snake

Dyskopatia, przepuklina lędzwiowa

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Wiesz, ja się godziłam z takim stanem rzeczy bo wiedziałam, że badanie niczego nie zmieni. Nieważne, nie będę się tłumaczyć ze swoich decyzji. Powiedzmy, że miałam inne priorytety.  Może jestem w twoich oczach prostą, pozbawioną banalnej wiedzy kobietą, ja za taką się nie uważam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EN1209
1 godzinę temu, Beata K napisał:

Wiesz, ja się godziłam z takim stanem rzeczy bo wiedziałam, że badanie niczego nie zmieni

badanie nie, tylko Ty i tylko Ty, jesteś w stanie to zmienić

1 godzinę temu, Beata K napisał:

Powiedzmy, że miałam inne priorytety

jak teraz nie znajdziesz czasu na leczenie i zapobieganie, to czas znajdzie Ciebie, jak Cię kolejny ból położy do łóżka - a to wcale nie najgorsze jeszcze

1 godzinę temu, Beata K napisał:

Może jestem w twoich oczach prostą, pozbawioną banalnej wiedzy kobietą, ja za taką się nie uważam

absolutnie nie było moim celem obrażanie Ciebie (bo coś czuje, że tak to odebrałaś), tylko nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę co to jest "higiena kręgosłupa na co dzień" i czy się do tej wiedzy stosujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
1 godzinę temu, EN1209 napisał:

nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę co to jest "higiena kręgosłupa na co dzień"

Ja też nie wiem. Ale chętnie się dowiem. :) Rozwiniesz myśl?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EN1209
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Łabędź napisał:

Ja też nie wiem. Ale chętnie się dowiem. :) Rozwiniesz myśl?

np: podnoszenie ciężarów na wyprostowanych nogach (schylanie się), źle wyprofilowane oparcia fotela, krzesła, przesuwanie czegokolwiek ciężkiego po podłodze nogą, garbienie się, wytrzepywanie kocy na balkonie, wycieraczek, cokolwiek tam macie na wpół schylonym nad poręczą, miękki materac do spania, miękki fotel bez podparcia części lędźwiowej kręgosłupa, miękkie narożniki, wersalki etc.

Wszystko to źle wpływa na kręgosłup.

Edytowane przez EN1209
  • Pomógł 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź

A to jednak trochę wiem. ;) Ale z tym wytrzepywaniem na balkonie, to nie słyszałem i nie pomyślałbym. Słusznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EN1209

a słyszałeś o myciu zębów nad umywalką na wpół schylonym i podbieraniu wody ustami prosto z kranu ? :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

Nie czuję się zaskoczona tym co piszesz. To, że kilka lat żyję z tym schorzeniem nie oznacza, że je ignorowałam, bo tego się nie da zrobić. Powiem wprost. Teraz kiedy moje dziecko jest na tyle duże, samodzielne, jeśli wyniknie sytuacja, że będę wymagała hospitalizacji to wiem, że to jest ten czas.

Edytowane przez Beata K

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, EN1209 napisał:

np: podnoszenie ciężarów na wyprostowanych nogach (schylanie się), źle wyprofilowane oparcia fotela, krzesła, przesuwanie czegokolwiek ciężkiego po podłodze nogą, garbienie się, wytrzepywanie kocy na balkonie, wycieraczek, cokolwiek tam macie na wpół schylonym nad poręczą, miękki materac do spania, miękki fotel bez podparcia części lędźwiowej kręgosłupa, miękkie narożniki, wersalki etc.

Wszystko to źle wpływa na kręgosłup.

Oj oj oj strasznie ogólnikowo i do tego w połowie nieprawdziwie. Zapewniam cię że ludzie dotknięci dyskopatią znają zasady prawidłowego zachowania się i mają opanowane je do perfekcji. Zapewniam cię również, zdziwił byś się jakie postawy i "sporty" przy tej chorobie są zalecane.

Edytowane przez GBike

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Justyna

Dla kręgosłupa  bardzo ważny jest tzw szkielet mięśniowy . Lekarz osobie z mojej rodziny powiedział , że albo gorset mięśniowy albo gorset medyczny. Co oznacza , że jeśli zaniedbamy mięśnie w tej części ciała , możemy się liczyć z problemami. Dotyczy to bez wyjątku każdego człowieka.

