SzajBajk

Być może najlepszy do 500 zł - trenażer Eyen Fluid Sport.

Rekomendowane odpowiedzi

SzajBajk

"Jaki trenażer do 500 zł? Jaki trenażer dla amatora? Jaki tani trenażer, by nie wypłoszyć sąsiadów?"

Oto pytania, jakie zadajecie hurtowo, zwłaszcza w porze jesienno - zimowej. "Kup używanego Elite Qubo" - to odpowiedź, jakiej wtedy hurtowo Wam udzielam ;) W ostatnich tygodniach, miałem jednak możliwość pośmigać na trenażerze polskiej marki - Eyen Fluid Sport, a wynik testu zaskoczył mnie pozytywnie.

Eyen Fluid Sport

Sama nazwa modelu tego trenażera na tylne koło wyjaśnia wszystko: Fluid znaczy - płyn, no i Sport - czyli dla entuzjastów sportów kolarskich. Mamy zatem do czynienia z trenażerem, posiadającym jednostkę oporową, opartą na komorze z płynem, co oznacza dwie rzeczy: niezłą akustykę (sąsiad Cię nie znienawidzi) oraz dosyć płynną pracę, co znacznie umila godziny spędzone na domowych treningach.

P2270618.JPGP2270620.JPGP2270623.JPG

 

Polscy inżynierowie bardzo mocno inspirowali się trenażerami marki Tacx, ponieważ Eyen Fluid Sport ma ramę niemal identyczną, co Tacx Bluematic, czy Satori. Wykonanie ramy i spawów nie wygląda tanio i za to zanotowałem w kajeciku plusik ;) Koło zamachowe nie jest ciężkie, jednak mogę Wam zagwarantować, że zapewnia ono wystarczającą bezwładność przy pedałowaniu z dowolną kadencją. Rolka, czyli punkt styku opony z trenażerem nie jest ani żelowa (jak u Elite), ani pokryta cienką warstwą metalu (jak u Tacx'a). Wygląda mi to na twarde tworzywo, które powinno wytrzymać wiele godzin. Niestety testu długodystansowego nie wykonywałem, więc o trwałości urządzenia wypowiadać się nie mogę.

P2270640.JPGP2270637.JPGP2270636.JPGP2270635.JPGP2270634.JPGP2270631.JPG

 

System mocowania znowu niemal identyczny, jak u Tacx'a - sprawdzony i działa. W komplecie otrzymujemy specjalny zacisk, ale w moim Bushido, przy tym samym mocowaniu używałem z powodzeniem adaptera na os przelotową, więc tutaj nie powinno być z tym problemu. Podstawka pod przednie koło jest dobrze wykończona od spodu i nie rysuje podłogi, choć i tak zalecam KAŻDEMU trenowanie na macie, chroniącej podłogę przed potem.

P2270624.JPGP2270627.JPGP2270626.JPG

 

Podsumowanie

Trenażer Eyen Fluid Sport kosztuje 499 zł i cenowo "leży" dokładnie pomiędzy Tacx'em Blue Twist, a Blue Matic, które posiadają opór magnetyczny i nie będą tak płynnie pracowały. W Eyenie opór rośnie wraz z prędkością koła, więc regulujemy go za pomocą przełożeń w rowerze oraz kadencji. nie martwiłbym się tutaj o treningi interwałowe - oporu na moje nogi wystarczyło spokojnie.

Zalety Eyen Fluid Sport:

  • niska cena,
  • solidna budowa,
  • zadowalająca płynność pedałowania,
  • niski poziom hałasu.

Wady Eyen Fluid Sport:

  • podstawka pod przednie koło może być przyciasna dla opon MTB,
  • bezsensowny opis przedmiotu w sklepie online (moc zależna od masy rowerzysty, brak pomiaru mocy jako zaleta...),
  • brak informacji, czy wejdą koła Boost (od razu zaczęliście o to pytać, więc prosimy o zmianę i uzupełnienie opisu produktu).

P2270633.JPG

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Co Ty Szaj... Przecież to jakiś no name... Skąd Ty to wziąłeś... Na pewno Cię przekupili... Nie jestem przekonany...

SPRAWDZAM!  

A tak na serio zabieram się za długodystansowy test tego cuda. Wspólnie zobaczymy czy dobre pierwsze wrażenie utrzyma się po całym sezonie dość intensywnego użytkowania. Przekonamy się, czy za 500zł, faktycznie można kupić dobry i solidny trenażer, który z czystym sumieniem będziemy mogli polecać innym.

