Skocz do zawartości

Rama ze stali


chyc

Rekomendowane odpowiedzi

Siemka, zaciekawiły mnie te Mariny z jednego z ostatnich filmów Szajbajka, a w szczególności te na stalowych ramach.

Ale z racji że jestem laikiem to chciałbym się dopytać o kilka rzeczy, po pierwsze to tak właściwie dlaczego stal ? :-) Jest wytrzymalsza czy jak ?
Wiem że lepiej tłumi drgania o czym miałem się okazję sam przekonać, ale czy taki rower wagowo nie będzie bardzo odstawał o podobnego tyle że z ramą aluminiową (o karbonie nie wspominając) ? No i jak się spisuje sztywny widelec - taki jak jest w pine mountain 1 na leśnych ścieżkach (korzenie, kamienie i ogólne nierówności), nadgarstki nie dostają za bardzo ? Te Mariny pine mountain są na kołach 27,5+ więc pewnie to trochę pomaga, ale z drugiej strony żeby dojechać do lasu trzeba się przetoczyć po asfalcie. Jak się na nich jedzie po ulicy ? Opory pewnie stawiają spore.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Wydaje mi się, że stal jest bardziej żywotna, jako przykład mogą posłużyć moje rowery codziennego użytku:

1) letni miejski na ramie rometa z początku lat 80', trzyma się

2) zimowy miejski rama i wideł pochodzą z gt karakoram z 92 roku, też się ładnie trzyma pomimo kąpieli w solance. Opony z małym gęstym bieżnikiem nie stawiają dużego oporu na asfalcie a dobrze się trzymają na śniegu i błocie. Brak amortyzatora w stalowym mtb ani trochę mi nie przeszkadza podczas jazdy w lesie, do tego rower jest lżejszy.

 

Edytowane przez seba
Odnośnik do komentarza

Stal lepiej tłumi drgania jak wspomniał autor tematu

8 minut temu, michael rc viedos napisał:

Tak, stal jest o wiele wytrzymalsza niż reszta metali :)

i nierdzewna :) 

akurat nie masz racji bo stal rdzewieje i to jest jej minus

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Rama stalowa będzie trwalsza. Dużo trwalszą. A to dlatego że mikropęknięcia nie powstają w niej na taką skalę jak w aluminium. 

Wagowo też nie jest źle. Przynajmniej w konfrontacji z ramą aluminiową jaka można znaleźć w rowerach z niskiej i średniej półki (większość ma wagę w okolicach 1900-2100g). 

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Aluminium koroduje tylko powierzchniowo. Prawie natychmiast powstaje tlenek glinu -- twarda, szara substancja zabezpieczająca przed wnikaniem wody. Nigdy nie spuchnie tak, jak stal, co najwyżej odejdzie lakier.

Co do trwałości to tak, mikropęknięcia jak najbardziej, ale to sprawa wychodząca przy ostrym jeżdżeniu mocno wycieniowanym rowerem. U 99% użytkowników aluminium spokojnie wytrzyma dekadę i dłużej, a wtedy i tak warto myśleć o wymianie ze względu na nowsze technologie. Pozostałe 1% użytkowników kupuje rower takiej marki, która daje gwarancję dożywotnią, albo ma sponsora i rower z włókna węglowego.

Odnośnik do komentarza

Gwarancja dożywotnia to najczęściej okres przez jaki rama ma wytrzymać. Z reguły zależy od widzimisie producenta. Nie jest jednak tożsama z gwarancją wieczystą.

Wiem bo jakiś czas temu miałem problem z realizacją gwarancji dożywotniej. Po prostu producent stwierdził że rama dokonała żywota i dlatego pękła więc nie wymienią.

Odnośnik do komentarza
  • Administrator

Oto moje doświadczenia ze stalą:

  • rama będzie zwykle cięższa o pół kg w porównaniu z przeciętną aluminiową,
  • pochłanianie drgań świetne, ale zauważalne w rowerach szosowych, na moim Pine Mountain 27,5+ nie wierzę w odczuwalne różnice (opona działa prawie jak amor),
  • największa zaleta - wytrzymałość - dobra rama stalowa będzie bardzo stabilna, nawet pod dużym obciążeniem (rower idealny pod ciężkie sakwy),
  • w Pine Mountain ciężką baterię mam zamontowaną na dwóch śrubkach od koszyka na bidon, w alu i karbonie koniecznie doszłyby do tego opaski.

Co do sztywnego widelca, jest świetny jeśli chodzi o wygląd i znacznie sztywniejszy od jakiegokolwiek amora, tzn. nie wygina się na boki, ani do przodu i tyłu. Jeżeli chodzi o porządne korzenie i dziury, to nawet przy moich kołach duże prędkości wymagają sporych umiejętności technicznych. Do ogólnej zabawy w terenie, czy też ekstremalnych wypraw w góry, zabawka świetna.

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki
19 godzin temu, Red napisał:

Gwarancja dożywotnia to najczęściej okres przez jaki rama ma wytrzymać. Z reguły zależy od widzimisie producenta. Nie jest jednak tożsama z gwarancją wieczystą.

Wiem bo jakiś czas temu miałem problem z realizacją gwarancji dożywotniej. Po prostu producent stwierdził że rama dokonała żywota i dlatego pękła więc nie wymienią.

Było się sądzić. Jeśli używana prawidłowo, a w umowie jest bez ograniczeń czasowych, to problem producenta.