Pozdrawiam :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EN1209
Napisano (edytowane)
39 minut temu, GBike napisał:

Oj oj oj strasznie ogólnikowo i do tego w połowie nieprawdziwie

że ogólnikowo, to fakt, bardziej sonduję czy ktoś w ogóle zwraca na to uwagę,

ale co jest nieprawdziwe, mogę wiedzieć ?

39 minut temu, GBike napisał:

Zapewniam cię że ludzie dotknięci dyskopatią znają zasady prawidłowego zachowania się i mają opanowane je do perfekcji.

a ja cię zapewniam, że nie mają o tym pojęcia,.. słowo przeciwko słowu

przykład: spróbuj komuś wytłumaczyć, że powiniem wywalić miękki narożnik z salonu, bo nie dość, że w nie modnym kolorze ;), to jeszcze harata domownikom kręgosłup

Edytowane przez EN1209

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janao
Dnia 13.05.2017 o 16:04, GBike napisał:

Oj oj oj strasznie ogólnikowo i do tego w połowie nieprawdziwie. Zapewniam cię że ludzie dotknięci dyskopatią znają zasady prawidłowego zachowania się i mają opanowane je do perfekcji. Zapewniam cię również, zdziwił byś się jakie postawy i "sporty" przy tej chorobie są zalecane.

Powiedz mi, czy masz/miałeś problemy z dyskopatią i czy możesz bez problemu jezdzić dłuższe trasy na szosie ?

Jakie sporty Twoim zdaniem są zalecane dka dyskopatów, bo ja rozmawiałem z kilkoma lekarzami rodzinnymi, z 2ma ortopedami, 1 neuroligiem i 3ma Fizjoterapeutami i raczej Tenis, narty, bieganie, piłka nożna nie są zalecane. Z jazdą na rowerze zdania są podzielone. Wszyscy jednogłośnie twierdzą że trzeba wzmocnić gorset mięśniowy odcinka lędzwiowego (mam dwupoziomową dyskopatie- L5s1 pr,epuklina i wypuklina na L4.)

akurat tak się składa że leże na łóżku w Chorzowskim szpitalu i czekam na zabieg endoskopowe usuwanie przepukliny L5s1, przez Docenta Stanisława Kwieka.

Dam znać jak sié będzie żyło po zabiegu ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike
1 godzinę temu, Janao napisał:

Powiedz mi, czy masz/miałeś problemy z dyskopatią i czy możesz bez problemu jezdzić dłuższe trasy na szosie ?

Jakie sporty Twoim zdaniem są zalecane dka dyskopatów, bo ja rozmawiałem z kilkoma lekarzami rodzinnymi, z 2ma ortopedami, 1 neuroligiem i 3ma Fizjoterapeutami i raczej Tenis, narty, bieganie, piłka nożna nie są zalecane. Z jazdą na rowerze zdania są podzielone. Wszyscy jednogłośnie twierdzą że trzeba wzmocnić gorset mięśniowy odcinka lędzwiowego (mam dwupoziomową dyskopatie- L5s1 pr,epuklina i wypuklina na L4.)

akurat tak się składa że leże na łóżku w Chorzowskim szpitalu i czekam na zabieg endoskopowe usuwanie przepukliny L5s1, przez Docenta Stanisława Kwieka.

Dam znać jak sié będzie żyło po zabiegu ; )

Ja dzięki bogu z kręgosłupem problemów nie mam, ale mój brat w roku 2015 przechodził operację też endeskopowo w naszej stolicy nazwiska profesora nie podam bo nie pamiętam ale koleś kształcony i robotę zrobił dobrze. Odnośnie samego roweru to czekając na swoją kolejkę ten sam profesor kazał mu rower kupić i jeździć dwie godziny dziennie uzasadniając że mu to dobrze zrobi. Faktycznie tak było pojawiła się nawet taka myśl że oleje tą operację, ale przyszła jesień przestał jeździć no i choroba stała się uciążliwa. Po operacji jako jedną z form rehabilitacji zalecił powrót na rower więc obstawiam że ten rower to dobry pomysł. Co do pozycji za kierownicą to oczywiście lekko zgarbiona ( wbrew mojej ówczesnej logice ) podobnie siadanie wstawanie i takie tam czynności dnia codziennego. Dziś czuje sie dobrze rowerem nie jeździ bo mu się nie chce od czasu do czasu chodzi na elektrostymulację mięśni odcinka lędźwiowego.

