Rower pod turystykę opinia


Rekomendowane odpowiedzi

Jestem tutaj nowy więc witajcie!

jako, że mój Kelly's Magic po 16 latach wspólnej przygody zmienił właściciela po moim wypadku więc próbuję poskładać coś nowego pod siebie. Z bardziej wygodną pozycją, raczej na ramie stalowej bez amortyzacji.  na długie podróże nie tylko po różnym terenie.  Na początku poszukiwań już prawie kupiłem Breezera Radar Cafe ale osprzęt mi nie pasuje. potem zastanawiałem się czy nie szarpnąć się na frameset Genesis Longitude ale stwierdziłem, że jak rower będzie za drogi to nie zasnę w namiocie ;)

na chwilę obecną znalazłem używaną ramę z widelcem, mostkiem i sztycą Marin Muirwoods. i do tego próbuję skompletować części. i czym więcej czytam to więcej dylematów (nawet z pedałami :) )

co powiecie o takiej konfiguracji:

- rama, widelec, sztyca, mostek - Marin Muirwoods
- koła 29" Alexrims MD21, Novatec D041, D032
- napęd Shimano SLX M7000 1-11 (korba 32t, kaseta 11-42t, przerzutka, manetka), support bb52 (podczas ostaniego wyjazdu używałem prawie wyłącznie  blatu 32 i tylko na przedpolach Himalajów mniejszego więc stąd pomysł na 1-11)
- hamulce Avid BB7 + G2 + klamki Deore (żeby manetke podczepić bez osobnej obejmy, nie wiem czy są inne klamki z i-spec b, używane XT ciężko dorwać w dobrej cenie)
- kierownica Humpert Ergotec Space lub M-Wave H Bar (miał być On One Geoff ale niedostępna), chwyty piankowe lub korkowe
- pedały Dartmoor Candy Pro (wizualnie lepiej podchodzą mi platformy od chińczyka GOB, RockBross ale jak czytam opinie to rozrzut straszny co do ich jakości, nie chciałbym żeby ni też podeszwy butów niszczyły za mocno bo czasem w cieniutkich sandałach jeżdzę)

- opony może Schwalbe SmartSam 2.1 (jak pojadę gdzieś daaaleko to myślałem nad Marathon MTB ale strasznie ciężkie choć po indyjskich bezdrożach i kolcach które przebijały mi Marathony Mondial to nie wiem czy nie warto się "poświęcić")
- co do siodełka nie mam pojęcia jeszcze... używany Brooks C17? coś wygodnego bym chciał bo jeżdżę bez pampersa.

jak to wygląda jako całość wg bardziej obytych w temacie? :)

Edytowane przez MajQ
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 58
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • MajQ

    20

  • Fimala

    9

  • leejoonidas

    6

  • leszcz

    4

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jak chaszcz złapie  za wężyk i go wyrwie to śpiew jest już zupełnie inny. A na walach Wiślanych łapało niesamowicie nawet za ręce i nogi. Jak dobrze złapały to nawet gleby nie było, zawisleś tak jak z

Ja bym poszedł w Gianta Toughroad na prostej kierze z napędem 2x10 deore. Heble faktycznie mechaniki jeśli to ma być typowo wyprawówka. https://www.giant-bicycles.com/pl/toughroad-slr-1-2020 Oczy

Posted Images

leejoonidas

Dla kół w rozmiarze 29 i zębatce w korbie 32 kaseta 11-42 będzie za mała, gdy trafi się jakiś solidny podjazd i rower będziesz miał obładowany sakwami to taki podjazd może okazać się trudny do podjechania, minimum to 11-46, a najlepiej 11-50, do tego w korbie zębatka 30-tka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, leejoonidas napisał:

Dla kół w rozmiarze 29 i zębatce w korbie 32 kaseta 11-42 będzie za mała, gdy trafi się jakiś solidny podjazd i rower będziesz miał obładowany sakwami to taki podjazd może okazać się trudny do podjechania, minimum to 11-46, a najlepiej 11-50, do tego w korbie zębatka 30-tka.

zawsze można trochę popchać. podczas ostatniej podróży dołączył do nas irańczyk na jakiś tanim trekingu. pchał pod każdą większą górkę ale przejechał Iran z północy na południe ;)

ok, więc do rozważenia 11-46 i 30 na korbie.