Dziś przyszła paczka, tak więc... zaczynamy!

JAK PRZETRWAĆ ZIMĘ I NIE WYDAĆ MILIONÓW, CZYLI TANI TRENAŻER


Trudno jest testować coś bez punktu odniesienia. Z oczywistych względów będzie nim mój obecny trenażer. 
Jest to poprzednia wersja (różni się tylko malowaniem) Decathlonowego InRide 100, który kupić możemy za 400zł. Dokładając "stówkę" możemy kupić w CentrumRowerowe.pl  urządzenie Eyen Fluid Sport i tym samym opór magnetyczny zamienić na hydrokinetyczny. Czy warto?

IMG_20200213_191638.thumb.jpg.8d33496fc58554e4d4fedd470be17a21.jpgIMG_20200213_191548.thumb.jpg.0e0db6981160cf02f4100e4b860ef246.jpgIMG_20200213_191617.thumb.jpg.507cfd5021b85c0e5da2a93790ee9272.jpg

 

 

- Eyen jest cięższy i ma nieco szerzej rozstawione nogi. Powinien być zatem stabilniejszy. Konstrukcja BTwina jest jednak sztywniejsza i sprawia wrażenie solidniejszej. 
- Eyen w całości wykonany jest ze stali a jego dłuższe nogi ukształtowano z grubej blachy. Nie są ze sobą połączone.
- Btwin wykonany jest częściowo z aluminium. Elementy mocujące mechanizm oporowy i sam rower sprawiają wrażenie solidniejszych i lepiej dopracowanych.
- Rolki mechanizmów oporowych wykonane są z takieogo samego plastiku (Eyen ma nieco większą średnice. Ta w używanym Btwinie  ma już spore zagłębienie od opony. Jestem bardzo ciekaw czy podobne ślady zużycia pojawią się na testowanym urządzeniu...

IMG_20200213_191657.thumb.jpg.a21e42d50bbbb272c2353b8a5694e8d9.jpg

- Podstawkę pod przednie koło miałem Tacxa i... przy niej pozostanę. Jest zdecydowanie bardziej stabilna i zupełnie nieruchomo trzyma koło. Oryginalna podstawka z Decathlona jest jednak bardzo podoba do tej od Eyen, więc ten punt możemy pominąć.

IMG_20200213_193321.thumb.jpg.e5c86bccd037ec5952202489f055033e.jpg

Trenażer nie ma wyglądać, tylko działać, pora więc zaprząc Trybika do roboty!

 

IMG_20200213_192341.thumb.jpg.ec83cf608cd9be097541c2ef5883519f.jpgIMG_20200213_194053.thumb.jpg.50424a388413bb2eb96db0a951c5e535.jpg

Rower wisi około 3,4-4 cm nad ziemią. Pod tym względem wszystko jest jak najbardziej poprawne. Ramiona trenażera dość mocno rozchylają się, nieco słabiej ściskając oś. Wzbudza to mniejsze zaufanie niż u Btwina, jednak okazało się być zupełnie wystarczające. Rower jest pewnie wpięty w trenażer.

Pomimo szerzej rozstawionych nóg podczas wsiadania na rower czy mocnych sprintów na stojąco czujemy spora wiotkość, a nogi trenażera lubią delikatnie odrywać się od ziemi. Nie jest to niebezpieczne, jednak na aluminiowej ramie nie byłem w stanie tak mocno wyginać roweru na boki.

RUSZASZAMY!

Początkowo myślałem, że opór trenażera jest identyczny jak ten, który ustawiłem na trenażerze magnetycznym (próbując ustawić wartość jak najbardziej zbliżoną do realnej jazdy).
Przy kadencji 90 RPM utrzymywałem prędkość 30km/h i puls na granicy II i III strefy. Po kilku minutach jazdy pulsometr dał mi znać, ze się mylę