Będzie dobrze, zdrowia życzę .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janao
9 godzin temu, GBike napisał:

Ja dzięki bogu z kręgosłupem problemów nie mam, ale mój brat w roku 2015 przechodził operację też endeskopowo w naszej stolicy nazwiska profesora nie podam bo nie pamiętam ale koleś kształcony i robotę zrobił dobrze. Odnośnie samego roweru to czekając na swoją kolejkę ten sam profesor kazał mu rower kupić i jeździć dwie godziny dziennie uzasadniając że mu to dobrze zrobi. Faktycznie tak było pojawiła się nawet taka myśl że oleje tą operację, ale przyszła jesień przestał jeździć no i choroba stała się uciążliwa. Po operacji jako jedną z form rehabilitacji zalecił powrót na rower więc obstawiam że ten rower to dobry pomysł. Co do pozycji za kierownicą to oczywiście lekko zgarbiona ( wbrew mojej ówczesnej logice ) podobnie siadanie wstawanie i takie tam czynności dnia codziennego. Dziś czuje sie dobrze rowerem nie jeździ bo mu się nie chce od czasu do czasu chodzi na elektrostymulację mięśni odcinka lędźwiowego.

Będzie dobrze, zdrowia życzę .

 

8 rano ostatni posiłek, do 10 oststnie łyki wody,  badania i oczekiwanie w piżamie cały dzień na zabieg.. az tu nagle przychodzi Docent w własnej osobie i przeprasza tłumacząc awarie sprzętu i brak możliwości kontynuacji zabiegów. Ponoć pierwszy raz im się to zdażyło w ich szpitalu. Ja jestem z Bytomia, wiec do chorzowa ok 15km, ale była tam rodzinka spod ruskiej granicy i żona z synem mieli mocleg załatwiony, a tu taka lipa.. Czekałem na to niecierpliwie od dłuższego czasu, ale nie było mi to dzisiaj pisane..

Teraz pozostaje mi czekać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janao

Wczorsj miałem zabieg i właśnie wróciłem do domu. Potrafie ruszac palcami to chyba zabieg sie udał ;) Narazie mimo silnych leków, jeszcze mnie boli, ale na dniach opiszę, czy warto wydać 8600zł ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Iwona

 

2 godziny temu, Janao napisał:

Potrafie ruszac palcami to chyba zabieg sie udał ;)

Ufff- no to super  :)- wracaj do formy lepszej niż przed zabiegiem :) . Boleć będzie- wszystko jest podrażnione, musi kilka dni minąć :(  , a potem będzie tylko lepiej :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Janao

Dla potomnych  napisze, że jestem już 25 dni po zabiegu operacyjnym usuwania przepukliny dysku L5s1 i promieniowanie do stopy całkowicie ustało i ogolnie mniej boli, ale jednak zabieg nie jest gwarantem że od razu nam się polepszy. Pan doktor podał mi namiary do lekarza, od którego miałem dostać informacje dotyczące rehabilitacji. 

U Pana doktora K. Suszyńskiego byłem tydzień temu i po wykonywaniu ćwiczeń, które mi pokazał, rzeczywiście jest o wiele lepiej. Tzn. Juz praktycznie normalnie funkcjonuje. Wiadomo że nie podnosze jeszcze ćięższych rzeczy, ale ogolnie jest dobrze. Pan doktor śmiał się trochę z Moich wcześniejszych rehabilitacji typu, terapia manualna, pole magnetyczne, jonoforeza itd.

Jeśli odczuwasz ból w plecach np. Dolnym odcinku lędzwiowym i czasami ból promieniuje Ci do kończyny, to zrób sobie rezonans. Jeśli będzie przepuklina, to od razu bedzie widać. Trzeba się wtedy udać do specialisty.

Ja byłem u kilku lekarzy i zmarnowałem trochę czasu:

Do lekarzy ogolnych jedynie można dostać L4 i lekarstwa przeciwbólowe i które mają za zadanie rozluznić mięśnie.

Wydaje mi się że takie coś jedynie pomaga w bardzo wczesnym stadium problemu. Tzn. Moje plecy się wcześniej juz odzywały i wtedy lekarze rodzinni, twierdzili, ze kregoslup jest przemęczony i trzeba odpoczać. Rzeczywiście odpoczynek pomagał. Wtedy jak by człowiek wiedział co się święci i uważał jak podnosi ciężary itd to może byłoby lepiej ; )

Na przeswietleniu RTG raczej problemu przepukliny nie widać. Przynajmniej ja tak miałem. Zaś jak prywatnie zrobiłem rezonans to od razu było wiadomo że mam przepuklinę L5s1.