IMG_20181007_114511.jpg
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego chcesz kupić hamulce mechaniczne? BB7 jeździłem i są dobrym wyborem jeżeli szukasz dobrych mechaników ale nadal to są mechaniki. Wolałbym poszukać czegoś na hydraulice np m6000. Mnie doprowadzało do szewskiej pasji jak po każdym założeniu koła trzeba było regulować hamulce. Hydrauliki oczywiście też ocierają ale same się regulują.

Do turystyki mimo wszytko pomyślałbym o dwóch blatach z przodu bo przy dużym obciążeniu i stromych podjazdach będzie problem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, Yan napisał:

Dlaczego chcesz kupić hamulce mechaniczne? BB7 jeździłem i są dobrym wyborem jeżeli szukasz dobrych mechaników ale nadal to są mechaniki. Wolałbym poszukać czegoś na hydraulice np m6000. Mnie doprowadzało do szewskiej pasji jak po każdym założeniu koła trzeba było regulować hamulce. Hydrauliki oczywiście też ocierają ale same się regulują.

Do turystyki mimo wszytko pomyślałbym o dwóch blatach z przodu bo przy dużym obciążeniu i stromych podjazdach będzie problem.

głównie z powodu serwisowania. nie znam się wcale na hydraulikach i jakby coś się rozwaliło na zadupiu to linkę łatwiej wymienić niż wyciek oleju. choć nie wiem czy tam coś pada tak często bo jeździłem tylko na V-kach i na nich przez ponad 80 000km nie miałem ani razu awarii.

mógłbyś mi sprecyzować o co chodzi z regulacją po założeniu koła? czyli jak złapię gumę to muszę potem regulować hamulce?

Edytowane przez MajQ
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas

Hamulce hydrauliczne to tylko problemy, kolega Yan chyba nigdy nie był na dalekim wyjeździe na rowerze z sakwami. Podstawa to jak najprostsze rozwiązania jak najbardziej typowe i łatwe w naprawie. Hamulce BB7MTB to świetny wybór.

Edytowane przez leejoonidas
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 lata ujezdżania mtb w tym ebike z 30tys najechane. Wiele gleb i kraks. Dużo rzeczy sie sypalo ale hydrauliki nic. Predzej linke w mechanicznych bedziesz musial przeserwisowac. Poza tym baaardzo dobbrze pamietam dlugi zjazd na pozyczonym mtb z mechanicznymi. Paluchy nie wyrabialy.

Rozwaz 2 blaty z przodu bez przerzytki. Ja tak mam 40+24 i chwale. W razie potrzeby zrzucam butem potem wbijam reką nawet bez schodzenia. Dobra opcja na okazjonalne uzycie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas
23 minuty temu, MajQ napisał:

mógłbyś mi sprecyzować o co chodzi z regulacją po założeniu koła? czyli jak złapię gumę to muszę potem regulować hamulce?

Nie wiem czy to jest przypadłość hamlców BB7 ale gdy ściągnąłem koło i ponownie je założyłem trzeba troszeczkę podregulować odległość klocków od tarcz, regulacja jest prosta i szybka bo za pomocą małych pokręteł na zaciskach regulujesz odległość klocków, po za tą jedną nieistotną wadą to hamulce są bardzo dobre.

Edytowane przez leejoonidas
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z opisu wynika, że do tej ramy wejdą opony max 2,0. Nie wiadomo czy zamontujesz do tego błotniki. Chyba, że nie używasz.

Same opony chyba lepiej pancerne Maratony. Chociaż jeśli nawet one nie dawały rady to może wlać mleczko do dętek? Dodatkowo uszczelni niewielkie dziurki. Sam sprawdzam to rozwiązanie ale dopiero kilkaset km więc trudno mi jeszcze wydać jakąś opinię.

