elmapeto

Ocena stanu obręczy (alexrims md21)

Rekomendowane odpowiedzi

elmapeto

Cześć. Dziś mam takie pytanie do Was. Jak sprawdzić czy obręcz jest prosta nie rozplatając koła?  Chciałbym ocenić stan poszczególnych elementów koła i to mnie zastanawia.  Jasne jest to ,że mając ją luzem można sprawdzić to kładąc ja na płaskiej powierzchni z tym ,że ja jeszcze mam całe koło.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Nie za bardzo rozumiem pytanie. Obręcz nie musi być idealnie prosta bo naciąga się ją szprychami. Chcesz sprawdzić bicie góra-dół czy na boki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, elmapeto napisał:

Jak sprawdzić czy obręcz jest prosta nie rozplatając koła?

Normalnie, wystarczy zakręcić kołem.

 

2 godziny temu, Ares napisał:

Obręcz nie musi być idealnie prosta bo naciąga się ją szprychami.

Nie ma obręczy idealnie prostych, zawsze jest jakaś odchyłka, no bo przecież spaw to raz, zagięcie to 2. Spotkałem fabrycznie jajowate obręcze i fabryczne z odchyłkami bocznymi 0,5mm nawet w przypadku tych lepszych. Spotkałem też obręcze, które nie trzymały wym wew, różnica była w zakresie 1mm.

W przypadku doprowadzania do "ideału" tańszych kół, często kończy to się szybszym zniszczeniem obręczy, lub pękaniem szprych( stożki) w miejscu gdzie obręcz jest krzywa.

Dlatego,  nigdy nie wyprowadzam kół na ideal. Jestem w stanie stwierdzić gdzie obręcz ma "wady". Te "wady tak na prawdę i tak nie mają wpływu na nic, bo nierówności niweluje opona.

Podstawowe miejsce gdzie najczęściej jest wada ( odchyłka boczna, czy jajo) to spaw, drugie takie miejsce powstaje po chwili gdy ktoś wyciąga na siłę kolo - jest to wentyl.

Obręcze Alexrims( Accent) mają wspomniane na początku wady, bez odchyłek  przy szer wew.

Dodatkowo, nie grzebał bym przy tych kolach, jeżeli nie masz doświadczenia. Obręcz jest kapslowana, brak doświadczenia może w przeciągu chwili doprowadzić iż obręcz będzie nadawała się na złom ( szczególnie tył).

Edytowane przez kaido2
  • Lubię to! 1
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas
Napisano (edytowane)

Jeżeli obręcz która ma wplecione szprychy równo się kręci, bicia pionowe i poziome wynoszą kilka dziesiątych milimetra, naciąg wszystkich szprych jest równomierny, to na 85% można powiedzieć że z obręczą jest wszystko w porządku, ale pozostaje jeszcze 15% niewiadomej, dobrze jest sprawdzić czy nie występują mikropęknięcia wokół otworów w których są mocowane nyple, do tego celu przyda się mocna lupa albo jeszcze lepszy jest binokular zakładany na oko.

Edytowane przez leejoonidas
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2

Jeżeli kolo już ileś przepracowało, to pęknięcia na bank będą. Gdy nie są duże można jeszcze jeździć, jednak trzeba wziąć poprawkę iż koło robi się "miękkie". Nie ma to związku z ewentualnością, że ktoś skopał zaplot, po prostu obręcze kapslowane tak kończą. Wytrzymalsze są obręcze z kielichami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leejoonidas

No tak, obręcz jest w stanie wytrzymać różnego rodzaju zaploty, ale jak ktoś skopie naciąg i jego równomierny rozkład to wtedy można bardzo szybko załatwić prawie każdą obręcz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2

Dobrze piszesz, że prawie. W stożkach najczęściej lecą szprychy. Najczęściej, bo trafiłem raz taką, która miała proste pęknięcia ( z uwagi , że stożek) podobne jak w kapslakach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elmapeto

Koło było już kilka razy centrowane. Zawsze po czasie i tak odchylenia , teraz już dość mocne powracają. Myślałem , żeby zmienić szprychy i nyple na nowe i od nowa je zbudować. Ktoś mi powiedział , że jeśli obręcz już swoje widziała to nie nie ma to sensu.  Tak narodziło się to pytanie . Dzięki wszystkim . Chyba trzeba kupić już nowe koło.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
13 godzin temu, elmapeto napisał:

Zawsze po czasie i tak odchylenia

Obręcz wracała zapewne do swojej pierwotnej postaci. Mogło być też tak, że ktoś bicia skasował, ale nie odprężył ( to się często zdarza).

Obręcz jeżeli nie jest popękana na kapslach można reanimować, gdy jest zósemkowana. W ramach zabawy, bo doświadczenia w budowaniu kół zapewne jeszcze nie masz, możesz koło rozpleść i sprawdzić w jakim stanie jest obręcz bez obciążenia. Jeżeli chcesz się w to bawić w chwili wolnej daj znać, a opisze jak się za to zabrać.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elmapeto
1 godzinę temu, kaido2 napisał:

Obręcz wracała zapewne do swojej pierwotnej postaci. Mogło być też tak, że ktoś bicia skasował, ale nie odprężył ( to się często zdarza).

Obręcz jeżeli nie jest popękana na kapslach można reanimować, gdy jest zósemkowana. W ramach zabawy, bo doświadczenia w budowaniu kół zapewne jeszcze nie masz, możesz koło rozpleść i sprawdzić w jakim stanie jest obręcz bez obciążenia. Jeżeli chcesz się w to bawić w chwili wolnej daj znać, a opisze jak się za to zabrać.

Czy według Ciebie jest w ogóle ma sens rozbieranie  wszystkiego i zabawy z tym . To znaczy jeśli mi kupię nowe koło ,a to stare będzie leżeć to jak najbardziej mogę spróbować dla samej satysfakcji. Ponieważ mam tylko ten rower , nie chciał bym zostać na długo bez koła. Musiałbym kupić szprychy, nowe nyple, wymienić cztery łożyska,  bo już by się przydało.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2

Sens zależy od opłacalności i podejścia.

Mnie zdarza się grzebać nawet w bezwartościowym padle i to nie dlatego , że mnie nie stać - satysfakcja, nauka pod każdym względem i oczywiście zużycie do takiego stopnia, ze nikt na złomie się na to nie pokusi.

Czasu masz zapewne teraz sporo , a wiec można się na pacjencie uczyć.

Tutaj z powodu iż brak doświadczenia zostaje rozbiórka na części pierwsze, żeby obczaić o co kaman. Pierwszy raz zawsze najdłużej trwa, przeznacz na to tak z 5-6h jeżeli chodzi o rozplot, obczajanie i ponowny zaplot. O ile nyple nie są zapieczone to z jakimikolwiek zakupami bym się wstrzymał.

Rozpleć koło i na płaskiej powierzchni połóż obręcz jedna jak druga strona, jak będzie zósemkowana, będzie widać, jak będzie się rozłazić z wym wew/zew też będzie. Do określenia jaja potrzebny będzie wzornik. sznurek i a`la cyrkiel twoim przyjacielem. Zaznaczasz miejsca które wymagają ingerencji i jedziesz. Tu polecam ostrożność kawałek drewienka i gumowy mlotek. Można pomóc sobie imadłem jednak tu trzeba uważać, bo sobie można roboty narobić.

Łożyska się wymienia wtedy kiedy tego wymagają, jeżeli nie maja luzów, osłonki w dół i smarowanie. Osłonki z powrotem się zakłada.

  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.