Udałem się do ortopedy:

Ortopeda może dać blokade, albo np. W Moim przypadku dał zastrzyk rozluzniający i probował ,,wciskać" mi dysk na swoje miejsce. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo uciskał mocno w tej okolicy.

Twierdził ze po 3 tygodniach powinno się poprawić, ale niestety obawiam się że był zbyt pewny siebie i nie studiując dokładnie zdjęć rezonansu stwierdził po ocenie wizualnej pleców że takiej tragedii nie ma. Z kregoslupem miałem dalej problem, ale więcej do tego irytującego lekarza nie poszedłem. 

Z NFZ wziałem skierowanie do neurologa, ortopedy i neurochirurga. Ostatecznie z neurochirurga zrezygnowałem, bo sporo dowiedziałem się o operacji.. ze czesto przepuklina wraca, a miejsce otwierania kregoslupa czesto boli. Ogolnie operacja z NFZ to Moim zdaniem ostateczność jak człowiek tylko leży i kwiczy, a nie stać go na endoskop prywatnie.

Po chyba 2 miesiacach oczekiwania na wizycie u neurologa dostałem skierowanie na rehabilitacje manulną i zabiegi w postaci laseru, pola magnetycznego, prądów.. i takie tam.

To było w lutym, a wizyte mam 4grudnia :D

Oczywiście sam zapisałem sie prywatnie na wyżej wymienioną rehabikitacje i jako tako po pewnym czasie wrociłem do pracy, choć plecy jednak cały czas bolały. 

Po miesiącu w pracy złapał mnie straszny ból i problem powrócił z większą siłą, bo nie promieniowało mi już do uda/kolana, a do prawej stopy. 

Znowu L4 i placiłem za rehabilitacje wyzej wymieniona, ale jako że efekty wcześniej i po powrocie do problemu, były marne to dowiedziałem się że istnieje taka osoba jak Docent Stanisław Kwiek, który za opłatą wykonuje zabieg usunięcia przepukliny metodą mało inwazyjną. Na wizycie jego pierwsze słowa po dzień dobry to: ,,poproszę płytkę z rezonansu". (Wizyta 200zł 5-15min.) Może wydaje sie to dużo, ale wole mu zaplacić 500zł za 3 minuty niż po 120zł za bezsensowne wizyty u innych lekarzy. 

Umówiłem się na zabieg, który kosztował 8k. Do tego wizyty i badania.

Łącznie jakieś 8600zl.

Po zabiegu niektórzy po 10-14 dniach już są sprawni, a np. Ja po 14 dniach czułem jeszcze ból, ale proste ćwiczenia sprawiają, że za 2 dni zaczynam prace, bez większych obaw o plecy.

Podsumowując uważam że oczywiście wszystko zależy od przypadku i pewnie w niektórych przypadkach wystarczy terapia manualna, albo zastrzyki blokujące, lub rozluzniające u ortopedy. Ale to są w wiekszosci przypadki lekkie. Jeśli jest silne promieniowanie np do łydki/stopy to uważam że szkoda czasu i pieniędzy na inne możłiwości.

Najszybsza droga w przypadku silnego promieniowania:

Rezonans 350-500zł (ja w woj. Ślaskim zaplaciłem 350zl) (tarnowskie góry, chorzów, ruda śląska)

Nastepnie Wizyta u S. Kwieka do tygodnia można sie umowić w katowicach, chorzowie, mikołowie lub zielonej górze.

Zabieg 1-3 tygodnie wszystko zalezy ,,jaki ruch"

Po zabiegu usuwania przepukliny metodą mało inwazyjną po 2..3 tygodniach można wracać do pracy.

Wszystko zależy od przypadku, bo niektóre osoby, mogą zostać zakwalifikowane na innego rodzaju zabiegi, którr mogą wyjść dużo więcej. 

Ja opisuje wyżej mój przypadek, usuwania przepukliny L5s1, bo tylko to było potrzebne.

Edytowane przez Janao

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Witajcie Szajbajki!
Mam 29 lat i jestem 5 lat po zabiegu usunięcia przepuklin z odcinka lędźwiowego. Niestety jedna nie była zoperowana dwie wróciły ale jeśli się nie przeforsuję to jestem już w stanie z nimi żyć.

