzięki niej naczynie jest jeszcze bardziej komfortowe w użytkowaniu. Nie musimy się obawiać, że chwytając kubek mokrą dłonią, wyślizgnie nam się on. Innym rozwiązaniem jest pokrycie kubka matowym lakierem, który ma strukturę zapewniającą pewny chwyt. 

Kiedyś nie zwracałam na to uwagi jednak od jakiegos czasu kupuję to lepsze wyposażenie.  https://www.centrumjachtingu.pl/pol_m_SPRZET-WODNY-I-TURYSTYCZNY_SPRZET-TURYSTYCZNY_Kubki-i-termosy-362.html

Edytowane przez Gwezda
Odnośnik do komentarza

U naszych przyjaciół znad Jangcy-koszt ok. 30 zł,pojemność 0,5L. Odnosząc się do tytułu wątku,dodam że termos nie jest tylko na zimę. Latem również nie pozwoli na zagrzanie się płynu,podczas wielogodzinnej wyprawy.

AJWX_1_201908151774062691.jpg
Odnośnik do komentarza
20 godzin temu, Andrzej D napisał:

U naszych przyjaciół znad Jangcy-koszt ok. 30 zł,pojemność 0,5L. Odnosząc się do tytułu wątku,dodam że termos nie jest tylko na zimę. Latem również nie pozwoli na zagrzanie się płynu,podczas wielogodzinnej wyprawy.

AJWX_1_201908151774062691.jpg

Dasz linka?

Odnośnik do komentarza

Używam Camelbak Podium Chill i na dłuższe wyprawy w zimie nie polecam. Są nowsze wersje tego bidonu, ale czy dłużej trzymają ciepło? Termos lub dobry kubek termiczny sprawdza się podczas jazd czysto rekreacyjnych, natomiast podczas treningów lub maratonów zimowych musimy często sięgać po picie podczas jazdy.

Jakieś jeszcze propozycje? Waga nie gra wielkiej roli. Ważne, żeby długo utrzymywał ciepło i nie wymagał zatrzymywania.

Edytowane przez Korposzczur
Odnośnik do komentarza
25 minut temu, Korposzczur napisał:

Używam Camelbak Podium Chill i na dłuższe wyprawy w zimie nie polecam. Są nowsze wersje tego bidonu, ale czy dłużej trzymają ciepło? Termos lub dobry kubek termiczny sprawdza się podczas jazd czysto rekreacyjnych, natomiast podczas treningów lub maratonów zimowych musimy często sięgać po picie podczas jazdy.

Jakieś jeszcze propozycje? Waga nie gra wielkiej roli. Ważne, żeby długo utrzymywał ciepło i nie wymagał zatrzymywania.

Miałeś już napisane w tym wątku - Elite Deboyo. https://katalog.bikeworld.pl/2018/web/produkt/akcesoria/bidony_i_koszyki/elite/57340/bidon_termiczny_deboyo

W komplecie masz dwie nakrętki - jedna to termosowa zakrętka (nie kubek), a drugi to ustnik z dekielkiem - zamknięciem. Do obsługi wystarcza jedna ręka. Otwierasz jeszcze w koszyku, pijesz, wkładasz do koszyka i zamykasz dekielek. Bez zatrzymywania. Może nie tak wygodne jak zwykłe bidony ale na podobnym poziomie jak Podium z gumowym kapslem (wersje Dirt). Za to wersja z ustnikiem trzyma spokojnie temperaturę powyżej 3 godziny.

Ma jedną wadę.  Jego metalowa powierzchnia jest mało odporna na piach dostający się miedzy koszyk a bidon, przez co traci odrobinę wygląd. Ale możliwe, że to bardziej wada karbonowych koszyków elite.

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza

Nie polecam plastikowych, są tanie ale na dłuższą metę sprawdzają się średnio. O wiele lepsze są stalowe:

 na długo utrzymują temperaturę napoju (dobra izolacja ciepła przez kilka godz.), wiadomo ze nie tak jak w przypadku termosu ale i tak dobrze sobie radzą. 
solidna konstrukcja i odporność na uszkodzenia,
obojętne chemicznie – pod wpływem temperatury nie wydzielają szkodliwych związków,
niektóre wyściełane od wewnątrz cienką warstwą srebra, która ma właściwości antybakteryjne.

Osobiscie wolę rownież kubki bez rączki bo wygodniej leżą w plecaku.  Jak ten https://witek.pl/kubki-termiczne/kubek-termiczny-700ml-tea.html

Edytowane przez mmzaj
Odnośnik do komentarza

Ja jak było zimno, to zabierałem ze sobą termos z Dekla za chyba 35zł :) Gorącej herbaty w trakcie jazdy i tak nie sposób pić, ale fajnie się na chwile zatrzymać, wszamać szybko batona i popić parującą jeszcze herbatą ;)

Odnośnik do komentarza

W zasadzie to zima nam już mija. Moje jazdy nie są długie ale chyba nie jestem jedyny taki :) . Ja kupiłem bidon termiczny Elite Coca-Cola. Nie chcąc przeginać z temperaturą napoju (nie wiem jak plastik zareaguje) to z reguły zalewałem mixem: 1/2 napoju o temperaturze pokojowej i 1/2 wrzątku. Przy temperaturze zewnętrznej rzędu -4 do -2C Po godzinie zawartość była chłodna ale dało się pić bez uczucia dyskomfortu ani w ustach ani w żołądku. Wczoraj jadę miałem w zakresie 3-5C i po 2,5h efekt porównywalny. Nie dostaniemy w ten sposób rozgrzewającego napoju ale taki, którym spokojnie można uzupełniać płyny w czasie jazdy. Myślę, że w lecie też się spisze, żeby zawartość za szybko się nie nagrzewała.

Odnośnik do komentarza
6 minut temu, mareq napisał:

W zasadzie to zima nam już mija.

Wiesz, u mnie w zeszłym roku jeszcze w maju były temperatury na poziomie +2*C i taka gorąca herbatka z termosu ratowała wyjazd ;)

Odnośnik do komentarza
W dniu 9.03.2020 o 12:45, Eddek napisał:

Ja jak było zimno, to zabierałem ze sobą termos z Dekla za chyba 35zł :) Gorącej herbaty w trakcie jazdy i tak nie sposób pić, ale fajnie się na chwile zatrzymać, wszamać szybko batona i popić parującą jeszcze herbatą ;)

Jak żona brała zimą swojego szwajcarskiego SiGGA z gorącą herbatą na wycieczki to po godzinie marszu nie dało się z niego pić - cały czas wrzątek 🤣

Kolega z pracy (a jest bardzo wybredny) ostatnio kupił kubek termiczny  Contigo West Loop 2.0 i bardzo sobie go chwali.

Edytowane przez dfq
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...