Napęd 1* 11 może nie wystarczyć na górki z pełnym obciążeniem roweru. Poza tym łańcuch drogi, może być trudniej dostępny w dziczy. No i chyba zbyt delikatny i za szybko możesz go wykończyć. Radziłbym raczej napęd 2*9 oparty o Alivo/Deore. Chcesz przecież rower na wyprawy, a nie do ścigania.

Hamulce BB7 to dobre rozwiązanie. Na pewno skuteczniejsze niż zwykłe V-ki, a prostsze w obsłudze niż hydrauliki. Na co dzień te ostatnie się nie psują ale jeśli jednak przytrafi Ci się to na trasie... Po co kusić los. 

Na kołach się nie znam, a reszta to rzeczy kosmetyczne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas
13 minut temu, 365 napisał:

Napęd 1* 11 może nie wystarczyć na górki z pełnym obciążeniem roweru. Poza tym łańcuch drogi, może być trudniej dostępny w dziczy. No i chyba zbyt delikatny i za szybko możesz go wykończyć.

No tak! Łańcuch w tym układzie jest najsłabszym ogniwem ale zawsze można a nawet trzeba zabrać rezerwowy to jest ledwie 250 gramów. Co do podjeżdżania pod górki to też mi się wydawało że będzie problem na podjazdach mając tylko jedenaście biegów, ale dzięki szybkości pracy tego układu i odpowiednim doborze kasety i zębatki z przodu okazało się to błędnym myśleniem, dlatego polecam układ zębatek 30 na 11-50.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, 365 napisał:

Z opisu wynika, że do tej ramy wejdą opony max 2,0. Nie wiadomo czy zamontujesz do tego błotniki. Chyba, że nie używasz.

no błotniki nie wejdą. trzeba by cienkie opony założyć. co do rozmiaru to na kołach 29" podobno można zmieścić oponę 2,1" na tył i 2,25" na przód (ponoć na wstawionej fotce ma taki zestaw opon). i taką opcję bym sprawdził.

a co do napędu to mi trochę namieszaliście w głowie. miało być minimalistycznie dlatego spodobał mi się 1x11. gdzieś czytałem, że różnica w wytrzymałości łańcucha 9 a 11 wcale nie jest taka duża, dotychczas jeździłem 3x9 ale jak już nie pędzę to wystarczała mi 32T z przodu i pchanie pod większe górki (np jechanie na 22x32 mijało się dla mnie z celem). zresztą pewnie dużo zależy od stylu jazdy. jeżdżę raczej powoli z wysoką kadencją.

94404956_4156216401063023_8402171291972403200_o.jpg Edytowane przez MajQ
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas
39 minut temu, MajQ napisał:

a co do napędu to mi trochę namieszaliście w głowie

No tak to bywa jak zaczynają się wypowiadać i doradzać osoby które nigdy nie miały do czynienia z takim napędem w rowerze wyprawowym. Nie będę gołosłowny i napiszę że mam w posiadaniu taki rower z takim napędem jaki Ty sobie wymyśliłeś z małym wyjątkiem że rower ma koła 27,5" bo akurat taką ramę miałem w posiadaniu. Sprawdziłem własności użytkowe takiego napędu w rowerze obciążonym gratami, z racji tego że mieszkam blisko Bielska Białej  to mam bardzo dużo podjazdów i górek, polecam ten napęd za jego prostotę, minimalizm i szybkość działania.

 

Edytowane przez leejoonidas
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MajQ napisał:

choć nie wiem czy tam coś pada tak często bo jeździłem tylko na V-kach i na nich przez ponad 80 000km nie miałem ani razu awarii.

 

6 godzin temu, leszcz napisał:

Dużo rzeczy sie sypalo ale hydrauliki nic. Predzej linke w mechanicznych bedziesz musial przeserwisowac.

Jak chaszcz złapie  za wężyk i go wyrwie to śpiew jest już zupełnie inny. A na walach Wiślanych łapało niesamowicie nawet za ręce i nogi. Jak dobrze złapały to nawet gleby nie było, zawisleś tak jak złapało w pozycji na jeźdźca , krzaczory po 2m wysokości że nikogo przed nie widać, były miejsca, ze było ciemno i się człowiek zastanawiał, czy to już nie czasem noc.