Macie rację z gorsetem mięśniowym. To podstawa, a mocno ten temat zaniedbałem. 

Po operacji próbowałem przystosować swój rower do nowych potrzeb. Regulowany wspornik i gięta kierownica tymczasowo pomogły wyprostować sylwetkę.

Przestałem na 3 lata jeździć rowerem, by teraz zacząć od nowa. Rower zmieniłem, bo geometria poprzedniego była zwyczajnie nie odpowiednia. Na razie moje treningi ograniczają się do dojazdów do pracy (15km w jedną stronę z czego ok 2 po drogach nie utwardzonych). Na razie jedyny problem jaki mam to nadgarstki (drętwieją, bolą, a małe palce u rąk mam lekko zdrętwiałe nawet kilkadziesiąt godzin po jeździe)

Bardzo poważnie zastanawiam się nad zakupem amortyzowanej sztycy Suntora. Zdaję sobie sprawę że jeden nieoczekiwany dołek może spowodować przesunięcie się przepukliny i ... koniec przygody z rowerem. Sztyca ma rewelacyjne opinie. Jakie jest Wasze zdanie na jej temat, w kontekście profilaktyki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sender

od 10 roku życia żyję się z dyskopatią. Po części to wina dojrzewania gdzie układ kostny szybciej niż mięśniowy się rozwijał, po części treningi, które w latach 80-tych nie były szyte pod miarę każdego z osobna ale jeden szablon dla wszystkich. Aktywność fizyczną utrzymywałem do końca ogólniaka. Potem praca, mało ruchu, dużo czasu za biurkiem, dużo za biurkiem i w innych dziwnych miejscach i ani się spostrzegłem jak strzeliło mi 28 lat, a z 70 kilo zrobiło się 106. Wtedy też zaczęły pojawiać się bóle w okolicy krzyża, czasem chodziłem przez kilka dni powyginany jak paragraf, ciężko było znaleźć sobie pozycję do spania. Zacząłem chodzenie po lekarzach i co lekarz to co innego słyszałem. Generalnie kroić albo nie kroić i najlepiej nie ruszać się. Powoli wziąłem się za siebie, zacząłem ćwiczyć na siłowni, basen, więcej się ruszać na rowerze, całoroczne kąpiele w morzu. Zgubiłem bebzun, wzmocniłem mięsnie, odporność, kondycję. Ćwiczyłem wszystko wolnymi ciężarami, łącznie z martwymi ciągami, czy przysiadami ze sztangą. Od kilku lat waga praktycznie stoi w miejscu waha się od 85 do 90 kg. Teraz mam 42 lata. Nie pamiętam dnia kiedy mnie ostatnio kręgosłup bolał. Kilka lat temu po wypadku komunikacyjnym trafiłem do ortopedy, który wręcz zalecał aby w dalszym ciągu prowadzić taki tryb aktywności fizycznej. Raz do roku bywam u niego, żeby mnie obejrzał. Ważne, żeby nie robić nic ponad możliwości organizmu oraz z właściwą techniką. Pewnie mam dużo szczęścia, że zdążyłem nim całkowicie posypał się kręgosłup i obyło się bez ingerencji chirurgicznych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bartek_TG
W dniu 24.06.2017 o 10:10, Janao napisał:

Dla potomnych  napisze, że jestem już 25 dni po zabiegu operacyjnym usuwania przepukliny dysku L5s1 i promieniowanie do stopy całkowicie ustało i ogolnie mniej boli, ale jednak zabieg nie jest gwarantem że od razu nam się polepszy. Pan doktor podał mi namiary do lekarza, od którego miałem dostać informacje dotyczące rehabilitacji. 

U Pana doktora K. Suszyńskiego byłem tydzień temu i po wykonywaniu ćwiczeń, które mi pokazał, rzeczywiście jest o wiele lepiej. Tzn. Juz praktycznie normalnie funkcjonuje. Wiadomo że nie podnosze jeszcze ćięższych rzeczy, ale ogolnie jest dobrze. Pan doktor śmiał się trochę z Moich wcześniejszych rehabilitacji typu, terapia manualna, pole magnetyczne, jonoforeza itd.