Opór mechanizmu hydrokinetycznego jest przy tej prędkosci większy. Żeby utrzymać puls na wodzy zmuszony byłem zrzucić przełożenie i tym samy zmniejszyć śednią prędkość o około 3km/h, przy zachowaniu tej samej kadencji. Fizyka jazdy na tym mechanizmie jest jednak bez porównania lepsza i bardziej realna od trenażera magnetycznego. Najmocniej czujemy to podczas interwałów. Na urządzeniu magnetycznym w czasie sprintu na stojąco, na najcięższym przełożeniu dokręcałem pod 50km/h. Tutaj 40 km/h to absolutny szczyt moich możliwości. Brak tchu i piekące uda. Zwięszenia kadencji czy prędkości w sposób niezwykle płynny, ale bardzo stanowczy zwiększa opór urządzenia, i to jest naprawdę świetne. Kręcąc do tej pory bałem się, że warunki jazdy są tak sztuczne, że kiedy wyjadę na asfalt, będę o wiele słabszy niż mógłbym się spodziewać. Tutaj takiej obawy nie mam. Ta maszyna rzuca mi wyzwanie i wyznacza granice, które mam ochotę przesuwać!

GŁOŚNOŚĆ

Czy trenażer hydrokinetyczny jest faktycznie cichszy od magnetycznego?
... i tak i nie.

Generalnie mechanizm JEST CICHY. O ile przy prędkości ok 25km/h różnica jest zauważalna,  o tyle przy 40km/h jest miażdżąca! 

Trenażer magnetyczny zwiększa swoja głośność wraz ze wzrostem prędkości. Dźwięk wydawany przez urządzenie hydrokinetyczne jest jednostajny bez względu na to jak szybko pedałujemy.

Wykonałem dziś godzinną jazdę z kilkoma tempówkami. Próbowałem sprintów, interwałów z większą mocą i z wysoką kadencją. Wszystkie te zadania wymagały ode mnie zdecydowanie większego wysiłku i były nieporównywalnie bliższe jeździe na zewnątrz, niż na trenażerze magnetycznym.

IMG_20200213_215139_754.thumb.jpg.beb0b73921a0254c5f39465f2c6c6729.jpg

Odpowiadając na postawione na początku pytanie - TAK, warto jest dopłacić do trenażera z oporem hydrokinetycznym. Będzie bardziej wymagający, bardziej realnie odda warunki jazdy po szosie i będzie dużo cichszy.

 

W tym miejscu chciałbym zakończyć ten tekst. Niestety nie mogę tego zrobić  Celowo w podsumowaniu użyłem słów "Będzie" a nie "Jest". Tym z Was którzy mnie znają nie muszę mówić, że jestem nieco...pechowym typkiem  Urządzenie które do mnie trafiło posiada drobną wadę fabryczną, która uniemożliwia długodystansowy test.

Koło zamachowe nie pracuje w osi trenażera, tym samym działa jak silniczek wibracyjny montowany w smartfonach:

 

Pod czas jazdy generuje niewielkie drgania, które skutecznie tę jazdę uprzykrzają. Czuć je na wszystkich punktach styku z rowerem. Na tyłku, stopach i chyba najbardziej na kierownicy. Mamy wrażenie jazdy po bardzo gładkim, ale jednak bruku, lub po wyjątkowo szorstkim asfalcie. Wibracje generują również dość niski ale uporczywy dźwięk, który pomimo użycia bardzo grubej i ciężkiej maty antywibracyjnej pod pralkę, niesie się po całym domu.

Żona powiedziała, że w czasie mojego treningu na dole w szafce trzęsły się szklanki. Jestem przekonany, że jest to typowa choroba wieku młodzieńczego. Bardzo ciekawi mnie kultura pracy sprawnego trenażera.

Tak więc zupełnie przewrotnie - długodystansowy test urządzenia rozpoczniemy od jednej z najistotniejszych i mającej ogromny wpływ na podejmowanie przez nas decyzje zakupowe kwestii.

Sprawdzimy, jak przebiega proces reklamacji

CDN...

 

  • Lubię to! 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź

A Zwifta da się do tego podczepić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
A Zwifta da się do tego podczepić?
Trenażer nie jest Smart. Zwift może więc pracować w oparciu o czujniki montowane na rowerze. Ja mam puls, kadencję i prędkość więc dało by się. Niestety w tym sezonie nie mam takiej możliwości :(
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Znając twoje szczęście to dostałeś jedyny uszkodzony egzemplarz :) .

Szkoda, że ten trenażer nie pojawił się jesienią. Teraz wolę jazdę na zewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1

Dystrybutor przysłał kuriera po trenażer. Czekamy na dalszy rozwój wypadków...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.