Jak masz dobre linki i pancerze to zapominasz o jakimkolwiek serwisie. Triban 5 przewalone jakieś 60 tys km zero wymiany linek pancerzy, zero jakiś regulacji, a trzeba przyznać, że pancerze w tym rowerze są raczej podłe.

Zasada jest prosta- na wyprawę rower prymityw tak żeby w razie czego dało się go zreanimować na kolanie.

Bajery to pchanie się w kłopoty.

  • Lubię to! 3
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Fimala napisał:

Ja bym poszedł w Gianta Toughroad na prostej kierze z napędem 2x10 deore. Heble faktycznie mechaniki jeśli to ma być typowo wyprawówka.
https://www.giant-bicycles.com/pl/toughroad-slr-1-2020

Oczywiście szukałbym używki i indywidualnie zrobił upgrade.

to bym już wolał dopłacić do Longitude. Muirwoods teraz na nowym napędzie SLX (tu się jeszcze zastanawiam) wychodzi mi niecałe 4000zł. używek szukałem różnych ale ze względu na wzrost 193cm ciężko coś znaleźć fajnego bo zwykle 17" lub 19" na aukcjach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że muirwoods to bądź co bądź miejski rower. Toughroad to sztywne MTB i sprawdzić się dużo lepiej do celów wyprawowych niż Muirwoods.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, leejoonidas napisał:

No tak to bywa jak zaczynają się wypowiadać i doradzać osoby które nigdy nie miały do czynienia z takim napędem w rowerze wyprawowym.

Rower wyprawowy to jedno, natomiast miejsce wyprawy to już inna bajka. Skoro autor pisze o indyjskich kolca, znaczy się, że tam był. Ja nie byłem i pewnie nigdy nie będę dlatego swoje opinie na ten temat czerpię z relacji innych osób, a wynika z nich, że są rejony gdzie prym wiedzie koło 26", a o napędzie 1*11 i osprzęcie do takowego nawet nie słyszeli. I w to jestem w stanie uwierzyć gdyż sam znam mechanika rowerowego, który zatrzymał się na Tourney-u, a zamiast on mnie ja go oświecałem w kwestii napędów.

Każdy z nas patrzy po swojemu na rower wyprawowy, a niestety na przyszłym właścicielu ciąży odpowiedzialność wyboru i to on będzie musiał ponosić konsekwencje decyzji. Życzę mu żeby była słuszna :) A my możemy jedynie duuużo pisać i podsyłać kolejne pomysły. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupując nowy rower nie zakładałbym mechaników nawet robiąc super wypasioną wyprawówkę. Oczywiście założenie hydraulicznych hamulców jest bardziej skomplikowane niż mechanika bo jak miałeś V-brake czy zakładałeś przerzutki to wiesz co zrobić. Problemy wychodzą później, trzeba je regulować o czym już wspomniałem. Klamkę trzeba katować żeby wyciągnąć maxa. BB7 ma metaliczne klocki więc będzie piszczeć - nie jest to bardzo upierdliwe ale w deszczy słychać Ciebie z bardzo daleka, w zimę są głośniejsze. Co jakiś czas dobrze wymienić linki. Przedni hamulec daje radę bo linka jest krótka dobrze łapie, ale z tyłem nie jest tak dobrze. Klocki ścierają się z jednej strony bo BB7 ma jeden tłoczek.

Hydrauliki załóżmy nawet że zakłada się dwa razy dłużej to potem nie odbierasz sobie tych chwil na regulację czy wymianę linek. Ja lubię jeździć na rowerze a serwisowanie ograniczam do minimum albo wole zajmować się rzeczami które mnie czegoś uczą a nie irytują.

Jestem ciekaw ile osób faktycznie uszkodziło hamulce hydrauliczne. Rozumie że czasem można mieć pecha, ale czy jadąc na wyprawę zamykasz oczy i walisz przed siebie czy raczej widząc zjazd w krzaczorach to spokojnie na hamulcach zjeżdżasz obserwując otoczenie. Jak się ścigasz to jest większe prawdopodobieństwo że gdzieś zawiśniesz bo ciśniesz a nie zastanawiasz czy to jest odpowiednia droga.