Jeśli odczuwasz ból w plecach np. Dolnym odcinku lędzwiowym i czasami ból promieniuje Ci do kończyny, to zrób sobie rezonans. Jeśli będzie przepuklina, to od razu bedzie widać. Trzeba się wtedy udać do specialisty.

Ja byłem u kilku lekarzy i zmarnowałem trochę czasu:

Do lekarzy ogolnych jedynie można dostać L4 i lekarstwa przeciwbólowe i które mają za zadanie rozluznić mięśnie.

Wydaje mi się że takie coś jedynie pomaga w bardzo wczesnym stadium problemu. Tzn. Moje plecy się wcześniej juz odzywały i wtedy lekarze rodzinni, twierdzili, ze kregoslup jest przemęczony i trzeba odpoczać. Rzeczywiście odpoczynek pomagał. Wtedy jak by człowiek wiedział co się święci i uważał jak podnosi ciężary itd to może byłoby lepiej ; )

Na przeswietleniu RTG raczej problemu przepukliny nie widać. Przynajmniej ja tak miałem. Zaś jak prywatnie zrobiłem rezonans to od razu było wiadomo że mam przepuklinę L5s1.

Udałem się do ortopedy:

Ortopeda może dać blokade, albo np. W Moim przypadku dał zastrzyk rozluzniający i probował ,,wciskać" mi dysk na swoje miejsce. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo uciskał mocno w tej okolicy.

Twierdził ze po 3 tygodniach powinno się poprawić, ale niestety obawiam się że był zbyt pewny siebie i nie studiując dokładnie zdjęć rezonansu stwierdził po ocenie wizualnej pleców że takiej tragedii nie ma. Z kregoslupem miałem dalej problem, ale więcej do tego irytującego lekarza nie poszedłem. 

Z NFZ wziałem skierowanie do neurologa, ortopedy i neurochirurga. Ostatecznie z neurochirurga zrezygnowałem, bo sporo dowiedziałem się o operacji.. ze czesto przepuklina wraca, a miejsce otwierania kregoslupa czesto boli. Ogolnie operacja z NFZ to Moim zdaniem ostateczność jak człowiek tylko leży i kwiczy, a nie stać go na endoskop prywatnie.

Po chyba 2 miesiacach oczekiwania na wizycie u neurologa dostałem skierowanie na rehabilitacje manulną i zabiegi w postaci laseru, pola magnetycznego, prądów.. i takie tam.

To było w lutym, a wizyte mam 4grudnia :D

Oczywiście sam zapisałem sie prywatnie na wyżej wymienioną rehabikitacje i jako tako po pewnym czasie wrociłem do pracy, choć plecy jednak cały czas bolały. 

Po miesiącu w pracy złapał mnie straszny ból i problem powrócił z większą siłą, bo nie promieniowało mi już do uda/kolana, a do prawej stopy. 

Znowu L4 i placiłem za rehabilitacje wyzej wymieniona, ale jako że efekty wcześniej i po powrocie do problemu, były marne to dowiedziałem się że istnieje taka osoba jak Docent Stanisław Kwiek, który za opłatą wykonuje zabieg usunięcia przepukliny metodą mało inwazyjną. Na wizycie jego pierwsze słowa po dzień dobry to: ,,poproszę płytkę z rezonansu". (Wizyta 200zł 5-15min.) Może wydaje sie to dużo, ale wole mu zaplacić 500zł za 3 minuty niż po 120zł za bezsensowne wizyty u innych lekarzy. 

Umówiłem się na zabieg, który kosztował 8k. Do tego wizyty i badania.

Łącznie jakieś 8600zl.

Po zabiegu niektórzy po 10-14 dniach już są sprawni, a np. Ja po 14 dniach czułem jeszcze ból, ale proste ćwiczenia sprawiają, że za 2 dni zaczynam prace, bez większych obaw o plecy.

Podsumowując uważam że oczywiście wszystko zależy od przypadku i pewnie w niektórych przypadkach wystarczy terapia manualna, albo zastrzyki blokujące, lub rozluzniające u ortopedy. Ale to są w wiekszosci przypadki lekkie. Jeśli jest silne promieniowanie np do łydki/stopy to uważam że szkoda czasu i pieniędzy na inne możłiwości.

Najszybsza droga w przypadku silnego promieniowania:

Rezonans 350-500zł (ja w woj. Ślaskim zaplaciłem 350zl) (tarnowskie góry, chorzów, ruda śląska)

Nastepnie Wizyta u S. Kwieka do tygodnia można sie umowić w katowicach, chorzowie, mikołowie lub zielonej górze.