Odnośnik do komentarza
22 godziny temu, Andrzej Sawicki napisał:

Aluminium koroduje tylko powierzchniowo. Prawie natychmiast powstaje tlenek glinu -- twarda, szara substancja zabezpieczająca przed wnikaniem wody. Nigdy nie spuchnie tak, jak stal, co najwyżej odejdzie lakier.

To jeszcze mało skorodowanego alu widziałeś. Żeby daleko nie szukać: https://www.pinkbike.com/photo/10985618/ albo http://www.pardo.net/bike/pic/fail-001/alo2.jpg

A teraz pytania autora. Czy wytrzymalsza? I tak, i nie. Zależy czy pytasz o odporność na zmęczenie, latanie mega dropów, czy o własności korozyjne. Pierwsze jak najbardziej lepiej niż alu. Drugie, zależy od ramy. Z trzecim jest tak, że jak będziesz dbał o stalową ramę, przeżyje lata. Waga. Zależy ile zapłacisz. Są ramy stalowe ważące po 2kg, są i takie które schodzą pod lekkie alu. Sztywny widelec? Daje to radę, choć z oczywistych względów ma też swoje ograniczenia. Na temat opon plus się nie wypowiadam, bo nie mam specjalnie doświadczeń.

Edytowane przez Fenthin
Odnośnik do komentarza

Pospawać pospawasz wszystko. Jakoś. Ale jak masz coś ze stali 4130 na cienkościennych rurkach to powodzenia życzę w środku niczego poszukiwań człowieka, który to zrobi odpowiednią metodą i nie poprzepala się na drugą stronę .

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki
27 minut temu, Fenthin napisał:

To jeszcze mało skorodowanego alu widziałeś. Żeby daleko nie szukać: https://www.pinkbike.com/photo/10985618/ albo http://www.pardo.net/bike/pic/fail-001/alo2.jpg

Co nie zmienia faktu, że dłużej wytrzyma. Stal w takim miejscu byłaby kilka razy szybciej przeżarta z powodu puchnięcia rdzy. Draśnięcia poza punktami obciążenia będą na ramie aluminiowej tylko kosmetyczne, a przy odchudzonej stali niekoniecznie.

Odnośnik do komentarza
48 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

Było się sądzić. Jeśli używana prawidłowo, a w umowie jest bez ograniczeń czasowych, to problem producenta.

Sam na to wpadłeś Sherlock'u? To tak na marginesie bo mnie niezmiernie drażni postawa (dość popularna na tym forum) "nic się nie znasz - uświadomienie cię". A wracając to powództwo zbiorowe by coś dało. A tak gra nie warta swojej ceny.

Odnośnik do komentarza

Tak jak Red pisze dożywotnia gwarancja istnieje do jej końca (ramy). Nieliczne są przypadki, że uznano winę materiału ramy. Druga sprawa, że firmy nie produkują długo ram więc po kilku latach już jest nawet problem wymiany lub nawet kupienia takiej samej ramy. Przykład Authora gdzie pojawiła się rdza i owszem wymienili ramę ale malowanie już było na następny sezon co się już użytkownikowi może mało podobać.

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki
3 godziny temu, Red napisał:

Sam na to wpadłeś Sherlock'u? To tak na marginesie bo mnie niezmiernie drażni postawa (dość popularna na tym forum) "nic się nie znasz - uświadomienie cię".

W przeciwieństwie do tych, którzy uważają, że nikt się nie zna, dopóki nie przeżył wszystkiego osobiście?

Odnośnik do komentarza

 Po pierwsze, temat nie jest mój. Dwa nie dotyczy mojego problemu który nota bene miałem kilka lat wstecz. Trzy, nie dotyczy nawet mojej skromnej osoby. Cztery, nie odwracaj kota ogonem. To ty z ludzi z 15-stoletnim  rowerowym doświadczeniem usiłujesz robić nieogarniętych debili których trzeba pouczuć

I tym akcentem kończę jakąkolwiek dyskusje z twoją osobą (nie kontaktuj się ze mną czasem na pw) a resztę forumowiczów przepraszam za sprowokowanie tego offtopu.

5 godzin temu, Puncu napisał:

Stal ma niewątpliwą zalete, że jak pęknie to łatwiej pospawać.
Przydatne przy trekingowych wyprawach.

E, nie. Stale używana w ramach jest najczęściej stopem kilku metali i że spawaniem jest taki sam problem jak z aluminium. Spawałem (nie osobiście ale u gościa  który spawa wszystko (wał korbowy od silnika? - nie ma problemu) a latami pracował w stoczni)kilkawych (tig osłona argonową) i tylko dwie się przyjęły i jeźdzą do dziś. 

Odnośnik do komentarza

Większość stali, a tym bardziej stali stopowych jest stopem kilku metali (i niemetali też, bo choćby węgiel musi być). Problem ze spawaniem nie tkwi w samej obecności innych pierwiastków, lecz ich ilości. Ponadto w przypadku współczesnych ram dochodzi problem pt. bardzo cienkie ścianki.

Odnośnik do komentarza

Innymi słowy, spawacz prócz odpowiedniej sparawki musi wykazać się wysoką wiedzą z dziedziny materiałoznawstwa bo inaczej zniszczy ramę, którą prawdopodobnie dałoby się naprawić.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...