Jak chcecie iść w całkowicie bezproblemowy system to polecam v-brake. Minusem hamulców tarczowych jest tarcza. Źle postawisz przed sklepem albo upadnie i tarcza zgięta. Problem gotowy i do tego trzeba znaleźć majstra który będzie umiał to zrobić. Pamięta żeby móc łatwo to zdemontować to zainwestuj w koła z 6 śrubami a nie center lockiem.

@MajQ zrób sobie rachunek sumienia ile raz w czasie wyprawy miałeś przygody z linkami, hamulcami czy przerzutkami i zadecyduj.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Yan napisał:

 

@MajQ zrób sobie rachunek sumienia ile raz w czasie wyprawy miałeś przygody z linkami, hamulcami czy przerzutkami i zadecyduj.

ani razu przez 16 lat nie miałem problemów.

dobra, hamulce sobie przemyślę na spokojnie. trochę nie wiem czy sobie poradzę bo kupując hydrauliki niby zalane i odpowietrzone, "gotowe do jazdy" to pewnie i tak trzeba długość przewodów dopasować czyli szlag trafił zalanie i odpowietrzenie, zgadza się?

i sprawa nr 2 - jeśli napęd miałby być 2x9 to jakie części? korba i przerzutka tylną Alivio M4000  ale już manetki i przerzutka przednia (chyba przy przerzutce nie ma znaczenia) są 3x9.
no i prawie cały czas jeździłem na LX/XT'kach więc jak to się ma pod względem kultury pracy? patrzyłem na używane XT czy SLX ale kiepsko wyglądają te dostępne teraz :)

 

Edytowane przez MajQ
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, MajQ napisał:

i sprawa nr 2 - jeśli napęd miałby być 2x9 to jakie części? korba i przerzutka tylną Alivio M4000  ale już manetki i przerzutka przednia (chyba przy przerzutce nie ma znaczenia) są 3x9.

Przede wszystkim porządny łańcuch. Connex na przykład. Jakość powala. Jak wspomniałem możesz urwać 300-400g montując korbę 2x z blatami 38T i 24T bez przedniej przerzutki i manetki. Ta przerzutka tylna alivio ma dość mocną sprężynę (żona ma w unibiku taką) dodatkowo stosując blat ok 38T narrow-wide (NW) z wysokimi zębami  nie ma możliwości żeby spadł ci łańcuch. Dodatkowo zwalniasz sobie sporo miejsca na kierownicy.

Drugi łańcuch to wg mnie zbędny balast. Wystarczy skuwasz + dodatkowa spinka. Nawet na krótszym można jechać dalej. Nawet bez tylnej przerzutki można jechać dalej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, leszcz napisał:

Nawet bez tylnej przerzutki można jechać dalej.

Jak masz ramę z hakami do naciągania to tak w innym przypadku musi być chociażby prymitywny napinacz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, kaido2 napisał:

Jak masz ramę z hakami do naciągania to tak w innym przypadku musi być chociażby prymitywny napinacz.

Skracasz łańcuch do biegu na prostą linię łańcucha i ostrożnie da się jechać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już kiedyś to przerabiałem i ostatecznie łańcuch kończył między hakiem, a kasetą.

Prosty napinacz można zrobić z bele czego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kaido2 napisał:

Już kiedyś to przerabiałem i ostatecznie łańcuch kończył między hakiem, a kasetą.

Prosty napinacz można zrobić z bele czego.

Na trasie? 🙃

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, MajQ napisał:

"gotowe do jazdy" to pewnie i tak trzeba długość przewodów dopasować czyli szlag trafił zalanie i odpowietrzenie, zgadza się?

Ostatnio zakładałem hamulce od Shimano i nie musiałem ich odpowietrzać. Jedyny problem to nabicie końcówki pancerza. Nie dostałem w komplecie żadnych narzędzi do tego więc się niepotrzebnie z tym męczyłem ale jako się udało założyć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się