Zabieg 1-3 tygodnie wszystko zalezy ,,jaki ruch"

Po zabiegu usuwania przepukliny metodą mało inwazyjną po 2..3 tygodniach można wracać do pracy.

Wszystko zależy od przypadku, bo niektóre osoby, mogą zostać zakwalifikowane na innego rodzaju zabiegi, którr mogą wyjść dużo więcej. 

Ja opisuje wyżej mój przypadek, usuwania przepukliny L5s1, bo tylko to było potrzebne.

Witaj Janao!

Mam mieć taki sam zabieg jak ty chyba nawet u tego samego doktora. 

Jak twoje zdrowie? jesteś już jakiś czas po operacji? U mnie problem jest podobny.

Tzn. Miałem bóle w plecach i w nodze. Chodziłem od lekarza do lekarza i tylko dostawałem coś na ból, ale i tak do końca nie pomagało. Po 2 miesiącach wybrałem się na krótki urlop, gdzie było ciepło. Tam chodziłem (nie siedziałem jak w pracy) z plecakiem prawie każdy dzień. O dziwi bardzo mi się poprawiło. Teraz po 7 miesiącach od ataku potrafię nawet biegać. Nie potrafię skakać :(

Zrobiłem rezonans z którego wynika, że mam przepuklinę L5/S1. trafiłem z tym do dr Kwieka. On skierował mnie na operację. 

Skonsultowałem to tez z innym Neurochirurgiem, a on powiedział, że by tego absolutnie nie operował, zrobił jeszcze jeden rezonans (skoro mi się poprawia) i próbował to leczyć doraźnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
2 godziny temu, Bartek_TG napisał:

Witaj Janao!

Mam mieć taki sam zabieg jak ty chyba nawet u tego samego doktora. 

Jak twoje zdrowie? jesteś już jakiś czas po operacji? U mnie problem jest podobny.

Tzn. Miałem bóle w plecach i w nodze. Chodziłem od lekarza do lekarza i tylko dostawałem coś na ból, ale i tak do końca nie pomagało. Po 2 miesiącach wybrałem się na krótki urlop, gdzie było ciepło. Tam chodziłem (nie siedziałem jak w pracy) z plecakiem prawie każdy dzień. O dziwi bardzo mi się poprawiło. Teraz po 7 miesiącach od ataku potrafię nawet biegać. Nie potrafię skakać :(

Zrobiłem rezonans z którego wynika, że mam przepuklinę L5/S1. trafiłem z tym do dr Kwieka. On skierował mnie na operację. 

Skonsultowałem to tez z innym Neurochirurgiem, a on powiedział, że by tego absolutnie nie operował, zrobił jeszcze jeden rezonans (skoro mi się poprawia) i próbował to leczyć doraźnie. 

Nie tyle doraźnie co rehabilitować. Ćwiczenia potrafią zdziałać cuda. Jeśli jesteś w stanie w miarę normalnie funkcjonować nie kładłbym się pod nóż. Kręgosłup po takim zabiegu goi sie dwa lata. Jeśli w tym okresie się przeforsujesz będzie czekać cię re operacja. Sam po zabiegu dosłownie od nowa uczyłem sie chodzić. Długo wracałem do zdrowia, sanatoria, rehabilitacja, ćwiczenia, a i tak kilka razy miałem tak silny nawrót dolegliwości że już czułem zimno blaszanego stołu :/ Operacja wtedy, kiedy wyczerpiesz wszystkie inne możliwości. jako ostateczność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anets

Aktualnie mam dyskopatię. I cięzko jest mi tutaj napisać, ale dyskopatia jest w dużej mierze moją winą. Był czas jak zupełnie nie uprawiałam aktywności fizycznej, jednocześnie pracowałam całe dnie przed komputerem i mój kręgosłup to odczuł. Dyskopatii nie będę w stanie raczej w 100% wyleczyć ale obecnie bardzo pomagają mi ćwiczenia. Warto poszukać jakiegoś dobrego rehabilitanta w okolicy, który poćwiczy z nami w ośrodku, ale nie tylko. Powinien rozpisać nam ćwiczenia, jakie można wykonywać w domu. Bo własnie takie codzienne domowe ćwiczenia są najważniejsze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się